kobieta na rowerze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 16:50
Drogie panie, jak sobie radzicie z jazda na rowerze? Moze pytanie brzmi
glupio ale mam na mysli to, ze po 3 dniach jazdy na rowerze - i to po
godzinie dziennie, nie wiecej - mam okolice intymne mocno zaczerwienione, sa
bardzo ciemne, prawie sine. A minelo juz dwa dni!! Czy mozna jakos zlagodzic
taka reakcje na rower? Co bedzie w wakacje kiedy planowalam spedzac po kilka
godzin dziennie na jezdzie a i wtedy tez nie bedzie np. zawsze mozliwosci
zeby od razu po zejsciu z roweru wziac prysznic itp.
    • diastema Re: kobieta na rowerze 11.04.05, 16:58
      po tygodniu jezdzenia sie czlowiek przyzwyczaja. mozesz tez zmienic siodelko.
    • very_martini Re: kobieta na rowerze 11.04.05, 17:13
      Zainwestuj w porządne siodełko z amortyzatorami. Ja miałam problem z potówkami
      na pupie, i już nie wiem, co gorsze, bo na basenie przez to ze 2 miesiące nie
      byłam, znim wpadłam na to, żeby kupić zasypkę dla dzieci...
      A na "tamte"smile rejony mozesz sobie zafundowac na przykład nasiadówkę z nagietka.

      16%VOL
      22%VAT

      takie tam... forum homeopatia
    • Gość: .. Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 08:06
      1. pupa się po czasie przyzwyczaja i już nic nie boli.
      2. są takie specjalne spodenki do jazdy na rowerze z wkładką żelową która chroni tyłek.
    • Gość: hmmm Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 08:36
      Hmmm... a co jeśli "te miejsca" bardzo się pocą podczas jazdy?? Zwłaszcza latem
      podczas upałów. Zsiadam z roweru i mam mokre majtki! Próbowałam używać wkładek
      higienicznych, ale nie sprawdzały się podczas jazdy, było zbyt niewygodnie z
      nimi.
      • Gość: .. Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:30
        są też gatki ułatwiające odprowadzanie potu... najlepiej zapytać w sklepie sportowym.
      • an_ni Re: kobieta na rowerze 12.04.05, 11:13
        o rany to normalne, siedzisz tylkiem na siodelku (watpie zeby bylo skorzane)
        i myslisz ze sie nie spocisz??!
        nie nos obcislych i jasnych spodenek i nie bedzie klopotu
        no chyba ze wybierasz sie na parade a nie na rower
      • very_martini Re: kobieta na rowerze 12.04.05, 13:44
        Dla mnie to jest problem nie do przeskoczenia, bo pewnie można się zasypywać
        jakimiś zasypkami, ale wydzielania potu w czasie wysiłku nie należy tamować. W
        sumie, krótka piłka - nie chcesz mieć mokrych majtek, to nie jeździsz.

        16%VOL
        22%VAT
        • Gość: M.M. Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:48
          A czy nie ryzykuje się wtedy złapania jakiejś grzybicy??? Wiadomo, grzyby lubią
          wolgotne środowisko, pot...
          • Gość: M.M. Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:50
            "wilgotne" miało być, nie "wolgotne"
    • Gość: Mikmik Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:51
      A mnie kolezanka nastraszyla ze od jazdy na rowerze zrobily sie jej obrzydliwe
      hemoroidy... a z tego co wiem to z niej mozno niedzielny rowerzysta - ot jakas
      wycieczka za miasto w wekend i tyle. Czy to rzeczywiscie moze byc od roweru?
      wyglada na to ze to strasznie niebezpieczny sport smile poty, zaczerwienienia,
      hemoroidy... ratunku, chyba jednak nie kupie tego roweru i zostane przy
      silowni!?
      • Gość: Beata Re: kobieta na rowerze IP: *.sggw.waw.pl 12.04.05, 16:05
        A ja "robię" na rowerze po 2000 km rocznie (jednorazowo 30-100 km) i problemów
        żadnych nie mam. Siodełko mam super twarde. Pozdrawiam!
        • Gość: Kama Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 14:10
          jestes Zelazna Dama smile
        • Gość: ktoś Re: kobieta na rowerze IP: *.chello.pl 06.05.05, 14:48
          Ja też nigdy nie miałam żadnych problemów a jeżdżę duzo.
          • Gość: acha Re: kobieta na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 17:45
            Mnie po rowerze tak boli miejsce intymne, że nie pozwalam na zadne pieszczoty,
            orgazm wtedy wykluczony. Odchorowuję jakieś 2-3 dni i wracam do normy. Ale
            pewnie to nie nowość, wy pewnie też tak macie. Moze rzeczywiście codzienne
            treningi "hartują"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja