Dodaj do ulubionych

Cholecystektomia

16.04.05, 21:49
Na pewną są wśród Was te, które przeszły zabieg usunięcia pęcherzyka
żółciowego. Baaardzooo proszę abyście podzieliły się ze mną swoimi
doswiadczeniami po zabiegu. Czy stosujecie dietę wątrobową? Jak się ogolnie
czujecie bez woreczka, czy macie jakieś objawy ze strony układu trawiennego?
Jak zachowuje się wasza waga? Bo ja niestety przytyłam, nie stosuję diety i
czuję że mam wątrobę. Czasem żałuję, że dałam się namówić na ten zabieg, ale
po prostu słuchałam lekarzy. Chyba bym wolała mieć kolki niż to co w tej
chwili przechodzę. A do diety kurczę nie moge się zmobilizować. jem może i
nieszkodliwe potrawy, ale za to dużo i dlatego moja waga idzie w górę. Staram
się chyba sobie udowodnić, że ciąglę mogę jeść i żyć normalnie po choli, ale
niestety... :-< jeszcze raz proszę o wasze doświadczenia.
Pozdrawiam i wszystkim zdrówka życzę?
Obserwuj wątek
    • super.kinia Re: Cholecystektomia 16.04.05, 22:08
      a dawno temu mialas operacje? ja żyję bez woreczka prawie 4 lata i jak po 8
      miesiącach odstawilam diete - poczułam ze wszystko moge i nic nie boli, to
      troche zabolało dobicie w lustrze +9kg... szkoda gadac

      ale teraz jem prawie wszystko (nie moge pic alkoholu) i utrzymuje wagę 52-53kg.
    • calineczka79 Re: Cholecystektomia 17.04.05, 00:41
      Ależ oczywiście że są. Nie ma co panikować życie bez pęcherzyka to nie
      kalectwo! Ja już sobie radzę 8 lat i nie narzekam. Dieta owszem po operacji
      żeby dać czas na wygojenie i dojście do formy ale już nawet zapomniałam kiedy
      to było - teraz jem wszystko (nie mogę tylko surowej cebuli, czosnku i pora -
      ale to sprawa indywidualna). Nic mnie nie boli (no chyba że rzeczywiście
      przesadzę ze smakołykami to troche zgaga dokucza (ale sądzę że to wcalanie nie
      dlatego że nie mam pęcherzyka). Waga jak sama zauważyłaś za dużo sobie
      pozwalasz więc nie dziwne że tyjesz (to nie wina braku pęcherzyka a raczej
      braku umiaru - ja też jak już poczułam się zdrowa zaczęłam nadrabiać ale już
      jest ok). Żałujesz? Dziwne - widocznie jeszcze tak bardzo Ci nie dokuczało - ja
      swojego miałam już serdecznie dość (mało przez niego nie przeszłam na 2 stronę)
      także nie tęsknię smile. No i dobrze że starasz się żyć normalnie - bo możesz jak
      pisałam to nie kalectwo smile


      PS. Kochani to jest pęcherzyk żółciowy - kiedys miałam zabawną historię
      związaną z nazywaniem tego organu woreczkiem smile Dr stwierdził że woreczek to
      ma facet ale w troszkę innym miejscu smile i od tej pory pamiętam jak nazywać ten
      organ smile

      I jeszcze jedno pytanko - miałyście laparoskopię?
      • super.kinia Re: Cholecystektomia 17.04.05, 10:49
        ja mialam laparoskopię i nigdy nie żałowałam tej decyzji. A wiesz że, co do
        pora i cebuli mam podobnie, szkoda tylko że jak juz napisalam alkoholu nie
        moge pic, ale ratuje to moje szare komórki smile
        pozdrawiam.
        • calineczka79 Re: Cholecystektomia 17.04.05, 15:52
          U mnie niestety były komlikacje więc bez cięcia się nie obyło sad. Pytałam bo
          ostatnio na forum ludzie polecają żeby jednak kroić - trochę to dla mnie
          dziwne - po co skoro można laparoskopowo?

          Co do pora i cebuli - można bez nich żyć smile. U mnie z alkoholem nie ma
          problemu chociaż nigdy z tym nie przesadzałam ani ilościowo ani zbyt często wink
          ale jak mam ochotę to nic się nie dzieje.
          • super.kinia Re: Cholecystektomia 18.04.05, 11:03
            calineczka79 napisała
            > ostatnio na forum ludzie polecają żeby jednak kroić -

            a dlaczego? ja nie spotkałam sie z takimi opiniami - jak dla mnie laparuskopia
            to najlepsze rozwiązanie - szybko wróciłam do formy i blizny minimalne
            • calineczka79 do super.kinia 18.04.05, 19:42
              Też tak uważam!!! U mnie się nie udało ale cóż zdarza się. Ludzie piszą że
              lepszy dostęp i posprawdza więcej można ale dla mnie to banały bo jak dobry
              lekarz to i laparoskopowo sprawdzi co trzeba i jeśli będzie konieczność
              przejścia na tradycyjną operację to przejdzie i już (jak u mnie).

              PS. jak znajdę ten post to zamieszczę linka smile
    • ja27-09 Re: Cholecystektomia 18.04.05, 09:25
      Dzięki dziewczyny za odzew. Sądząc po waszych opiniach muszę po prostu zmienić
      dietę, a przede wszystkim ją ograniczyć. To tylko wyjdzie mi na zdrowie. Zabieg
      miałam w styczniu 2004 r. metodą laparoskopową. Nie było powikłań, bez problemu
      po 3 dniach wróciłam do domu. Niedawno w rocznicę zabiegu, robiłam sobie
      kontrolne USG i wyglada no to, że wszystko jest w porządku. Ale dietę po zabiegu
      trzymałam może dwa m-ce i wróciłam do poprzedniego trybu odżywiania. To był
      chyba błąd. Teraz jak zjem coś ciężkostrawnego (fasolki po bretońsku już nigdy
      nie tknę), to czuję kłucie w prawym boku. Alkohol o dziwo mi nie szkodzi,
      aczkolwiek piję go w nikłych ilościach (słaba głowa i brak okazji). Cebuli i
      pora nigdy nie lubiłam, więc staram się i tego unikać. Nie pijam gazowanego, ale
      od kawy nie stronię, a poza tym lubię ziołowe herbatki. Patrząc na zalecenia
      dietetyczne przy schorzeniach wątroby, to wiem jedno, nie wolno jeść tego co
      najbardziej smakuje. Pozdrawiam Was serdecznie smile) i mam nadzieję, że nasze
      troby pozostaną zdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka