Dodaj do ulubionych

chlamydia czy coli?

13.08.05, 21:24
Witam, po raz pierwszy na forum, i bardzo prosze o radę.
Moje problemy z nawracjacym zapaleniem pecherza trwaja juz od roku i po
kolejnych wizytach u lekarzy i kolejnych antybiotykach, które nie bardzo
przynoszą efekt tracę juz nadziejesad
Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale sam początek dziwnie zbiegł sie w
czasie z rozpoczęciem współzycia,niestety... Dostawałam standardowo furagin,
tony furaginu. Ktoś zasugerował przebadanie sie pod katem chlamydii
trachomatis, ale wynik z krwi wyszedł negatywny. Z posiewu moczu z kolei
wyszło ze przyczyna jest E.coli- 10^6, wiec jadłam: cipronex, nolicin,
amoksiklaw, biseptol..no i oczywiscie furagin profilaktycznie, a potem
ginjal.Ulga rzeczywiscie byla odczuwalna(pieczenie przy oddawaniu moczu
minelo, ból nerki również, mocz stracił ten intensywny zapach) jak brałam
antybiotyki..Niestety powtorny posiew znow wykazał coli i faecalis.. uncertain moja
lekarka własciwie sie poddała, i wiosna tego roku skierowała do nefrologa.
Pani nefrolog pierwsze co ,to kazała powtórzyć badanie na chlamydię,zanim
zaczniemy leczyc cokolwiek innego, ale próbkę trzeba pobrać z cewki(!), jako
ze wynik z krwi jest niewiarygodny.. no i rzeczywiście, w materiale pobranym
z cewki wykryto chlamydię. no wiec zaczelo sie leczenie chlamydii -
standardowo 3tyg doxycykliną, potem jednorazowo 1 gram sumamedu. partner
równiez był leczony. znów wszystko było pieknie, miałam odczekac jakis czas i
powtórzyc wynik na obecnosc chlamydii ale nie zdążyłam...dolegliosci wrocily,
wiec potem jeszcze 2 tyg Rulidu, w czasie ktorego nie odczulam zadnej
poprawy, ale jako ze lekarka nieosiągalna na urlopie, wzielam calosc. przy
okazji wizyty u ginekologa, zapytałam co on o tym sadzi, na co odpowiedzial
mi ze jego zdaniem mam niedoleczona e.coli bo co do tej chlamydii to on
wogóle nie jest pewny, bo z identyfikacja tej bakterii sa jakies powazne
problemy metodologiczne (???? przeciez wymaz z cewki mial dawac gwarancje!)
Doradzil powtorzyc posiew moczu, wyszlo znow e.coli 10^6. Teraz wzielam
pierwsza dawke szczepionki urovaxom(10dni) wraz z oflodinexem (5dni)
(+clotrimazolum w globulkach+lactovaginal) DO tego urinal,w planach na
dłuugo. mam odczekac 2-3dni zeby móc powtórzyc posiew. czesc objawów
ustąpiła, został liczony juz chyba w miesiacach ból nerki, moze nawet nie
zawsze ból, tylko taki ucisk, i takie dziwne uczucie, nie wiem jak to opisać,
mrowienia (?) w cewce moczowej, odczuwalne najczesciej po opróznieniu
pecherza. jak znam swoje cialo, to wiem ze normalne toto nie jest, wiec
pewnie to nie koniec przygód uncertain
wiec pytanie: Co mam robić? powtorzyc posiew moczu, to oczywiste.. ale co
dalej, zakladajac ze moje przeczucia sa trafne? co z chlamydia? lekarka poki
co odradzila powtorzenie badania.. czy sa jakies dodatkowe badania ktore
powinnam zrobic? co od strony ginekologicznej - czy zrobienie posiewu z
szyjki macicy ma jakis sens? czy moze w czymkolwiek pomóc? co z leczeniem
partnera?
lub moze z innej strony, czy ktos odniósl sukces po długotrwałej walce z
chlamydią i/lub coli? JAK ?

pozdrawiam smutno,
e
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanna Re: chlamydia czy coli? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 13.08.05, 23:00
      Witaj
      Ścieżka mojej choroby jest niemal identyczna - tyle że ja użeram sie z
      zapalniem pęcherza od 1,5 roku... I też (chyba) na tle bakteryjnym - najpierw
      dłuuga walka z enterococcusem faecalisem (wytrzebiony niedawno dopiero
      bakteriofagami, żadnej gwarancji, że nie wróci...), jeszcze przedtem walka z
      e.coli (3 miesiace uro-vaxomu + antybiotyki), a w międzyczasie chlamydia -
      oczywiście dodatnia sad( Po moich doświadczeniach mogę Ci powiedzieć z sporym
      przekonaniem, że te dolegliwośći są spowodowane raczej e.coli niż chlamydią -
      często robiłam równoległe posiewy i nawet nie mając chlamydii, wciąz miałam te
      same objawy chorobowe, powodowane przez zasiedlające mnie inne paskudztwa sad(
      Obecnie walczę znowu z e.coli - był rok spokoju, teraz wróciła, więc już
      zaopatrzyłam sie w uro-vaxom i jem antybiotyki. E.coli oraz enterococcus to
      bakterie odbytowe - jeżeli znalazły sie w cewce, to niemal na 100 % są też w
      pochwie - po prostu przywędrowały sobie tą trasą z odbytu. Tak wiec źródłem
      zakażeń układu moczowego jest zainfekowana pochwa - jeśli chcesz sie w tym
      upewnić, zrób równoległy posiew z cewki i pochwy. Co do chlamydii - jest bardzo
      dużo wyników fałszywie dodatnich, jedyne wiarygodne badanie w tym kierunku to
      badanie genetyczne PCR, koszt ok. 70 zł, robią tylko w nielicznych
      laboratoriach (też wymaz z cewki lub pochwy). Co do nieustannych zakażeń - być
      moze masz upośledzony układ immunologiczny, podejrzewam cos takiego u siebie,
      gdyż mój organizm nie potrafi już obronić się przed żadnymi bakteriami
      samodzielnie, a antybiotyki dodatkowo obniżają odpornośc i to takie błędne
      koło... Nie mam niestety żadnej konkretnej rady - nie umiem pomóc skutecznie
      sobie, lekarze też tego nie potrafią, ale wciąz próbuję, czytam, chłonę nową
      wiedze, próbuję różnych leków i terapii. Podstawą są regularne wymazy z cewki i
      szyjki macicy oraz celowane antybiogramy, choć niestety po takim okresie
      chorowania nawroty to chleb powszedni sad( Nie daj sie zwariować chlamydią,
      zwłaszcza że te "zwykłe" bakterie też potrafią narobić dużo złego - częstym
      skutkiem długotrwałych, nawracających infekcji e.coli i enterococcusem jest
      bezpłodność sad(( Pozdrawiam i sorki za epistołę wink P.s Dla chlamydiozy
      występują objawy specyficzne, pojawiające sie w większości przypadków razem z
      dolegliwościami ze strony układu moczowego - np. ból oczu oraz stawów (zespół
      Reitera), wyraźnie bolesna cewka itp. - zaobserwuj, czy to Twoje dominujące
      problemy.
    • miskiak Re: chlamydia czy coli? 14.08.05, 09:42
      wielkie dzieki za szybką odpowiedz. Wiem ze pewnosc da tylko powtorzenie
      posiewów, ale to jeszcze potrwa..
      Z tego co napisalas wynika jednak, ze jest nadzieja.. mam jeszcze tylko
      pytanie: czy powtórny wynik posiewu moczu po pierwszej serii urovaxomu juz
      wyszedl u CIebie jałowy? czy moze nie mam co oczekiac cudu i efekt odczuje
      dopiero po jakims tam czasie/kolejnych dawkach? walcze z tymi cholerstwami juz
      tak długo ze w koncu chcialabym widziec skutek.. tym bardziej ze antybiotyki to
      nie taki cud-miód, a po tylu różnych antybiotykach, bo w miedzyczasie leczylam
      tez górne drogi oddechowe (siadło na całej linii...wiec jak to szlo z tą
      odpornością wink, to niedlugo bede musiala leczyc jeszcze watrobe..
      co do chlamydii, ten wynik pobrany z cewki robiony był metodą
      immunofluorescencyjną, wiec chyba znów nie to.. szkoda tylko ze oba badania,
      najpierw z krwi a potem z cewki zlecili mi lekarze, tylko ze płacic juz
      musiałam sama, bo nie sa refundowane. wynika ze zeby ostatecznie dowiedziec sie
      czy ja wogóle mam chlamydie musze zrobic jeszcze ten PCR.. co do reszty
      objawów.. nie mam bólu oczu ani stawów, tylko ta cewka wlasnie, choc bólem bym
      tego nie nazwała..
      a co do tego, ktora z bakterii jest gorsza, sama nie wiem, nieleczona chlamydia
      tez prowadzi do bezplodnosci.. cóz trzeba wyleczyc obie, bo kazda z nich mozna
      kiedys zarazic dziecko. a o coli slyszalam ze jak nie wylecze przed to mi
      sie 'rozhula' w czasie ciazy uncertain

      pozdrawiam,
      e
      • Gość: olcia Re: chlamydia czy coli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 10:30
        dziewczyny jeju ja nie wiem czy nie mam tego samego co wy...odkad zaczelam
        wspolzyc czuje sie zle,na poczatku stosunku odczyuwam bol jakby od cewki
        moczowej,wlasciwie to pieczenie.a teraz mam ciagly problem z pecherzem,do tego
        mam oslabione miesnie,zawroty glowy nawet sie zdarzaja...furagin nic nie
        daje.tez akurat lecze sie bo jestem przeziebiona antybiotykiem amotaks ale
        nadal czuje sie zle...odczuwam jakby bol jajnika i watroby..hmm nie wiem to
        raczej takie "czucie"tych narzadow i delikatne klucie...zaczynam sie
        martwic...dzis zauwazylam w swojej wydzielinie jakby malutkie "niteczki"
        krwi...,zazywalam tabletki diane 35 i odlozylam 2 tyg temu i to moj pierwszy
        normalny cykl bez tabletek...ja juz nie wiem co to...
        • vecka Re: chlamydia czy coli? 14.08.05, 10:58
          Hej,

          meczylam sie tez 2 lata z pecherzem i tak:
          Urovaxom jest szczepionka( tylko na coli), a nie antybiotykiem i efekt bedzie
          widoczny po dluzszym czasie, nie tak szybko jak po antybiotyku, bo organizm
          dzieki tej szczepionce sam musi sie nauczyc zawalczac coli.
          Moga byc jeszcze przyczyny anatomiczne, np. jakies uchylki w pecherzu, gdzie sie
          zatrzymuje mocz i mnoza sie bakterie, jakis kamien w nece, gdzie mocz sie
          zatrzymuje i sie mnoza bakterie albo refluks, mocz sie cofa z pecherza do
          moczowodow, ale to raczej malo prawdopoodbne.A robione bylo USG?
          Mysle, ze skoro juz tyle antybiotykow zjadlyscie i to wraca, to moze lepiej isc
          np. na akupunkture sie wybrac i tym sposobem wzmocnic organizm, u mnie
          akupunktura pomoga bardzo skuteczenie, juz kilka lat mam spokoj. nie byl to
          efekt blyskawiczny, ale gdzies tak po 4 miesiacach mialam juz spokoj i do dzis
          jest wszytko ok.
          Moja rada to duzo pic, bardzo duzo i czesto sikac, bakterie wtedy nie moga sie
          tak szybko mnozyc.
          z ziol polecam mącznice lekarska, pic jak w ulotce, bardzo skuteczna, ale trzeba
          byc systematycznym.
          Po sknczonej kuracji antybiotykowej robic posiew moczu najmniej 3 tygodnie po
          skonczeniu antybiotyku, bo inaczerj posiew wychodzi falszywy.
          Pozdr.
          • mama_marty Re: chlamydia czy coli? 14.08.05, 11:36
            Jeśli są nawracające zapalenia pęcherza to świadczy to też o infekcji pochwy i
            leczenie powinno przebiegać jednoczesnie i tu i tu.

            Antybiotyki potrafią narobić niemal więcej szkody niż pożytku. Tak jak już
            wcześniej któras poprzedniczka pisała, antybiotyki wyjaławiaja organizm i o
            kolejna infekcje znacznie łatwiej.

            Proponuję zainteresować się homeopatią i udać się do dobrego homeopaty (tylko
            trzeba pamietać, że homeopatia wynaga systematyczności).

            Pozdrawiam, mama_marty
          • Gość: Joanna Re: chlamydia czy coli? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 14.08.05, 15:11
            Vecka - z jaką częstotliwością miałas "sesje" akupunktury (tzn. ile razy w
            tygodniu)?Myślę już o tym od jakiegoś czasu, ale na razie szukam we Wro
            specjalisty w tej dziedzinie i gromadzę fundusze - za zabieg płaci się ponoć
            ok. 25-30 zł...
            Co do nawrotów choroby, podejrzewam też, że swoje moga robic hormony - ja mam
            totalnie zaburzoną gospodarkę hormonalną i co za tym idzie problemy z
            miesiączkami, jajnikami itp - moze to sie jakoś wiąże? Tylko żaden lekarz nie
            chce zgłębić tego tematu i pogłówkować sad(
            Jesli chodzi o Uro-Vaxom, moim zdaniem przy takich nawrotach zakażeń jest
            sensowne zażywanie go przez te 3 pełne miesiące - spory koszt finansowy, ale mi
            rok temu rzeczywiście pomogło, szkoda tylko, że czasowo... A partnera też
            trzeba podręczyć i równolegle leczyć i na posiewy wysyłać - głównie posiew spod
            napletka, a jak chlamydia, to oczywiscie cewka... Ale po badaniu uciekać od
            niego jak najdalej, bo mój miał mord w oczach - pobieranie wymazu z cewki do
            PCR było bardzo, ale to bardzo nieprzyjemne...
            Pozdrawiam i życzę zdrówka dużo smile
            • miskiak Re: chlamydia czy coli? 14.08.05, 18:05
              Joanna, dopiero teraz zauwazylam (o ja spostrzegawcza!) ze my z tego samego
              miasta jestesmy,i jesli pop. w Twoim IP to poczatek nazwy osiedla, to nawet
              jestesmy sasiadkami wink W zwiazku z tym pytanie, u kogo sie leczylas, kogo
              mozesz polecic/odradzić, i gdzie we wroclawiu robia badanie na chlamydie metoda
              PCR ? bede dzwonic pewnie i tak po roznych klinikach, zwlaszcza ze ceny tez
              pewnie beda rózne, no ale długi weekend mamy..
              Urovaxcom oczywiscie bede brala przez 3 mce, ale dopiero wtedy posiew wyjdzie
              jałowy? tak sobie mysle, ze te wszystkie -vaxomy to maja wlasnie roczny okres
              działania.. jesienia 2003 brałam bronchovaxom, na górne drogi oddechowe, bo to
              do tej pory byla moja glowna slabosc, ale zeszlej jesieni juz nie bylam na tyle
              przewidujaca zeby to powtorzyc, i pod tym wzgledem ta zima byla dla mnie
              katastrofalna, zwlaszcza ze musialam leczyc sie na 'dwa fronty'. dzieki temu
              stałam sie ulubiona klientka w osiedlowej aptece, a niespecjalnie mi na tym
              zalezalouncertain
              aha, myslalam ze partner bedzie robil posiew moczu a nie spod napletka, czy tzn
              ze te drugie badania sa bardziej wiarygodne? i pewnie nie robia ich w
              osiedlowej przychodni? a o tym PCR..cóz...pewnie sie bedzie czegos spodziewal,
              bo ja przed swoim pobraniem z cewki tez strasznie sie balam, slyszac ze nie
              nalezy do najprzyjemniejszych...w sumie nie bylo czego, bo nie bolalo.. chyba
              ze u mezczyzn jest inaczej...albo sa delikatniejsi wink

              pozdrawiam,
              e
              • Gość: Joanna Re: chlamydia czy coli? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 14.08.05, 22:07
                To skoro mam obsmarować wrocławskich konowałów wink, to moze podaj maila i
                napsiszę na priv... Pozdrawaim, J.
                • miskiak Re: chlamydia czy coli? 14.08.05, 22:48
                  miskiak@gazeta.pl
    • goossia Re: chlamydia czy coli? 15.08.05, 12:05
      Dziewczyny! Jak sie ciesze, ze tu trafilam! Lekarze podejrzewaja, ze jestem
      hipochondryczka, a ja naprawde cierpiesmile U mnie wszystko zaczelo sie rok temu,
      i to nie od normalnego stostunku, tylko od pettingu...... Dziwne dolegliwosci,
      nie bol, nie swedzenie, tylko takie uczucie dyskomfortu w calej pochwie i cewce
      moczowej. Moj gin, nawiasem mowiac doskonaly specjalista, sprawdzil mi ph w
      pochwie, bo twierdzil, ze to taki pierwszy podstawowy objaw, ze cos sie dzieje
      nie tak. Wyszlo doskonale. Co do chlamydii to powiedzial, ze badania sa
      kosztowne a wyniki na tyle niewiarygodne, ze najlepiej bedzie od razu wziac
      antybiotyk. Poniewaz zbieglo mi sie to z czyms innym, dostalam ciprobay 500,
      chyba z 4 opakowania pod rzad. Nie pomoglo. Wiec gin pobral mi probke do
      posiewu z cewki moczowej. Zadnych bakterii! A ja wciaz czuje sie zle.
      Zaobserwowalam, ze podczas siusiania jest mi lepiej, ale ogolnie pobyt w
      toalecie zaostrza objawy..... W zwiazku z tym mniej pije, zeby tak czesto nie
      biegac do wucetu....Gorzej mi tez jak nosze swoje ulubione spodnie
      biodrowki.....Cholera, co robic? Posiew z pochwy? Skoro mam objawy w cewce i
      pochwie, a tam nic nie wyszlo, to moze to wytwor mojej chorej wyobrazni? Myje
      sie od lat lactacydem, wiec to nie wina higieny..... Blagam, podpowiedzcie
      cos.....
      • miskiak Re: chlamydia czy coli? 15.08.05, 16:47
        hmm, jedyne co wydaje mi sie rozsadne w Twojej sytuacji to kolejne badania lub
        konsultacje z innymi lekarzami.. ten ciprobaj to na chlamydie mial byc? bez
        sprawdzenia? tak w ciemno? no nawet jesli faktycznie z identyfikacja chlamydii
        sa niejakie problemy, to z drugiej strony faszerowanie antybiotykami przez
        wiele tygodni "na zaś" troche mnie przeraza. ja zrobilabym jednak ten wymaz pod
        katem chlamydii (nie taki zwykly tylko wlasnie pod ta konkretna bakterie) no i
        posiew moczu, wymaz z szyjki macicy, jesli jeszcze nie robilas..
        i chyba ograniczenie plynow to nienajlepszy pomysl, tak na chlopski rozum..
        przy wszelkich tego typu problemach zawsze zalecaja duzo pic i duzo sikac :]
        a do tego wzroku lekarzy "znowu sobie pani cos uroila" trzeba sie przyzwyczaic.
        zlać, i wrocic oknem smile w moich 'przygodach' jak mowilam ze jestem
        niedoleczona, to zawsze mialam racje. w koncu to Ty znasz swoje cialo
        najlepiej, i jesli kiedys czegos nie odczuwalas, a teraz tak, to znaczy ze nie
        wszystko jes ok. nie dawaj sie zbyc, jakby nie bylo,w koncu za to placisz!

        pozdrawiam,e
        • goossia Re: chlamydia czy coli? 15.08.05, 22:33
          na ulotce ciprobayu bylo napisane, ze stosuje sie go na chlamydie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka