Mam bóle stawów- stzrela mi dosłownie we wszystkich- od najmniejszych po te duże... Bolą mnie cały czas, do tego kości. Miałam badania w kierunku RZS (RF plus W-Rose czy jak mu tam) i wyszło OK.
Teraz mam schizę internetowo-poszukiwawczą i wynalazłam sobie tocznia...boże może ja to swiństwo mam? to sie przecież tak może zaczynac...
Do tego kłuje mnie wątroba, co też mnie niepokoi...Hipochondrykiem nigdy nie byłam...
Proszę, pocieszcie

Ktoska (mam 32 lata)