Dodaj do ulubionych

nieuleczalne zajady!!!

04.12.05, 13:52
Walcze z zajadami juz rok.Bralam wit B2, pilam drozdze.Dermatolog zlecil
badanie cukru, cukrzycy nie mam. Smarowalam tormentiolem, pimafucortem, a
potem tridermem. Po tym ostatnim przeszlo na 2 tygodnie, potem znowu
smarowalam przez nastepne 2 tygodnie i znowu wrocilo. Dermatolog rozklada rece
i chce dac mi jakies antybiotyki doustne, bo silniejszej masci niz triderm nie
ma.Od roku nie moge ziewnac rano, a pojscie do dentysty nierealne, no bo jak
ja otworze buzie.Jestem zrozpaczona.Moze ktos zna jakis sposob, sprobuje
wszystkiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 14:08
      Zajady to nic innego jak grzybica,absolutnie nie wolno pic drozdzy bo to
      pogarsza sprawe.Sprobuj popic citrosept,zrezygnuj z cukru i slodyczy.
      • Gość: jowitta Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 14:13
        zrob sobie badania na tarczyce pod katem hashimoto,przy tej chorobie bardzo
        często są bardzo uporczywe zajady przez jakies niewchlanianie wit b12 .zapytaj
        lekarza
        • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 14:43
          Dzieki sprobuje, lekarz twierdzi, ze to moga byc gronkowco-paciorkowce, a te
          badania zrobie sama, mam nadzieje ze w laboratorium beda wiedziec o co
          chodzismile)Mialam badania na tarczyce, ale w zwiazku z niedoczynnoscia, ale
          wszystko wyszlo ok.
          • Gość: jowitta Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 15:11
            ale zrob sobie jeszcze badania na przeciwciala tpo i wtedy bedziesz wiedziala
            czy to hashi!!!A jakie mialas tsh?
            • Gość: majka Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.chello.pl 04.12.05, 15:26
              często brak żelaza i jego zapasów daje takie objawy trzeba spr Fe w surowicy i
              TIBC--totalną zdolność wiązania żelaza a propo Hashimoto to TSH,ft4 i ft 5 oraz
              Przeciwciałą Anti TPO i TG +usg tarczycy oraz wit b12[wszystko morfologia]ale
              to żelazop to spr to nawet prywatnie wydatek rzędu 20 zł za TIBC i Fe,po co
              faszerować się antybiotykami jeśliprzyczyna jest inna?
              • f_emmefatale Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 16:37
                Ja tez mam wiecznie zajady. Pod zadnym pozorem nie pij tego Citroseptu-o ile
                pamietam jest to z pestek graperfruita,a zajady wystepuja po cytrusach. Zajady w
                moim przypadku sa reakcja na alergeny w postaci zywnosci. Od paru lat,wiec
                samruje usta kremem Bambino kilka razy dziennie i moge zapomniec o polozeniu sie
                spac,bez kremu-budze sie wtedy bez ust. Jest to bardzo uciazliwe. Pomagala mi
                tylko masc ze sterydami,ktora przepisala mi alergolog (sama pisala recepture i
                robili w aptece),a w ktorej sklad wchodzil Hydrocortizon-bedacy rowniez sterydem
                . Mialam kiedys w domu Hydrocortizon w masci i kiedy smarowalam nim zajady
                bezposrednio,to rano budzilam sie juz ich nie majac.

                Powodzenia w tej uciazliwej walce! Wiem co czujeszsad
                • rak220 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 19:24
                  Znam ten ból i uciazliwośc ttych zajadów też wszelkie smarowania nie odnosilo
                  długotrwałej poprawy .I przy nawrocie tego paskudztwa poszłam do apteki i pani
                  w aptece poleciła chlorochinaldin H no i zaledwie po kilku dniach juz po
                  zajadach nie było śladu .Idz do apteki i poproś moze to Ci pomoze .Pozdrawiam i
                  zycze zdrówka
                  • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 19:36
                    Hemoglobine mam 12,8, zelazo 77. Wiec w normie. Tsh nie pamietam, ale wiem ze
                    lekarz machnal reka i powiedzial, ze to nie to.
                    • Gość: majka Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.chello.pl 04.12.05, 21:01
                      samo tsh to zamało dopiero jak zrobisz ft 4 i ft 3 oraz przeciwciałą i usg
                      tarczycy będziesz mogła powiedziec że z tarczyca ok pozatym żelazo ogólne może
                      byc ok a brakować może TIBC Tibc nie jest drogie 12,13zł
                  • Gość: nina Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.NET / *.telnet.krakow.pl 04.12.05, 19:39
                    Zgadzam sie z opinia że tzw. zajady czy pekające kąciki mogą mieć podłoże
                    alergiczne bo sama przez pół roku z nimi walczyłam.
                    Przede wszystkim pomogły mi macie sterydowe..... ale te musi dobrać dermatolaog.
                    nie bierz do buzi długopisów, paluchów..... smile
                    • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 19:41
                      Triderm ktory jako jedyny mi pomogl to antybiotyk ze sterydami, stosowany takze
                      w czasie alergii skornych.Pomaga, ale tylko na chwile, 2 tygodnie i nawrot.
                      Musze poszukac jakiegos innego dermatologa bo moj rozklada rece.
                      • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 19:58
                        Ciesze sie ze nie jestem sama, macie wiedze wieksza niz lekarze. Dzieki za rady,
                        alergologa tez poszukam, chociaz w moim miescie ze specjalistami nedznie.
                        • obca1 Re: nieuleczalne zajady!!! 04.12.05, 22:21
                          a ja poradzę picie kefirów.. lub łykanie Lakcidu (itp)..

                          u mnie zajady występują często po kuracji antybiotykowej.. też słyszałam że wywołują je grzyby..

                          łykanie zdrowych bakterii + wit. B może pomóc
                          • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 05.12.05, 09:19
                            Niestety to nie takie proste.Kuracji antybiotykowej nie bylo, a kefirow i
                            probiotykow to sie najadam do syta i efektow zero.
                            • alva_stralsund Re: nieuleczalne zajady!!! 05.12.05, 09:43
                              Sprobuj jednak lekow doustnych przeciwgrzybiczych- flukonazol pewnie
                              dostaniesz, pownien wybic skutecznie.
      • daggy Re: nieuleczalne zajady!!! 05.12.05, 11:02
        Mi lekarz zalecił drożdże Torula i bardzo pomogło - po pierwsze, takie drożdże
        w tabletkach są martwe, po drugie, to jest zupełnie inny rodzaj grzybów, niż
        te, które powodują kandydozę, po trzecie, mają mnóstwo witamin z grupy B, które
        świetnie wpływają na skórę.

        A najbardziej pomogło odstawienie alergenu (w moim przypadku pasty do zębów).
    • l_a_r_a wszystko to wina wirusa 05.12.05, 11:25
      Grzyby z pewnością dałyby sie wyleczyć maścią miejscową. Z kolei jeśli nie
      macie innych objawów z przewodu pokarmowego np. nalot/korzuch biały na jezyku,
      świąd odbytu to nie ma co leczyć grzybicy antybiotykami do ustnymi.

      skoro nic wam nie pomaga to na pewno wirus. Może to być jakaś odmiana
      opryszczki lub jakieś inne paskudztwo. Opryszczka nie zawsze objawia się
      zimnem. Czasami mogą to być malutkie pęcherzyki niemal niewidoczne. W kąciuku
      ust daje to pęknięcie.

      A co z Waszymi partnerami czy rodziną. Czy jest to zaraźliwe czy raczej nie
      zaobserwowałyście tego.

      Spróbujcie propolisem, bardzo dobry na źle gojące sie rany jest nagietek, no i
      witamina Bcompleks
      • alva_stralsund Re: wszystko to wina wirusa 05.12.05, 16:21
        Grzyby nie zawsze daja sie wyleczyc mascia miejscowa, a jesli sie wyleczyc nie
        dadza, to po to sa wlasnie doustne leki. Grzybice skory tez mozna leczyc
        miejscowo, ale jak sie jej nie da wyleczyc miejscowo, to leczy sie doustnie, bo
        flukonazol tez jest na grzybice skory.Grzybica jest upierdliwa i jak sie jej
        nie wyniszczy od srodka, to lubi wracac.
        • l_a_r_a Re: wszystko to wina wirusa 07.12.05, 12:53
          ja nie leczyłabym zajadów antybiotykiem doustnym działajacym ogólnie. Po co
          leczyc coś czego moze nie być (grzybica dawałaby objawy) jeśli nie daje szkoda
          truć się antybiotykiem, szkoda wątroby. A poza tym czym będziesz się leczyć jak
          grzyby zaatakują cie na prawdę i to z objawami.

          AW
          jeśli to grzyby to spróbuj nystatyny doustnie (zdaje się nie wchłania się z
          przewodu pokarmowego) więc nie działa na cały organizm tylko na przewód
          pokarmowy.

          LUB Citrosept (preparat z grejfruta) powinien zmniejszyc ilość grzybów ale też
          i wirusów, a przy okazji wzmocni system odpornościowy. A to jest najwazniejsze.

          Napisz jak sobie poradziłaś? Mam w rodzinie przypadek wiecznych zajadów (co
          jakiś czas wracajacych) i z własnych obserwacji i doświadczeń myślę, ze to
          wirus. a z nim trzeba nauczyć się żyć.


    • Gość: majka61 Re: nieuleczalne zajady!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.05, 11:52
      Witaj, ja po niefefektywnej walce z zajadami (różne mascie, kremy, tabletki)
      miałam szczerze doś. Ciągle chodziłam ranami przy ustach. I po jednej wizycie u
      dentysty okazało się, że mam grzybicę jamy ustnej. Dostałam do płukania
      Nystatynę w zawiesinie i już rok minął jak nie wiem, co to są zajady!!! Może i
      Tobie pomoże. Pozdrawiam
    • agusia_aga Re: nieuleczalne zajady!!! 06.12.05, 14:38
      po pierwsze nigdy nie pij po kims z kubka, u mnie juz po paru minutach zaczyna
      sie piekielko w kacikach, ale mam na to super sposob - krem Penaten taki dla
      dzieci w metalowym pudelku ( nie w plastykowym, bo to jakis inny rodzaj i mi
      nie pomaga). Sprobuj, mam nadzieje, ze Ci pomoze i na pewno wiem, ze nie
      zaszkodzi.
    • malta25 Re: nieuleczalne zajady!!! 06.12.05, 14:48
      Mi pomogla masc chlorochinaldin,tak,tak.
      • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 07.12.05, 13:42
        Mam jeszcze pomysl starowinki z targu, moczem smarowac te zajady! Najpierw
        sprobuje chlorochinaldin. Tarczyca dzieki Bogu odpada!
        • aw271 Re: nieuleczalne zajady!!! 07.12.05, 13:45
          A co do rodziny nikt grzybicznych objawow nie ma, ale dzieci nie caluje w usta
          od czasu pojawienia sie zajadow.Maz tez sie nie zaraza(ale narazie nie ma go od
          7 miesiecysmile)
          • aw271 Do Daggy 08.12.05, 09:22
            • aw271 Re: Do Daggy 08.12.05, 09:30
              Za szybko nacisnelam. Dzieki Tobie wpadlam na pomysl z uczuleniem na paste do
              zebow! Poszlam do alergologa, po przeanalizowaniu faktow, dostalam masc ze
              sterydami,trop jest genialny, jestem prawie pewna, ze chodzilo o paste.Zwlaszcza
              ze te zajady obejmowaly takze spory kawal ust.Rano nigdy nie mylam zebow, bo nie
              moglam otworzyc buzi, nawet herbate pilam slomka.Teraz po zmianie pasty i masci
              o dziwo spora poprawa, ale minely dopiero 3 dni i musze poczekac.Dzieki za rade,
              mam nadzieje, ze wkrotce odzyskam swoje usta i nareszcie pocaluje meza z
              radosciasmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka