ja juz calkiem sie pogubilam i dalej walczyc mi sie nie chce,wiec ide do gin,ale zanim to nastapi,to moze ktos sie orientuje w podobnym problemie:
od kilku miesiecy, pomiedzy okresami, wypada tak przewaznie 17-20 dzien cyklu,zdarzalo mi sie 2-3dniowe krwawienie,tzn taki gesty,ciemnobrazowy sluz, czasem (lub jednoczesnie) jaskrawoczerwony, z takimi "grudkami" krwi,ale czytalam ze zdarzaja sie tzw "krwawienia owulacyjne" wiec uznalam,ze wszytsko ok.. ale teraz jest coraz gorzej, obecnie juz nie wytrzymuje-bardzo boli mnie wlasnie podczas tego "krwawienia" prawy jajnik i lekko promieniuje sobie na kregoslup,ogolnie jestem caly czas zmeczona,ale czy to jakies zwiazki ma ze soba...?nasluchalam sie o cystach, torbielach, nadzerkach itp, no ale nie wiem...