Dodaj do ulubionych

Leczenie nadżerki kwasem

12.04.06, 20:33
Witam!Piszę ten post bo może komuś przydadzą sie te informację.Miałam od
zawsze problem z nawracającymi się grzybicam i infekcjami.Jak się okazało
winowajcom była nadżerka(wielkości 1zł).4mies.po porodzie zdecydowałam się na
leczenie,wcześniej zanim zaszłam w ciążę chodziłam do innego ginekologa który
proponował mi wymrażanie-ze strachu odwlekałam decyzję.Mój nowy lekarz,który
prowadził mi ciążę i do którego obecnie chodzę zaproponował mi nową metodę,
leczenie kwasem.Jest to szwedzki lek chyba nazywa się Solco czy jakoś
tak.Nakładał mi ten kwas chyba ze 4 razy normalnie w gabinecie.Po tym trochę
bolał mnie brzuch,ale wyniki cytoloi po 3 mies.rewelacja.Polecam...
Obserwuj wątek
    • Gość: ktostam Re: Leczenie nadżerki kwasem IP: *.echostar.pl 12.04.06, 20:59
      Ten srodek to Solcogyn.
      Powoduje zluszczenie "chorego" nablonka szyjki macicy.
      Metoda zdecydowanie mniej inwazyjna od wymrazania, wypalania.
      Polecana szczegolnie dla pan nie rodzacych (nie powoduje powstawania blizn na
      szyjce).
      Po zabiegu smarowania - moze pojawic sie bol brzucha, po kilku dniach
      zluszczanie nablonka.
      Ogolem polecam,
      nie boli, nie bac sie !!!
      • Gość: martta Re: Leczenie nadżerki kwasem IP: *.dolsat.pl / 85.219.248.* 12.04.06, 22:01
        Gość portalu: ktostam napisał(a):

        > Ten srodek to Solcogyn.
        > Powoduje zluszczenie "chorego" nablonka szyjki macicy.
        > Metoda zdecydowanie mniej inwazyjna od wymrazania, wypalania.
        > Polecana szczegolnie dla pan nie rodzacych (nie powoduje powstawania blizn na
        > szyjce).
        > Po zabiegu smarowania - moze pojawic sie bol brzucha, po kilku dniach
        > zluszczanie nablonka.
        > Ogolem polecam,
        > nie boli, nie bac sie !!!


        eee tam nie boli, w moim przypadku bolało jak nie wiem co!
        ledwo co z fotela wstałam aż lekarz musiał mi pomóc zejść a i potem nie byłam w
        stanie dojść do domu, dopiero po no-spie wszystko przeszlo
        • m_marta_m Re: Leczenie nadżerki kwasem 13.04.06, 16:26
          2 lata temu miałam leczoną tym, mnie nie bolało, później tylko w domu miałam
          uczucie jakbym miała dostać miesiączkę
          od tamtej pory zero nadzerki, chociaż czytając niektóre posty na forum
          zastanawiam się czy słusznie ją usuwałam? z reszta już musztarda po obiedzie smile
          ważne, że nie mam
    • Gość: jane Re: Leczenie nadżerki kwasem IP: *.ligota.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:22
      tez miałam leczoną nadżerkę solcogynem... niestety po roku nadżerka się
      odnowiła sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka