Dodaj do ulubionych

szpital im. Świętej Rodziny

21.02.03, 15:35
Czy któraś z Was tam rodziła? Jeśli tak to możecie napisać swoją opinię na
jego temat?
Obserwuj wątek
    • beemka1 Re: szpital im. Świętej Rodziny 21.02.03, 16:08
      Na Madalinskiego? Trzymaj sie od niego z daleka!!! ja mialam tam usuwana
      martwa ciaze i moje wspomnienia sa koszmarne, nie tylko ze wzgledu na osobiste
      nieszczescie. Lekarz, ktory robil mi USG stwierdzajace, ze dzidziusiowi nie
      bije juz serduszko, podczas badania wesolo sobie GWIZDAL i jeszcze na mnie
      nawrzeszczal, ze mam wode w pecherzu. Ponadto musialam zaplacic za globulke
      poronną, bagatela 600zl, ale wtedy malo mnie to obchodzilo. Lazienki - syf i
      malaria. Cudowne byly za to pielegniarki, sama slodycz.
      Na Madalinskiego rodzila tez moja kolezanka. Zrobili jej ceserke, a potm
      powiedzieli, zeby sama zajela sie swoim dzieckiem, bo nikt nie bedzie jej tu
      pomagac. A ona przez 3 dni nie mogla ruszyc sie z lozka.
      Male Gonzo, omijaj z daleka!
      Beemka.
      PS. Czy dobrze kojarze, ze Ty tez chodzisz do Lebkowskiego na Belgradzka?
      • male_gonzo Re: szpital im. Świętej Rodziny 21.02.03, 20:30

        > PS. Czy dobrze kojarze, ze Ty tez chodzisz do Lebkowskiego na Belgradzka?
        Tak to ja chodzę do niego. : )
    • bialka Re: szpital im. Świętej Rodziny 21.02.03, 17:02
      Ja też jestem na etapie poszukiwań. Odwiedziłam 5 szpitali i weszłam na www.e-
      dziecko.pl, czy coś w tym stylu i było tam mnóstwo opini o różnych szpitalach.
      Chyba w końcu wybiorę Solec: mały, kameralny, bez wrażenia pośpiechu i
      wyciągania pieniędzy, super obsługa w trakcie i po. bialka.
    • male_gonzo Re: szpital im. Świętej Rodziny 21.02.03, 20:31
      Beemka, a czy możesz polecić mi jakiś inny szpital?
      • maarys Re: szpital im. Świętej Rodziny 22.02.03, 00:27
        Zdecydowanie odradzam!!
        Pielęgniarka na mnie prawie nakrzyczała, kiedy odeszły mi wody jeszcze na
        patologii ciąży i POBRUDZIŁAM materac i podłogę...
        Wyprosili męża z ostatniego etapu porodu, wcześniej nie wpuścili nas do sali
        porodów rodzinnych obiecując, ze na sali ogólnej też "mąz może być" - no, niby
        był, ale nie do końca...
        Nie było żadnej sensownej opieki nad matkami po porodzie, nie było nikogo, kto
        mógłby pomóc zająć się dzieckiem (na Żelaznej była kiedyś taka sala, gdzie
        można było dziecko zostawić na godzinę czy dwie i np pójść spać...);
        pielęgniarki udzielały NIEPRAWDZIWYCH informacji dotyczących karmienia piersią
        a z drugiej strony kobiecie, która nie chciała karmić nie chciano dać leków
        wstrzymujących laktację; dzieci na badania zabieraNo i nikt później nie
        przychodził poinformować jak owe badania przebiegły (obchód noworodkowy) - do
        dziś nie mam pojęcia kto prowadził moją córkę; w dodatku mała miałą żółtaczkę i
        zabierano ją na naświetlania bez uzgodnienia ze mną - dzici otumanione chyba
        luminalem (??? - nie jestem pewna) lezaly kilka godzin pod lampami, po czym
        dostawałam takie nieprzytomne dziecko ze słowami "proszę nakarmić, bo za 20
        minut zabieramy znowu" - nie da się nakarmić dziecka, które nie reaguje na
        żadne bodźce!! Na Żelaznej lampy są przymocowywane do wózków dzieci i nie
        trzeba ich zabierać mamom. Najgorsze były też nagłe zmiany grafików naświetlań -
        miarka się przebrała, kiedy po dziecko przyszła pielęgniarka o północy i je po
        prostu zabrała - choć wcześniej było mówione, ze naświetlania córka ma od 6
        rano... nie wiem czy "czujesz" o co chodzi - odzywa się w Tobie instynkt "ktoś
        zabrał moje dziecko" - a z drugiej strony " dziecko jest chore i pewnie trzeba
        je leczyć"... Totalna konfuzja i w dodatku oczywiście zero informacji i
        kontaktu z lekarzem... Innym razem dostałam dziecko już "nafaszerowane" tym
        paskudztwem, ale grafik sie zmienił i ona "wypadła" z kolejki - czyli
        niepotrzebnie podano tak silny lek! I miałam nieprzytomnego noworodka przez
        kilka godzin...

        Nie idź na Madalińskiego!!!!!

        A polcić mogę też Solec i św. Zofię

        pozwodzenia!
        m.
      • beemka1 Re: szpital im. Świętej Rodziny 22.02.03, 10:01
        Nie mam dzieci, ale moja siostra 3 tygodnie temu urodzila na Zelaznej synka smile
        Miala umowiona polozna ze szkoly rodzenia (chyba 600zl) i oddzielna sale na
        porodowce - nie pamietam ceny. Po porodzie przeniesiona ja do dwojki, w sali
        byl przewijak, pieluchu, kosmetyki dzieciece (za to juz sie nie placilo). W
        nocy pielegniarki sprawdzaly czy wszystko jest OK, proponowaly dokarmianie,
        jesli matce brakowalo pokarmu. Niestety, moim zdaniem za wczesnie wypuscili
        ich do domu, bo poziom birubiny w krwi Krzysia byl na granicy. W efekcie po 2
        tygodniach Maly trafil do szpitala, gdzie teraz przez kilka godzin dziennie
        lezy pod lampa i, tak jak opisuje kolezanka, faszeruja go czopkami
        uspokajajacymi. Ale to juz nie na Zelaznej, tylko w innym szpitalu.
        Pozdrawiam
        Beemka.
        • male_gonzo Re: szpital im. Świętej Rodziny 23.02.03, 13:41
          Dzieki dziewczyny, że mnie ustrzegłyście. : )
        • alabay Re: szpital im. Świętej Rodziny 12.06.14, 20:57
          Fantastyczny szpital,personel bardzo pomocny i otwarty,w sytuacji krytycznej bardzo pomógł mojej mamie i mówiąc wprost uratował jej zycie..Bardzo niesprawiedliwe jest to,co sie wokół szpitala teraz dzieje,trzymam kciuki za pozytywne zakonczenie całego zamieszania!
          • Gość: matka trzylatka Re: szpital im. Świętej Rodziny IP: *.opera-mini.net 13.06.14, 12:54
            rodziłam na Madalińskiego. dziecko urodziło się po 36 h -SN. Mieliśmy troskliwą opiekę. Moje preferencje były uczanowane - ochrona krocza -pierwszy poród. Nie przeżyliśmy z mężem żadnej traumy. Poród rodzinny z zachowaniem poszanowania godności. serdwczne podziękowania dla położnej i pań neonatolog. Drugim razem chcemy rodzić tylko tutaj!!!
          • Gość: taa Re: szpital im. Świętej Rodziny IP: *.as13285.net 13.06.14, 18:07
            Niesprawiedliwe??? Chyba kpisz....
          • osmanthus Re: szpital im. Świętej Rodziny 15.06.14, 01:42
            Bardzo niesprawiedl
            > iwe jest to,co sie wokół szpitala teraz dzieje,trzymam kciuki za pozytywne zako
            > nczenie całego zamieszania!

            Uwazasz, ze normalna jest sytuacja, gdy katolicki fundamentalista jest dyrektorem PUBLICZNEGO szpitala gin.-pol. ?
            Nb., ciekawe kto, i dlaczego, w 1993 r. nadal szpitalowi publicznemu imie sw. rodziny?
            • Gość: wrr Re: szpital im. Świętej Rodziny IP: *.as13285.net 17.06.14, 10:03
              W dupach im sie poprzewracalo ot co.Nagle teraz taki KATOLIK jak jakas pani sobie wymyslila dziwna klazule??? A gdzie byl wczesniej jak vadania byly wykonywane prenatalne bez zajakniecia?? Normalnie smiechu warte.Tak naprawde to takie decyzje jak zrobic badanie czy nie czy poddac sie terminacji czy nie to powinna byc sprawa sumienia kobiety a nie jakiegos konowala co mu sie przypomnialo ze jest katolikiem.Szpital omijac szerokim lukiem.
    • Gość: kamunyak Re: szpital im. Świętej Rodziny IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.14, 23:00
      ciekawe, po co wywleka się wątek sprzed 11 lat, bardzo niepochlebny dla szpitala, zeby nagle wychwalać tenże szpital pod niebiosa (zresztą).
      Szczególnie, że stary wątek raczej był obiektywny (obiektywnie zły) bo wtedy nic sie nie działo wokół p. Chazana.
      Nagle, ni stąd ni zowąd, "szpital jest wspaniały".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka