Ostatnio dosc czesto na Forum ZK padaja opinie na temat stachu badz tez jego
braku przed ginekologiem. Mnie zawsze sie wydawalo, ze wizyta u ginekologa
jest czyms normalnym, nie wywolujacym wiekszych emocji (no, moze oprocz tej
pierwszej

Z niejakim zdziwieniem czytam opinie, w wiekszosci panow,
mowiace o uczuciu wstydu i strachu podczas takowych odwiedzin.
Drogie Panie i Drodzy Panowie!
Kto i dlaczego w takim razie boi sie ginekologa??? Pod pojeciem strachu i
wstydu nie mam na mysli uczucia pewnego dyskomfortu czy lekkiego
zazenowania, ale obawy niemalze powstrzymujacej kobiety przed wizyta u
lekarza tej profesji. Pytanie zadaje nie tylko Paniom, poniewaz i Panowie
raczyli byli wziac udzial w dyskusji o pierwszym razie u ginekologa i wydaja
sie byc zaineresowani tym tematem. Czy uwazacie, ze kobieta powinna czuc
wstyd przed ginekologiem? Jesli tak, to dlaczego?
Od razu odpowiem za siebie: ginekologa nie boje sie, a moj maz nie widzi nic
niezwyklgo w tym, ze chodze do lekarza tej specjalnosci. Do tej pory takie
podejscie do gina wydawalo mi sie standardem, jednak po przeczytaniu kilku
postow na podobne tematy mam watpliwosci czy rzeczywiscie wiekszosc mysli
tak jak ja. Prosze o opinie.
Pozdrawiam
Beemka.