IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:41
Hej! Wyszło mi w cytologii gr II, że mam wirusa HPV. Z tego co sie orientuje
to nie jest to najgorsza jego odmiana bo mam kłykciny a podobno występują one
przy najmniej szkodliwej jego odmianie. Na własną rękę i koszt wybrałam się
do innego gina i zrobiłam sobie kolposkopię, żeby ocenić stan tej choroby.
Okazao się, że mam delikatne zmiany na szyjce macicy(podobno nic strasznego)
i że może to ulec cofnięciu pod wpływem leków a jeśli nie ustąpi to wypalanka
elektryczna. Podobno mam też zmiany wewnątrz pochwy więc leczenie samej
płynami chyba odpada bo niby jak ja sama moge to zrobic wewnątrz pochwy.
Chciałabym sobie zrobić test na typ tego wirusa ale nie moge znależć nigdzie
na podstawie czego robi się takie badanie. Wiem, że są to testy DNA ale na
podstawie jakiego materiału się to robi i u kogo? U gina czy w pracowni
analitycznej? i jak się bada partnera na obecność HPV. Nie chcę tej sprawy
bagatelizować ponieważ mam już nowotwora mózgu i jeszcze jeden dodatkowy nie
jest mi do szczęścia potrzebny. Proszę o odp
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: Wirus HPV 22.11.06, 11:45
      świetnie że zrobiłaś kolposkopię - to był naprawdę dobry ruch z twojej strony -
      teraz pozostało ci tylko znaleść lekarza, który cię dobrze poprowadzi. Kolejnym
      etapem po kolpo - w przypadku stwierdzenia zmian - a takowe zostały u ciebie
      stwierdzone - powinno być pobranie z tej zmiany wycinków na hostopatologię.
      Dopiero ich ocena pozwoli na dobranie odpowiedniej metody leczenia. Sama
      wypalanka , bez pobrania wycinków to takie chowanie problemu - bo nie wiadomo
      ile ze zmiany HPV przetrwa. Taki opóźniony zapłon.
      Jeśli jesteś z Wawy - niedawno widziałam tu na stronie dziewczynę która
      dysponowała namiarami na fachowców w tej dziedzinie.
      Inna możliwość to www.hpv.pl/ możesz tam zadać pytanie ekspertowi - może
      przy okazji nakieruje cię na odpowiednie tory? Co do pobrania materiału na DNA
      HPV- są to testy polegające na pobraniu materiału z szyjki metodą "jak na
      cytologię" - ceny testów i ich rodzaje znajdziesz w necie.. U partnera zapewne
      jest ten sam typ wirusa (a raczej typy) co u ciebie - więc nie wiem czy jest
      sens narażania się na dodatkowe koszty, ale to już specjalista zdecyduje. Anetko
      jestem z tobą - pokonasz to gó... (jedno i drugie big_grin)
      • aga55jaga Re: Wirus HPV 22.11.06, 11:56
        Aha na samego wirusa HPV nie ma leków - stosuje się tylko leczenie objawowe - w
        przypadku kłykcin, w innych typach leczenie to możliwość podania leków
        przeciwwirusowych (drogie), wzmacnianie organizmu tak aby mógł sobie poradzić z
        wirusem przy np dysplazji CIN I. Przy CIN II i III potrzebna jest już niestety
        inna metoda.
        Miała się już pojawić w Polsce szczepionka SILGARD, przeciwko dwóm typom
        onkogennym i bodajże dwóm odpowiadającym za kłykciny. Oczywiście przyjąć ją
        powinny kobiety zdrowe - ale ponoć U Panie zainfekowanych w badaniach
        klinicznych stwierdzono dość obiecujące efekty w leczeniu zmian CIN

        www.hpv.pl/index/archiwum/6063
        • Gość: emka Re: Wirus HPV IP: *.bulldogdsl.com 22.11.06, 21:17
          Wirusa HPV tego typu (powodującego kłykciny) organizm może zwalczyć sam-mój
          zwalczył, nie mam go od 8-śmiu lat.Pzdr i powodzenia.
          • aga55jaga Re: Wirus HPV 23.11.06, 01:29
            z tym, że nie można być pewnym czy się nie jest zarażonemu kilkoma odmianami HPV
            - a to jest bardzo częste - stąd jak najbardziej uzasadnione jest badanie HPV
            DNA - zwłaszcza że powstały początki zmian na szyjce.
            • Gość: emka Re: Wirus HPV IP: *.bulldogdsl.com 23.11.06, 10:17
              Ja zrobiłam test na obecność wirusa HPV w organizmie i wyszedł ujemny na
              wszystkie rodzaje-onkogenne i te nieonkogenne.
              • aga55jaga Re: Wirus HPV 23.11.06, 12:40
                napisz coś więcej - gdzie robiłaś wymaz, ile cię to kosztowało, kto
                interpretował wynik, masz jakiegoś lekarza "kształconego" w kierunku HPV?
                • Gość: Aneta Re: Wirus HPV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 18:05
                  Jestem z Krakowa. Kolkoskopie robił mi prof. Antoni Basta. Jest on specjalistą
                  ginekologii i położnictwa, i specjalistą ginekologii onkologicznej w szpitalu w
                  Krakowie na ul Kopernika. Koszt prywatnej pierwszej wizyty wynosi 150zł ale w
                  tej cenie wykonuje wszystkie potrzebne badania np. cytologie, usg czy
                  kolkoskopie. Martwi mnie to dlaczego nie zaproponował mi badania DNA i dlaczego
                  od razu chce wypalać elektrycznie. Zmiany nie są duże więc po co taki
                  drastyczny sposób likwidaji tych kłykcin. Słyszałam, że laser jest lepszym
                  rozwiązaniem czy też wymrażanie. Hmm... Niepokoi mnie to szybkie wypalanie
                  chyba ze zejdzie pod wpływem leków, mam globulki Polseptol. HPV wyszło mi w
                  badaniu cytologicznym. Normalnie jak co roku poszłam na badanie no i jest
                  wirus. Badanie robiłam u pani dr do której zawsze chodziłam. Przechlapane we
                  wrzesniu wychodze za mąż. Jak będzie wyglądało nasze życie, co z ciążą,
                  dzidziem. Masakra! Aha a co do tych lekarzy nie mam pojęcia czy są wykształceni
                  w kierunku HPV. Serdeznie pozdrawiam!
                  • Gość: aga55jaga Re: Wirus HPV IP: 217.98.102.* 23.11.06, 22:58
                    ale nie miałaś określonego DNA HPV ? tak? a jakiego rodzaju masz zmiany na
                    szyjce - czy są to kłykciny czy "miejsca podejrzane"?
              • Gość: Pytanie do Emki Re: Wirus HPV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 18:33
                Piszesz, że twój organizm sam zwalczył kłykciny, napisz mi czy coś zażywałaś w
                tym czasie z leków, czy zażywałaś jakieś dodatkowe leki uodparniające. Jak to u
                Ciebie wyglądało? Czy miałaś też kłykciny w środku na szyjce macicy? Aneta
                • Gość: emka Od EMKI IP: *.bulldogdsl.com 23.11.06, 22:12
                  Ja kłykciny miałam tylko na zewnątrz (chyba), smarowałam condyline i po 2-3
                  tygodniach zniknęły, a że smarowałam sobie sama to niezłą dziurę wtedy
                  sobie "wypaliłam"-lekarka miała ubaw po pachy-a ja nie bo myślałam ,że zejdę z
                  tego świata. Zadnych leków uodparniających nie brałam, kolposkopi też nie
                  miałam-tak mnie lekarz doinformował, dopiero teraz po kilku latach jak zaczęłam
                  grzebać w tym temacie to mnie naszło na zrobienie badań i na szczęście wyszły
                  ujemne. Poszukaj innego wątku na forum, jest tam dużo moich dokładniejszych
                  wypowiedzi. Pzdr i powodzenia życzę.
                  • Gość: emka Re: Od EMKI IP: *.bulldogdsl.com 23.11.06, 22:14
                    Wymaz robiłam u mojego gina a badanie w lab. w Katowicach, koszt 100 zł, ale
                    jaja też tam były bo chyba nie często to badanie robią, czekałam miesiąc ( 2
                    tyg. czeka się na wynik, te pozostałe 2 to na zebranie materiałów od innych
                    osób bo nie robi się tego badania codziennnie tylko jak im się trochę ludzi
                    chętnych uzbiera).
                    • Gość: Aneta Re: Od EMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 08:35
                      Nie wiem jakie są to zmiany na szyjce nie dopytałam, podejrzewam że kłykciny
                      skoro profesor stwierdził że jest szansa że zejdą pod wpływem globulek
                      Polseptol. Ja 6 lat temu miałam kłykciny i wyleczyłam je sobie sama płynem
                      condyline ale wirusaHPV nie wykryto. A teraz kłykciny wróciły i pojawił się
                      HPV. Jednej z forumowiczek wróciły kłykciny po 9 latach. Ja nie wiem czy
                      faktycznie jesteśmy się w stanie tego pozbyć na zawsze. A gdyby były to
                      kłykciny na szyjce to też trzeba robić badanie DNA i zakładając najgorszy
                      scenariusz że same nie zejdą to jaki jest najlepszy sposób na ich pozbycie w
                      gabinecie. Pozdrawiam.
                      • anula.a1 Re: Od EMKI 24.11.06, 22:58
                        hmmm, a skąd wiesz, ze nie miałaś wirsa? robiłaś test na DNA wirusa? Bo tylko
                        takie badanie może pokazać czy masz go czy nie.

                        Jeśli chodzi o drugą kwestię z Twojego postu - jest możliwe, ze organizm zwalcza
                        sam wirusa i to raz na zawsze. Jeśli ktoś mówi, że wróciły mu kłykciny po 9
                        latach to są tylko 2 możliwości: 1. Organizm je zwalczył, ale dana osoba
                        zaraziła się wirusem HPV ponownie, albo 2. organizm nie zwalczył wirusa, wirus
                        cały czas był w organizmie, ale w formie bezobjaowej, a w momencie osłabienia
                        organizmu pokazały się objawy, czyli kłykciny.

                        A po trzecie, pamiętajmy, że te najgoźniejsze typy wirusa HPV przeważnie nie
                        dają żadnych objawów!!! Dlatego tak ważna jest częśta cytologia, która nie
                        odpowie na pytanie czy mamy wirusa czy nie, ale powie czy wszystko jest w
                        porządku z naszymi narządami. Ja ze swojej strony polecam gorąco badanie na dna
                        wirusa, wtedy będziemy mieć pewność, ze jesteśmy zdrowe. Pozdrawiamsmile
                        • Gość: emka Re: Od EMKI IP: *.bulldogdsl.com 25.11.06, 11:32
                          No z ust - klawiatury mi to wyjęłaś smile) próbowałam to wczoraj napisać ze 5 razy
                          ale post się nie pojawiał i nie pojawiał coś mi wariowało na łączach. Nic dodać
                          nic ująć, może tylko tyle ,że skoro za kłykciny odpowiedzialny jest wirus
                          brodawczaka ludzkiego HPV to ktoś u kogo stwierdzono kłykciny na bank ma (lub
                          miał) wirusa i modlić się tylko żeby miał ten typ najłagodniejszy bez
                          dodatkowych numerów onkogennych bo i tak może być. I na prawdę warto wydać tą
                          kasę na zrobienie badania na typy wirusa w organizmie, dla własnego świętego
                          spokoju no i w razie czego żeby wiedzieć z jakim cholerstwem trzeba walczyć.
                          Pzdr i powodzenia wszystkim.
                          • aga55jaga Re: Od EMKI 26.11.06, 23:59
                            warto oczywiście że warto - jeżeli to typ odpowiedzialny tylko za kłykciny, nie
                            ma czym sobie głowy zawracać
                        • aga55jaga Re: Od EMKI 27.11.06, 00:03
                          anula.a1 napisała:
                          > A po trzecie, pamiętajmy, że te najgoźniejsze typy wirusa HPV przeważnie nie
                          > dają żadnych objawów!!!

                          nie prawda - wirus HPV w postaci "zaawansowanej" jak najbardziej daje objawy na
                          szyjce w postaci "na oko" np nadżerki - dopiero diagnostyka typu kolposkopia i
                          wycinki na histo dają pełny obraz typu dysplazja szyjki macicy CIN,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka