Nigdy jeszcze nie miałam opryszczki, ale czuje, ze właśnie nadszedł ten
moment, kiedy będzie ten 'pierwszy raz' ;/
Na wardze czuję skupisko takich maleńkich krosteczek; taka lekko wypukla i
choropowata plamka, choć na pierwszy rzut oka raczej nie jest widoczna.
I teraz powstaje pytanie: co mam robić? Nie mam żadnej maści na opryszczkę
typu Zovirax, i dziś już jej nie będę mogła kupic, jutro też raczej nie ;/
W domu mam maść cynkową, pastę cynkową, pasta lassari i tormentiol - czy
pomoże mi któryś z tych specyfików? Jeśli nie to co mam zrobic?
Boję się wielkiej opryszczki na ustach