Dodaj do ulubionych

dwa razy c.p

24.01.07, 21:50
witam wszystkich, dlugo zastanawialam się czy się zalogować i opowiedzieć
moją historię:poraz pierwszy w c.p zaszłam 5 lat temu(przyczyna wkładka)-
usunęli mi prawy jajowód, w tym roku znów jak grom z jasnego nieba poraz
drugi c.p w lewym jajowodzie, wycięli, jajowód został. Nie wiem jak dalej mam
żyć, cały czas na antykoncepcji w obawie o swoje zdrowie.Na szczęście mam już
córkę i to jest najważniejsze.
Obserwuj wątek
    • alexandraja Re: dwa razy c.p 24.01.07, 22:30
      witam wszystkich i ciebie roni72
      ja rowniez czytam to forum od kilku dni i rowniez zastanawiam sie czy sie
      zalogowac..)))Dwa tygodnioe temu rowniez u mnie zdiagnozowano c.p. i prawie
      natychmiast trafilam na stół -laparoskopia, jajowód zachowano.Chcialam równiez
      napisac ,ze na ostrym dyzuze na którym zjawiłam sie w bólach tłumaczac co mi
      dolega pozamacicznej nie wykryto (usg) w tym samym dniu wyjechałam do Francji
      samochodem (tu mieszkam od 4 lat).Pod koniec podrózy zaczelam krwawic, brzuch
      bolał coraz bardziej. Dojechalam prosto na ostry dyzur juz w Paryzu usg i
      szybka diagnoza - pozamaciczna w prawym jajowodzie i operacja natychmiast.
      Dziekuje Bogu nie wiem : ze dotarlam, ze zdazylam na czas i chyba troche
      tez ,ze nie zostalam w Polsce bo nie wiem jak bys ie to skonczyło. Przeciez w
      jeden dzien ciaza nie urosła na tyle ze NAGKLE stala sie widoczna w jajowodzie
      pzry bhcg 700? a moze sie myle?Szczerze mówiac nie chce do tego wracac i ciesze
      sie ,ze zyje(najzwyczajniej)!bo moglo byc róznie.Chce tylko powiedziec ,ze
      czuje sie po tym wszystkim troche zagubiona bo:oczywiscie myslalam ,ze mnie to
      nigdy dotyczyc nie bedzie,dlaczego ja skoro nigdy nie mialam problemów ze
      zdroem ajuz na pewno jesli chodzi o sprawy kobiece(zero dolegliwosci,regularne
      miesiaczki,zadnych wkladek,hormonów,nic),mam juz malego urwisa 15 mcy i ciaza
      przebiegala bez najmniejszych problemow.Nie staralismy sie o drugiego
      dzidziusia tzn ciaza wogole byla dla nas zaskoczeniem tym niemniej jednak
      bardzo mi ciezko.martwi mnie jednak to ,ze lekarze orzekli ,iz wg laparoskopi
      wg nich wszystko grało" i gra., tak wiec te ciaze pozamaciczna mam przyjac jako
      brak szcescia.Ale prosze odpowiedzcie czy mozna to tak przyjac czy tak sie
      zdarza?Mam 29 lat i naprawde boje sie o moja przyszlosc tzn o to ze historia
      sie powtórzy.Zapytałam tez lekarza czy lek o nazwie cerazette(antykoncepcyjny)
      dla kobiet karmiacych a takowy brałam (ok 3 miesiace)moze? spowodowac?wpłynac?
      na c.p. odpowiedział ze TAK( co równiez doczytałam w internecie) moze ale ze to
      mały procent i ogólnie?!! nie ma przeciwskazan. Prosze odpowiedzcie czy
      naprawde c.p mozna traktowac jako brak szansy???!!
      Olka

      • akasz12 Re: dwa razy c.p 25.01.07, 10:57
        Olu !!1
        Tak jak napisałam wcześniej roni72 c.p. to przypadek lub jak ty to ujęłaś brak
        szczęścia. Mnie tak powiedziała moja gin i tej wersji muszę się trzymać, bo co
        mi da rozpamiętywanie. Moja pierwsza ciąża również była książkowa, zawsze
        zdrowa, żadnych kobiecych dolegliwości i potem c.p. I ja też myślałam, że c.p.
        mnie nie dotyczy, a proszę jak się pomyliłam.
        Chociaż jak napisałaś, że brałaś tabletki antyk. i po nich zaszłaś w c.p. to ja
        też brałam Microgynon, a po ich odstawieniu c.p. Nie wiem czy jednak tabletki
        antyk. mogą wpływać na c.p., bo ja przed pierwszą ciążą także brałam (co prawda
        inne), ale po ich odstawieniu po odczekaniu 3 m-cy zaszłam w prawidłową ciążę.
        Tak jak kiedyś pisały dziewczyny tu na forum przyczyn może być wiele: zapalenie
        przydatków (bezobjawowe), zła praca rzęsek w jajowodzie, a także po prostu
        zwykły przypadek.
        Musimy wierzyć, że następnym razem będzie lepiej. Bo co nam zostało.
        Jest takie powiedzenie: co nas nie zabije to nas wzmocni.
        Powodzenia i pozdr. O.
    • alexandraja Re: dwa razy c.p 24.01.07, 22:45
      Roni72, chcialam Ci tylko powiedziec abys sie nie poddawała ja przynajmniej mam
      taki zamiar. To cudowne ,ze masz córeczke, ale pomysl jak to dobrze ,ze zyjemy
      w czasach gdy medycyna moze duzo pomoc takim doswiadczonym" jak my.Ja wiem juz
      teraz po tym co przeszłam ,ze c.p jest tzn moze zagrazac zyciu (gdy sie jej w
      pore nie zdiagnozuje)ale "bogatsze" w to przykre doswiadczenie wiemy jak
      trzeba, nalezy postepowac juz w przyszłej ciazy (która moze okazac sie
      prawidłowa i szczesliwa)Trudno mi cokolwiek radzic sa madrzejsze i niestety
      bolesniej doswiadczone ale nie chce tracic nadziei czego rowniez Tobie zycze z
      całego serca.Ja nie chce sie bac , poddawac choc to trudne i dlatego tu do was
      wszystkich napisałam.. bo choc w glebi wiem ze nie chce sie poddac i slimaczyc"
      to potrzebuje wsparcia jak kazda z nas chyba. Pozdrawiam wszystkich .
      Olka
    • akasz12 Re: dwa razy c.p 25.01.07, 10:43
      Witam was dziewczyny na naszym forum!!!
      C.p. się zdarzają i wiecie to teraz tak samo jak ja. Chociaż zawsze uważałam, że
      może się przydarzyć każdemu innemu tylko nie mnie, tym bardziej, że w pierwszą
      ciążę zaszłam bez najmniejszych problemów. Tak jak i dla was dla mnie c.p. była
      wielkim zaskoczeniem.
      Zastanawiasz się roni72 jak masz dalej żyć - tak samo jak do tej pory, bo nic
      innego ci nie pozostaje. Jeśli chcesz mieć jeszcze jedno dziecko to będziesz
      musiała podjąć to ryzyko i spróbować i liczyć na to, że tym razem się uda. Moja
      gin mówiła, że c.p. to przypadek, może się zdarzyć. Nam, niestety, się zdarzyła,
      tobie 2 razy, ale przez to jesteśmy "bogatsze" o te doświadczenie i ono daje nam
      wskazówki na przyszłość np.: w moim przypadku było tak, że jak nie dostałam
      okresu to od razu zrobiłam betę, zapisałam się jak najwcześniej do gin na usg i
      wsłuchiwałam się w swój organizm, czy nie ma jakiś niepokojących objawów c.p. Bo
      ja po c.p. też nie mam 1 jajowodu, a bardzo chciałam mieć drugie dziecko. I
      chociaż c.p. miałam w styczniu 2005, a w sierpniu 2005 byłam w ciąży, ale beta
      źle przyrastała (i niestety nic z niej nie wyszło) to nie poddałam się, strach
      mój był wielki, ale udało się i teraz jestem w ciąży. I jeśli chcesz mieć
      jeszcze dziecko to też wcześniej czy później będziesz musiała podjąć decyzję czy
      próbować czy nie. Życzę powodzenia i pozdr. O.
      • alexandraja Re: do akasz12 25.01.07, 12:57
        Nie wiem czy dobrze zrozumialam, ale czy Tobie rowniez zdarzyla sie c.p. po
        ciaza prawidłowej ,z ktorej to masz juz dzieciaczka?Piszesz równiez, ze Twoja
        gin tak ja moja powiedziała Ci ,z e c.p. u Ciebie to przypadek? Wybacz ,ze tak
        duzo pytan ale dla mnie teraz, zwlascza gdy emocje po operacji opadły, to
        temat ,ktory chcce wyczerpac choc moze powinnam to zostawic?Cy po c.p. zaszłas
        w prawidłowa cioze i wszystko jest w jak najlepszym porzadku?Ja nie planowalam
        tak szybko drugiego dzidziusia (moj synek ma 15 m-cy) ale gdy dowiedzialam
        sie ,z e to c.p i juz po operacji dotarło do mnie ,ze dzieci sa najwazniejsze i
        nie doceniamy tego ,ze mozemy je miec(tu zachodzic i donosic ciaze bez
        problemow) dopuki zycie nas nie doswiadczy.Dlatego tez mam tyle pytan do Ciebie
        bo rowniez chce starac sie o rodzenstwo dla mojego urwisa no moze za jakies 6 m-
        cy (chyba ze mozna wczesniej)Nie wiem tez dlaczego , ale ja chce sprobowac w
        miare mozliwosci jak najszybciej majac nadzieje, ze wszystko sie uda.Moze
        dlatego ,ze chcialabym miec ten koszmar juz za soba, ze wydajae mi sie ,ze im
        szybciej bede cieszyc sie norlmalna ciaza tym szybciej lepiej sie poczuje.No
        chyba ,ze sie gorzko rozczaruje i to dopiero poczatek....Kazdy powtarza,ze c.p
        to bardzo maly procent a juz po ciazy prawidłowej to wogóle.. a juz jesli z
        jajowodami wszystko w porzadku to juz wogole wogóle jednak... coz mnie to
        rowniez dotknelo i jak tu trzymac pion i miec nadzieje ,ze to sie nie powtorzy?!
        Jeststem przeciez w tym malym procencie...
        No coz musialam sobie ponudzic
        Prosze akasz12 napisz czy robilas jakies badania po c.p?
        Pozdrawiam

        • akasz12 Re: do alexandraji 27.01.07, 21:37
          Cześć Olu !!!
          W pierwszą ciążę zaszłam bez najmniejszych problemów w 99 r., a mój synek
          urodził się w styczniu 2000r. Tak jak napisałam - w ciążę zaszłam bez
          najmniejszych problemów, zaplanowaliśmy i zaszłam w pierwszym miesiącu starań.
          Na drugie dziecko zdecydowaliśmy się pod koniec 2004 r. Przestałam brać
          tabletki, odczekałam 3 m-ce i po jakimś czasie (pod koniec grudnia 2004 r.)
          okazało się, że jestem w ciąży. Wizytę miałam na początku stycznia i spokojnie
          na nią czekałam. Brak jakichkolwiek oznak c.p., w dniu wizyty ból podbrzusza i
          paraliżujący ból nogi, a na wizycie brak ciąży w macicy, powiększony jajowód. I
          na drugi dzień do szpitala, tam od razu operacja, niestety nie udało uratować
          się jajowodu, bo już pękł. Jak potem powiedziała mi lekarka, gdybym wcześniej
          miała jakieś objawy to może udałoby się go uratować. To był styczeń 2005r. Po 3
          miesiącach lekarka dała zielone światło do starań. Gdy pytałam o jakieś badania
          to mówiła,że taka ciąża może się zdarzyć, bo to przypadek. W sierpniu okazało
          się, że jestem w ciąży, ale znów zaczął się ból brzucha i nogi, a także
          plamienie. Od razu do szpitala, a tam nic, ciąży ani w jajowodzie, ani w macicy,
          a badana beta HCG źle przyrastała. W szpitalu powiedzieli, że albo wczesne
          poronienie albo puste jajo płodowe, a na drugi dzień czyszczenie macicy. Od
          września zaczęłam brać przez 4 miesiące tabl. antykoncepcyjne na uregulowanie
          cyklu (tak mi powiedziała gin). Od lutego 2006 r. zaczęliśmy znów starania, ale
          już tak na poważnie - z testami owulacyjnymi, wyliczeniem dni płodnych i nic.
          Załamywałam się tym, a jak rozmawiałam z moją gin to cały czas mówiła, że
          badania nie potrzebne, że jeszcze trzeba spróbować naturalnie. W końcu dałam za
          wygraną, wywaliłam testy owu, przestałam liczyć dni płodne i kochać się "na
          żądanie". No i najważniejsze - poszłam do lekarza (poleconego przez koleżankę
          siostry), który pierwsze co zrobił to dał mi skierowanie na badanie różnych
          hormonów (badanie to trzeba było zrobić w określonym dniu cyklu). Z tego badania
          wyszło, że mam minimalny brak jakiegoś hormonu, który może (ale nie musi)
          powodować, że nie zachodzę w ciążę. Dał mi 2 rodzaje tabletek, które miałam
          zacząć brać, jak dostanę następny okres. Okresu nie dostałam, zrobiłam test i
          okazało się, że jestem w ciąży. Byłam wtedy na wczasach, znów ból brzucha i
          myślałam, że to znów c.p. W pobliżu żadnego lekarza, jazda ponad 50 km do
          szpitala i tam dowiedziałam się, że ciąża prawidłowa w macicy. A objawy jakie
          miałam kobietą w ciąży się zdarzają. A teraz jestem w 32 tygodniu ciąży. Tak
          więc z 1 jajowodem i udało mi się zajść, chociaż strach był przeogromny.
          Strasznie się rozpisałam, ale mam nadzieję, że wyjaśniłam Ci wątpliwości, jakbyś
          miała jeszcze jakieś pytania to pytaj odpowiem na każde, bo po to tu jestem.
          Pozdrawiam - Ola
          • akasz12 Re: do alexandraji 27.01.07, 21:46
            sorry, szybko pisałam - miało być "kobietom w ciąży "
            • alexandraja Re: do akasz12 29.01.07, 10:00
              Witam ponownie
              Bardzo Ci dziekuje,ze tak wyczerpujaco odpisalas na moje pytania.Wspolczuje ,ze
              tak duzo zlego musialas doswiadczyc i ciesze sie razem z wami (mam tu na mysli
              ciebie i twoja polowke bo przeciez nasi mezowie tez to ogromnie przezywaja)ze
              udalo wam sie doczekac drugiej pociechy i uniknelas stresu jaki niesie ze soba
              leczenie.Zycze wam wszystkiego dobrego, radosci bycia podwojna mama.
              Zarowno Twoja historia jak i wiekszosci dziewczyn tutaj na forum pokazuje
              jednak ,ze c.p zdarza sie jednak wlasnie takze kobietom ,ktore wczesniej nie
              mialy problemow z zajsciem i donoszeniem pierwszej ciazy a to niestety mnie
              nie uspokaja.Boje sie jeszcze bardziej (a na dodatek jestem panikara).Tyle
              tylko ,ze mam mnostwo pytan ktorymi mecze lekarzy znajomych i... sama siebie a
              na ktore czsami nie ma jednoznacznych i prostych odpowiedzi.Chyba nigdy nie
              dowiem sie co u mnie bylo przyczyna c.p.Podzcas laparoskopii lekarze usuneli
              rowniez malenki slad emdometrizy(5mm) ale jednoczesnie powiedzieli ze tak mala
              endometriza raczej nie moze sie przyczynic do c.p (jajowody
              drozne,oba).Zastanawialam sie jeszce bo po porodzie przez okres ok 3 mcy bralam
              cerazette (antykoncepcja dla kobiet karmiacych jednofazowe , ktore nie hamuja
              owulacji tylko zageszcaja sluz)Zapytalam lekarza bo pzreczytalam w internecie
              ze tak jak spirala moga powodowac c.p i ...leakarz potwierdzil tzn powiedzial
              ze to minimalny procent i ze nie ma przeciwskazan do stosowania tych tabletek
              a jednak...ehh juz sama nie wiem co myslec.Aha powiedziano mi tez ze
              stres ,nerwy tez moga sie przyczynic..
              DZisiaj ide do mojej gin ana kontrol... tylko ze no wlasnie znowu sie boje ze
              cos nie tak bo dzisiaj mija 3 tydzien od operacji a ja plamie-krwawie od
              tamtego czasu (rownoczesnie caly czas biore cilest)czy to normalne? Brzuch
              dodatkowo boli jak na okres czasami mocniej ... tyle tylko ze tydz temu Bhcg
              bylo 2... wiec niby norma bezpieczna i ciazy nie ma.Tylko to krwawienie raz
              mocniej raz slabiej. Mam nadzieje ze sie dzisiaj dowiem czy to normalne.
              Pozdrawiam cie cieplutko .
              Ola
    • m_drago Re: dwa razy c.p 25.01.07, 11:27
      Witaj Roni.

      Mój synek skończył właśnie 3 latka. Jak był malutki miałam usuwany jajnik
      (teratoma na prawym). Bardzo chciałam aby miał rodzeństwo. No w końcy została mi
      jeszcze jedna cała strona i niedawno miałam c.p. i laparoskopia (listopad). Lewy
      jajnik i jajowód nadal są. Pierwsze informacje były, że niestety jajowód
      niedrożny a jedyna szansa to udrażnianie operacyjne. Teraz, im dalej od operacji
      tym większe szansa mi dają, że jajowód może jednak będzie drożny no i jest jakaś
      szansa. Myślę o zbadaniu drożności za kilka miesięcy. Jestem dobrej myśli i
      Tobie Roni radzę to samo. To zajmie trochę czasu ale nabierzesz sił i nie
      poddawaj się ani na chwilę.

      Pozdrawiam serdecznie
      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka