Witam serdecznie!
Miałam zawsze bardzo regularne cykle i nigdy nie zaznałam żadnych
problemów z miesiączkowaniem...
Niestety, stan ten uległ zmianie w ostatnim czasie...
Otóż nie mam okresu od 70dni

Wykluczyłam ciążę, ponieważ nie ma takiej możliwości, to w ogóle nie
wchodzi w grę...
Zapisałam się dziś na wizytę do ginekologa, a że chodzę państwowo,
termin mam dopiero za 3 tygodnie

Wiem, że sama nic z tym fantem, póki co, nie zrobię, ale
postanowiłam poczytać trochę na ten temat i wyczytałam, że w
większości wypadków lekarz przepisuje na tą dolegliwość luteinę...
Podejrzewam, że i w moim przypadku tak będzie...
I tu pojawia się kolejny problem...
Otóż leczę się na depresję, mam myśli samobójcze, biorę
antydepresyjne leki, boję się że luteina mogłaby pogłębić ten stan.
Brałam swego czasu tableki antykoncepcyjne i pamiętam z tego okresu
tylko tyle, ze byłam w fatalnym stanie, straciłam wszystkie chęci do
zycia...
Czy któraś z Was ma może podobne doswiadczenia i zechciałaby mi cos
poradzić????
Pomożcie mi dziewczyny, bo ja chyba przez te 3 tygodnie zwariuję z
niepokoju
Dodam jeszcze, że nie mam żadnych dolegliwości związanych z brakiem
okresu - nie bolą mnie piersi, nie boli brzuch...
No i jeszcze jedno, ponoć może mieć to jakieś znaczenia - otoz
cwiczę codziennie intensywnie na silowni, ale robię to od roku, więc
nie sądze,a by moglo miec to wplyw na brak okresu...