po operacji, pytanie do pani doktor

17.12.01, 00:26
Szanowna Pani Doktor! Martwie sie o moja mame, ktorej
wlasnie usunieto macice razem z przydatkami. Operacja
byla spowodowana znacznym obnizeniem sie macicy. Mama
ma 50 lat, jest zdrowa, jest ladna, aktywna kobieta.
Przed operacja jeszcze miesiaczkowala, ale juz bardzo
nieregularnie.
Chodzi o to, ze mama nie chce przyjmowac zadnych
hormonow, przy wypisie ze szpitala dostala recepty na
tabletki hormonalne wraz ze szczegolowymi wytycznymi,
ale nawet nie chce zrealizowac recepty. Lekarka, ktora
zajmowala sie nia wczesniej rowniez mowila o
koniecznosci przyjmowania lekow hormonalnych po
operacji.
Mama nigdy nie lubila zadnych lekarstw, nawet tabletek
od bolu glowy nie uzywa, mowi, ze jej organizm sobie
sam ze wszystkim poradzi.
A ja nie jestem tego taka pewna. Wiem, ze do diagnozy
potrzebne bylyby wyniki badan, a ja ich nie posiadam.
Prosze jedynie o odpowiedz, czy zazwyczaj po wycieciu
macicy i jajnikow istnieje koniecznosc zazywania lekow
hormonalnych i jakie moga byc konsekwencje ich
niezazywania.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
    • Gość: Magda Re: po operacji, pytanie do pani doktor IP: *.alsv1.occa.home.com 17.12.01, 10:31
      Nie jestem,co prawda, pania doktor, ale mam za soba doswiadczenie,ktorym sie
      moge podzielic. Jestem po tej samej operacji i przeprowadzalam ja majac mniej
      lat niz Twoja mama.
      Miesiaczkowalam regularnie, tylko zbyt obficie (przyczyna operacji i
      nadrmiernego krwawienia byly miesniaki).Po operacji wystapily u mnie wszystkie
      postmenopauzowe objawy tylko skoncentrowane i b.gwaltowne.
      Jednym slowem-nie chcialo mi sie zyc!Dopiero hormony, zaaplikowane w formie
      plastrow do naklejania na skore,przywrocily mi chec do zycia.
      I to nieomal z godziny na godzine-jak jakies czary!
      Stosuje je juz kilka lat, jestem b.zadowolona, prowadze normalne zycie, czuje
      sie silna, mloda i wciaz atrakcyjna.A poza tym wiem,ze moje kosci nie ulegna
      latwo osteoporozie, a moje serce--zawalowi.
      Nie rozumiem,skad takie opory ze strony Twojej mamy? Poddala sie? Lubi cierpiec?
      Czyzby nie czula sie tak podle, jak ja po operacji?
      No, coz-wybor nalezy do niej.Ja dokonalam swojego i nie zaluje ani przez
      sekunde.
      • ala23 Re: po operacji, pytanie do pani doktor 17.12.01, 12:04
        Dzieki Magda. Mama chyba jeszcze nie wie do konca jak
        zareaguje jej organizm, bo dopiero w czwartek wyszla ze
        szpitala. Uwaza, ze pigulki zwiekszaja ryzyko raka
        piersi itd, boje sie, ze jak sie uprze w tym swoim
        strachu, to jej nie przekonam. A ja nie chce, zeby sie
        postarzala szybko i czula sie zle.
        • Gość: Magda Re: po operacji, pytanie do pani doktor IP: *.proxy.aol.com 18.12.01, 02:01
          To troche zmienia postac rzeczy. Myslalam,ze operacje przeszla jakis czas
          temu.No wiec poczekaj. Jesli sprawa bedzie sie tak rozwijac, jak u mnie--na
          pewno siegnie po pomoc!

          Ja pocilam sie jak szczur, bylam slaba, wpadlam w najczarniejsza depresje,
          plakalam bez konca, raz bylo mi zimno, raz goraco, poprzestawialy mi sie pory
          sny--koniec swiata! A przede wszystkim, bylam pewna, ze nic mnie juz dobrego w
          zyciu nie spotka. Wiedzialam,ze hormony maja wplyw na nasze samopoczucie, ale
          NIGDY nie przypuszczalam,ze az taki! Przed operacja bylam poinformowana o
          hormonalnej terapii zastepczej[THZ]i kiedy przykleilam pierwszy
          plaster,przekonalam sie, co to za blogoslawienstwo dla kobiet!
          Oczywiscie, badam piersi starannie (raz w roku)i jestem pod kontrola lekarza.

          Czy Twoja mama ma dobrego ginekologa?
          Zaproponowanie i wyjasnienie terapii nalezy do niego, a to, jak to zrobi,
          bedzie decydowalo o jakosci zycia pacjentki po zabiegu.
          Zycz mamie zdrowia i fajnie, ze ma taka dbajaca corke.
    • monika.antepowicz Re: po operacji, pytanie do pani doktor 25.12.01, 23:59
      To jest taka sytuacja jak w przypadku naturalnej menopauzy- niektóre kobiety
      maj,ą objawy wypadowe(uderzenia gorąca, wajhanie nastroju) a inne nie. Jeżeli
      są silne objawy klimakteryczne to pacjentki z reguły same prosza o hormony.
      Natomiast odległe zagrozenia spowodowane niedoborem hormonów to osteopaoroza i
      zagrożenie chorobami serca. nalezy jeszcze podkreslic,że hormony-estrogeny
      zapobieegaja chorobie Alzheimera i zwiekszają sprawnoaść intelektualna. moze te
      argumenty przekonaja mamę?MA
Pełna wersja