lewinson
27.01.08, 11:43
Witam! Potrzebuję pomocy! Czy któraś z Was, drogie Panie wyleczyła się
skutecznie z paskudztwa, zwanego Streptococcus Agalactiae ? Ja leczę się
bezskutecznie od kilku lat. Mniej więcej co dwa lata zmieniam ginekologa.
Obecna, bardzo poważana zresztą, Pani doktor, powiedziała, że już nic się nie
da zrobić. Brałam antybiotyki najróżniejsze, według antybiogramu, doustnie i
dopochwowo. I nic. a to paskudztwo dokucza bardzo nieprzyjemnie. Boję się, że
może mieć skutki na cały organizm.
Szukam lekarza w Warszawie, dobrego laboratorium też (antybiogram), ktory
potrafi wyeliminować nadmiar tego paciorkowca z mojego organizmu.