Dodaj do ulubionych

cytologia - nerwy

IP: *.internet.radom.pl 06.03.08, 17:36
narozrabiałam. Przez 3-4 lata nie robiłam cytologii. Teraz mam 40 lat i
dowiedziałam się, że moja koleżanka zachorowała na raka szyjki macicy. Zgroza.
Niby wiedziałam że trzeba się badać, ale tak jakoś to przechodziło obok. I
teraz mam za swoje. Dzisiaj mi pobrali cytologię do badania a ja denerwuję się
tak, jakbym czuła że wynik będzie zły. Wściekam się na swoją głupotę jak
diabli. Niby niegłupia, wykształcona babka ze mnie, a tu taka durnota. Do
kwadratu wręcz.
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: cytologia - nerwy 06.03.08, 17:43
      Oddychaj głęboko :o)
      1-2-3-4-5-6-7-8-9-10
      a jak nie pomoże, to w drugą stronę.
      Jest znacznie większe prawdopodobieństwo, że będzie ok, niż że coś jest nie tak.
    • Gość: Gosia Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 06.03.08, 18:05
      Na pewno wszystko bedzie dobrze! 3-4 lata to naprawde nie jest az
      tak dlugi okres czasu aby cos takiego bardzo zlego sie wydarzylo.
      Nawet jezeli cos sie przez ten czas stalo, to na pewno jest to
      jeszcze w poczatkowym stadium, i na 200% bedzie to wyleczalne!!
      Gdybys nie robila cytologi z 10 lat to mialabys powod do obaw.Ale
      nie 3-4 lata...bedzie dobrze!!!
    • Gość: ewa Re: cytologia - nerwy IP: *.internet.radom.pl 06.03.08, 20:43
      dzięki za słowa otuchy. Szkoda tylko że nie bardzo to wszystko do mnie dociera.
      Mam problemy ginekologiczne (częste stany zapalne) - czyli jestem w grupie
      ryzyka. Więc tym bardziej zastanawiające skąd taka głupota . Pewnie stąd, że w
      tym moim durnym łbie wbił się obraz, że skoro lekarz nic nie widzi , to znaczy
      jest ok. A przecież dobrze wiem że to nieprawda. Naprawdę, jeżeli jestem chora
      to tylko na własne życzenie
      • evcia33 Re: cytologia - nerwy 06.03.08, 20:49
        Ja też mam podobne momenty zwatpienia jak Ewa.Z tym że ja cytologie
        robiłam rok temu i wyszła mi 2 grupa.Dostałam leki na stan zapalny i
        miałam sie pojawić po ich zakonczeniu.Niestety nie dotarłam z wielu
        przyczyn i teraz mam stracha żeby sprawdzić.Zapisałam się do lekarza
        ale podobnie jak autorka mam juz przed oczami najgorszy scenariusz
        bo miałam zawsze 1 grupe, a tu zaniedbałam przy 2 powtórna kontrole
        i moze jest juz gorsza.
      • Gość: nie do wiary Re: cytologia - nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 20:51
        do USG też tak podchodzisz? i jakim cudem, skoro zapewne leczysz te
        stany zapalne, nie było cytologii, która je kontroluje? to tez pytanie
        do lekarza, zasadnicze pytanie
        • Gość: ewa Re: cytologia - nerwy IP: *.internet.radom.pl 06.03.08, 20:57
          właśnie to tak wygląda. Idę do lekarza , bada mnie (usg też robi czasami) ,
          zapisuje leki. Za którymś razem gdy sama wspomniałam o cytologii kazał przyjść
          po wyleczeniu. Ale niestety, znowu jakaś infekcja grzybicza, to okres, to znowu
          coś - nie staram się tłumaczyć, bo już napisałam że jestem kretynką do kwadratu
          - i tak schodził rok za rokiem. Teraz trafiłam na lekarza który nie dość że
          pobrał mi od razu cytologię ale po raz pierwszy skierował na badanie posiewowe.
          Z tym , że teraz zaczęłam nad tym się głębiej zastanawiać i mam same czarne
          scenariusze przed oczami.
        • evcia33 Re: cytologia - nerwy 06.03.08, 23:58
          Cytologia była przed podaniem leków i wyszła grupa 2.Potem miałam
          przyjść na kolejna cytologie ale nie dotarłam. W zasadzie tutaj tez
          moja głupota ma udział bo coś innego było pilniejsze.Wybieram sie
          teraz ale stracha mam.
          • eulalia11 Re: cytologia - nerwy 13.03.08, 16:13
            Ja w listopadzie do stycznia przeżywałam niepokój też z powodu
            zaniedbania - ile czasu nie robiłam cytologii nie napiszę, bo wyjdę
            na jakąś XVI wieczną ciemnotę - wynik CIN3 (więcej nie wiem, bo w
            Anglii tak mnie inormowano), jakaś niewielka zmiana (polip). Lęk co
            będzie - pociechy szukałam na tym forum również i dziewczyny pomogły
            przetrwać.Lekarka, która rzeczowo odpisała - niby w porządku, ale w
            wizji jej była poważna operacja. Skończyło się na konizacji i
            strachu - przyszło pisemko (prawie 4 tyg. czekania - która czekała
            to wie), że biopsjka nie wykazuje żadnych zmian!Jedyna pociecha to
            ta, że nic nie dzieje się zazwyczaj błyskawiczniesmile > Ale teraz
            piszę , gdzie się da - dziewczyny BADAJCIE SIĘ
            • agiee1988 Re: cytologia - nerwy 13.03.08, 20:47
              ja zaczelam wspolzyc od 14 r.z, a cytologie dopiero zrobilam 17?(nie wiedzialam
              ze cos takiego istnieje a pani dr przy przepisywaniu pigul nic nie zalecala) i
              wynik 2. znow zaniedbalam, ok 3 lata i tez wynik 2 smile.
              tez bylam w cala w nerwachc, bo pisza dziewczyny ze sie cytologi nie robi 3-4
              lata i wychodzi wynik 3 lub 4.
              a tu mile zaskoczenie i ulga- 2. odrazu usmiech na twarzy. myslalam ze juz bede
              miala zalecenia na dodatkowe badania(nawet sie na tym nie znam) i dr przepisze
              leki za ponad 9X zl na ktore mnie nie bedzie stac poprostu, (w domu nie powiem
              ze na cos takiego potrzebuje, a kieszonkowe nie wystarcza)

              planuje tym razem isc za rok tongue_out moze sie uda zbadac i zbiore sily by stac w
              kolejce od 7 rano i sie przebadac.
        • Gość: zaraz_zaraz Re: cytologia - nerwy IP: 62.121.129.* 24.03.08, 14:11
          Rzeczywiście nie do wiary:

          "i jakim cudem, skoro zapewne leczysz te
          > stany zapalne, nie było cytologii, która je kontroluje?"

          Cytologia NIE służy kontrolowaniu zmian zapalnych!
          zasadnicze pytanie brzmi - skąd ta niekontrolowana śmiałość w pouczaniu innych
          prezentowana przez ludzi, którzy nie mają bladego pojęcia o temacie, a uważają
          się za ekspertów.
          • Gość: gosc Re: cytologia - nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:44
            ale je rowniez wykrywa
            • Gość: zaraz_zaraz Re: cytologia - nerwy IP: 62.121.129.* 24.03.08, 15:36
              Użyję obrazowego porównania - nocnik nie służy jako pojemnik na herbatę, ale
              jeśli ją do niego nalejesz, to ją również przenosi wink
    • Gość: ewa Re: mam wyniki IP: *.internet.radom.pl 19.03.08, 19:30
      wczoraj dowiedziałam się, że wszystko jest ok. Mam kupę szczęścia, zważywszy że
      rozumu mi co nieco zabrakło.
      Nie przyznałam się wcześniej, bo pewnie zamiast otuchy dostałabym jeszcze
      bardziej po łbie od Was, ale ja już 10 lat temu miałam pobierany wycinek z
      szyjki do badania. Wtedy też dopiero to badanie histopatologiczne wykluczyło
      raka, no ale skoro już wtedy nie było tak cacy to tym bardziej powinnam o siebie
      zadbać. A ja co? wyparłam to z pamięci, i żyłam sobie w błogiej głupocie. Mam
      nadzieję, że nikt ze mnie przykładu brać nie będzie. Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: emka Re: mam wyniki IP: 91.104.86.* 20.03.08, 22:46
        Chociaż dobrze,że dobrze się to skończyło no i dbaj kobito o siebie, może jakąś
        vitabuerlecytynę na pamięć wink)
    • Gość: Magda Re: cytologia - nerwy IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 12:55
      A ja chodzę na cytologię co roku - a raczej tak mi się zdawało sad.
      Okazało się, że mam ciąże pozamaciczną - jak już pękła, w szpitalu.
      Tu dowiedziałam się zresztą, że mam grzybicę i ogromną nadżerkę -
      skąd, przecież leczę się i sprawdzam co roku - ja za tel. do mojego
      gin. - żeby wydał mężowi do skserowania ostatni wynik (podobno w
      normie) a on, że nie ma, że chyba nie byłam. Szok!!!!
      A brał kasę - uwaga na oszustów.
      Teraz czekam na wynik cytologii, "nowy" lekarz zrobił też test na
      chlamydię i niestety jest pozytywny sad.
    • kotek2425 Re: cytologia - nerwy 09.04.08, 19:42
      Witajcie
      Ja w poniedziałek odebrałam wynik dla mnie brzmi jak wyrok CIN2,CIN3/CIS,od
      razu byłam u lekarza dał mi skierowanie na biopsję mam termin na 21
      kwietnia,strasznie się denerwuje.Dodam że mam 26lat,mam synka,miałam cesarkę
      5lat temu.
      Czy jest tutaj ktoś kto wyjaśniłby mi znaczenie tych CIN,CIS.Czy czeka mnie
      usunięcie szyjki macicy?
      Z góry dziękuje za odpowiedź
      • Gość: Karolina Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 09.04.08, 19:56
        Nie chce Cie straszyc ale ja mialam CIN III i wlasnie niedawno
        mialam usunieta szyjke macicy. Poszperaj w internecie na temat tych
        CINow, jest sporo informacji.
        Tez na poczatku po zlym wyniki cytologii mialam biopsje, wyniki
        potwierdzily CIN III i mialam wskazanie do usuniecia szyjki.

        Co to jest CIN
        Jest to Śródnabłonkowa neoplazja szyjki macicy. Rozpoznanie
        następuje po badaniu cytologicznym i pobraniu biopsji. Wyróżnia się
        3 stopnie CIN: I, II i III. Nawet CIN III nie jest jeszcze
        nowotworem i łatwo się leczy. Jednak pozostawienie zmian typu CIN II
        lub III bez leczenia zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu szyjki
        macicy. Występowanie na szyjce macicy CIN I wymaga monitorowania za
        pomocą kolposkopii oraz pobierania wymazu co 6 miesięcy lub
        częściej. Jeśli zmiana typu CIN I nie znika samoistnie przez 1–2
        lata, należy zacząć ją leczyć. W przypadku dużego stopnia CIN (CIN
        II lub III) leczenie rozpoczyna się od razu.

        Etapy rozwoju raka szyjki

        Nabłonek prawidłowy--->Nadżerka--->CIN I--->CIN II--->CIN III---
        >Rak przedinwazyjny--->Rak inwazyjny



        • kotek2425 Re: cytologia - nerwy 09.04.08, 20:09
          Dziękuję za odpowiedź
          Powiem szczerze że naczytałam się już bardzo dużo na ten temat
          Przygotowana jestem na najgorsze i jestem ciekawa czy niezależnie od wyniku
          biopsji będę miała zabieg?
        • kotek2425 Re: cytologia - nerwy 09.04.08, 20:10
          A jak teraz wygląda twoje życie po zabiegu?
          Jak się czujesz?
          • Gość: Karolina Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 09.04.08, 20:44
            Zycie wyglada na razie ok, tzn. zabieg mialam bardzo niedawno,
            niecale 2 tyg. temu wiec jeszcze jestem na zwolnieniu,
            ostroznie "zyje". Nie moge dzwigac, kochac sie, plywac w basenie,
            kapac sie w wannie. Nic strasznego ale troche ogranicza zycie. Tak
            ma byc ok. miesiaca. Teraz czekam na wynik badan histo tego co mi
            wycieli. Jezeli bedzie ok, to jestem zdrowa. Jezeli nie....to nawet
            nie chce myslec co dalej....
            A czy bedziesz miala wskazanie do zabiegu?? Tego nie wiem. Na takie
            pytania odpowiada lekarz....no chyba, ze po wyniku biopsji okaze
            sie, ze wszystko jest lepiej niz wykazaly wczesniejsze badania! I
            tego Ci zycze!!!!
            • kotek2425 Re: cytologia - nerwy 09.04.08, 22:18
              Dzięki
              Mam 26 lat ale jestem już po jednej poważnej operacji neurochirurgicznej więc
              widzę to wszystko w czarnym świetle,z kobiecymi sprawami tez nie było
              najlepiej,zanik ciałka żółtego,prolaktinoma w ciąży którą przeleżałam na
              patologii więc chyba zrozumiałe że szykuję się na najgorsze
              Myślę czy nie iść do psychologa bo boje się że wpadnę w jakąś depresję czy coś.
              Z mężem nie kochałam się już półtora tygodnia,tak jakoś wyszło a jeszcze jak
              zobaczyliśmy wyniki...
              Strasznie się boję ale staram się o tym nie myśleć i narazie ukrywam strach
              Pozdrawiam
              • Gość: Karolina Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 09.04.08, 22:45
                Wiem, ze stres Cie zzera. Mnie tez i kilka tyg. zylam w niezlym
                stesie. Ale naprawde sprobuj pozytywnie myslec!! Wiem, ze masz juz
                niemile doswiadczenia ze zdrowiem,szpitalami itd. ale Twoj wynik
                jezeli sie potwierdzi to naprawde nic JESZCZE zlego!!!! Ja mialam
                gorszy....i daja mi 99% na wyleczenie. Trzymam za Ciebie kciuki!!!!
          • Gość: Sonia Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 10.04.08, 10:09
            kotek2425 napisała:

            > A jak teraz wygląda twoje życie po zabiegu?
            > Jak się czujesz?

            Co prawda to nie do mnie pytanie ,ale chcę Wam napisać o sobie.
            Konizację miałam pod koniec 2003 roku z powodu CIN1/2.Od tamtej pory regularnie
            robię cytologię i jest ok.Nie martwcie się dziewczyny, będzie
            dobrze.Najważniejsze,że zostało to wykryte w odpowiednim momencie i jest łatwe
            do wyleczenia.
        • Gość: wiosna ach to ty Re: cytologia - nerwy IP: *.resetnet.pl 09.04.08, 22:24
          >Nadżerka--->CIN I
          większej bzdury nie czytałam
          to nieprawda!!!
          • Gość: Karolina Re: cytologia - nerwy IP: *.chello.pl 09.04.08, 22:46
            Nie wiem czy bzdura czy nie, ja tego nie wymyslilam. Skopiowalam to
            z wikipedii...
            • Gość: wiosna ach to Ty Re: cytologia - nerwy IP: *.resetnet.pl 09.04.08, 23:55
              ten schemat sugeruje że nadżerka prowadzi do raka, a to wg
              najnowszego stanu wiedzy medycznej nieprawda

            • Gość: zaraz_zaraz Re: cytologia - nerwy IP: 62.121.129.* 10.04.08, 00:21
              Gdzie w Wiki jest napisane coś takiego? Bo nie mogę znaleźć.
              • Gość: zaraz_zaraz Re: cytologia - nerwy IP: 62.121.129.* 10.04.08, 00:38
                A, już widzę. Schemat jest przekopiowany stąd:
                tiny.pl/4s4c
                Co to w ogóle za strona? Nie mogę się doszukać kto ją założył i w jakim celu.
                Niby ma za zadanie szerzyć oświatę, a szerzy dezinformację.
                W Wikipedii nie ma takich bzdur:
                pl.wikipedia.org/wiki/Rak_szyjki_macicy
                • Gość: Edka Re: cytologia - nerwy IP: *.cable.ubr11.croy.blueyonder.co.uk 10.05.08, 14:39
                  kolezanki wydaje mi sie ze to prawda mialam roczna nadzerke zamrozilam ja po
                  roku zrobilam cytologie kontrolna a tu cin 2 i 3 i pod znakiem zapytania hpv
                  zwiariowalam dostalam antybiotyki troszeczke pomogly po 4 miesiacach teraz w
                  kwietniu cytologia cin 1 i 2 ciutke lepiej no i oczywiscie zrobilam badania na
                  hpv i wyszlo hpv18 jak narazie jestem przykladem gdzie nadzerka przeobraza sie w
                  raka szyjki macicy ale nie ma co sie martwic jak sie jest pod stala kontrola
                  zawsze jest jakies wyjscie smile
                  • Gość: aga Re: cytologia - nerwy - EDKA! IP: *.98.102.10.ip.airbites.pl 10.05.08, 15:05
                    edka mylisz się - to nie nadżerka przeobraża się raka szyjki macicy. to zmiany
                    spowodowane wirusem HPV. Wirus HPV czasem uwidacznia się na szyjce, czasem
                    zmiany widać dopiero pod kolposkopem, czasem w kanale szyjki, a czasem organizm
                    sam go eliminuje Jednak nie można sprowadzać się do tak lakonicznego
                    stwierdzenia, że- "nadżerka powoduje raka szyjki macicy" To nieprawda! To brak
                    wiedzy, brak diagnostyki lekarskiej, wypalanie, wymrażanie zmian bez
                    wcześniejszych badań, choćby kolposkopii.
                    Po drugie cytologia przenigdy nie wykaże zmian typu CIN (dysplazji) - taki stan
                    może potwierdzić wyłącznie pobranie wycinka i diagnostyka histopatologiczna. Nie
                    przeceniaj cytologii to badanie wyłącznie przesiewowe!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka