Gość: Krzywousta
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
06.05.08, 17:54
Zauwazyliscie, ze niektorzy ludzie mowia jakby tylko jedna strona ust?
Wiem, ze ludzie, ktorzy mieli jkaies porazenia nerwow w tej okolicy, tak maja
i to w dosyc znacznym stopniu.
A ja nigdy nie mialam zadnego urazu czy porazenia i tez tak mowie jakby
bardziej jedna strona. Niby to nie jest jakis potworny defekt ale jednak jest
to zauwazalne dla otoczenia i chociaz staram sie tym nie przejmowac, to jednak
glupio mi sie robi jak zauwaze, ze moj rozmowca zerka co i raz na moje usta
zamiast patrzec mi w oczy
Jak mam zamkniete usta, wszystko wyglada jak najbardziej symetrycznie.
Ale jak tylk o zaczynam mowic to widze, ze jedna strona sie rusza a druga
ledwo. Wszelkie grymasy twarzy typu usmiech, otwieranie ust, robienie dziobka
jest jak najbardziej symetryczne - tak ze nie jest to spowodowane slabszymi
miesniami po jednej stronie twarzy.
Co moze sie przyczyniac do takiego stanu rzeczy ?
Czy sa tu osoby, ktore wiedza o czym mowie (np. znaja osoby lub maja tak same)
i czy jest jakis sposob na zredukowanie tej sytuacji np. przez jakies cwiczenia ?
Lekarz neurolog powiedzial mi ze wszysstko z miesniami i nerwami jest ok i
zebym po prostu zaakceptowala, ze tak mam bo taka moja uroda.
Ja jednak czuje, ze nie powinnam tego tak zostawic sobie, szczegolnie, ze
naprawde jest to rzucjacy sie w oczy mankament
(moja mama jest osoba, ktora nie przejmuje sie glupotami a jednak przyznala mi
racje, ze mozna by sprobowac cos s tym zrobic)
Dodam, ze nie mam zadnych wad wymowy, troche krzywe zeby ale symetrycznie
krzywe tzn. tak samo po obu stronach.
Doradzcie cos prosze ....