Pielgrzymka....

17.05.08, 13:20
Witam dziewczynywink Pisze do was gdyż niedługo wybieram sie na pielgrzymkę,jest
to moja pierwsza wiec nie mam pojęcia jak sie przygotować. Konkretnie chodzi
mi tu o pielęgnację nóg i stóp, wiadomo dziennie po 30km. Czy możecie doradzić
mi jakieś żele na zakwasy na bolące nogi coś na odciski. Nigdy wcześniej takie
rzeczy nie były mi potrzebne wiec nie mam pojęcia co jest skuteczne i dobre.
Może któraś z was była na pielgrzymce i ma swoje wyprobowane środki ??
    • tanoshii Re: Pielgrzymka.... 17.05.08, 20:18
      Nie byłam na pielgrzymce, ale dużo chodzę po górach (na asfalcie wysiadam :p ). Przede wszystkim musisz mieć DOBRE BUTY. Bo jesli pojdziesz a adidasach, to zadne, nawet najlepsze sposby pilęgnacji Ci nie pomogą. Szczególnie jeśli masz wrażliwą skórę. Polecam buty wysokie, ponad kostkę- po kilkunastu godzinach marszu nogi sią zmęczone- łatwo skręcić kostę. Najlepsze były by trekingowe, ale to wiąze się z większymi wydatkami. Na każdym postoju wietrz stopy, bo baardzo łatwo powstają bolesne pęcherze, szczególnie teraz jak jest ciepło. Zminiaj skarpetki, żeby stopa była jak najmniej przepocona(co jest niestety nieuniknione). Ja (mam bardzo wrażliwe stopy) mam taki sposób, że jeszcze przed wyjściem na szlak obwijam moje stopy (głównie piety) bandażami elastycznymi ;p Plasty zjezdzają, a poza tym ciązko ocenić dokładnie gdzie może zrobic sie odcisk. A jak juz sie zrobi, to żadne plasterki nie pomoga... Datego nauczyła się być zapobiegawczą wink

      A zakwasy najlepiej jest rozchodzić. Na nastepny dzień, jak się z nimi obudzisz, zrób sobie kilka przysiadów- będzie bolało, ale pomoże. Dodatkowo stosuję maść Ben-gay.

      Pozdawiam i życzę udanej pielgrzymiki. No i bez odcisków i zakwasów wink
      • Gość: mamabe2 Re: Pielgrzymka.... IP: *.adsl.szeptel.net.pl 20.05.08, 13:37
        zadnych butów nad kostkę!!!!!!! Też chodzę po górach i tam takie
        buty się sprawdzają, ale nie na asfalcie!Byłam 7 razy na
        pielgrzymce, nogi mam wrażliwe. Dla mnie najleprzym sposobem były
        rozchodzone lekkie buty, jeśli odcinki nie sa piaszczyste to mogą
        być na zmianę skórzane sandały. A pielęgnacja przypomina pielęgnację
        pupy dziecka. Jedni wolą zasypkę np. alantan a inni natłuszczają. Ja
        należę do zwolenników tej drugiej metody. Chodzi oto ,że
        przepocona , wilgotna noga jest bardziej podatna na podrażnienie,
        odciski i bąble. ja robiłam tak:maść (nie krem!)alantan plus, dość
        grubo na to cienko wata i bandaż jesnorazowy , tak aby wszystko się
        trzymało w skarpetce. Fakt, że opatrunek trochę brudzi, ale
        naprawdę efekty są. Pozdrawiam
        P.S. Najlepsze efekty można uzyskać jasli stosuje się powyższe od
        pierwszego dnia, bo jak się już coś zrobi to niewiele pomaga i
        najczesciej trzeba korzystać z pomocy punktu medycznego.
        • jola_ep Re: Pielgrzymka.... 20.05.08, 16:07
          > Dla mnie najleprzym sposobem były
          > rozchodzone lekkie buty

          Potwierdzam. Ja miałam jakieś skórzane, sportowe, lekkie, z dobrze amortyzującą podeszwą. Dobre, sportowe sandały też by może przeszły, ale nie próbowałam. Zresztą chodziłam poboczem, bo wypraktykowałam, że moje stopy mniej się męczą niż gdy idę asfaltem.

          > Jedni wolą zasypkę np. alantan a inni natłuszczają.

          Ja stosowałam zasypkę. Na każdym postoju wietrzenie, zasypka, zwykłe skarpetki, buty i w drogę smile Dawniej była w aptekach rewelacyjna zasypka Linomag (i tania). Podejrzewam, że i mąka ziemniaczana by się sprawdziła wink (u niemowląt się sprawdza). Na odparzenia dobra jest maść linomag. Nie miałam tego problemu, ale inni miewali.
          Problemu bąbli nie miałam. Tylko właśnie - trzeba stosować coś już od pierwszego dnia.

          Pozdrawiam
          Jola
          • Gość: kacha Re: Pielgrzymka.... IP: 84.201.210.* 20.05.08, 19:13
            dla mnie najlepsze były porządne sandały z dużą możliwością
            regulacji, na pierwszej pielgrzymce chodziłam w grubych skarpetkach,
            od drugiej już boso- kwestia przyzwyczajenia i Twoich własnych
            odczuć, wiadomo że co człowiek to inne nogi wink na początku polecam
            co postój alantan albo jakąś inną "posypkę" + zapasowe skarpetki w
            plecaku. jeżeli zaczniesz ćwiczyć chodzenie już teraz- w miarę czasu
            i możliwości, najlepiej kilka km dziennie - bedzie Ci łatwiej w
            pierwszych dniach, niż od razu zacząć od 30 km bez żadnego
            przygotowania.
            powodzenia smile
    • Gość: Ania_A Re: Pielgrzymka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 15:37
      Witaj, Ja kilka razy byłam na pielgrzymkach. Pewnie ile ludzi tyle
      różnych opinii spotkasz.Mi najbardziej służyły skurzane sandały na
      podeszwie ok 1,5cm, ale oczywiście stopy w bawełnianych skarpetkach,
      które zmieniałam co postój.Zasypka dla dzieci też może się przydać.
      Ja nóg bandażem nie obwijam, tam gdzie się kończy bandaż powstawała
      wzdyma.
      Hmm i niezawodne... podpaska wklejona do adidasa, nie sprawdzałam
      osobiście ale prawdopodobnie się sprawdza.Tylko taka gruba... nie
      Always'ysmile
      Życzę miłego wędrowania
      • Gość: Savon de Marseille Re: Pielgrzymka.... IP: *.dyn.iinet.net.au 20.05.08, 03:31
        Hmm i niezawodne... podpaska wklejona do adidasa, nie sprawdzałam
        osobiście ale prawdopodobnie się sprawdza.Tylko taka gruba... nie
        Always'ysmile

        O kurcze, juz to widze jak rozmodlone uczestniczki pielgrzymki
        wyciagaja z butow podpaski Always (ze skrzydelkami!) big_grin)))
        Moze nawet mozliwy bylby recykling ???
    • sisigma Re: Pielgrzymka.... 22.05.08, 13:27
      Sandały albo lekkie półbuty, żadnych nowych, żadnych nad kostkę, adidasy
      niektórym się sprawdzają, na początek podwójna skarpeta i jakieś preparaty, o
      których dziewczyny wyżej pisały.
Pełna wersja