bluesonia 11.06.08, 16:00 Dwa tygodnie temu poroniłam, to był 8 tydzień ciąży. Podobno w pierwszym trymestrze tak często bywa, ale dla mnie to sprawa idywidualna nie statystyczna. To boli.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gazdzinka1 Re: Poroniłam.... 11.06.08, 16:41 wiem ze to boli bo sama przez to przeszlam 3 lata temu. To byl 9 tydzien. Ja do tej pory mysle co bybylo gdyby sie udalo. Moja rada jak chcesz to skorzystaj nie chodz do ludzi ktorzy maja male dziecko i zlewaj rady "dobrych cioć i koleżanek" typu tak sie zdarza bedzie dobrze, no trudno. Jesli masz sposobnosc to wyplacz sie na czyims ramieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mea8 Re: Poroniłam.... 11.06.08, 16:42 Boli ale bedzie lepiej. Poronilam 2 razy, 13 i 8 tydzien. Trzecia ciaza bez zadnych komplikacji, synek ma juz 2 lata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Poroniłam.... IP: *.tczew.net.pl 11.06.08, 17:50 Popłacz, rozmawiaj o tym jeżeli chcesz, nie milcz, nie udawaj,że nic się nie stało. Czas zrobi swoje, ból będzie mniej dotkliwy. Po poronieniu urodziłam 3 córki, ciąże i porody bez komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sadi24 Re: Poroniłam.... 17.09.08, 19:13 to bardzo pocieszające że tak ci się potoczyło!ja też mam nadzieje że moja kolejna ciąża nie skończy się krwotokiem! nie wiem dlaczego, ale nie spodziewam się niczego innego. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: Poroniłam.... 11.06.08, 18:50 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916 To forum Poronienie. Tam będziesz się mogła wygadać i dziewczyny najlepiej Cię zrozumieją. Ja też to przeszłam - rok temu. Było mi bardzo przykro. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simpleneta Re: Poroniłam.... IP: *.kalisz.mm.pl 11.06.08, 23:19 to boli, mnie bolało 6 razy ... I boli do tej pory... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Poroniłam.... 18.09.08, 10:19 To coś jest nie tak-idź do ginekologa. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamario Re: Poroniłam.... 10.11.08, 22:12 Witajcie kobietki. Też mam swoją smutną historię. Mam 23 lata poroniłam już pięć razy ostatnie dwie ciąże były w lutym 16 tyg i wrzesień 7 tyg. Jest mi z tym bardzo ciężko lekarze wykryli u mnie zbyt krótką szyjkę macicy,ale nic mi z tym nie robią - wiecie co teraz dałam sobie przerwę.Przerwę której z moim partnerem potrzebowaliśmy od dawna , nasze starania trwają 3.5 roku. Moje kochanie zabrał mnie na miłe październikowe tygodniowe wakcje do Turcji , wróciliśmy dwa tygodnie temu dokładnie tak jak spóźnia mi się okres dziś jest trzeci tdzień,ale moja rada jeśli Wam się spóźnia nie kupujcie zaraz testów ja to zostawiłam i nic nie robie nawet nie zwracam uwagi na moje objawy bo wszystko zależy od naszego toku myślenia,moja psychika nie pozwalała mi normalnie funkcjonować po poronieniu w lutym byłam na zwolnieniu lekarskim 5 miesięcy zrobiłam się psychiczna,drażniło mnie wszystko:światło,moje ciało (brzuch) ciągle mówiłam do niego bo myślałam,że tam jest mój aniołek...przykre wspomnienia,mój partner próbował mnie wspierać ale to mnie denerwowało coraz to bardziej,byłam kłębkiem nerwów! Ale mi pomogło to że wziełam się twardo za siebie dałam sobie spokuj z dzieckiem na jakiś czas, zawsze jest wyjscie : adopcja,in vitro ja sama jestem za adopcją jest tyle dzieci co nie mają mamusi,mamusi takiej jaką możemy my być WSPANIAŁĄ !!! Moja ciąża z września to natura (płód był zbyt słaby by się utrzymać po moim upadku) tego tak mocno nie przeżyłam i nie mam pojęcia dlaczego.Z jednej strony się cieszę a z drugiej jest mi smutno ale wygrałam ten ból Ważne jest by nie bać i nie wstydzić się o tym rozmawiać bo to nic strasznego takie bywa życie innym się nie udaje np. w miłości ale nadchodzi ten dobry moment i wszystko się układa (trzeba czasu, zwlaszcza jak ktoś bardzo się stara).Moje kochane można tak jak ja palić świeczkę dla naszych aniołków ja mam ich pięć jest specjalna strona naszeaniolki.blog.onet.pl/ naprawde polecam kochane damy rade dam znać o mnie gdy będę już coś wiedziała TRZYMAM KCIUKI ZA WAS WSZYSTKIE JA MARZĘ O TRÓJCE ŁOBUZIAKÓW Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Poroniłam.... 11.06.08, 23:25 Przytulam. Straciłam ciążę w styczniu. Podobno 30% ciąż kończy się w pierwszym trymestrze. Wiadomo, że statystyka sobie, a nasze dziecko było niepowtarzalne. Statystyka to raczej pomoc w zrozumieniu, że czasami coś dzieje się poza nami, nie jesteśmy winne, nie zjadłyśmy/wypiłyśmy nic strasznego, nie zapatrzyłyśmy się na brzydki film. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Poroniłam.... 18.09.08, 10:20 Lilith idź w końcu do psychoterapeuty zamiast udzielać się w każdym jednym wątku o poronieniu,to Ci nic nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
nini6 Re: Poroniłam.... 18.09.08, 11:26 pomoże natomiast osobie, której lilith odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
fabiankaa Re: Poroniłam.... 21.09.08, 14:53 lubie_gazete napisał: > Lilith idź w końcu do psychoterapeuty zamiast udzielać się w każdym jednym wątk > u > o poronieniu,to Ci nic nie pomoże. dobra rada: daj sobie spokoj z tymi zenujacymi radami, padalcu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANGELIKA Re: Poroniłam.... IP: *.btk.net.pl 12.06.08, 22:41 Ja tez poroniłam 12 lat temu ,teraz mam dwie córki,czas leczy rany .Przykro mi... Odpowiedz Link Zgłoś
bluesonia Re: Poroniłam.... 18.06.08, 17:24 Dziękuję wszystkim za zrozumienie. To bardzo pomocne wiedzieć, że ktoś myśli podobnie, że nie jest się samym.... Jestem dobrej myśli choć na dziecko w najbliższym czasie się nie zdecyduję- za bardzo sie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
rupiowa Re: Poroniłam.... 19.06.08, 08:17 ja w 7 tc na usg dowiedzialam sie ze jest pusty pecherzyk, ciaza byla lyzeczkowana. To bylo w grudniu a w lipcu zaszlam w ciaze i mam juz dwuletnia corke. Teraz znow wraca strach bo jestem w ciazy przed pierwszym usg ale przeciez nie moze nas wiecznie dotykac nieszczescie - mi pomaga mysl, ze moze statystyka obejmie mnie tylko raz. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Poroniłam.... 18.09.08, 08:57 poroniłam 4 razy, dzieci nie mam i nie będę mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
misunia1987 Re: Poroniłam.... 21.09.08, 08:33 rozumiem cie świetnie i serdecznie wsółczóję 2 lata temu też przez to przeszłam z tym że u mnie był nieco inaczej bo z powodu PCO zapłodniona komórka nie miała możliwości na dalszy rozwój brak chormonów odpowiedzialnych za podtrzymanie ciąży...to był 3 tc...fakt z czasem mniej boli, ale boli cały czas o tym się nie zapomina...po tej ciąży dowiedziałąm się że mam to PCO i jest bardzo duże prwdopodobieństwo, że nigdy nie będę mogła mieć dzieci!! jeśli mogę Ci coś poradzić to nie duś tego w sobie rozmawiaj o tym!!nie wstydź sie pokazywać swoich uczuć w końcu to nie tylko twoje dziecko było może towjemu partnerowi też jest z tym ciężko?? rozmawiajcie ze sobą.. to pomaga!! ja tego nie rozumiałam myślałam ze dam sobe z tym rade nie chciałam nikomu nic mówić tak właściwie to tylko mój partner wiedział o tej ciąży... zamkęłam sie w sobie a wieść o PCO jeszcze bardziej mnie dobiła...miałam takiego dołą że o mały włos nie rozwałiłam mojego związku naszczęście mój mężczyzna wyszedł mi na przeciw i wspierał mnie... a szczere rozmowy dały mi do zrozumenia że to nie tylko mój dramat, ale jego również... pamiętaj że nie jesteś sama i powodzenia życzę na przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursz-ulka Re: Poroniłam.... IP: *.kalisz.mm.pl 23.09.08, 08:48 Boli nawet miesiąc po, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Poroniłam.... 23.09.08, 15:05 boli nawet 7 miesiecy po... mocno przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maybelline Re: Poroniłam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 15:27 Boli nawet 5 lat później.Czasem płakać mi się chce, jak przypomnę sobie tamten okres.Teraz mam 3,5 letniego synka. I nie potrafię zapomnieć tamtego bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
krajka78 Re: Poroniłam.... 10.11.08, 19:25 ja straciłam moje dziecko w 7tc.dwa dni wczesniej bylam na usg maleństwu już biło serduszko,teraz czuje tylko pustke nie daje juz rady.jakby tego bylo mało mój męzczyzna zostawil mnie z tym wszystkim samą podobno stracił wiare w nasz ponad trzy letni związek a na wieść o tym ze bedziemy rodzicami przyznal sie ze kocha juz kogoś innego,wyprowadził się.tak bardzo go potrzebowalam... cały ten ból spadł na mnie nie wiem jak sobie z tym poradzić tak bardzo się ucieszylam ze bede mama i choć bardzo sie martwiłam czy dam rade sama(nie mam rodziców na których mogłabym polegać)to myślałam ze jak juz pojawi sie ono na tym świecie to bede naprawde szczesliwa i nic innego nie bedzie mialo znaczenia.boje sie ze to moja wina ze nie umiałam sie opanowac ze swoim stresem zabiłam je,nie wiem jak dalej zyc??? Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Poroniłam.... 10.11.08, 20:04 Strasznie przykro kiedy sie takie rzeczy czyta.... Dziewczyny wyżej radzą załozycielce wątku wejśc na to forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916 może też tam zajrzysz? Może dzięki temu forum uda Ci się znależć osoby, z którymi mogłabys się spotkać na żywo, taki kontakt też jest ważny. Moja przyjaciólka jakiś czas temu poroniła, bardzo to przeżyła, teraz znów jest w ciąży i na razie nie jest dobrze. Mamy jednak olbrzymia nadzieję.... Jeśli tylko możesz, nie siedź sama, nie izoluj sie od ludzi, to najgorsze, co można zrobić. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia12 Re: Poroniłam.... IP: *.winn.cable.ntl.com 02.12.08, 22:46 Strasznie Ci współczuje ja poroniłam 2 razy i nie wiem jak przezyła bym to bez mojego mężczyzny.Nie zamykaj sie rozmawiaj o tym,pamietaj to nie Twoja wina.Od stycznia chcemy sie znowu zacząc starcac o maleństwo,mam nadzieje że tym razem będzie szczęsliwe zakończenie.A tak przy okazji chciałabym poleci Wam tabletki dla osób starajacych sie o dziecko.Nasze zycie imtymne znowu ożyło mamy wiecej energii i ochoty.Powodzenia i nie załamujcie sie zawsze jest jakis wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś