Dodaj do ulubionych

LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW

    • Gość: mania27 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:08
      KIELCE- niestety u nas mozna spotkac wielu zlych i beznadziejnych ginekologow.
      Jeden z nich ma na sumieniu pare istnien ludzkich, w tym moja coreczke! Zyla
      dzieki niemu "cale" 43 dni!!!! Ten lekarz to- Janusz Gutowski ze szpitala na
      Czarnowie. Dziewczyny wystrzegajcie sie go jak ognia!!!!!
    • Gość: Gość: Kwiatuszek Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- ZIELONA GÓRA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 13:07
      Gorąco odradzam panią dr Teresę Jurak kiepska z niej lekarka.
    • gusia18 Re: WARSZAWA, KRAKÓW 25.11.04, 16:24
      Dwa lata temu trafiłam z gruczolakowłókniakami do Pana Doktora Zbigniewa
      Libera. To ten, który występował kiedyś u Drzyzgi jako specjalista.
      Wydałam u niego 1500 złotych i dowiedziałam się, że gruczolakowłókniaki nie są
      ważne. Ważne jest to, że wymyślił mi chlamydię, nadżerkę, bakterie w moczu, w
      pochwie i co tylko. Non stop robił mi badania i brał sam wymazy. Mój mąż musiał
      też stosować leki. Doktorek naszprycował mnie lekami po uszy. Po pewnym czasie
      zaczęłam podejrzewać, że coś kantuje.
      Chodziła do niego też moja koleżanka. Któregoś dnia rozmawiając stwierdziłyśmy,
      iż mamy te same choroy i te same nam przepisuje lekarstwa. Jestem szczęśliwa,
      że w porę to zauważyłam, bo Pan Liber gotów był laserowo, własnoręcznie usuwać
      mi nadżerkę.
      Po tym jak się wydało wszystko, poszłam do kolejnych dwóch ginekologów.
      Zrobiłam sobie ponownie wszytskie badania. Okazało się, ze nic mi nie jest, w
      dodatku nadżerki nie mam.
      Przestrzegam Was przed tym gościem. Potrafi nieźle namieszczać.
      • Gość: HANA Re: KRAKÓW-GANGSTER Z.LIBER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:32
        W ciągu 6-ciu tyg.[tj.3wiz] zdarł ze mnie na szczęście tylko 1500.00,na całą
        masę badań, wg.których 'dla niego niestety'bylam zdrowa.Jednak już na trzeciej
        wiz.-ostatniej z dodatkowo zrobionych badań wynikało że mam endometriozę-nie
        będę się rozpisywać czym to grozi...Więc polecił mi laparoskopię za jedyne
        2500.00. Nieco podłamana powędrowałam do innego gin. który po badaniu USG
        oznajmił że jestem czysta,i że trafiłam na gangstera który na życzenie klientki
        pokazuje jej kasetę z zabiegu zrobionego innej kobiecie.Mam nadzieję że TEN PAN
        trafi kiedyś na pacjentkę która będzie bardziej cwana od niego i pośle go tam
        gdzie jego miejsce.............................................................
    • Gość: marija Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.aster.pl 25.11.04, 17:13
      Czy wyście słyszały kiedykolwiek o czymś takim jak ustawa o ochronie danych
      osobowych? Szkoda gadać...
    • m.g.galazka Dr POPŁAWSKI Lux Med 25.11.04, 19:59
      Pan dr. Popławski jest bardzo miłym i sympatycznym starszym panem, ale niestety
      jest największym patałachem wsrod ginekologów z jakimi miałam doczynienia.
      Dzięki niemu i jego braku wiedzy, urodziłam dziecko w 26 tyg ( brak badań jakie
      się powinno robić w czasie ciązy, a tekże niewłaściwy sposób leczenia) Nie
      polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ania78 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - POZNAŃ Polna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:48
      Przestrzegam przed niektórymi lekarzami z Polnej. Trafiłam tam kilka lat temu,
      skierowana na badania diagnostyczne (miałam zaburzenia hormonalne) zlecone
      przez mojego lekarza. Pobyt trwał 3 dni, ale było po prostu strasznie. Gdybym
      wiedziała o tym wcześniej, wydałabym te 200 zł z własnej kieszeni i zrobiła te
      badania prywatnie.

      Przed położeniem się na oddział, stawiłam się w gabinecie u opisywanej na tym
      forum dr Maciejewskiej. Wywiad przeprowadzony w błyskawicznym tempie 3 (!!)
      minut - nie interesowało ją nic - jak się teraz czuję, wyniki poprzednich
      badań, historia choroby itd. Tylko bombardujące pytania - "data ostatniej
      miesiączki?", " długość cyklów?", "operacje?" i nawet nie pozwoliła mi
      odpowiedzieć do końca, tylko rzucała następne pytania. Bardzo oficjalna,
      zasępiona.Po 3 minutach "To wszystko. Dziękuję".
      Idę na oddział - okazuje się, że nie ma łóżek, więc będę musiała czekać nie
      wiadomo ile godzin na korytarzu. Pukam do drzwi dyżurki lekarskiej. Wychodzi
      pielęgniara, straszne babsko i wrzeszczy: "Trzeba czekać aż się łóżko zwolni!!!
      Skąd mam to wiedzieć!!!!!!!!" i zatrzaskuje z hukiem drzwi.
      Za 5 minut woła mnie do dyżurki, razem z kilkoma pacjentkami i przy otwartych
      drzwiach przeprowadza kolejny wywiad rzucając podniesionym i oficjalnym
      tonem: "ostatnia miesiączka?!", "mężatka?!!", "wiek?!!!", "waga?!!. Obok mnie
      płacze kobieta przyjęta tego samego dnia, bo prawdopodobnie poroniła.
      Szczegółowo pytają ją i każą opisywać kilka razy tego samego dnia jak to się
      stało i czy przypadkiem zrobiła coś, co mogło to spowodować. Bez komentarza.
      Babsko w końcu wrzeszczy, że mam wolne łóżko. Więc ja informuję ja podniesionym
      tonem, żeby przestałą na mnie wrzeszczeć, bo sobie tego nie życzę. Dopiero
      wtedy milknie.
      Następnie usg. Wydzielone boksy, w których trzeba się rozebrać i czekać na
      wywołanie. Słychać wszystko, dialogi z aktualnie badaną pacjentką. Zero
      intymności. Gdy przychodzi moja kolej, mam wrażenie, że doktor szuka nie
      pęcherzyka Graafa, tylko pęcherzyka żółciowego. Zwracam mu uwagę, że niech
      uważa, bo przeciez to boli. Kwituje to cynicznym uśmiechem.Ignoruje moje
      pytania, więc mówię, co o tym myślę. Doktor (niestety nie pamiętam nazwiska,
      ale młody ok. 35, z zadartym nosem) jest wielce zaskoczony, że śmiem mu zwracać
      uwagę.
      Wywiad przeprowadzany z pacjentkami na sali odbywa się tak głośno, że wszyscy
      to słyszą. Głośno dyktuje się stwierdzone objawy, jakby się opisywało manekin.
      Dochodzi do ostrej wymiany zdań, kiedy nie zgodziłam się na obecność grona
      studentów przy badaniu.
      Inne sceny zaobserwowane z pobytu: leżałam na oddziale patologii ciąży, bo na
      endokrynologii nie było miejsc.Niektóre przyszłe mamy przy otwartych drzwiach
      od łazienki palą papierosy. Lekarz przechodzący i widzący, co się dzieje, w
      ogóle nie reaguje. Ani pielęgniarki.Te natomiast sa wyjątkowo oficjalne, wręcz
      uwielbiają się pastwić swoim podniesionym tonem nad kobietami przeżywającymi
      tam często ciężkie chwile.Jedna z tych Pań zrobiła wielkie oczy, gdy ja i inne
      pacjentki zwróciłyśmy jej uwagę w jaki sposób potraktowała jedną z kobiet na
      sali (ta aż się popłakała).

      Włosy zjezyły mi się na głowie, gdy zobaczyłam tez swoje wyniki. Objawów
      żadnych ze stwierdzonych chorób u mnie nie było.

      W tamtym szpitalu Kobieta może się poczuc wyjątkowo upodlona. I CZĘSTO TO
      KOBIETA KOBIECIE FUNDUJE TAKIE PIEKŁO.


      • Gość: Inez Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - POZNAŃ Polna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:34
        W '94 roku spędziłam wiele czasu leżąc na Polnej w Poznaniu. Byłam zachwycona
        opieką i fachowością tamtejszego personelu. Klinika była wtedy jeszcze
        częściowo remontowana lecz czystość była bez zarzutu. Od 7 tygodnia ciąży byłam
        na podtrzymaniu po wcześniejszych 3 poronieniach. Oczekiwałam 2 dziecka. W
        mojej miejscowości uznano, że jest to martwa ciąża i chciano ją usunąć. Dr
        Szymanowski z Polnej dał mi nadzieję. Położne były cudowne, zawsze odpowiadały
        na pytania gdy miałam jakieś wątpliwości. Poród zaczął się niestety
        przedwcześnie. Próbowano go powstrzymać. Przez cały dzień towarzyszyła mi 5
        studentów, którzy starali się pomóc mi przetrwać te trudne chwile. Mój lekarz
        mimo tego, że w ten dzień miał wypadek zjawił się na porodówce by odebrać
        poród. Dziecko było ułożone pośladkowo i chciano wykonać cięcie, lecz ja się
        nie zgodziłam i uszanowano moją decyzję. Pozwolono mi rodzić. Czułam się
        bezpieczna i cały personel dokładał wszelkich starań by nie stało się nic złego
        mojemu dziecku jak i mi w tej ekstremalnej sytuacji. Zgodziłam się na obecność
        studentów kiedy mnie o to spytano. Oni muszą się uczyć z opisów książkowych nie
        zyskuje się wiedzy praktycznej. 5 studentów była ze mną od godziny 9 rano do
        20.30 mimo, że nie mieli takiego obowiązku i dawno już skończyli zajęcia.
        Urodziłam synka. Ma teraz 10 lat. To miał być poród rodzinny, ale w tej
        sytuacji mąż nie mógł dojechać do Poznania, mimo to lekarze, położne i studenci
        zastąpili mi rodzinę. Jestem im dozgonnie wdzięczna za to co zrobili dla mnie i
        mojego synka. I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Nie byłam prywatną pacjentką
        i nikt niczego nie oczekiwał w zamian. Oni tak tam traktują pacjenki.
    • Gość: Wolna ZABRZE IP: *.jota.digi.pl 25.11.04, 22:46
      Unikajcie dr Wojciecha Kaźmierczaka
      Przed laty moja córka rodziła w Raciborzu, trzeba było iść z kopertą do
      ordynatora czyli dr Kaźmierczaka. No trudno, powiedział z uśmieszkiem "pani
      jeszcze u mnie nie było" i poszłam. Wcale się córką nie zajął, poród był bardzo
      trudny, a dziecko urodziło się z porażeniem, córka musiała jeździć z wnuczkiem
      do Kliniki w Katowicach i Łodzi. Udało się przeprowadzić rehabilitację,
      natomiast dr Kaźmierczak uciekał przed nami i się nie zainteresował córką.
      Słyszałam, że go wyrzucili z Raciborza, za krzywdę na innych kobietach. Po
      latach ja przypadkowo z mięśniakami trafiłam do Kliniki Ginekologi w Zabrzu.
      Zobaczyłam tam tego samego lekarza dr Kaźmierczaka, ponoć ma tam być profesorem.
      Z tym samym ironicznym uśmieszkiem usłyszałam te same słowa: pani jeszcze u mnie
      nie było. Od innych kobiet dowiedziałam się, że jak się nie zapłaci to operować
      będzie ktoś inny i brzuch zropieje (kilka takich leżało na oddziale). Wypisałam
      się. Unikajcie Kliniki Ginekologii w Zabrzu straszny bałagan i lekarz który
      wyłudza pieniądze i jest konowałem
      • grafbea ZABRZE - dr. Kochaj 06.12.04, 12:03
        Zawiódł mnie dr. Kochaj - m.in. pracuje w klinice na Janika
        Zwykłą nadżerką nie zajął się prawidłowo - stwierdził że to będzie leczone po
        porodzie (w ciąży nie byłam i nie zamierzałam przez najbliższe pare lat).
        Udałam się do innego lekarza... mało na mnie nie nakrzyczał dlaczego to nie
        jest leczone (jak wiadomo, nadżerka, w jednej ze swoich zaawansowanych form,
        jest też jedną z postaci nowotworu szyjki macicy sad )...i od razu wysłał na
        odpowiednie badania
    • Gość: Warszawa Dr Ostaszewska IP: *.chello.pl 26.11.04, 00:39
      Nie pamiętam imienia. Pracuje m.in. w przychodni na Meissnera. Nie zleciła
      żadnych badań, nie dała mi antybiotyku na zapalenie przydatków - teraz mam
      zrosty, chorowałam pół roku (przewlekłe zapalenie). Bada długimi kolorowymi
      pazurami w jaskrawych kolorach.
    • Gość: ewa Łódz- pintera IP: *.lodz.mm.pl 26.11.04, 02:37
      niedawno trafilam do doktora Pintery- nalezy do gatunku wesolych lekarzy, ale
      nie mam do niego zuafania.brak czasu, po 4 wizytach w krotkim czasie wciaz nie
      potrafi akojarzyc w jakiej sprawie przychodze, nie notuje, nie sprawdza w
      karcie jaki jest problem, na kazdej wizycie mowi co innego,sympatyczny
      czlowiek, ale jako lekarz wg mnie kompletnie sie nie sprawdza.szukam dobrego
      diagnosty, polecono mi doktor Kowalska ze szpitala madurowicza- przyjmuje tez w
      salve. macie jakies opinie na jej temat?
      • Gość: internauta Re: ŁÓDŹ dr. Wiliński Wojciech UCIEKAĆ!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 20:54
        "0" wrażliwości i delikatności, "0" kompetencji, po śmierci naszego dziecka na
        3 dzień zapytał się żony jak się czuje dziecko... Nie zaliecił ściągania
        pokarmu przez co doprowadził do stanu zapalnego piersi... Wyobraźcie sobie
        ból... wypisał żonę po porodzie (cesarka) z 40 stopniową gorączką... Omijajcie
        szpital im .Jordana z daleka!!!! A tego łobuza jeszcze dalej!!!
    • jola274 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Kraków 26.11.04, 10:11
      Czy ktoś zetknął się z doktorem Witaliszem? Ja chodzę do niego od początku
      ciąży, do przychodni na Kolorowym ale mam mieszane uczucia.
      Jeżeli się z nim zetknęłyście napiszcie coś.
      Pozdrawiam
      • Gość: beata Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:54
        Tego lekarza nie znam ale mogę polecić dr Piotr Marszał ordynator oddziału
        ginekologiczno położniczego w Żeromskim ul Grzegórzecka 104 tel 6369009
        poniedziałki i czwartki wizyta 50zł. lub dr Dorota Nowak os.Centrum B 2/4 tel
        6436161 przyjmuje również w szpitalu Żeromskiego bezpłatnie.Sam szpital polecam
        do rodzenia wspaniała kadra przywitała na świecie dwoje moich dzieci, a na
        dokładkę wszystko za dziękuję obydwa porody rodzinne, jeden ze znieczuleniem
        (przy drugim nie zdążyli mi podać znieczulenia mały urodził się bardzo
        szybciutko). Nie polecam natomiast dr Karasińskiej dużo bieże i chyba nie
        bardzo wie po co się robi badania w czasie ciąży pytała mnie np. po co robi sie
        test potrójny (stwierdza ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u dzieciaczka),
        przyjmuje w okolicach starego kleparza.
    • paraga POZNAŃ - doc. A. Klejewski 26.11.04, 11:50
      Moja kilkuletnia niestety "przygoda" z docentem Andrzejem Klejewskim rozpoczęła
      się od wizyty na której zdiagnozował mi strrrraszną nadżerkę, którą MUSIAŁAM
      natychmiant wyleczyć - rzecz jasna u NIEGO. Zrobiłam to, za ciężkie pieniądze,
      ale wiedząc to co wiem dzisiaj i z opinii innych pacjentek - nie wiem czy tą
      nadżerkę w ogóle miałam... 600 zł poszło. Każda następna wizyta ciągnęła kasę za
      kasą. Odbywa się to tak: coś Cię swędzi i idziesz na wizytę (100 zł leci +
      jakieś 50 za wymaz), żadnego leczenia, bo masz przecież jak najszybciej wrócić
      po wynik wymazu, którego pani rejestratorka (nadęte babska) nie poda przez
      telefon, a więc następna wizyta (100 zł) i zalecenie koniecznej kontroli; za
      parę dni kontrola (100 zł + jakieś 50 za wymaz) i po kilu dniach oczywiście
      wejście po wynik (następne 100). Za tyle pan docent leczy zwykłego grzybka!!!
      Rachunek jest prosty. Nie mówiąc o tym, że zdarzyło mi się nawet zakażenie w
      wyniku pobrania wymazu (ale niestety nie do udowodnienia tak prosto, więc
      pozostaje to tylko moim żelaznym przekonaniem). Pomimo pięknego gabinetu,
      gadżetów, wccc (wysoka cena czyni cuda, wydaje się że za grubszą kasę to on jest
      "lepszy"), jego tytułów naukowych, szarmanckości (chociaż spóźnia się do
      gabinetu karczemnie i notorycznie!) - tak, to sprawia że pacjentka czuje się
      wyjątkowa... Uśpiona czujność i nie wie kiedy i jak ją naciąga. A to on potrafi
      jak nikt. Największy czaruś spośród poznańskich ginekologów - i największy
      naciągacz. Tak też prowadził moją ciążę. Nie wiedzieć czemu utwierdził mnie w
      przekonaniu, że to ciąża zagrożona i pakował we mnie hormony ("na wszelki
      wypadek" Kaprogest, Turinal) do 30 tygodnia! (a wiadomo, że jeśli w ogóle, to
      bierze się je do 16.). Wizyty musiałam odbywać co tydzień-dwa (każda za 100).
      Czego się dla dziecka nie robi! W końcu przekonał mnie do tzw. "elektywnego"
      cięcia cesarskiego, strasząc mnie możliwościami wypadania narządów rodnych i
      innymi komplikacjami po naturalnych porodach (nie wspominając nic o
      komplikacjach po cc). Drobnostka, tylko 1500 zł, on osobiście wykona operację, u
      SIEBIE w szpitalu (na Lutyckiej, gdzie ordynatorował). Opłatę nazywał
      "honorarium autorskim" (!!!). Cięcie wykonał grubo przed terminem, bardzo mu się
      spieszyło, żeby mu kasa nie uciekła ("bo wie pani, my tu nie możemy zdać się na
      żadną przypadkowość i żeby poród sam się nie rozpoczął"). Dziecko urodziło się z
      objawami wcześniactwa. Pediatrzy traktowali mnie jak barbarzyńcę (w końcu to JA
      zgodziłam się na to)- musieli już wiedzieć o praktykach pana docenta. Nie mówiąc
      już o powikłaniach jakie przyniosło mi owo nieuzasadnione cięcie w przyszłości
      (szczególnie przy urodzeniu następnego dziecka...) o czym dowiedziałam się
      później, dopiero kiedy poszłam leczyć się do innych lekarzy, bo na pana docenta
      nie było mnie już stać... I dobrze, bo dzięki temu zostałam oświecona smile
      Dzisiaj wiem, że byłam naiwna, głupia, oślepiona, tak biję się w pierś i dlatego
      OSTRZEGAM!!!
    • kaskabb Re:SOSNOWIEC LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 26.11.04, 14:16
      dr Ewa Szulińska, zdecydowanie nie polecam PAni doktór, niemiła,
      niekompetentna, nierzetelna zdawałoby sie że wykonuje swój zawód bo musi,jej
      zmienność nastrojów jest częstsza niż u kobiet w ciąży. Nie będe opisywać
      mojego przypadku prowadzenia ciązy przez Panią dr bo szkoda mi nerwów ale gdyby
      ktoś był zaintersowany to zapraszam na priva. A tak dla ścisłości Pani dr
      przyjmuje w MEdyku i w szpitalu nr2
      pozdrawiam
      • Gość: gosc Re:SOSNOWIEC LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: 213.77.86.* 24.01.05, 19:43
        Pani Borek Grzyb, przyjmuje prywatnie na Zagórzu i w szpitalu w Centrum. Mam
        mieszane uczucia. Kiedy poszłam do niej prywatnie, była bardzo miła,
        wyjasniała, odpowiadała na pytania. Poleciła mi, żeby zrobić krioterapie
        nadzerki - albo 200 zł i nie muze się umawiać na termin, albo zarejestrować sie
        normalnie do szpitala i nie płacic. Zabieg w jednym i drugim przypadku miał byc
        robiony w szpitalu przez tą pania doktor. Więc - pomyslałam - po co płacic,
        skoro i tak ona mi to zrobi. Więc się zarejestrowałam i na tym skończyła sie
        jej uprzejmosć. Zabieg zrobiła mi jakaś inna niemiła lekarka, Po tym jak 2-
        godziny czekałam na panią Borek Grzyb, która zresztą dobrze wiedziała ze tam
        jestem. Tak więc albo płac i będzie ok, albo koniec z życzliwoscią. Chyba nie
        tak zachowuje się dobry lekarz?
        • kasiagd Re:SOSNOWIEC LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 25.01.05, 15:40
          Sosnowiec dr Roszkowski - nie badal mnie ginek. przez 5 miesiecy mojej ciazy -
          ograniczal sie tylko do proponowania L4 - czym doprowadzil do powaznego stanu
          zapalnego. Kiedy chcialam wykonac badanie glukozy stwierdzil ze zupelnie nie ma
          takiej potrzeby. Na szczescie wykonalam to badanie prywatnie i okazalo sie, ze
          mialam 201 (norma wynosila 140) - to rowniez nie zaniepokoilo pana dr, ktory
          tylko rzucil na nie okiem i cos poszeptal pod nosem.
      • martina22 Re:SOSNOWIEC LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 08.02.05, 11:46
        Zgadzam sie. Pani doktor Szulińska na pewno nie jest lekarzem z "powołania".
        Jej się po prostu nie chce leczyć. Doskonale przeszkolona w hurtowym
        wypisywaniu młodym dziewczynkom recept na tabletki antykoncepcyjne, pewnie
        dlatego zawsze są do niej takie kolejki. Utrzymuje się z zabiegów usuwania
        nadżerki, które wykonuje w swoim prywatnym gabinecie. Nie informuje, a wręcz
        zaprzecza, że zabieg taki można wykonać bezpłatnie, na Kasę Chorych. Jednym
        słowek KŁAMIE. Osoba kompletnie nieodpowiedzialna, wydawałoby się niedouczona.
        Nie wyobrażam sobie żeby ta Pani mogła prowadzić ciąże! Przyjmuje w Szpitalu
        nr.2. Unikajcie jej jak ognia. szczególnie jak odczuwacie jakieś
        dolegliwości.Wszystkim przepisuje to samo, nawet w tej samej kolejności
        (globulki,tabletki można pożyczać od koleżanek).
    • kici5 Re: uciekac od Łasiewickiego z warszawy 27.11.04, 08:18
      uciekac od Łasiewickiego jak najdalej .tal poprowadził mi ciąze ze w 7 misiacu
      miałam poród przedwczesny a mój maluch zmarł po dwóch dniach ,ledwo mni e
      odratowano i stałam przed problemem usuniecia macicy .facet prowadzi pracownie
      usg w centrum warszawy.nie zna sie i na tym .nie robił mi badań w ciazy a to ze
      się zle czuje ,nie przybieram na wadze i mam goraczkę od 3 tygodni olał
      kompletnie kwitujac .fajnie ze pani nie tyje nie bedzie pani miała co zrucac.
      z silnym zapaleniem wewnatrz macicznym trafiłam po jego wizycie do szpitala ale
      było za pózno .nie umiał nawt odczytac badan z których wynikało ze mam powazny
      stan zapalny.chciałabym udupic drania na wieki by nikomu nie zaszkodzł
      gnój .wszystkiego złrgo mu zycze
      • genepis Re: uciekac od Łasiewickiego z warszawy 27.11.04, 10:00
        kici5 napisała:

        > uciekac od Łasiewickiego jak najdalej .tal poprowadził mi ciąze ze w 7
        misiacu
        > miałam poród przedwczesny a mój maluch zmarł po dwóch dniach ,ledwo mni e
        > odratowano i stałam przed problemem usuniecia macicy ./.../
        >.nie umiał nawt odczytac badan z których wynikało ze mam powazny
        > stan zapalny.chciałabym udupic drania na wieki by nikomu nie zaszkodzł
        > gnój .wszystkiego złrgo mu zycze
        Mam nadzieję, że podałaś drania do sądu?
        • Gość: refa wypalanie nadżerki-potrzebuję rady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 12:56
          z nadżerkami walczę już od 19 roku życia, teraz mam 24 i lekarz zaleca jej
          wypalenie. do tej pory leczono mnie globulkami ale pomagaly tylko na krotki
          okres. moj ginekolog- dr Siemaszko do ktorego dopiero zaczelam chodzić doradza
          wypalanie bo mam bardzo rozległą nadżerkę. czy to bezpieczne przed 1 ciązą, czy
          wogóle bezpieczne??? zna ktoś może jakąś dobrą stronę internetową na ten temat.
          poszukuje jakiejś porady, więc może ktoś wie coś na ten temat??
          • Gość: MACIUŚKA Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 14:05
            DZIEWCZYNO - ostrzegam przed wypalaniem!
            przeczytaj mój post w tym temacie z 23.11 "Poznań - zły ginekolog"
            jesli masz pytania napisz na gadu gadu 165 55 88
          • maj2005 Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady 10.12.04, 16:41
            Ja miałam wypalaną rozległą nadżerkę i ... przeżyłam. Boleć nie bolało, zabieg
            sam w sobie trwał 30-40 minut i potem żadnych komplikacji.
            Teraz jestem w ciąży (pierwszej) i nie miało ani nie ma to wpływu na zajście w
            ciążę.
            Nie wiem, dlaczego każdy tak strasznie się boi tego zabiegu - dla mnie to było
            coś jak zwykła cytologia. Zabieg robiłam w Warszawie w szpitalu na Solcu.

            Pozdro
          • Gość: Kicia81 Gorzów Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.05, 09:46
            REFA to nic strasznego smile Ja też miałam bardzo dużą nadżerkę, wypaliłam ją w
            listopadzie. Wcześniejsze leczenie przebiegało podobnie do Twojego, tzn.
            globułki itd. Lekarz jednak powiedział, że nie można dłużej czekać bo to nie są
            żarty i z takiej nadżerki może się poźniej jakieś raczysko zrobić. Więc się
            zdecydowałam. Ogólnie zabieg trwał może z 10 minut, bolało troszkę ale dałam
            radę. Ból podobny do tego jakie mam w czesie okresu. Tylko że w okresie boli
            mnie ze 3 dni a tutaj tylko 10 minutsmilesmile Aha a co do wypalanki przed ciążą, to
            to bezpieczny zabieg. Nie ma się wiec co bać i głowa do górysmile Lepiej się teraz
            zdecydować na taki zabieg niż poźniej mieć większe kłopoty ze zdrowiem. Jak
            będziesz chciała coś więcej wiedzieć napisz --> GG 2547636
          • Gość: Lusia_23 Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 10:09
            Droga refo ja wypalałam nadżerke 2 miesiące po ciąży trwało to zaledwie dwie
            minuty i wogóle nie bolało nie ma się czego obawiać a to jest najskuteczniejsza
            metoida usunięcia nadżerki. Zyczę powodzenia.
          • anita_kd Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady 26.04.05, 12:06
            Uważam że powinnaś zrobić zamrażanie. O wypalaniu słyszałam nie słyszałam
            nieczgo dobrego, natomiast zamrażanie zwykle pomaga po 1 razie, przy duzych
            nadżęrkach czasem trzeba powtorzyć zabieg.
            • karina1974 Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady 29.06.05, 09:02
              Ja wymrażałam
              POLECAM
          • Gość: aiko Re: wypalanie nadżerki-potrzebuję rady IP: 213.77.26.* 16.04.06, 09:58
            Ja usunęłam laserowo, pięknie mi się wszystko zagoiło i niedługo mam zamiar
            pomyśleć o dzieciaczku. Też się bardzo martwiłam tym zabiegiem, ale trafiłam na
            lekarza profesjonalistę, który rozwiał moje obawy i zapewnił, że wszystkobędzie
            w porządku oraz że nic nie stanie na przeszkodzie, bym miała w przyszłości
            dzieci.Pozdrawiam,
        • kici5 Re: uciekac od Łasiewickiego z warszawy 27.11.04, 14:26
          wiesz co długo się zastanawiałam czy podac go do sądu ,chciałam .byłam u
          sandauera i gadałam z nim .powiedzxial ze to była ewidentna jego wina ale
          powiedział tez ze sprawa bedzie się ciagnąc latmi ,ze mogę mu dopiec itd ale
          czy wygram ?.on nie wie.i pytanie co wygram .dziecka nigdy nie odzyskam a
          wracanie non stop do tego to meczarnia dla mni ei dla mojej rodziny .cały czas
          stres i ból,ból,ból.znalazłam innego lekarza ,który poprowadził mi nastepną
          ciąze i mam teraz 7 miesieczne dziecko .on powiedział bym cała energię
          skierowała na to .i tak zrobiłam .zrobiąłm dla mojej niuni.mam nadzieje ze Pan
          Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy i ten dran zapłaci za to .chcialabym by poczuł
          to co ja .jezeli spotkacie się kiedys z jego nazwiskiem to uwazajcie .chociaz
          to za mało dla niego partacza ,powinien dostac zakaz wykonywania zawodu na
          wieki i sam stracic zdrowie przez innego lekarza.
          • Gość: Kinga Re: Sandauer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 16:57
            Fatalna sprawa, współczuję.
            Ale Sandauer to nie autorytet, to ktoś, kto całą swoją karierę zbudował na
            cierpieniu ludzi pod pozorem ochrony ich praw.
            Więcej powie Ci ten lekarz, do którego teraz chodzisz niż kilku Sandauerów.
          • lolalilu Re: uciekac od Łasiewickiego z warszawy 21.12.04, 20:55
            wiesz powinnaś to zgłosić do Naczelnej Izby Lekarskiej... Taki człowiek nie
            powinien pracować jako lekarz! Sąd - fakt długo i dziecka Ci to nie zwróci, ale
            powinnaś to gdzieś zgłosić, żeby uchronić inne kobiety przed takim lekarzem.
    • justyce Tarnobrzeg 27.11.04, 13:42
      dr. Dariusz Kłeczek: nie mialam z tym panem do czynienia, natomiast czytalam
      wiele jego wypowiedzi na forach internetowych dotyczacych antykoncepcji. jest
      ponoc przewodniczacym Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa, a natknelam
      sie na wiele obrazliwych wypowiedzi kierowanych pod adresem antykonceptyczek.
      "pigulki to g.. ale i tak bede je wam glupie wypisywal" itd. itd. nawet jesli to
      dobry lekarz, to nie wiem, czy mozna zaufac komus tak falszywemu.
      • Gość: Agata Rzeszów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 00:03
        Unikajcie dr Masłowskiego z Feminy- ul. hetmańska
        • Gość: magma94 Re: Rzeszów IP: *.dami / 213.76.164.* 08.12.04, 17:35
          Osobiscie raz mialam okazje byc badana przez dr Maslowskiego - nie odbieram
          negatywnie. Za to Klin, Madej i Janicki są bardzo niedelikatni. Ten ostatni
          kilka lat temu założył mi spirale bez zadnych badań. Gdy po miesiacu przyszlam
          zawiadomic go ze mam okres juz od 3 tygodni po badanbiu usg stwierdzil ze jest
          to stan zapalny i spirale trzeba bedzie usunac. Ale doradzil, aby w domu
          wlozyla ja do spirytusu i sporobujemy jeszcze raz zalozyc. No comment
          • marlinek Re: Rzeszów 02.08.05, 13:54
            Janicki? Marek czy Wiesław?
          • marlinek Re: Rzeszów 02.08.05, 13:56
            Gość portalu: magma94 napisał(a):

            > Osobiscie raz mialam okazje byc badana przez dr Maslowskiego - nie odbieram
            > negatywnie. Za to Klin, Madej i Janicki są bardzo niedelikatni. Ten ostatni
            > kilka lat temu założył mi spirale bez zadnych badań. Gdy po miesiacu
            przyszlam
            > zawiadomic go ze mam okres juz od 3 tygodni po badanbiu usg stwierdzil ze
            jest
            > to stan zapalny i spirale trzeba bedzie usunac. Ale doradzil, aby w domu
            > wlozyla ja do spirytusu i sporobujemy jeszcze raz zalozyc. No comment


            Janicki? Marek czy Wiesław?
            • Gość: magma94 Re: Rzeszów IP: *.dami / 81.15.189.* 11.08.05, 12:53
              Wiesław Janicki, Marek to seksuolog, tak?
          • mulatka2 Re: Rzeszów 05.08.05, 22:01
            Zauważyłam, że znasz kilku lekarzy ginekologów, a może zanasz, albo słyszałaś o
            pani dr. Zimny, która przyjmuje prywatnie i w przychodni na Hoffmanowej? Bardzo
            proszę o opinię na jaj temat.
      • nataszkam Re: Tarnobrzeg 02.12.04, 09:52
        Bo stosowanie antykoncepcji to oczywista głupota- ale i zarobek dobry. A skoro
        ktoś chce, nie ma przeciwwskazań, to Kłeczek przepisuje.
        Wg mnie jest bardzo sensowny i rozsądny.
        • Gość: gobio Re: Tarnobrzeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.04, 00:33
          co wy piszecie Kłeczek jest anestezjologiem zrobił jakiś śmieszny kurs
          naturalnego planowania rodziny i został namaszczony na instruktora. Po poradę
          to idźcie do ginekologa.
      • Gość: India Re: Tarnobrzeg IP: 83.238.175.* 28.04.05, 11:19
        Jeżeli chodzi o Kłeczka to radzę omijać szerokim łukiem - jak najdalej od tego
        Pana. Niestety w swojej praktyce nie kieruje sie dobrem pacjentki, a swoimi
        przekonaniami, co jakby nie było powinno pozostać jego prywatną sprawą. A
        obrażanie pacjentek - no cóż to najlepsze swiadectwo jego profesjonalizmu.
    • Gość: Marta Re: Puławy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 16:47
      Kogo polecacie w Puławach? Co sądzicie o dr Kotarskiej?
    • moni282 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 28.11.04, 11:51
      wrocław profesor Gabryś szukam informacji byłam raz mam mieszane odczucia
    • anikab Warszawa:co wiecie o Babkiewicz-Gorbackiej?! 30.11.04, 14:21
      proszę o pomoc, nie wiem, czy mogę na niej polegać.
    • mamcia32 UMARŁA BYM PRZEZ GOCYLE Z TYCHÓW!!!!!!!!! 30.11.04, 21:57
      nie polecam tego lekarza nosiłam 2 miesiące dziecko martwe w brzuchu a on
      podczas USG sie nie przyznal trafiła do szpitala
      przyjmuje w przychodni na cyganerii
    • Gość: mm Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-Gdańsk IP: *.mlyniec.gda.pl 01.12.04, 16:33
      Co myślicie o Śliwowskim z Gdańska, przyjmuje na Jagiellońskiej w prywatnym
      gabinecie. Ja mam jak najgorsze wrażenia, jestem we wczesnej zagrożonej ciąży,
      on po badaniu powiedziedział ze trzy razy że moja ciąża "w części poszła" na
      moje zapytanie co to znaczy cały czas kręcił. Później u prawdziwego lekarza dr.
      Raszczyka że nie ma możliwości wydania takiej diagnozy, albo ciąża jest żywa
      albo nie. I od tego uzależnione jest dalsze postępowanie.
      Panu Śliwowskiemu mówimy nie!!!!
      • Gość: aaa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-Gdańsk IP: 213.17.161.* 08.03.05, 16:34
        ja mam z kolei o nim jak najlepsze zdanie wyleczył mnie z bardzo grożnego
        zapalalenia przydatkółw. Sympatyczny, pomocny przemiły człowiek
    • Gość: Ewa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.jota.digi.pl 01.12.04, 19:49
      Nie leczcie się w Klinice Ginekologii w Zabrzu pl. Traugutta 6
      Byłam pacjentką patologii ciąży, dobrze że już urodziłam fajnego synka.
      dr Łagan ciągle nie pamiętał z jakiego powodu leżę w szpitalu, przez 3 tygodnie
      !!! Jak pytałam się o plany dotyczące mojej ciąży kazał robić CRP lub USG, nawet
      codziennie. Takiego bolesnego badania przez tego lekarza potwora nie przeżyłam
      nigdy w życiu. Inne pacjentki także płakały po jego badaniu. Jak taki sadysta
      może pracować jako ginekolog ? Czy ktoś wreszcie nas obroni ?
    • joannanb Re: Białystok - Maciej Urban 02.12.04, 11:43
      Owszem miły jest ale fachowiec żaden.Byłam u niego na 2 wizytach z bliźniaczą
      ciążą i ani razu nie pomacał brzucha,ani razu nie zmierzył tętna dzieci,ani
      razu nie zbadał ginekologicznie.Jedyne co robi to wypisuje skierowania na
      badania krwi i moczu a potem ogląda wyniki.Jeszcze tylko wypisuje recepty.Dodam
      jeszcze że dane do karty ciąży wpisuje tylko nie wiem skąd je bierze chyba z
      sufitu.
      • cure1971 Re: Białystok - Maciej Urban 02.12.04, 20:59
        ... po prostu się we mnie zagotowało! Jak można tak bezmyślnie wydawać opinię.
        Dr Maciej Urban to bardzo dobry fachowiec i wspaniały człowiek. Wiele pacjentek
        bardzo dużo mu zawdzięcza! Jak poczytałam te wasze bezmyślne posty, to jeszcze
        się nie mogę uspokoić. One naprawdę nikomu nic nie pomogą! Zastanówcie się!
        Wstyd...
    • maria70 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 03.12.04, 20:05
      koszmar to dr. Stanisław Kwasniewski z Limu - między innymi przyjmuje w LIMIe,
      przy stwierdzeniu martwego zarodka w 10 tyg nie dał mi zwolnienia - nie
      wystawia się zwolnienia na 1 dzień, jednoczesnie nie powiedział co mam robic -
      no moze tylko to , że nie mam na co czekać i musze szybko tego sie pozbyc -
      konowal jakich mało
    • Gość: md Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.Pradnik.Net 05.12.04, 00:23
      czy wy macie dobrze w głowach ? chciałybyście żeby wasze nazwiska były w
      internecie ? "kolezanka taka-owaka jest głupia i nudna jak ją tylko poznacie
      uciekajcie"-chciałybyście żeby jedna osoba decydowała o tym jak oceniać was
      będzie reszta ? może same podawajcie dane adresowe skoro uważacie że to w
      porządku. Zreszta zwróćcie uwagę jak subiektywna jest wasza opinia - dla
      niektórych ten sam lekarz jest świetny dla innych beznadziejny
      • Gość: mzs Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 10:42
        Zgadzam się. Może zamiast na listę złych wpisujcie się na listę dobrych. Jeśli ktoś będzie chciał będzie szukał dobrego ginekologa i trafi do niego. Co mu po informacji że do "tego i tego" nie warto chodzić jeśli (nadal) nie wie do kogo zgłosić się powinien.
        Złe wiadomości i tak dotrą gdzie mają. NA przykład ja, zanim zgłosiłam się do mojego ginekologa (poleconego przez X) zdążyłam się dowiedzieć (od Y) że był/ jest alkoholikiem i żebym tam raczej nie szła. I co?? Nie znam lepszego ginekologa!!!!
        mzs
    • Gość: Elcia Wrocław- dr. Wilczyński IP: *.wroclaw.mm.pl 06.12.04, 01:32
      Kobiety!!! Nigdy, nigdy, nigdy...choćby to był ostatni ginekolog we Wrocławiu.
      Na początku wydaje się miły, profesjonalny, robi dobre wrażenie. Ale ja miałam
      z nim koszmar. Zła diagnoza....w jej efekcie operacja wycięcia "guza". Potem
      źle dobrane leki, po których zaczeło się zapalenie żył, nie prowadzi kart
      pacjentów, żeby przypadkiem nikt nie mógł skontrolować, recepcjonistka nie zna
      cennika...trzeba się go pytać, a on ustala go indywidualnie...jak wyczuje, ile
      może z kogoś wydoić. Guz okazał wcale nie guzem a przerostem
      endometrium....wystarczyło podać tylko leki, a nie zabieg za 1000 zł, leczenie
      okazało się banalnie proste i bezpieczne....ale dopiero jak zmieniłam lekarza.
    • Gość: ciężarówka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- gdańsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:29
      Witam!
      Odradzam wizyte u Dr. Jarosława Olszewskiego--> szczyt niekompetencji.Pisze o
      jego poradach w przychodni cukrzycowej ciężarnych przy Szpitalu Klinicznym AM
      w Gdańsku.Wizyta trwa ok 2 min , więc co on moze sie od "nas" doowiedzieć i co
      moze nam poradzić?
      • Gość: astra11 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- gdańsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 17:53
        W pełni się zgadzam. Jest tylko jeden problem, nie ma innej możliwości jak
        tylko spotkanie z panem Olszewskim jeśli w gre wchodzi cukrzyca w ciąży.
        Niestety pan doktor podczas tej dwuminutowej wizyty ogranicza sie jedynie do
        wreczenia wizytówki swojego prywatnego gabinetu. Skandal. Co maja powiedziec te
        kobiety które naprawde nie stać zapłacić kilkadziesiąt złotych za prywatną
        wizytę. Najgorsze jest to że wszyscy w otoczeniu tego pana wiedzą o tym
        procederze i nikt nic z tym nie robi.
        • Gość: Ola Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- gdańsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 00:19
          co do Olszewskiego - to robi się wokół niego gorąco. Pieniążki, pieniążki ,
          pieniążki. WRESZCIE!!!!!!!!!!!
          w sprawie ciąży cukrzyczek - mozna spróbowac u macieja Boćkowskiego a
          Klinicznej i Beaty królikowskiej - uczennicy Olszewskiego. Dopiero będe ich
          sprawdzać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka