Gość: WARSZAWA, enel-med Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.devs.futuro.pl 05.09.05, 18:27 ZBIGNIEW SŁODKI- ginekolog położnik. Nawet nie zauważył, że kilka miesięcy ciąży chodziłam z ciężkim zapaleniem w pochwie, nie zauważył zagrożonej ciąży, niebezpiecznie zkróconej szyjki macicy, zignorował silne bóle brzucha, mówiąc, że ciąża to stan nautralny i ma prawo wszystko boleć, a jak pójdę na zwolnienie, to będzie jego ścigał ZUS bo on nie widzi problemu Na szczęście zdecydowałam się na inną osobę prowadzącą, kobietę, doktor Małgorzatę Fogiel. Polecam innym, bardzo kompetentna osoba i od razu wysłała mnie do domu leżeć. Konslultowałam mój stan jeszcze na Karowej i wychodzi na to, że gdybym w pierwszym trymestrze już poszła na zwolnienie, to nie musiałabym leżeć do końca ciąży. Odradzam zatem tego lekarza. W Enelmedzie niedobrą opinią cieszy się również doktor KRÓLIKOWSKA. Płakałam jak wyszłam z gabinetu z bezsilności, bo potraktowała mnie jak śmiecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Lublin Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Lublin IP: 212.182.117.* 06.09.05, 13:03 Przestrzegam przed dr Herman@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: midli22 Lublin-Koźlakowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:50 Mając 18 lat trafiłam do doktora koźlakowskiego który przyjmuje w przychodni na czubach był bardzo sympatyczny ale widać że stary rutyniarz jak raz zrobiłąm sobie badania hormonow to wynik sprawdzał z ksiązżką. Drugiego lekarza przyjmującego w tej przychodni w ogole nie polecam, bardzo hamski z łachą zapisał mi pigólki a do tego dłubał w nosieniepozwoliłam mu się zbadać. Niepolecam tych panów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Lublin-Proll IP: *.pronet.lublin.pl 17.09.05, 23:19 ze szczerego serca odradzam wam dr Haline Proll z przychodni na lubartowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olganna Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- KRAKOW IP: *.telnet.krakow.pl / 195.136.143.* 07.09.05, 13:46 Chcialam sie podzielic moimi niedawnymi przezyciami w Przychodni na Al. Pokoju u dr Krzysiak-Krzechki. Ta lekarka prowadzila moja ciaze 7 lat temu, potem wyjechalam z kraju, wiec nie chodzilam do niej. Niedawno wrocilam do Polski i akurat zbieglo sie to z koniecznoscia wymiany wkladki. Oczywiscie nie wszyscy lekarze to robia, wiec szukalam jakis czas, z dr Krzechka sie nie kontaktowalam, bo sadzilam, ze w przychodni tego nie zalatwie. Zrobilam to prywatnie. W jakis czas pozniej wybralam sie na kontrole i postanowilam pojsc do dawnej pani doktor: - A, to pani, pani gdzies wyjezdzala... Ja na to, ze tak i opowiadam, ze urodzilam jeszcze jedno dziecko, ze mialam wkladke, a niedawno ja wymienialam i.... - To po co pani do mnie przychodzi?! Ja troszke zdziwiona, ze chce sie skontrolowac. I tu pani u doktor nastapil wysyp zalow i narzekan przez ktory slyszalna byla spora doza zlosci i zazdrosci: - To taka moja niewdzieczna rola, tylko kontrole i prowadzenie karty ciazy, a zarobic daja innym lekarzom itd itp, prosze na fotel itd itp, o prosze! Tu pani doktor zawolala pielegniarke, ktorej kazala powiedziec co u mnie widzi (nie zeby sprawdzic pielegniarke bynajmniej, jak powiedziala). Pielegniarka popatrzyla i mowi, ze widzi wielka nadzerke. Wstaje lekko oszolomiona, a pani doktor mi mowi, ze odczuwa satysfakcje (sic!) z powodu tej nadzerki. Ze ona nie chce wiedziec kto mi wkladke zakladal, ale spartaczyl i generalnie w tonie: dobrze ci tak! Zatkalo mnie zupelnie. Z jednej strony denerwuje sie z powodu samej nadzerki, a z drugiej przegryzam to co uslyszalam i wciaz wierzyc mi sie nie chce, ze mozna tak potraktowac pacjenta. Nie neguje zadnych merytorycznych kompetencji dr Krzechki, byc moze jest swietna specjalistka, ale rany boskie, czy mozna sobie pozwolic na takie pozamerytoryczne uwagi i kasliwosci? Jak mozna sie przyznac do tego, ze sie odczuwa satysfakcje z tego powodu, ze inny lekarz cos spieprzyl i teraz moze dac do zrozumienia jak glupio zrobilismy, ze sie do niego wybralismy, a nie do znanej pani doktor, ktora moglaby dzieki temu cos zarobic. Czy to jest etyka zawodowa? A moze inna jest w przychodni, a inna prywatnie. Chyba jednak nie, przynajmniej nie u wszystkich, teraz chodze do innego lekarza panstwowego i jestem traktowana profesjonalnie, nie tylko od strony medycznej. Pozdrawiam i zycze wszystkim "bialych" lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka.c dr. Gmyrek, Warszawa 07.09.05, 15:58 3 dni po łyżeczkowaniu byłam u niego na wizycie z nadzieją, że wyjaśni mi to, co się stało. Na moje zdanie,że " nic mi w szpitalu nie powiedzieli" odpowiedział, " no a co mieli pani powiedzieć?", z co najmniej zdziwioną miną. Powiedział do nas, że jak nam się znowu nie uda za pół roku to żebyśmy przyszli, bo w tych ciężkich zmaganiach wciąż pomaga mi mój mąż. Nie umówił się na żadną wizyte kontrolną po łyżeczkowaniu. Ja z bólem brzucha dwa tygodnie po wyjściu ze szpitala trafiłam do innego lekarza i co się okazało....torbiel 5 cm na prawym jajniku do tego endometrioza, która najprawdopodobniej była przyczyną ponad dwóletnich starań o ciąze. Teraz czeka mnie laparoskopia. Chyba najbardziej w tym wszystkim jestem strasznie "zawiedziona", bo przecież wszystkie moje koleżanki chodziły i chodza na wizyty do Gmyrka,to ja zawsze zachwycałam się takim "super" lekarzem. One zaszły w ciąże urodziły zdrowe dzieci.... No cóz.....okazuje sie jednak, że każdy jest dobry dopóki nie ma problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dk Re: ==========a co z JELENIĄ GÓRĄ?=============== IP: *.dami.pl 21.10.05, 18:18 Najczęściej pada nazwisko dr Keppela. Osobiście nie miałam z nim "przyjemności". Za to "przerobiłam" dr Sikorską - Grzelak i dr Wiciaka. Ta pierwsza, gdy przyszłam do niej ze łzami w oczach i tragicznymi wynikami mojego męża, kazała mi szukać specjalisty ...w internecie i życzyła powodzenia. Fakt, znalazłam przez internet, ale to chyba nie jest jedyna droga, którą powinien polecać lekarz. Dr Wiciak po kilku m-cach różnych leków, badaniu drożności i kilku USG stwierdził, że możemy dać sobie spokój z naturalna metodą i skierował do kliniki do Poznania na inseminację. Problem w tym, że nie wykonał podstawowych badań i mogłabym tak jezdzic do Poznania do dzisiaj. Potem pomylił dawki leków, do czego oczywiscie nie chciał się przyznać - to moja wina, on przecież MÓWIŁ!!!Rezultat - strata kilku miesięcy, pieniędzy, nerwów i same upokorzenia oraz "coś" na jajniku wielkości dużego kurzego jaja. Zmieniłam lekarza - nie mogę się zalogować na "Białej liście", więc polecę tutaj - dr Dabruś, a rezultat? Zaczynamy 6 m-c!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamak23 Re: ==========a co z JELENIĄ GÓRĄ?=============== 06.02.06, 19:23 Nie polecam Piskozuba, polecam dr J. Gilowską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Szczecin IP: *.bazapartner.pl 14.09.05, 22:50 Medicus-Szczecin , pan Mirosław Jarczyński. Straszny człowiek. Najpierw zapisał mi tabletki antykoncepcyjne, a kiedy powiedziałam mu przy następnej wizycie, że źle się czuję, że czytałam, że są szkodliwe-nakrzyczał na mnie Brak profesjonalizmu i problemy z opanowaniem emocji...i to ma być lekarz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezadowolona Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW DR NIEMIEC Warszawa IP: *.chello.pl 15.09.05, 23:50 Rodziłam w klinice w której był na etacie i nie mogłam wybrac innego lekarza a napeno bym tak zrobiła. Przyszałm do niego z kompletem badań i karta ciążowa od sojwgo lekarza to nawet na to nie spojrzał. Przy badaniu sugerował, że dziecko jest takie duże , że jeszcze trochę ciąży a nie dam rady urodzić. W końcu namówił mnie na wywoływanie porodu. Na szczęście natura swoje wie i się nie udało. Za to skutecznie spieprzył mi poród. Tak sie spieszył do domu (słyszałam jak sie umwawił na obiad) ,że mi kazał wpompować dwie butle oxytocyny. Znieczulenie za które zapłaciłam nie odpaliło po takim numerze i cierpiałam jak potępiona. Na koniec porodu poniewąz według niego było za wolno prawie rzucił mi sie na brzuch i wypchnął dziecko łokciem. Potem próbował mnie szyć na żywca. Wszystko to odbyło sie w klinice prywatnej za kupę pieniędzy. Arogancki cham, którego nie intersuje pacjentka. A potem okazało sie że mnie źle zszył i wszytko mi pękło. Połozna z regionu złapała się za głowę jak zaobaczyła tę moją dodatkową dziurę. A miałam taki uraz, że nie poszłam go ginekologa przez cztery lata. Odpowiedz Link Zgłoś
jolanick Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - Gliwice 20.09.05, 14:40 a sa jacyś źli w Gliwicach ???? Odpowiedz Link Zgłoś
jolanick Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 20.09.05, 14:41 A sa jacyś źli w Gliwicach??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiatrem TYLICKI - GDAŃSK IP: *.chello.pl 22.09.05, 13:53 Tylicki jest ok dopóki ciąża jest ok, jest jednak roztrzepany, niesamodzielny a tym samym nieodpowiedzialny. Bez swojegop szefa gotów pacjentkę skazać na spore powikłania, chyba że szef zdecyduje inaczej...wtedy z kolei gniewa sie na pacjentke...na pewno są też kobiety zadowolone, ja niestety przypłaciłam zbyt sporo na jego mistrzowskim nic nie robieniu do 43 tygodnia ciąży!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alexandra GDAŃSK dr Grzybowski z Klinicznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 22:41 UWAGA NA NIEGO! Ma "świetną" opinię. Niestety.... Wzbudził we mnie zufanie. Moja coreczka przypłaciła to życiem. Alinka miałaby teraz 6 miesięcy. Umarła, bo on czekał z rozwiazaniem ciąży zbyt długo. Choruję na cukrzycę i dopiero po stwierdzeniu przez Grzybowskiego śmierci mojej Kruszynki dowiedziałam się, że w takich przypadkach jak mój rozwiązanie ciąży powinno mieć miejsce juz w 37 tyg. Dlatego uważajcie na niego. Osierocona matka Odpowiedz Link Zgłoś
agiaagakwiatk Re: GDAŃSK dr Grzybowski z Klinicznej 06.12.05, 19:17 Niestety nie mogę zgodzić się z tym, co pisze Aleksandra.Ale z pewnością, każdy ma inne doświadczenia w swoim życiu. Ile pacjentek, tyle różnych odczuć. Aleksandro, bardzo Ci współczuję. Moje prywatne zdanie na tem. dr-a Grzybowskiego jest jak najbardziej pozytwne. Był miły, robił wszystko, cco było w jego mocy, aby pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: GDAŃSK dr Grzybowski z Klinicznej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 00:41 Piszesz, że był miły i robił co było w jego mocy. U mnie nie zrobił nic. I on to wie i wiedzą to lekarze -jego koledzy z Klinicznej. Nie znał się na ciąży cukrzyczek. Wysłał mnie do niego mój diabetolog, więc ufałam, że jest specem w tej branży. Miły jest - jak wszystko jest dobrze. Dzwoniłam do niego i zgłaszałam objawy zatrucia ciążowego. Zlekceważył. Histeryzująca ciężarna. Jego kolega z pracy odbierając mój poród powiedział, że on by tego tak nie zostawił. Widać zatem, że nie ja się mylę. Nawet sam szef wiedział, że Grzyb postąpił ze mną źle. A on co , przychodził do szpitala 3 razy i smutnym wzrokiem błagał o przebaczenie. Winę zrzucił na diabetologa. Moje dziecko nie żyje przez niego. Zdrowiutka duza dziewczynka. Łożysko zdrowe. Pępowina ok. Tylko poprostu sobie drań na mnie poeksperymentował. A wystarczyło się trzymać szpitalnych procedur i ciążę rozwiązać w 37 tc. Tylko, że pacjentki nie znają tych procedur. Czytałam wiele, lecz w literaturze fachowej o takich rzeczach nie piszą. Nie odpowiadał na moje pytania w tym względzie. Gdy stwierdził brak bicia sreduszka mej Kruszynki w swoim gabinecie, to najpierw nakrzyczał na mnie,ze cos zaniedbałam. Później przypomniałam mu o moim telefonie sprzed tygodnia, gdy z płaczem prosiłam o radę (białko w moczu, obrzęki potworne - nieustępujące, podwyższone ciśnienie). Kazał łykać Detralex. Po tym juz nic nie mowił. Zrozumiał pewnie co zrobił. Jedno tylko, nie wziął pieniędzy za tę ostatnią najtragiczniajszą wizytę..... Odpowiedz Link Zgłoś
agiaagakwiatk Re: GDAŃSK dr Grzybowski z Klinicznej 10.12.05, 04:18 Bardzo mi przykro, z powodu tego, co się stało. Teraz nie dziwię się, dlaczego masz takie zdanie o tym lekarzu. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Za ostatnią wizytę, nie miał prawa wziąć kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jamni Warszawa 26.09.05, 16:58 dr Reutt-Jaworowicz z przychodni na Mochnackiego. Bardzo nie miła. Chodziłam do niej kiedyś, dawno temu i byłam jeszcze bardzo niedoświadczona. Poskarżyłam się, że chyba mam upławy, na co ona nakrzyczała i powiedziała, że wszystkie dziewczyny ciągle to samo, ubzdurały sobie, bo teraz taka moda i dała mi gynalgin, chociaż mówiłam, że wzięłam go już ze 3 opakowania i nie pomógł. Na drugiej wizycie dała mi coś innego, bardzo drogiego (pewnie pomyślała, chciałaś to masz), bo gynalgin nie pomógł i powiedziała, że chyba mam torbiele, bo mam powiększony lewy jajnik. Po USG okazało się, że nic nie mam, a lewy jest mniejszy od prawego. Lek mnie uczulił, ale wzięłam go ze 3 razy, bo kosztował bardzo dużo i szkoda mi było zrezygnować po pierwszej gałce, myślłam, że to chwilowe i przejdzie. Nie przeszło, poszłam do niej z wysypką - nawrzeszczała na mnie. Nigdy więcej tam nie wróciłam, zaczęłam chodzić do Bartoszewskiego do tej samej przychodni. Okazało się, że mam nadrzerkę. Długo próbowaliśmy się jej pozbyć farmakologicznie, ale nic nie pomagało i dr zrobił mi krio. I jego polecam, jest bardzo sympatyczny i moim zdaniem kompetentny. Odpowiedz Link Zgłoś
kola1983 WARSZAWA 27.09.05, 18:10 Witajcie! Za żadne skarby świata nie wybierajcie się do dr Lecha Rypsona, który przyjmuje na ul. Ludowej w Attisie. Sposób w jaki wykonuje cytologię przechodzi ludzkie pojęcie w jego wykonaniu jest to RZEŹNIA po prostu horror. Ponadto rozmowę na każdy temat przekłada na następną wizytę, nie wspomnę o tym w jaki sposób przekazuje informacje o jakichkolwiek dolegliwościach!!!Warto do niego się przejść jak potrzebujecie jakiegokolwiek skierowania na badania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ankamk78 BYTOM 13.10.05, 12:45 Dr Muryn,podobno niezły fachowiec- podobno...przyjmuje na oddział w imie zasady,ze za pacjentem idzie pieniadz. Nieudzielanie inf o stanie ciezarnej, płodu i przewidywanego terminu porodu, brak elementarnych badan,a wprzypadku ich wykonania ani krzty informacji dla pacjentki, traktowanie panstwowego szpitala jak prywatnej klinki - "prosze sie tu wiecej nie pokazywac ,bo nie mam zyczenia przyjmowac pani porodu". Wypisanie sie z odzdziału na ktorym pracuje było najmadrzejsza decyzja jaka podjełam w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulka BYTOM/ CHORZÓW DR GABRIEL !!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 21:57 Nie polecam. 15 lat chodziłam prywatnie sie leczyc , teraz poszłam dwa razy z kasy chorych i okazuje sie,że dr nie poznaje pacjentów. Prowadził moją ciąże niestety w 11 tygodniu poroniłam. Opieka z jego strony żadna, własciwie robił nawet łaskę aby dać L4 wówczas gdy miałam bardzo mocne bóle brzucha. Podczas USG w 8 tygodniu nie zdziwiło go brak bicia serduszka dziecka (( Robił dwa razy usg w 8 i 11 tygodniu oczywiście nie sam tylko za każdym razem kimś sie wyręczał i nie wykazywał własciwie żadnego zainteresowania. Podczas gdy mówił nam chwilę po usg o tym ze ciąża obumarła i był w tym czasie na dyżurze to regulował sobie telewizor w swoim pokoju w szpitalu. Zabiegu usunięcia płodu już też nie wykonał. Widząc nas z mężem w izbie przyjęć przed zabiegiem a dwa dni po ostatnim usg nawet nie podszedł by spytać o samopoczucie lub przynajmniej pocieszyć!!! moim zdaniem to nie lekarz.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.chello.pl 16.10.05, 08:38 Uważam tę listę za cenną. Mam tylko do siebie pretensję,że zajrzałam do niej za późno aby dowiedzieć się prawdy o moich ginach,oceny naprawdę potwierdzają się w opiniach osób zabierających tu głos. I za to wam dziewczyny - podziękowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: bydgoszcz IP: *.wancom.pl 17.10.05, 20:18 szukam opini o dr wlodarczyku,pomozcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.wancom.pl 17.10.05, 20:17 bydgoszcz,szukam opinio dr Wlodarczyku,pomozcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika191 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.lodz.msk.pl 29.10.05, 13:04 Łodz JOLANTA RŻANEK-GLOWACKA! koszmar!Bada jak brutal!Chamska,niedouczona! wariatka.Podwaza zdanie swoich kolegów!!!Brak słow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika191 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.lodz.msk.pl 29.10.05, 13:11 LODZ dr.RZANEK-GŁOWACKA!Koszmar.Chamska i niedouczona. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula12 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-ŁÓDŹ 31.10.05, 15:25 Gontarek z odolanowskiej, szczerze nie polecam, zaniedbał moja ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaika Kielce Gawlik-omijaj z daleka 31.10.05, 17:34 Kielce - Gawlik -spital na Prostej, prywatnie na ul. Kościuszki - straciłam prez niego diecko w 7 miesiącu ciązy ,1400 waga , obecnie sprawa na etapie prygotowania przez prokuraturę. Cięzko mi o tym pisac. Totalne zero jako człowiek, próbuje jeszcze wbrew faktom zrobic ze mnie nieodpowiedzialną idiotkę. Zdecydowanie odradzam, na dzień przed oderwaniem łoyska usłyszałam,że mam się niczym nie martwić, bo spokojnie donosimy do końca ( mialam 1- centymetrowe rozwarcie i zaczęło mi się starzeć łożysko ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga warszawa dr.Kretowicz IP: *.chello.pl 04.11.05, 23:48 gbur potrafi opieprzyć nawet jeśli masz racje pozatym zaleca się do swoich pacjętek patrzy na ciebie jak by chciał cie przerżnąć na fotelu a stego co się dowiedziałam to tak było pracował w szpitalu na czerniakowskim na patologi ciąży przezniego poroniłam nawet nie wiedział jak mi pomuc a pozatym zdziera kase ma prywatny gabinet na inflanckiej w warszawie NIE POLECAM Odpowiedz Link Zgłoś
9milimetrow1 Re: dr.Kretowicz 26.02.06, 19:11 Chodzilam do niego do Grodziska Maz.idiota i debil ktory nic nie potrafi.Zrobil mi raz usg i powiedzial ze to jest monitoring jajeczkowania.Jak mnie potwornie bolaly piersi to powiedzial ze kazda bola i dzisiaj mam hyperprolaktynemie.Podgladal mnie jak sie ubieralam.Skladal mi propozycje typu:gdybys tylko chciala:i :wiesz jaka jestes tam ladna:-to po badaniu -malo nie padlam ze wstydu.Dobieral sie tez do mnie podczas badania.Nigdy nie zlecil mi jakis badan hormonalnych a jakk chcialam sama zrobic to powiedzial ze wymyslam.Przez tego konowala malo nog nie wyciagnelam w szpitalu a pan doktor umyl od wszystkiego rece,nawet nie pokazal sie i nie raczyl mnie poinformowac co zaszlo a byl pietro nizej.SAMA MUSIALAM WYDZWANIA I WTEDY MI POWIEDZIAL:To se kotek zmien lekarzao jakims czasie w tej podwarszawskiej lecznicy nawet nie bylo mojej karty i wszyscy mi wmawiali ze sama ja pobralam i nie odddalam. Odpowiedz Link Zgłoś
9milimetrow1 Re: dr.Kretowicz 26.02.06, 19:15 Potwierdze ,patrzyl na mnie tak jakby chcial mnie przeleciec na fotelu.Malo sie nie polozyl na mnie podczas badania i jakby nie mial fartucha i spodni to pewnie by mu juz ptak stal.Leczenie u niego wspominam jak koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tea ******** G D A N S K ******** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:25 Szczerze nie polecam doktora Kijucia rzeźnik, szarpie, burczy pod nosem, nie ma na nic czasu, badanie to jakaś tragedia kompletna! zachowuje się raczej jak człowiek od uboju zwierząt. Jest skrajnie niedelikatny, szarpie. Odpowiedz Link Zgłoś
ropik Re: ******** G D A N S K- dr kijuć - kiler 07.04.06, 12:37 Dziwne, że dopiero teraz zostało wspomniane o dr kijuću. Powinien mieć odebrane prawo do wykonywania zawodu.w 6 tygodniu Miałam krwawienie i byłam u niego na oddziale ratunkowym na zaspie. Badał mnie bardzo mocno i gniutł, potem zrobił usg i stwierdził, że poroniłam. Chciał od razu łyzeczkować, ale na szczęście byłam po posiłku. Miałam przyjechac rano, ale rano pojechałam do innego lekarza i się okazało, że wszystko jest ok. Ciekawe ile kobiet wyłyżeczkował dr kijuć kiler Odpowiedz Link Zgłoś
zuzkach Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 05.11.05, 23:06 warszawa, szukam dobrego gino od endometriozy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Re: Bartoszyce dr Roszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 12:55 Niemiła, nieprofesjonalna, podchodzi do pacjenta okropnie trfiłam na jej dużur w trakcie poronienia czekałam 3godz aż skończy badać szpitalnym usg prywatne pacjentki. W tym czasie okropnie krwawiłam i płakałam. w końcu zrobiła mi usg i powiedziała "pusto idziemy łyżeczkować". Po zabiegu musiałam sama iść do jej gabinetu aby zapytać się czy mogę już wyjść, na koniec usłyszałam: przecież to nic nie boli i jutro można iść do pracy... Dodam, że wdało mi się po tym zabiegu zakarzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
anulkau <<<<<<<A SIEDLCE???>>>> 13.11.05, 12:39 A jak sprawa przedstawia się w Siedlcach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 09:15 Ale w rzeszowie jacy dobrzy lekarze?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.test.plusgsm.pl 16.11.05, 12:20 BIELSKO - BIAŁA Bogdan Zgórski Bogdan Szymala Panowie stwierdzili, że płód jest bez głowy, zdeformowany, nie rozwija się. Twierdzili tak przez tydzień, poddawawszy mnie kilkakrotnie codziennym badaniom usg. Wreszcie zdesydowali o usunięciu ciąży. Nie zgodziłam się, poszłam prosto ze szpitala do innego lekarza, który stwierdził, że wszystko jest ok. Urodziłam w terminie zdrową, piękną dużą córkę, 10 pkt. w skali Apgar. W tym samym szpitalu, u tych samych lekarzy. Nie usłyszałam przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
myszota krakow 16.11.05, 15:18 dr. Bozena Kmita - robisz jej na zlosc przychodzac na wizyte , a juz nie daj boze zadasz pytanie , a bedac w ciazy pierwszy raz ma sie ich czasem pare . USG zrobione , jak trzeba , ale bez zadnego komentarza oprocz : "o a gdzie ono ma druga noge " "komory w sercu widze 3 , no moze cztery", ale inne dziewczyny chwalily , moze poprostu nie moglysmy sie razem dogadac Odpowiedz Link Zgłoś