Dodaj do ulubionych

czerwienienie się

25.01.02, 10:00
Czy któraś z was ma z tym kłopot ja mam, jak sobie z tym radzicie. Podobno są
jakieś leki na IPOREL? kremy itp, nawet psychotropy. Ja czerwwienie się w
stresujących sytuacjach: publiczne wystąpienia- czytanie referatu w
szkole,czasem w pracy jak rozmawiam przez tel. a ktoś mnie obserwuje- a mi coś
źle idzie z tą rozmową.W lokalach po alkoholu, mówie wtedy że muszę już iść i
uciekam. Ostatnio to bardzo głupie jak był ksiądz po kolędzie i zpytał czemu
mnie w domu nie było rok temu jak był, dostałam takiego buraka, że potem pół
godz. bledłam, aż mama zapytała czemu tak się zdenerwowałam. Mam 22 lata, w
kontaktach ze znajomymi nie jestem nieśmiała mam chłopaka 3 lata ,teraz już się
przy nim nie czerwienie, na początku tak. Chodzę na imprezy wsród swoich jest
ok, nawet po alkoholu nie jestem czerwona, czasem wśród obcych, jest taka jedna
mała knajpka- ciasno ,gorąco, tłoczno, nie mogę tam usiąść jak inni i siedzię
zaraz buraczeję.Unikam tego miejsca jak mogę , a mój Rafał uwielbia tam chodzić.
CIekawa jestem waszych przeżyć z czerwienieniem Pani Doktor czy to mi kiedyś
przejdzie. Tak normalnie jestem bardzo blada, ale po tym sami wiecie -
kontrast, że hej.
Obserwuj wątek
    • raisa Re: czerwienienie się 25.01.02, 22:49
      doskonale Ciebie rozumiem,bo mam podobny problem.Tylko ja zaczelam od czasow
      jeszcze szkolnych oszukiwac siebie,ze to jest NIEMOZLIWE,zebym ja byla teraz
      czerwona i jak ognia unikam lustra.Mnie najbardziej boli to,ze wtedy mam
      rowniez karminowe i piekace usta(ostatnio b.rzadko).Poza tym znam duzo
      dizewcyzn,ktore latwo sie rumienia(zwlaszcza przy nowo poznanych ludziach,na
      imprezach,po alkoholu etc)i wtedy wygladaja slicznie!!!Naprawde,jak to
      zauwazylam(ze doslownie,pieknieja w oczach,mimo ze same sa na to wsciekle)to
      zaczelam juz totalnie olewac to,ze mi sie cos takiego zdarza.
      Naprawde,znacznej wiekszosci kobiet(moim zdaniem)dodaje to urody.
      Ja to u siebie toleruje i nawet lubie,tylko nie np po milosnych
      igraszkach,oczywiscie moijemu chlopakowi to nie przeszkadza,no aleto wyglada
      jakby on mi robil cos,czego sie bardzo zawstydzilam i zgorszylamwinkA wcale tak
      nie jest,to chyba wynika z wysyilku fizycznego po prostu
      A do ciebie-uszy(czy czerowne czy tez niesmile)) do gory,nie kazda kobieta ma
      dzisiaj dar rumienienia,a u innych tego nie widac pod maska z pudru i fluidu
      pozdr
      • magginka Re: czerwienienie się 29.01.02, 13:08
        Dziękuje ci bardzo za słowa otuchy w wolnym czasie do Ciebie napiszę pozdr.
        Gosia
      • kurka11 Re: czerwienienie się 15.02.02, 12:43
        ja tez robie sie czerwoniutkasmile)))))))))czasami bardziej czasami mniej..
        hehehjezeli ktos zapyta : dlaczego: z usmiechcem odpowiadamsmilewidocznie nie
        jestem jeszcze do konca zepsutasmile))
        • gasia78 Re: czerwienienie się 15.02.02, 16:14
          Ja tez niestety czesto sie czerwienie. jest to dla mnie klopotliwe szczególne
          że ludzie czesto reaguja na to śmiechem. Nie wiem jak sobie z tym poradzic .jak
          macie jakiś pomysł to napiszcie!
    • milka12 Re: czerwienienie się 15.02.02, 09:56
      Rety, z ust mi to wyjęłaś. Mam ten sam problem: publiczne wystąpienia, rozmowy
      przez telefon kiedy jestem obserwowana, zdenerwowanie się. To straszne. Potem
      denerwuję się tym że będę czerwona itd.... kółko się zamyka. Ja nawet nie
      słyszałam że są na to jakieś lekarstwa!!! Nie wiem też jak sobie pomóc.
    • jankow1 Re: czerwienienie się - u facetow tez! 15.02.02, 11:52
      Mam taki sam problem - jako facet!!!
      Czerwienie sie jak burak w podobnych sytuacjach jak Ty!
      Jak sobie z tym radze?... Pare glebokich oddechow i... nie przejmowac sie!
      Stwierdzilem, ze na to pomaga najbardziej "rozluznienie beretu" i przechodzenie
      nad tym do porzadku dziennego.
      Psychotropow to bym z tego powodu w zyciu nie lykal!
      A moze takie czerwienienie sie to poprostu cos naturalnego, niezafalszowanego,
      odrobina pewnej naturalnosci, za ktora tak tesknimy w kontaktach miedzyludzkich?
      Pozdrawiam

    • alineczka Re: czerwienienie się 20.02.02, 12:26
      Proponuję zastosowanie dobrego kryjacego podkladu - to bardzo pomaga, jesli
      wystepuje zaczerwienienie to jestes nieco ciemniejsza na twarzy, a przynajmniej
      nie masz czerwonych placków !
      Życzę powodzenia !
    • praczka Re: czerwienienie się 24.02.02, 23:24
      magginko! po pierwsze - nie martw się tym. ja jestem trochę od Ciebie starsza i
      kiedyś miałam ten sam problem. w liceum uczyłam się w klasie teatralnej, więc
      możesz sobie wyobrazić ilość strasujących sytuacji w moim młodzieńczym życiu.
      ale chyba z tego po prostu wyrosłam :o) teraz czasem mi się to zdarza. być może
      zmiana nastąpiła dlatego, bo uwierzyłam w siebie, poznałam swoją wartość i
      zaakceptowałąm siebie :o) moja praca polega na częstych kontaktach z wieloma
      obcymi ludźmi, ale to ja mam wiedzę, która może im pomóc :o)
      pozdrawiam Cię serdecznie i uszy do góry!
      a swoją drogą zgadzam się z przedmówcami - takie rumieńce są czasem urocze i
      faktycznie są oznaką wrażliwości :o)
    • magginka Re: czerwienienie się 08.03.02, 22:42
      dzięki za odpowiedzi już się tak nie przemuje
    • magda1512 Re: czerwienienie się 09.03.02, 14:09
      Czesc Magginka! Tez zdazaja mi sie sytuacje, gdy robie sie cala czerwona, ale
      zauwazylam, ze z wiekiem to troche mija. Mnie najczesciej sie zdarza czerwienic
      gdy przemawiam w duzym gronie, albo w okreslonych sytuacjach - czasem na prawde
      nie ma powodu, ale ja sie czerwienie! W dodatku, jak czuje, ze jestem czerwona,
      nie chce zwracac na siebie uwagi, zeby nikt nie zauwazyl, ciagle o tym mysle i
      nie przestaje blednac!! Ale jest na to rada, gdy sie przelame i zaczne mowic i
      skupie sie na tym, co mowie, a nie na mojej rozowej buzce, to szybciej mija.
      Pozdrawiam, trzymaj sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka