po depilatorze w kremie, którego użyłam pierwszy (i ostatni) raz.
Na drugi dzień na całych nogach i na wewnętrznej części przedramienia
(niechcący posmarowałam podczas nakładania na nogi) pojawiła się swędząca
wysypka. Smarowałam już Elocomem, Diprogenta, brałam Zyrtec i nic - zero
polepszenia.
Jutro idę do dermatologa oczywiscie, ale piszę tutaj z nadzieją, ze może ktoś
z was podrzuci mi jakieś smarowidło, po którym chociaż przestanie swędzieć.
Dzisiaj rano obudziłam się z podrapanymi do krwi nogami - w dzień drapanie
kontroluję, w nocy niestety nie bardzo..
Mam jeszcze pytanie - czy uczulenie na kosmetyk może rozszerzyć się jeszcze na
coś innego? Np. płyn do płukania tkanin? Bo ze zgrozą zauważyłam, że dziś rano
pojawiła mi się identyczna wysypka w miejscu którego tym zakichanym
depilatorem nie smarowałam..
Poradźcie coś, bo oszaleje

.