Dodaj do ulubionych

Gruczoł Bartholina

02.04.09, 15:53

Witam,
jakiś czas temu pojawiła mi się po prawej wewnętrznej stronie pochwy
nieładna "gula", miękka, niezbyt bolesna przy dotykaniu, jednak ta
strona pochwy jest nabrzmiała. Jestem w 9 miesiącu ciąży.
Wyczytałam, że może to być tzw. gruczoł Bartholina. Do lekarza
oczywiście się wybieram, ale już teraz chciałabym wiedzieć o tym (i
o sposobach leczenia) coś więcej. Czy to coś poważnego i czy to może
zagrażać zdrowiu mojego dziecka?
Obserwuj wątek
    • Gość: kinia Re: Gruczoł Bartholina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 16:18
      Wprowadz hasło w google,i tam najczęsciej na forum poczytasz co i jak.
    • peg32 Re: Gruczoł Bartholina 02.04.09, 16:59
      miałam to, ale dawno temu - brałam na to antybiotyk, jakiś silny, ale nie
      pamiętam jaki, niestety nie pomógł
      przeszło mi po okładach z rivanolu
      jakby nie przeszło, pozostałby tylko zabieg chirurgiczny
      • maj55 Re: Gruczoł Bartholina 02.04.09, 19:26
        okłady z riwanolu tylko jeśli jest to ropień będą skuteczne, ale
        podejrzewam, że to nie ropień bo on jest ponoć bardzo bolesny ale
        jest to torbiel. Miałam 2 razy, teraz kolejny raz ale także jestem w
        9 mc ciąży więc czekam na rozwiązanie. Wcześniejsze miałam usuwane
        punkcją, brałam antybiotyk i badanie histopatologiczne. Teraz są dwa
        wyjśca: albo pęknie w czasie porodu sn i będzie po kłopocie albo po
        porodzie czeka mnie wyłuszczanie torbieli. Niefajny, bolesny i drogo
        zabieg.
        • barbamama-ok Re: Gruczoł Bartholina 18.08.09, 15:18
          Miałam też to świństwo. Pojawił się tuż przed wakacjami, niebolesny
          ale duży wielkości orzecha włoskiego. Byłam bardzo wystraszona,
          skontrolowałam wszystko u dwóch lekarzy i ostatecznie byłam umówiona
          na kontrolę i na zabieg po wakacjach, ponieważ nie dawał żadnych
          bolesnych objawów. Na szczęście w ciągu miesiąca od momentu
          pojawienia się zniknął sam, poprostu się wchłonął ku ogromnemu
          zdziwieniu mojego gina. Ja cały czas wierzyłam, że tak będzie i
          udało się. Cuda się zdarzają. To tak dla pocieszenia.

          pozdrawiam
          Basia
    • annjen Re: Gruczoł Bartholina 19.08.09, 21:37
      ja miałam cztery razy i nigdy sam nie zniknął, zawsze były to zabiegi nacięcia
      lub marsupializacji (oczyszczenie z obszyciem). nie jest to groźne, ale ma
      skłonności do nawrotów. jeśli chodzi o ciążę, to lekarz zdecyduje, czy robić
      zabieg teraz, czy po porodzie, ale jeśli torbiel cały czas się powiększa, to
      może wymagać natychmiastowej interwencji. nie bój się, tylko idź do dobrego gina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka