Gość: ama
IP: 80.102.4.*
20.01.04, 20:42
przed samymi swietami mialam silna niestrawnosc (spowodowana z pewnoscia
sledziem choc to chyba malo istotne) i od tego czasu moj zoladek juz nie
wrocil do normy. caly czas jest mniej lub bardziej wzdety i czasem
natychmiast po zjedzeniu czegos (np. czekolady, sera) boli mnie przez dluzszy
czas zwykle ze srednim nasileniem, po czym jeszcze dlugo pozostaje uczucie
dyskomfortu i wzdecia. probowalam robic diety ryzowe, ale niewiele to
zmienia. nie wiem, czy to pozostalosc niestrawonosci czy jakas inna
dolegliwosc. czy isc do lekarza czy moze ktos mial cos podobnego i wie jak
temu zaradzic domowym sposobem? pozdrawiam