Gość: Aari
IP: *.pl / *.radiowy.matrixnet.pl
21.03.04, 23:13
Witam
Dwa tygodnie temu okazało się,że tata mojego męża ma zaciemnienie na prawym
płucu. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że to nowotwór a przedwczoraj
lekarz powiedział, że widać już nacieki na lewym płucu. W czwartek tata miał
przeprowadzaną biopsję, wyniki bedą pewnie w tym tygodniu. Lekarz powiedział
teściowej,że w grę wchodzi tylko chemia, niestety nie wiadomo jaki będzie
rezultat ponieważ tata ma bardzo zniszczony organizm. Oprócz nowotworu
choruje na osteoporozę, ma poważne problemy z krwotokami żylaków. Palił ponad
50 lat.
Jestem przerażona! Nie wyobrażam sobie, ze miało by zabraknąć tego człowieka
w naszej rodzinie:( Chcę,zeby moje dzieci pamiętały dziadka, żeby cieszyli
się sobą nawzajem ...
Czy taka diagnoza to wyrok? Co możemy zrobić, żeby mu pomóc?
pozdrawiam Wioleta