Dodaj do ulubionych

Prawie uduszenie!!!! Pomocy!

20.04.04, 09:23
Obserwuj wątek
    • archiwald4 Re: Prawie uduszenie!!!! Pomocy! 20.04.04, 09:39
      Kurcze, znowu za szybko sie wysłało, ale do rzeczy.
      Dzisiaj w nocy mój mąż omal sie nie udusił, wcale nie żartuję!! Tak
      niefortunnie chrapnął, że zaksztusił się własną śliną. Zerwał się z łóżka,
      przez dłuższą chwilę nie mógł złapać oddechu, kaszlał, charczał, zrobił się
      cały siny na twarzy, stukanie w plecy między łopatkami nie pomagało, naprawdę
      wyglądało to groźnie. Gdy wreszcie "zaskoczył" przez dłuższy czas dyszał,
      kaszlał i nie mógł dojść do siebie. Naprawdę bardzo się przestraszyłam, może
      ktoś zechce powiedzieć jak w takiej sytuacji można udzielić pomocy. Może
      panikuję, ele miałam wrażenie, że niewiele brakowało, aby nie złapał tego
      oddechu. Mam nadzieję, że to sie nie powtórzy, ale chciałabym wiedzieć jak
      zachować się w takiej sytuacji. Słyszałam w swoim środowisku o kilku
      przypadkach śmierci z powodu zaksztuszenia.
      • Gość: Annabel Re: Prawie uduszenie!!!! Pomocy! IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.04, 09:58
        Maz powinien isc do lekarza ,moze to nic powaznego ale lekarz powinien go
        zbadac.Niewiem czy maz zawsze chrapie i czy mocno .Mnie wycieto migdaly i
        skrucono taki jezyczek co jest po srodku no i moje problemy z chrapaniem sie
        skonczyly.Ja ksztusilam sie z tego powodu po pore razy w ciagu dnia i
        nocy.Pozdrawiam
      • Gość: Artur Re: Prawie uduszenie!!!! Pomocy! IP: *.sasknet.sk.ca 21.04.04, 08:27
        Nie wiem czy to slina, predzej zawartosc plynu zoladkowego. Bardziej to wyglada na refluks zoladkowo przelykowy.
        I jezeli refluks to masz racje, jest sie czego obawiac. Podobno 1% ludzi na to umiera.
        I raczej na pewno bedzie sie powtarzac, niestety. Moze nawet wiecej wraz z wiekiem.
        W zwiazku z tym proponuje nastepujace rzeczy:
        Ograniczyc wieczorne jedzenie do przynajmniej 3 godziny przed snem.
        Podwyzszyc glowowa strone lozka o jakies 20-25 cm (podstawic po 2 cegly pod nogi od strony "glowowej" lozka)
        Byc moze nalezy tez wdrozyc leczenie przeciw wrzodowe (Losek na wieczor) aby zredukowac kwasnosc plynu zoladkowego - malo kwasny plyn nie wywyola odruchowego skurczu tchawicy.
        Gdyby mimo to problemy sie nasilaly trzeba rozwazyc operacje przelyku (laparoskopowo) - ale to juz jest ostatecznosc. Operacja zapobiega refluksowi ale np rowniez nie mozna juz pozniej w ogole wymiotowac, co jest utrata waznego mechanizmu obronnego.
        Warto tez zrobic badanie na obecnosc Helicobakter pylori w zoladku jako, ze ta bakteria jest czasem powodem powstawania refluksow. Zabicie bakterii moze czasem oznaczac wyleczenie.
        • Gość: Artur I jeszcze dodam IP: *.sdh.sk.ca 21.04.04, 19:27
          Na refluks zoladkowo przelykowy czasem pomaga tez schudniecie, jezeli jest z
          czego.
          W refluksie zoladkowo przelykowym dochodzi takze do zwiekszonego wydzielania
          sliny.
          • Gość: Doki Re: I jeszcze dodam IP: *.212-200-80.adsl.skynet.be 21.04.04, 21:29
            Artur, czy ty nie przesadzasz? Naprawde nigdy ci sie to nie zdarzylo? No
            czlowiek sie zachlysnal i tyle. Happens all the time. Jesli nawet doznal kurczu
            krtani- w momencie utraty przytomnosci (a niedotlenienie zawsze w koncu do tego
            doprowadzi) kurcz pusci. A ty zaraz o zachlysnieciu trescia zoladkowa. To jest
            zupelnie inna rozmowa...
            • Gość: Artur Re: I jeszcze dodam IP: *.sdh.sk.ca 21.04.04, 21:33
              Myslisz, ze przesadzam? Moze i tak... mam nadzieje.
              • Gość: Doki Re: I jeszcze dodam IP: *.212-200-80.adsl.skynet.be 21.04.04, 21:49
                ość portalu: Artur napisał(a):

                > Myslisz, ze przesadzam? Moze i tak... mam nadzieje.

                Ja wiem, ale... nie, no... nigdy sam sie nie zbudziles duszac sie?

                Farciarzu.
                • Gość: Artur Re: I jeszcze dodam IP: *.sdh.sk.ca 21.04.04, 22:04
                  Co innego jest bezdech a co innego walka o zycie w zalanej (i byc moze
                  obkurczonej pod wplywem soku zoladkowego) tchawicy.
                  Ale trudno powiedziec, czy jest to tylko wyizolowana przygoda, czy poczatek
                  jakis dlugich problemow z przelykiem. Dopiero jak zdarzy sie to kilka razy
                  bedziemy mieli wiecej pewnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka