Dodaj do ulubionych

migrena - pomocy!!!

25.02.02, 09:52
pomóżcie!!!
Mój mężczyzna cierpi na straszne migreny. Powody są różne - jak go obudzi nagły
hałas, jak nie zje na czas, jak się zdenerwuje...

Ma je bardzo często - nawet trzy razy w tygodniu, czasem atak trwa dwa dni,
niejedokrotnie kończy się torsjami.

Nie pomagają żadne leki - eferalgan podwójna dawka, solpadeine podwójna - to
tylko półśrodki, działające głównie na psychikę. Brał imigran - efekt był
odwrotny - atak się nasilił.

Ostatnio widziałam w Teleekspresie krótką informację, że pojawił sie nowy lek -
coś w saszetkach, niestety - nie zanotowałam nazwy. Może ktoś coś poradzi.

I jeszcze jedna dziwna sprawa - mnie głowa boli raz na pół roku. To znaczy -
tak było kiedyś, bo odkąd jestem z nim - zaczęły mi się migreny! Niezbyt
często - mniej więcej raz na dwa miesiące, i możliwe do stłumienia (solpadeina).
Powiedzial mi, że tak samo było z jego żoną i wszystkimi kobietami, z którymi
był dłużej niz pół roku.

Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • uve Re: migrena - pomocy!!! 25.02.02, 10:23
      Z tego co piszesz wynika ze Twoj facet ma jakas zarazliwa bakterie ktora
      wytwarza toksyny w organizmie, pozatem jest zarazliwa.
      Niestety ale antybiotyki na to nie pomoga.
      Mozna mu pomoc, ale zachodzi obawa ze chec pomocy ze strony mojego bossa moze
      sie zamienic w nienawisc ze strony pacjenta, jak to juz ma miejsce (patrz MDS
      POMOZCIE post)
      Mozna by pomoc wielu osobom, problem jest, one nie chca pomocy.
      Zycze powodzenia - uve
      • Gość: deINO Re: migrena - pomocy!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.02, 03:28
        jak widac to ktos inny ma problemy z psychika, nienawiscia i chyba faktycznie
        takze z pscychika, bo sie koncetruje na tematach odbiegajacych od topic'u..
    • lastka Re: migrena - pomocy!!! 25.02.02, 13:21
      piasia napisał(a):

      > pomóżcie!!!
      > Mój mężczyzna cierpi na straszne migreny. Powody są różne - jak go obudzi nagły
      >
      > hałas, jak nie zje na czas, jak się zdenerwuje...
      >
      > Ma je bardzo często - nawet trzy razy w tygodniu, czasem atak trwa dwa dni,
      > niejedokrotnie kończy się torsjami.
      >
      > Nie pomagają żadne leki - eferalgan podwójna dawka, solpadeine podwójna - to
      > tylko półśrodki, działające głównie na psychikę. Brał imigran - efekt był
      > odwrotny - atak się nasilił.
      >
      > Ostatnio widziałam w Teleekspresie krótką informację, że pojawił sie nowy lek -
      >
      > coś w saszetkach, niestety - nie zanotowałam nazwy. Może ktoś coś poradzi.
      >
      > I jeszcze jedna dziwna sprawa - mnie głowa boli raz na pół roku. To znaczy -
      > tak było kiedyś, bo odkąd jestem z nim - zaczęły mi się migreny! Niezbyt
      > często - mniej więcej raz na dwa miesiące, i możliwe do stłumienia (solpadeina)
      > .
      > Powiedzial mi, że tak samo było z jego żoną i wszystkimi kobietami, z którymi
      > był dłużej niz pół roku.
      >
      > Pomóżcie!



      Napisałam do ciebie na skrzynkę.

    • jogger Re: migrena - pomocy!!! 25.02.02, 13:28
      Mój kolega miał od dzieciństwa jedno- i dwudniowe napady bólów migrenowych
      doprowadzające często do wymiotów. Żadna chemia na to nie pomagała - atak
      musiał sam ustąpić. Gdy dowiedział się o miłorzębie i zaczął popijać zwykłą
      nalewkę herbapolową, o migrenach zapomniał.
    • Gość: agulha Re: migrena - pomocy!!! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 25.02.02, 22:12
      A gdzie Twój mężczyzna ze swoimi kobietami mieszkał? Może w mieszkaniu wydziela
      się jakieś chemiczne świństwo? Migrena zaraźliwa ni cholery nie jest, w ogóle
      nie słyszałam o zakaźnych bólach głowy (poza takimiw przebiegu ciężkiego
      kataru). Może stosujecie specyficzną kuchnię (chińską - glutaminian?), ale to
      wszystkie te osoby musiałyby być podatne na wyzwalanie migreny przez akurat ten
      czynnik spustowy - mało prawdopodobne. To zapewne nie migrena, tylko jakieś
      objawowe bóle głowy. Może jest zapalonym modelarzem (klej)?
      • piasia Re: migrena - pomocy!!! 26.02.02, 05:49
        Gość portalu: agulha napisał(a):

        > A gdzie Twój mężczyzna ze swoimi kobietami mieszkał? Może w mieszkaniu wydziela
        >
        > się jakieś chemiczne świństwo?

        Sęk w tym, że w życiu pięć razy zmieniał mieszkania. I wszędzie było to samo.

        >Migrena zaraźliwa ni cholery nie jest, w ogóle
        > nie słyszałam o zakaźnych bólach głowy (poza takimiw przebiegu ciężkiego
        > kataru).

        A ziewanie jest zaraźliwe ;-)


        >Może stosujecie specyficzną kuchnię (chińską - glutaminian?)

        odpada

        >Może jest zapalonym modelarzem (klej)?

        nie! prędzej komputerowcem i dźwiękowcem, ale przecież nie od dziecka!!!

        • martynka22 Re: migrena - pomocy!!! 28.02.02, 00:44
          JA słyszałam , że teraz są dostępne jakies leki na migrenę w sprayu - do nosa -
          zapytaj w aptece.
          • Gość: agulha Re: migrena - pomocy!!! IP: *.astercity.net / 10.131.128.* 28.02.02, 01:03
            Imigran. Po prostu inna postać. Wchłania się szybciej i można go wziąć także
            przy nudnościach, wymiotach, biegunce.
            Jeszcze droższy, niż doustny.
        • jogger Re: migrena - pomocy!!! 01.03.02, 13:46
          piasia napisał(a):

          > >Migrena zaraźliwa ni cholery nie jest, w ogóle
          > > nie słyszałam o zakaźnych bólach głowy (poza takimiw przebiegu ciężkiego
          > > kataru).
          >
          > A ziewanie jest zaraźliwe ;-)
          >

          Oj, chyba nie tylko to:)) a o biopolu itp. 'zabobonach' nikt nic nie słyszał? W
          tym przypadku może nie od rzeczy byłaby wizyta u radiestety.
    • Gość: Marta Re: migrena - pomocy!!! IP: *.pagi.pl 03.03.02, 10:16
      A skąd pewność, ze to migrena? Bóle głowy mogą miec bardzo różne przyczyny, od
      poważnych schorzeń zaczynając na nerwicy kończąc. Moją znajomą przez lata
      okropnie bolała głowa. Po szeregu wizyt u różnych specjalistów, okazało się, ze
      przyczyną było ... skrzywienie kręgosłupa. Ale wracając do migreny. Po pierwsze
      radziłabym wizytę u lekarza, najlepiej u neurologa. Jeśli okaże sie, że to
      migrena - bez obaw, są specjalne leki, które naprawdę pomagają.
      Jeśli zaś chodzi o to, że Ciebie tez zaczyna boleć głowa, hm - wydaje mi się,
      że to nerwowe, tzn, że prawdopodobnie jestes osoba wrażliwą i przejmując się
      czyjąś chorobą, też zaczynasz odczuwać jej objawy. To, co piszę nie jest
      poparte żadna psychologią, ale własnym doświadczeniem. Po prostu coś takiego mi
      sie kiedyś zdarzyło.
    • Gość: darek Re: migrena - pomocy!!! IP: *.ras10.ilchi.tii-dial.net 03.03.02, 16:19
      powody moga byc rozne jedna z nich moze byc to jakis pasozyt, polecam ksiazke
      pani hulda clark "Lekastwo na wszystkie choroby" i ponadto radze zastosowac
      sie do diety ze strony www.mercola.com
      • piasia Re: migrena - pomocy!!! 04.03.02, 06:04
        migrena na 100 procent.
        Był u neurochirurga, ten stwierdzil, że przyczyną są zbyt wąskie naczynia
        krwionośne i każda zmiana ciśnienia powoduje atak. A na ciśnienie może wpływac
        wszystko - ostre światło, zmęczenie, nerwy i pięćset innych przyczyn.

        Po czym poznać, ze to migrena? Ból z jednej strony głowy, a oko jakby ktoś
        wydłubywał. Do tego światłowstręt. Na koniec często wymioty i ulga.

        Jedyne wyjście - środki przeciwbólowe.
        • Gość: lo Re: migrena - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 09:54
          Dla mnie i dla mojej przyjaciółki (obie cierpiałyśmy na migrenę) jedyną metodą
          było zaśnięcie, choćby na godzinę. Po przebudzeniu ból mijał. Wiem, że nie
          zawsze jest to możliwe. Czasami nie można zasnąć z bólu, czy z powodu braku
          warunków (np. środek dnia w pracy). Ale było to naprawdę skuteczne. Na
          pocieszenie powiem, że z wiekiem na ogół migrena staje się coraz rzadsza, a
          nawet mija.
          Życzę wytrwałości.
        • jogger Re: migrena - pomocy!!! 04.03.02, 10:34
          piasia napisał(a):

          > migrena na 100 procent.
          > Był u neurochirurga, ten stwierdzil, że przyczyną są zbyt wąskie naczynia
          > krwionośne i każda zmiana ciśnienia powoduje atak.
          ...
          > Jedyne wyjście - środki przeciwbólowe.

          Z opakowania 'Tinctura Gingko Bilobae:
          "pomocniczo w zaburzeniach pracy mózgu spowodowanych zaburzeniami krążenia
          mózgowego".

          Warunek - trzeba brać to stale, a nie już po rozpoczęciu ataku.

    • Gość: Test Re: migrena - pomocy!!! IP: 168.143.112.* 05.03.02, 12:43
      Test
      • Gość: test Re: migrena - pomocy!!! IP: 212.191.129.* 05.03.02, 12:47
        test
        • Gość: piasia Migrena - dzięki!!!!!!! :-)))))) IP: *.gazeta.pl 13.03.02, 08:12
          Pomógł lek najprostszy, polecony przez Joggera - nalewka z miłorzębu-
          miłorzęba - miłorząba - Tinctura Gingko Biloba.

          Od tygodnia mój mężczyzna ma spokój. Głowa bolała go raz - obudził się w środku
          nocy, krzywo spał i rozbolała od karku. Ale usnął - i rano obudził się bez
          żadnych dolegliwości.
          Stresujących sytuacji, które zwykle wywoływały ataki miał ostatnio co niemiara.
          A migreny - nie ma!!!!! Najwyżej tzw. "ciężką głowę", no ale to nie atak z
          torsjami i bolem nie do ziesienia.

          Niech żyje miłorząb, relikt polodowcowy!
          Niech żyje Jogger, który mi ten miłorząb polecił!
          Precz z migreną!!! :-))))))))))
          • Gość: deINO Re: Migrena - dzięki!!!!!!! :-)))))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.02, 15:21
            Gość portalu: piasia napisał(a):

            > Pomógł lek najprostszy, polecony przez Joggera - nalewka z miłorzębu-
            > miłorzęba - miłorząba - Tinctura Gingko Biloba.
            > Niech żyje miłorząb, relikt polodowcowy!
            > Niech żyje Jogger, który mi ten miłorząb polecił!
            > Precz z migreną!!! :-))))))))))

            dzis od ciebie to juz 2 dobra wiadomosc..;) moja druga polowka z pewnosci sie
            ucieszy...i skonczy sie - boli mnie glowa..-:).. wielkie pozdrowienia dla
            normlanych i cierpiacych.......

            • Gość: ekika Re: Migrena - dzięki!!!!!!! :-)))))),do Joggera IP: 62.89.73.* 13.03.02, 15:34
              Jogger zaraz biegnę do apteki. Jeżeli to rzeczywiście jest skuteczne -ozłocę.
              Jeżeli nie - nie żyjesz.Z nadzieją wielką :)))) .E.
              • jogger Re: Migrena - dzięki!!!!!!! :-)))))),do Joggera 13.03.02, 17:25
                Jeśli bóle migrenowe są spowodowane niewydolnością naczyń krwionośnych, to
                pomoże. Ale niestety, innych możliwych przyczyn jest bez liku:-((
                • Gość: Artur inny sposob IP: *.sasknet.sk.ca 13.03.02, 21:58
                  Na moje migreny bardzo ladnie pomogl olej z wiesiolka 3 g dziennie na stale
                  choc poprawe zaobserwowalem dopiero po 5-ciu tygodniach zazywania. Olej z
                  wiesiolka ma wlasnosci przeciwzapalne i reguluje prostaglandyny. Biore od 3
                  lat.
                  • roseanne Re: inny sposob 13.03.02, 22:17
                    ja lykam aspiryne - 3 sztuki i ide spac. Nic inego nie dziala.No milorzebu
                    jeszcze nie probowalam,ale liscie jeszcze nie urosly :o)

                    na razie spokoj, odpukac puk puk
                  • Gość: deINO Re: inny sposob IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.02, 05:31
                    Gość portalu: Artur napisał(a):

                    > Na moje migreny bardzo ladnie pomogl olej z wiesiolka 3 g dziennie na stale
                    > choc poprawe zaobserwowalem dopiero po 5-ciu tygodniach zazywania. Olej z
                    > wiesiolka ma wlasnosci przeciwzapalne i reguluje prostaglandyny. Biore od 3
                    > lat.

                    laik zapyta: jak tego zazywac ? z jakas herbatka, samo, 3 x dziennie, 2 czy moze
                    raz, cos wiecej...??? bo nie mohe patrzec, jak mi kobieta wariuje ( znaczy..
                    raczej zdycha;( ) na kenodalu ( czy jakos tak;( ) co i tak niezbyt dzialac chce...
                    • piasia Re: inny sposob 14.03.02, 05:44
                      widzicie, kochani ludziska.... :-)))))

                      Ile różnych organizmów, tyle różnych sposobów - można migrenę przespać, można
                      ją zdusić aspiryną (uwaga na żołądek!!!), niektórym pomaga imigran, innym
                      solpadeina czy efferalgan a nawet olej z wiesiołka.

                      Jak dobrze, że jest to forum, gdzie ŻYCZLIWI I BEZINTERESOWNI LUDZIE dzielą się
                      swoimi dświadczeniami po prostu po to, by kogoś tam w drugim końcu Polski nie
                      bolała głowa :-))))
                      Wzruszyłam się :'-)
                      • lastka Re: inny sposob 14.03.02, 12:05
                        Piasiu powiedz mi tylko jak twój mężczyzna łyka ten miłorzęb właśnie dzisiaj
                        sobie kupiłam taką nalewkę bo wczoraj to dosłownie myślałam że umrę. Cataflam
                        się skończył i wZiełam 4 ibuprofeny i nic. Teraz czas spróbować tego będę
                        próbować aż do skutku bo tabletkami to szybciej sobie żołądek wysadzę.
                        Pozdrawiam wszystkie osoby cierpiące na tego złośliwego globusa.
                        • jogger Re: inny sposob 14.03.02, 16:54
                          Wprawdzie w ulotce radzą rozcieńczać 2.5 ml w wodzie, ale ja osobiście wolę
                          wypić łyżeczkę bez rozcieńczania (jak Amol). Wygląda na to, że szybciej się
                          wchłania (fakt, że ja to biorę nie profilaktycznie, ale już jak boli; ataku
                          prawdziwej migreny to jednak nie przerywa :-( ).
                    • Gość: Artur Re: inny sposob IP: *.sasknet.sk.ca 21.03.02, 20:27
                      Jezeli w kapsulkach to 3 kapsulki dziennie po prostu polknac - byle kiedy.
                      Mozna wszystkie na raz. Jezeli w plynie (nie mam doswiadczenia z plynnym) to po
                      prostu pol lyzeczki od herbaty. Plynny trzeba trzymac w lodowce a najlepiej w
                      zamrazarce zeby nie zjelczal.
    • ksywa Re: migrena - pomocy!!! 14.03.02, 15:42
      No i jeszcze dorzucę swoje trzy grosze: warto regularnie zażywać magnez. Na
      pewno nie zaszkodzi - za to zmniejsza częstotliwość ataków. To zalecenie
      lekarza u mnie się sprawdziło: z 4-5 ataków do 1 (albo i wcale) na miesiąc. A
      nalewkę z miłorzębu sobie oczywiście kupię. Nawet jak nie pomoże - zawsze to
      jakaś nalewka:-))
      • piasia do lastki 15.03.02, 05:59
        trzy razy próbowałam wysłac Ci wczoraj posta, niestety, cholera, kłopoty z
        serwerem. Nalewka by mu się przydała ;-)
        Mój mężczyzna pije wg instrukcji - 2,5 ml w odrobinie wody. Regularnie, trzy
        razy dziennie. Nierozcieńczonego chyba by nie przełknął, bo smaczne to nie
        jest...
    • Gość: Miki Re: migrena - pomocy!!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 23:21
      Pomaga jeszcze homeopatia, i to już w trakcie ataku. Belladonna 9 CH,
      koniecznie z firmy Boiron, bo inne to blaga. 5 granulek co godzinę, jak trochę
      przechodzi to jeszcze ze dwie dawki co 2-3 godziny. Jest to jedyna rzecz, która
      bez skutków ubocznych trochę mi pomaga.
      • Gość: hserwin Re: migrena - pomocy!!! IP: *.chello.pl 20.03.02, 23:15
        Przeczytałam jeszcze raz wszystkie informacje i zastanawia mnie ostatnie zdanie
        Twojej wypowiedzi/że wszystkie kobiety będące z nim miały nasilenie bólowe
        głowy.
        Myślę,że jeżeli Ty wprowadziłas się do niego,to trzeba zastanowić się co jest w
        tym pomieszczeniu takiego co wpływa na bóle głowy.Mogą to być duże cieki wodne,
        promieniowanie wysokiego napięcia czy nawet niektóre rośliny.Bardzo niezdrowy
        jest aszparagus.
        Ja właściwie nie znam bólu głowy,może dwa razy w swoim zyciu zażyłam tabletkę.
        W zeszłym roku byłam na Targach Ezoterycznych i tam poszłam na wykład o
        wpływie szkodliwego promieniowania na zdrowie człowieka.
        Siedzieliśmy trochę w sali w oczekiwaniu na prelegenta.Byłam już troche
        zmęczona i zaczęła bolec mnie głowa, moje sąsiadki również.Wszedł facet z
        jakimś metalowym przyżądek /tzw.różczką/przechodząc przez salę koło naszego
        rzędu ta zaczęła wariować i opadać w dól.Poprosił z sali chetnego do
        powtórzenia ekspetymentu i taka sama reakcja.
        Po chwili w rogu sali położył odpromiennik i bóle tak jak sie pojawiły,zniknęły.
        Po zainstalowaniu odpromiennika nie było już żadnej reakcji różczki w miejscu w
        którym przedtem wariowała.Eksperyment powtórzyło pare osób z sali.
        Myśle,że zanim zaczniesz przyzwyczajac organizm do tabletek dobrze sie zastanow
        nad przyczynami tych bóli.
        • piasia Re: migrena - pomocy!!! 21.03.02, 05:49
          Pisałam już wcześniej, że mieszkał w różnych mieszkaniach. W tej chwili on
          mieszka u siebie, ja u siebie (jesteśmy takie dwa zabiegane "single", które
          spotykają się w weekendy) a ja miewam migrenę np. wracając do domu (swojego) z
          dwudniowego szkolenia w innym mieście.

    • uve Re: migrena - pomocy!!! 21.03.02, 21:29
      Jeszcze cierpisz? Och, jakasz Ty biedna?
      Juz czas sie brac za leczenie!
      • Gość: hserwin Re: migrena - pomocy!!!do Uve IP: *.chello.pl 21.03.02, 22:55
        Wiesz co Uve,twoje komentarze przestają być śmieszne.Jeżeli nie jesteś w stanie
        pomóc to nie zabieraj głosu,tylko ludzi denerwujesz.
        Spotykamy się na tym forum,aby podzielić sie swoimi doświadczeniami i
        wiedzą,wymienić swoje spostrzeżenia dotyczące różnego radzaju objawów
        chorobowych czy dolegliwości i podzielić się z innymi sposobem naszego radzenia
        sobie z tymi problemami.To nie jest przymus!
        Wiem,że czasem potrafisz być rzeczowy i konkretny.Dlaczego więc ten sarkazm?
        • piasia Re: migrena - pomocy!!!do Uve 22.03.02, 05:57
          Uve, naucz się czytać, zanim zaczniesz pisać, dobrze?

          Napisałam, że "miewam" a nie "mam", to jest pewna różnica.

          Mój mężczyzna już się leczy, miłorząb mu pomógł. Jak będę potzrebować ratunku,
          wiem co robić.

          Ludzie z tego Forum zaoferowali mi szczerą i BEZINTERESOWNĄ pomoc, o którą
          prosiłam.
          Nie prosiłam natomiast o ironię i fałszywą litość.
          • uve Re: migrena - pomocy!!!do Uve 24.03.02, 05:49
            To nie jest ironia, o ile przypominam sobie wczesniej powiedzialas ze jakis
            specyfik Ci pomogl, dlatego to moje zdziwienie.
            Osobiscie uwazam ze forum zdrowia nie powinien zastepowac gabinetu, poniewaz
            mozna tu uslyszec rozne rady. Niektore z nich sa czasami niewlasciwe.
            Nie mowie tutaj o wymianie doswiadczen.
            Niestety, ale czasami moze mi sie wymknac jakies krytyczne slowko, a wiec
            wybaczcie mi w takich sytuacjach.
            PZDR
            • Gość: deINO Re: migrena - pomocy!!!do Uve IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.02, 03:55
              uve napisał(a):

              > To nie jest ironia, o ile przypominam sobie wczesniej powiedzialas ze jakis
              > specyfik Ci pomogl, dlatego to moje zdziwienie.

              naprawde przypomnij sobie podstawy polskiego...

              > Osobiscie uwazam ze forum zdrowia nie powinien zastepowac gabinetu, poniewaz
              > mozna tu uslyszec rozne rady. Niektore z nich sa czasami niewlasciwe.

              o, czyzby samokrytyka???

              > Nie mowie tutaj o wymianie doswiadczen.
              > Niestety, ale czasami moze mi sie wymknac jakies krytyczne slowko, a wiec
              > wybaczcie mi w takich sytuacjach.

              masz na mysli 50 majli??

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka