IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 21:47
a wlasciwie dlaczego wy wszyscy do lekarza nie pojdziecie??
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: ???? 30.04.04, 22:00
      O to chodzi ,że wszyscy już byli.A teraz przyszli właśnie tu.????
      • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:20
        hmmm... jasne mnie siewydaje ze polowa nie byla albo jak juz byla to bala sie
        spytac lekarza o to co ich dreczy bo pewnie mysleli ze lekarz uzna ich pytania
        za glupie. ja mam doczynienia z pacjentami od roku i naprawde my czase nie
        mowimy czegos bo nam sie wydaje ze to oczywiste i naprawde uwazam ze nalezy
        pytac lekarz naprawde was nie zje ze sie np spytacie co oznacza dany wynik albo
        dlaczego wam wezly spuchly :))) to jest prawo pacjenta do pytania o swoja
        chorobe i musicie z niego korzystac. tak samo macie prawo zmienic lekarza jesli
        ten z jakis powodow wam nie odpowiada!!!! nie wszyscy lekarze to konowaly:)))
        • Gość: Nuna Re: ???? IP: *.arcor-ip.net 30.04.04, 22:26
          Ja nie lubie chodzic do lekarza i nie chodze.Z tymi chorobami co mam mozna zyc
          (z malymi wyrzeczeniami).
          • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:28
            pewnie mozna zyc pytanie tylko jak dlugo....
        • vitalia Re: ???? 30.04.04, 22:43
          W związku z moją pracą mam częste kontakty z lekarzami i wiem dokładnie jaki
          mają niektórzy stosunek do swoich pacjentów.Szkoda gadać.Niektórzy
          zaznaczam....Ale mam też swoich ,,idoli,,Ogólnie nie uważam lekarzy za
          konowałow ,ale wielu uważam za niedouków.W większości żle traktują niestety
          pacjentów ,a już o wytłumaczeniu istoty choroby mowy nie ma.Poczytaj sobie
          niektóre wątki.Na tym forum jest trzech lekarzy ,którym ludzie ufają bardziej
          niż swoim ,,rejonowym,,.To już o czymś świadczy.Moja pani profesor powiedziała
          mi kiedyś coś co do dzisiaj jest moją myślą przewodnią,itego się trzymam.A co
          do kwestii pttania lekarza o szczegóły to chyba przesadziłeś ,,każdy pacjent
          może oczywiście zapytać,ale jak zobaczy minę lekarza mądrali ,to mu się odechce
          raz na zawsze ,,,głupich pytań zadawać,,,no to potem już nie pyta lekarza tylko
          przychodzi tu....
          • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:47
            kurde to ja naprawde nie wiem jakos pacjentka w zyciu nie trafilam na lekarza
            ktory by sie madrzyl ktory by mi nie odpowiedzial na pytanie albo nie znal sie
            na tym co robi. a co do odpowiedzi na tym forum to ja przeczytalam pare i
            niestety osoby ktore odpowiadaly byly tak samo nie douczone jak i lekarze z
            ktorymi ty sie spotkalas.
            • vitalia Re: ???? 30.04.04, 22:57
              Tylko że ja nie spotykam się z nimi jako pacjentka, a raczej znam to z
              opowiadań ich samych albo pacjentów zawiedzionych na swoich lekarzach.I
              zaznaczłam ,,niektórych,,A jeśli przyjdzie mi już isć do lekarza to w grę
              wchodzi tylko chirurg, ginekolog i onkolog bo z resztą sama sobie poradzę.
    • vitalia Re: ???? 30.04.04, 23:27
      Z drugiej jednak strony (jak to powiedział Tewie mleczarz)To poprostu podziwiam
      lekarzy, szczególnie młodych,za tą darmową harówę,za dodatkowe dyżury(100zL za
      12godz chyba)za pracę na okrągło ,,szpital, przychodnia,pogotowie.To poprostu
      jakaś paranoja.I z młodych fantastycznych ludzi, po latach walki o byt o
      sprostanie wymaganiom (ciągła jednak nauka)o lepsze warunki i o
      pieniądze ,zostają zniesmaczonymi, zawiedzionymi
      lekarzynami....Niektorzy ,,zaznaczam,,,Inni wieją stąd i słusznie bo czemu po
      tylu latach nauki pracować charytatywnie.A lekarzem jest się zawsze i
      wszędzie...
      • connie1 Re: ???? 01.05.04, 09:02
        Masz wiele racji Vitalio..
        Ale z drugiej strony każdy z nas jednak lubi ten zawód , bo inaczej za kwote
        jaka widnieje na moim pasku raczej bym do pracy nie chodziła...
        Ale lubię to co robię , choć często wkurzam się na warunki, na głupotę
        pacjenta, na głupotę kolegów ( i mnie) , na złośliwośc losu...
        A dyzur trwa 24 -h, a ja mam np. teraz 6 dniowy maratonik pod tel..
        Ale zaraz postępowi Forumowicze powiedza ,że się skarżę..
        I jeszcze jedno wybaczcie dygresje , często zaglądam na to Forum i czasem
        staram się wtrącić do dyskusji (w miarę swoich możliwości
        intelektualnych),żebyapmietać , rozumieć co czuje moj pacjent , ktory w
        gabinecie nie zawsze pamięta po co przyszedł..(głownie ze stress)
        I pomimo całego mówienia o partnetrstwie większośc z chorych by chciała ,żeby
        lekarz wziął za ręke i powiedział "Oto cudowna tabletka , ktora bez strań z
        Twojej strony wyleczy wszystkie choroby...
        A ja musze oswajać strach , niejednokrotnie agresję , czesto zagubienie ...
        I tego się uczy przez całe życie , nie tylko w Akademii...
        Pozdrawiam wszystkich w maju
        COnka
        • vitalia Re: ???? 01.05.04, 10:14
          Tak Connie całe szczęście ,że ten zawód się kocha,,,To nie jest zawód gdzie
          można się ,,Przekwalifikować,,I stać się z dnia na dzień kimś innym.Ogromna
          odpowiedzialność za ludzkie życie ,porażki i sukcesy.Ale życzę Tobie żebyś była
          przez swoich pacjentów kochana.I mimo wszystko zawsze się do nich uśmiechaj,bo
          taki uśmiech i odrobina serca czasem więcej dają niż tabletka.Szczgólnie dla
          starszych ludzi.A le Ty napewno o tym wiesz.
          • connie1 Re: ???? 01.05.04, 11:35
            Choć jak się usłyszy parę komunałów(albo Forum przeczyta) , to się odechciewa...
            I tylko jak ktos powie "dziekuję" , zwykle tak rzadko dziś slyszane słowo , to
            znowu ma się kopa i chęć..
            A czasmi kop jest większej maści, jak w moim starym poscie ,ktory niezmiennie
            cytuje i powtarzam
            • connie1 Re: ???? 01.05.04, 11:37
              "Moge Wam coś opowiedzieć?
              Piatek , pózne popoludnie w duzym szpitalu , gdzie wbrew ogolnie pojetym
              opiniom ratuje sie ludzkie zycie.
              Młody czlowiek z praktycznie smiertelna chorobą wykrwawia sie do opłucnych.
              Kolejne jednostki krwi.....
              Naiwna idealistka , w tym samym wieku co chory idzie do najlepszego
              anestezjologa i prosi ,żeby przekonal najlepszego chirurga do zabiegu ,
              absolutnie nowatorskiego i absolutnie trudnego.
              Razem we trojke podejmuja decyzję, chociaz chirurg na mnóstwo watpliwości.
              Obaj skończyli juz pracę , nie zabezpieczaja , dziewczyna jest po nocnym
              dyzurze, ale przeciez nie może wyjść.
              Chlopaka zobaczyła wczoraj wieczorem , nie zna go , wie tylko jedno , on jest
              w jej wieku....
              Zaczyna sie zabieg , kolejne godziny.....
              JUz prawie sobota, kiedy kończą.
              Potem było jeszcze kilka tygodni walki,ale opłaciło się...
              Nikt im tej satysfakcji nie odbierze i nikt im za nia nie zapłaci....
              To nie jest odcinek z " Na dobre i na złe".
              Chociaz pewnie mało kto uwierzy ,ze to nie fikcja literacka.
              Bywa."
              To ten cytat, ale od tego czasu było takich chwil dużo , duzo więcej...
    • martini_very_bianco Re: ???? 01.05.04, 14:28
      Wiecie co... A mnie to czasami po prostu przraza to, ze bardzo czesto nie
      przychodza tu ZAMIAST pojscia do lekarza, tylko juz PO. A to by znaczylo, ze
      lekarz a) nie udzielil im informacji b) nie uznal za stosowne wyjasnic, o co
      chodzi albo c) po prostu olal. I to mnie przeraza, bo ludzie tu pisza swoje
      wyniki morfologii i pytaja, o czym co moze swiadczyc, a tymczasem tej
      informacji powinien im udzielic ktos w laboratorium... A nawet jesli nie, to
      chociaz wsadzic w lape ulotke, i dopiero wtedy powiedziec "pacjencie, tu masz
      wszystko napisane, a teraz spadaj".
      A juz pare razy sie tu pojawil watek typu "co to jest jednostka chorobowa
      23456CKJI". Z tego by wynikalo, ze lekarze nawet nie znizaja sie do tego, zeby
      mowic pacjentowi, na co jest chory.
      Mnie sie udalo dobrac grupke lekarzy, kotrzy sie mna opiekuja i wiem, ze oni
      mnie nie oleja. Ale kiedys wyladowalam w, a co tam, bedzie po imieniu, u doktor
      n. med Malgorzaty G. w warszawskiem centrum zdrowia Damiana (120 zl za wizyte)
      z potwornym bolem glowy za oczyma. Pani doktor kazala mi popatrzec na tablice
      z literkami, na plansze z kolorami, zlapac za skrzydelko trojwymiarowa muszke i
      koniec. Powiedziala, ze nie wie, co mi jest, ze zwolnienie mi wypisze
      niechetnie, bo "nich pani popatrzy na mnie, tez czasem jestem chora i musze tu
      przychodzic, bo pacjenci czekaja". Na moja sugestie, zeby zbadala mi moze
      cisnienie galki ocznej (co ze sprzetem, jaki ma w gabinecie zajume 1,5 minuty),
      powiedziala, ze nie ma takiej potrzeby. Dno oka -nie, bo to tez nic nie da.
      Moze i nie da, ale mnie bola kurcze oczy, ktorymi patrze na ten piekny swiat, i
      drugiej pary nie mam, wiec chcialabym przynajmniej wiedziec, ze wszystko jest
      ok, a bol jest z innej przyczyny. Dopiero jak podniesionym glosem powiedzialam
      jej, ze ma zapisac w karcie wszystkie (3) badania, jakimi mnie uraczyla, ja je
      tez podpisze, a jesli mnie faktycznie cos z tymi oczkami jest, to sie spotkamy
      w mniej przyjemnych okolicznosciach. Alleluja. Pani zmienila zdanie i
      przebadala mnie na wszystkie strony, z polem widzenia wlacznie.
      Problem w tym, ze ja akurat jestem dosc zasadnicza, ale osoba bez mojej sily
      przebicia po odbyciu tych 3 badan uslyszalaby od lekarza, ze 'wszystko jest w
      porzadku', nie uslyszalaby, ze przydalaby sie wizyta u neurologa, i zostalaby
      odeslana do domu. A glowa dalej boli. No i co? Lekarz nie pomogl, to moze ktos
      pomoze tutaj?
      Wiele watkow na tym forum, tak mysle, jest spowodowanych chora sytuacja w
      sluzbie zdrowia i olewactwem wobec pacjenta, czego mozna doswiadczyc nawet w
      prywatnych klinikach z tzw dobra opinia (w Damianie taki stosunek do pacjenta
      jest na porzadku dziennym). Oraz tym, ze czesto jestesmy traktowani jak
      zwierzatka, ktore nie sa zainteresowane, co im sie popsulo i czego to moze byc
      skutkiem, tylko tym, ze boli i ma przestac. A ja chce wiedziec, co mi jest i
      czym jestem leczona i koniec.
      Chore.

      16%VOL
      22%VAT





      • connie1 Re: ???? 01.05.04, 15:11
        I dopóki jedyna formą "nagrody " dla tych lepszych będzie...zmęczenie( bo mają
        tłumy), lepiej nie będzie...
        Lekarz jest człowiekiem , z tymi samymi wadami , słabościami , problemami co
        jego pacjent.
        I wielką sztuką jest być mistrzem -profesjonalista , nie tracąć
        tego "człowieczeństwa.."
        Alez patetycznie.
        Zycze kazdemu Forumowiczowi takiego doktora , któremu zaufa...
        I zdrowia..
        I odrobinke życzliwości dla "doktora"
        Conka
        • martini_very_bianco Re: ???? 01.05.04, 15:16
          Connie, a czy ja mowie, ze nie?
          Jak napisalam, sa tacy lekarze, jak moi, ktorym sie chce, ktorzy przejmuja sie
          pacjentami... Ile takich lekarzy jest, widzisz po tym forum... Niestety

          16%VOL
          22%VAT





          forum homeopatyczne o niehomeopatycznej liczbie watkow
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
          • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 15:28
            no bez lekarzy to sie nie da bo ja juz widzialm troche przyapdkow leczenia sie
            samemu albo korzystania z dobrych rad jakich na tym forum wiele... dla mnie to
            forum powinna miec inna forme. powinno dawac adresy lekarzy ktorym mozna zaufac
            i ktorzy wiedza co robia np ktos szuka dermatologa z kielc i ludzie mu napisza
            gdzie takiego mozna w tym miescie znalesc a nie ze oni mu radza co ma zrobic na
            swoja chorobe. nawet jesli sa wsrod ludzi ktorzy tu odpisuja lekarze to sorry
            ale ja jako lekarz nie udziele rady jesli nie widze pacjenta tak sie poprostu
            nie da. to jest jedna z pierwszich zasad ktorych nas nauczono na akademi ze nie
            ma porad prze telefon internet itd jesli sie pacjenta nie widzi. takze moze
            warto zmienic forme tego forum :))
            • martini_very_bianco Re: ???? 01.05.04, 15:37
              nie wiem, czy przeczytalas moj pierwszy post...
              Poza tym, jest takie forum 'kontaktowe' tu
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19031
              i jakos nikt z niego nie korzysta


              16%VOL
              22%VAT





              forum homeopatyczne o niehomeopatycznej liczbie watkow
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
              • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:05
                przeczytalam twoj list ale przeczytalam tez pare odpowiedzi na rozne problemy i
                poprostu modle sie zeby ci ktorzy prosili o rade z rad ktore otrzymali nie
                korzystali :((
                • martini_very_bianco Re: ???? 01.05.04, 16:15
                  nikogo nikt tu do niczego nie zmusza przeciez...


                  16%VOL
                  22%VAT



                  • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:18
                    ale ci ludzie sa czesto zdesperowani i wierza w wasze odpowiedzi.
                    • martini_very_bianco Re: ???? 01.05.04, 16:21
                      bo lekarze im nie odpowiedzieli
                      mniej pretensje do kolegow po fachu
                      zreszta, nas tu knikt nie slucha i wszyscy krzycza. powiem Ci tylko, ze
                      gdybysmy my, oszolomy, nie mieli takich przygod z lekarzami, jak mielismy, to
                      moze dalej siedzielibysmy pod gabinetami...
                      temat uwzam za zamkniety i slowa nie powiem wiecej, bo juz mi sie nie chce:)


                      16%VOL
                      22%VAT




                • mania333 Re: ???? 01.05.04, 19:11
                  To może Dobry Człowieku zamiast modlić się, aby inni nie korzystali z niezbyt
                  trafnych czy moze szkodliwych rad, powiedz Im to. Rozumiem, że nie chcesz
                  leczyć przez internet. Jednak jeśli masz przykład, ze ktoś moze sobie radą
                  innego forumowicza zaszkodzić to powiedz mu o tym, proszę!
                  Ja Ci z góry za to dziękuję.
    • Gość: keyy Re: ???? IP: 213.39.77.* 01.05.04, 16:31
      kolejna nawiedzona farmakologicznie wiedzma

      za duzo Was na tym swiecie. Karmicie ludzi jakimis odpadami poatomowymi i
      chcecie, zeby do was przychodzili i zostawiacie pieniazki
      tak, pani dentystko, gdyby sie nagle okazalo, ze od jedzenia trawy nie psuja
      sie zeby, to nie mialabys zadnego biznesu, zeby trawa rosla i wmawiala ludziom,
      ze to ziele na ktore sikaja psy bo inaczej poszla bys z torbami czego ci nie
      zycze. kupilabys kosiarke i kwas do polewania trawy
      ludzie wyprowadzajcie sie z tego kraju, bo w normlanych miejscach nie mozna
      dawac lekarzom w lape za przepisywanie srodkow swojej firymy a tu mozna wiocha
      • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:43
        ja pracuje za darmo!!! nie ma naprawde ai grosza jak narazie z mojego leczeia
        zebow i i tak uwazam ze liczy sie pacjent jako czlowiek a nie jest to sposob na
        zrobienie pieniedzy!!! moze to kogos dziwi ale ja naprawde nie robie tego dla
        pieniedzy tylko dlatego zeby pomagac!!!!
        • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:46
          a i powiem jeszcze jedno ze wstyd mi za tych moich kolegow przez ktorych teraz
          musialo powstac takie forum!!! ale to nie znaczy tez ze wszyscy tacy jestesmy!
          • cebulka.dymka Re: ???? 01.05.04, 16:54
            no przynajmniej Ty masz poczucie przyzwoitosci. ktos Ci juz napisal: za
            istnienie forum nie obwiniaj tych ktorzy tu przychodza, tylko lekarzy. A przede
            wszystkim agore i to do niej z pretensjami bo ona otworzyla forum
    • Gość: pati Re: ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 17:47
      Przychodzimy tu, bo jak już straciło się wiarę w lekarzy,którzy mogliby nam
      pomóc, a tego nie robią, bo albo są niedouczeni, albo im się nie chce, albo
      bagatelizują sprawę, bo wiadomo-służba zdrowia - biedna, to mamy nadzieję, że
      ktoś tu miał podobny problem i wie co można na to poradzić.
      A swoją drogą - nie wiem z czego to wynika, panuje jakaś chora sytuacja!
      Współczuję młodym osobom bo zazwyczaj jest tak, że jak morfologia wyjdzie
      dobrze to mimo strasznych dolegliwości wmawiane jest pacjentowi,że to nerwy,
      wynik stresu,depresja,a że to właśnie dziś jest taka a taka pogoda.Po prostu po
      co sobie zawracać głowę taką osobą,skoro pozornie wygląda na zdrową?!
      Przekonalam się o tym na własnej skórze!
      Niestety - po takich doświadczeniach, większość lekarzy doprowadza do tego, iż
      pacjenci później nie mówią mu wszystkiego,bo sie zwyczajnie boją tego, że
      uznane to zostanie za wyraz paniki,przewrażliwienia, albo zbagatelizowane!
      Mnie już niestety weszło to trochę w psychikę - boję się mówić, bo po tych
      dramatycznych doświadczeniach,mimo nawet, że wyniki nie były dobre i to nie
      tylko morfologia - gł. z izby przyjęć, bo gdzieś w podświadomości myśle sobie,
      że znowu powiedzą, że to nerwica, czy nie wiadomo co, albo stwierdza, że jestem
      przewrażliwiona. Czasem jednak staram się przełamywać to i mówić, ale robię to
      z wielkim strachem, obawą.A że nie lubię się nad sobą użalać i że jestem taką
      osobą, która bedzie upadała a będzie szła - oczywiście są tego pewne granice,to
      barzdiej na tym cierpię.
      Naprawdę z tego co się widzi, to lekarze czekają tylko na klasyczne przypadki -
      zawał, cukrzyca, złamana noga itp.-bo wtedy łatwo postawić diagnozę, a dociekać
      im sie nie chce.
      Pocieszam się tylko tym,tzn. mam taką nadzieję, że jakby służba zdrowia, nie
      była taka biedna to panowałoby inne podejście do pacjenta, do jego dolegliwości.
      Dlatego apeluję do lekarzy - nie wmawijciemłodym osobom nerwicy czy coś w tym
      stylu, tylko chciejcie poszukać przyczyny, a wasza satysfakcja z wykonywanej
      pracy będzie tym większa.To będzie świadczyło,że jednak wasz zawód to powołanie!
      Bo jak ja usłyszałam od pani doktor : "że jak dopiero stracę przytomność to
      wtedy mnie przyjmie na oddział" - to nie wiem co mam o tym myśleć!
      Z tego wynika, że taka młoda osoba jak ja musi doprowadzić się do takiego
      stanu, żeby runąć na ziemię i wtedy ktoś może się nią zajmie.
      • vega7 Re: ???? 01.05.04, 18:52
        Podpisuję się obiema rękoma pod poprzednim postem i jemu podobnymi. Niestety
        najczęsciej TAK WLASNIE JEST i wierz mi, to nie dotyczy tylko mlodych ludzi.
        Osoby dojrzałe mają takie same problemy. Tymbardziej nie chcą uchodzic za
        hipochondryków i leczą się często same... aż nie "padną gdzieś" i inni wezwą do
        nich pomoc. Byliśmy nauczeni szacunku do lekarza, wiary we wszystko co powie i
        ustali bez dyskusji. W ostatnich czasach jednak ta wiara ulegla wielkiemu
        zachwianiu. Lekarze sami o sobie mówią, że ich zawod to profesja jak kazda
        inna, że powolanie to bzdura, jak już to tylko profesjonalizm, a reke podac
        choremu?...o co to to nie !!! za to juz nie placą, tego nie bylo w umowie.
        Oczywiscie nie wszystkich to dotyczy, ale straszne jest to (dowiedzialam sie o
        tym tu na forum) że ci "nie wszyscy" to nieliczne wyjątki.
        Naprawdę dzis trzeba mieć WIELKIE SZCZESCIE żeby trafic na DOBREGO (kazdy wie
        jaki to ma byc)lekarza.
        Miejmy jednak nadzieję, myślmy pozytywnie....czego wszystkim zyczę.
        • Gość: ja Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 22:05
          zle sie czuje z tym co tu napisaliscie kurde i bede probowac zeby bylo lepiej
          ale wiecie jeden doktor judym to moze byc za malo :(
        • Gość: chora Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 09:17
          Cała prawda w tym poście na temat lekarzy. Ich wysiłek intelektualny, to
          opowiadanie jak ciężko pracują i otwieranie kopert. Spojrzenie całościowo na
          człowieka to ponad ich siły. Kiedy mówię, że choruję na zespół sjogrena -
          wierzcie mi - nie wszyscy nawet wiedzą jak to się pisze. Straszne. Choroba
          hashimoto jest bardziej przyswajana, ale nie wszyscy wiedzą, że jest to
          niedoczynność tarczycy. Opisywanie każdej nietrafionej wizyty u specjalisty
          mija się z celem, a w dodatku nóż w kieszeni się otwiera.
          A co jest jeszcze b. ważne, to to, że lekarze obrażają się na pacjentów, którzy
          próbują walczyć o swoje zdrowie. Mój tyreolog po usłyszeniu, że uzyskałam
          poradę specjalisty w W-wie, na zakończenie wizyty stwierdził, że możemy spotkać
          się za rok.
          Reasumując:
          pomóż sobie sam.
          Lepiej wydać na masarza niż na lekarza - tak mówiła moja śp.Babcia
          • vitalia Re: ???? 04.05.04, 11:37
            Lekarz to jedna sprawa a druga sprawa,to leki najnowszej generacji o których
            pacjent nawet nie wie .Takie gówno wciska się czasem chorym że nie ma szans na
            wyleczenie .O lekach najnowszej generacji gros lekarzy też nawet nie ma
            pojęcia ,,bo po co.Trzeba cały czas niestety być na bierząco leki są ,tylko w
            tym naszym grajdole nie ma szans na promowanie najlepszych ,bo stare zalegają
            hurtownie i trzeba się ich pozbyć.Czytałam niedawno raport o najnowszych
            lekach....Aż mi oczy na wierzch wyszły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka