07.05.04, 09:05
Jestem juz u kresu wytrzymałosci przez te ciągle bóle pęcherza i problemy
urologiczne.
Wszystko bierze sie z tej nieszczęsnej "choroby miesiąca miodeowego" (czy jak
kto woli - mechanicznego zapalenia pęcherza).
Jeszcze nikt nie udzielił mi innej, praktycznej wskazowki niz DUZO PIĆ.Staram
sie, ale niewiele pomaga.
Ciągle łykam furagin, co nie jest dobrym rozwiązaniem. Co prawda pomaga, ale
nie leczy przyczyny. Nie moge cały czas łykać furaginu.
Seks juz nie sprawia mi przyjemnosci, a o skutkach dla zwiazku nie musze
pisac.
Dzis znowu ten uporczywy bol...

Obserwuj wątek
    • edeka5 Re: pęcherz 07.05.04, 09:28
      Temat był kilkakrotnie poruszany, poszukaj przez wyszukiwarkę.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11799326&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11467691&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=9300513&v=2&s=0
      • ashanti5 Re: pęcherz 07.05.04, 09:30
        dzieki Edeka!

        co za dolujacy dzien :((((((((((((((((
    • melinek Re: pęcherz 07.05.04, 13:51
      Czesc Ashanti, znam tez ten bol. Jedyne co mnie chroni przed
      nawrotami tych dolegliwosci, to stosowanie prezerwatywy przez
      partnera.
      • ashanti5 Re: pęcherz 07.05.04, 15:18
        Czesc Melinku :) I Ty tutaj?
        A mnie nic nie chroni, a juz napewno nie prezerwatywa (zawsze używamy)
        Najwyżej furagin przed stosunkiem, ale nie wiem czy jest to dobry sposob
        zapobiegawczy, bo juz tyle furginu nałykałam się w swoim życiu, ze szkoda
        gadac :(((
        w poniedzialek zrobie posiew, bo czuje ze bakterie krążą, ale dopoki co ból
        jest znośny więc poczekam do poniedziału, żeby zidentyfikowac te ustrojstwa.
        Potem wyleczę antybiotykami. A potem podprosze o szczepionkę, o ktorej pisaly
        dziewczyny na forum (urovaxom lub polyvaccinum). Taki mam plan. Trzymaj za mnie
        kciuki.
        • Gość: urolog Re: pęcherz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 19:59
          > A mnie nic nie chroni, a juz napewno nie prezerwatywa (zawsze używamy)
          > Najwyżej furagin przed stosunkiem, ale nie wiem czy jest to dobry sposob
          > zapobiegawczy, bo juz tyle furginu nałykałam się w swoim życiu, ze szkoda
          > gadac :(((
          > w poniedzialek zrobie posiew, bo czuje ze bakterie krążą, ale dopoki co ból
          > jest znośny więc poczekam do poniedziału, żeby zidentyfikowac te ustrojstwa.
          > Potem wyleczę antybiotykami. A potem podprosze o szczepionkę, o ktorej pisaly
          > dziewczyny na forum (urovaxom lub polyvaccinum). Taki mam plan. Trzymaj za
          mnie
          >
          > kciuki.

          W tym przypadku postepowanie zacząłbym od dokładnego zbadania stanu dolnych
          dróg moczowych (długość i szerokośc cewki, wnętrze peczerza) - czy nie ma np
          zwężeń, uchyłków, ureterocele, czy tez zalegania moczu. Należałoby również
          wykonac dokładne badanie ginekologiczne.
          W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek zmian, należałolby leczyć przyczyne a
          nie skutek.
          Dopiero w przypadku wykluczenia wszelkiej patologii, uzasadnione byłoby
          leczenie objawowe, na podstawie uzyskanego posiewu i antybiogramu.
          Ale to zdecydowanie trudniejsze keczenie niż sie powszechnie wydaje...
          • vecka Re: pęcherz 08.05.04, 19:22
            Witaj

            jak łykasz furagin, to posiewu nie rób, bo raczej nic nie wyjdzie. Muisz
            odczekać. Po antybiotyku ok. 3 tygodnie, po furaginie raczej tak samo.
            Mam nadzieje, ze znasz zasady że tak powiem siusiania do pojemnika.
            Mozesz sobie kupić takie ziółko:mącznica lekarska na zapalenia pecherza, jest
            rewelacyjna.
            • ashanti5 Re: pęcherz 10.05.04, 14:29
              Dzięki za rady.
              Niestety tabletki ziołowe na mnie nie działają :((((
              Furaginu po ostatnim lekkim "ataku" nie brałam. Samo przeszło, więc chyba to
              jest dobry moment, żeby zrobić posiew.
              Zasady siusiana znam. Chyba...

              Ginekolodzy nic rozsądnego nie potrfili mi doradzić. Mówili tylko, żeby duzo
              pić. A badania chyba nic nie wykazały. Czas, żeby wybrać się do urologa.
              • verdana Re: pęcherz 10.05.04, 18:46
                Moja córka, jako dziecko miała bez przerwy zapalenie pęcherza - chyba przez 4
                lata. Przeszło jak ręka odjął po podaniu szczepionki. Trzeba też sprawdzić, czy
                ginekologicxnie wszystko jest ok, bo ona miała tez czysty posiew moczu, ale
                bakterie w pochwie, z tym ze u doroslych kobiet to zdarza się rzadziej. Ja też
                miałam w swoim czasie "chorobę miodowego miesiąca" i pomagały mi a/
                prezerwatywy, b/ Biseptol.
    • 18martusia Re: pęcherz 02.08.15, 15:34
      Witam mam pytanie. Czy przy zapaleniu pęcherza może być wyciek moczu taki mimowolny nie wysiłkowi. Brałąm furagin ale nic nie pomógł a ja mam ciągle parcie na sikanie i ten okropny wyciek moczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka