Dodaj do ulubionych

Niedoczynność tarczycy

IP: *.city.net.pl / *.city.net.pl 01.06.04, 18:26
Jestem po operacji tarczycy.Przeszłam ją pół roku temu, miałam niezłośliwego
gość dużego guza.Przed operacją miałam wszystkie wyniki badań hormonalnych w
normie, teraz mam niedoczynność pooperacyjną biorę hormony. Czy istnieje
możliwość powrotu do normy,czy zawsze będę musiąła się leczyć. Mój
endokrynolog mnie spławia
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco Re: Niedoczynność tarczycy 01.06.04, 18:52
      Na forum zioła kiedyś coś było, poszperaj, a jak nie, odezwij się, najlepiej
      tam, a ja postaram się coś znaleźć. Jeśli Cię zielsko interesuje ofkors;)

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
    • Gość: Artur Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.sasknet.sk.ca 01.06.04, 19:06
      Spytaj lekarza co o tym sadzi bo ciagle on jest w stanie dac ci najlepsza
      odpowiedz na twoje pytanie.

      Jezeli w czasie zabiegu dziabneli ci duza czesc tarczycy to pozostalosc moze
      nie nadazac z produkcja. Takze po niektorych zabiegach na tarczycy dochodzi do
      aktywacji ukladu odpornosciowego i niedoczynnosci tarczycy na drodze
      immunologicznej.
      Kiedys byla tez teoria, ze hormony podawane po takim zabiegu chirurgicznym jak
      twoj zapobiegaja nawrotom. O ile wiem, ta teoria sie niepotwierdzila. Z tego
      powodu wiec hormony raczej juz nie powinny byc podawane - ale wyjasnij to z
      lekarzem.

      • Gość: mouchi Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.04, 21:02
        też jestem po operacji guza tarczycy, wycieli mi po kawalku obu płatów. resztki
        mojej tarczycy nie dają rady produkować odpowiedniej ilości hormonów więc już
        od 10 lat łykam uzupełniające hormony. nie traktuję tego jak leczenia, bo
        niczego nie lecze. można się przywyczaić to tych tabletek (tak jak do
        regularnego łykania pigułek antykoncepcyjnych)
        będę je łykać chyba do końca życia, to logiczne, ale nie patrzę na to jak na
        jakiś problem, ułomność czy chorobę. łykam i już, co jakiś czas sprawdzam TSH,
        robię USG i melduję się u lekarza. normalne
    • Gość: Halina Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.ip-pluggen.com 02.06.04, 01:53
      A mozesz dokladnie okreslic w jaki sposob lekarz Cie splawia???
      Bo Ci konkretnie powiedzial?
      • Gość: malgosia Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 05:59
        Na początku mówił że to moze być chwilowe Będzie dążył do tego by po pewnym
        czasie je odstawić.Teraz nie ma o tym mowy, może kiedyś zmniejszenie dawki.
        Jestem młodą osobą. W najbliższej przyszłości chcialabym urodzić dziecko.On się
        do tej kwesti nie chce jednoznacznie ustosunkować.Poza tym jestem zupełnie
        zdrowa.



























        t
        • Gość: Halina Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.ip-pluggen.com 02.06.04, 22:35
          A co tabletka na niedoczynnosc tarczycy ma wspolnego z wyjsciem za maz i
          urodzeniem dziecka? Czy lekarz Ci powiedzial, ze dopoki uzywasz tego
          lekarstwa nie wolno Ci zajsc w ciaze? Czy jego uzywanie wplynie w jakis sposob
          na plod?
          Chodzi mi tu o ZDANIE LEKARZA.
    • Gość: Agnieszka Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 13:22
      To zalezy jak rozległa czesc płatów/a ci wycieli ale obawiam sie ze
      tak...bedziesz musiała brac syntetyczne hormony dlatego iz ubytek w gruczole
      tarczowym powoduje iz wytwarzanie hormonów jest zbyt niskie. Czy lekarz nie
      piinformował cie o tym ze tak bedzie?
      Nie złamuj sie... nauczysz sie z tym zyc.
      A co do ciazy...to przecoiez co to przeszkadza. wiadomo ze w ciazy bedziesz
      musiała co chwila kontrolowac stan hormonów ale to nie oznacza ze nie mozesz
      miec dziecka. Jednak bedziesz musiał pilnowac hormonów by zapewnic dziecku
      prawidłowy rozwój. Uszy do góry.
      • Gość: małgosia Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 06:28
        Niestety przed operacją niewiele wiedziałam o chorobach tarczycy.Sama sobie
        wykryłam coś na szyji i domyślając się że to może być z nią jakiś kłopot
        prywatnie poszłam do endokrynologa.Po wszystkich ekspresowych badaniach,
        miesiąc później byłam po operacji o której wiedziałam że jest krótka,
        bezpieczna i jedynie 5 dni w szpitalu.Wytną mi guza i będzie na tyle pozostałej
        tarczycy że przejmnie funkcje całości.Niestety problemy zaczęły się później. Z
        wagą ciała-zaczęłam tyć, miesiączkami- długie, bardzo obfite, nieregularne,
        ciśnieniem krwi,ciepłotą ciała, nastrojami.
        • Gość: małgosia Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 06:46
          Nie muszę chyba dodawać,ze mnie to wszystko dosyć drogo kosztuje a jestem z
          tzw.Polski B czyli ściany wscodniej. Prywatne wizyty, badania, koniaki itp
    • mamalgosia Re: Niedoczynność tarczycy 02.06.04, 15:33
      Duże prawdopodobieństwo, ze te hormony to już na zawsze:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka