isparks
13.05.13, 20:58
Nie lada mam problem z czwórką.... Siedziała sobie ze 20 lat po leczeniu kanałowym. Nigdy mnie bardzo nie bolała. Kilka razy zdarzyło mi się wziąć środek przeciwbólowy, bo "coś" czułam, nie potrafiłam zlokalizować tego bólu.... Mój obecny stomatolog zrobił mi panoramę i okazało się, że w tej 4 jest bardzo duży stan zapalny. Dodam, że czwóreczka bardzo ładnie z zewnątrz sobie wygląda. Dentysta stwierdził, że trzeba spróbować leczyć kanałowo. Coś mu to nie bardzo szło... Jak ją otworzył, śmierdziało z niej niemiłosiernie. Postanowił ją na kilka dni zostawić, żeby się "odbarczyła" (? nie wiem, czy dobrze zapamiętałam). Potem wziął się za leczenie, ale krwawiło z kanału... Postanowił jeszcze założyć fleczer (nie wie co tam jeszcze) i poczekać. W międzyczasie zaleczył kanałowo 5. Moja czwórka cały czas drętwa, czuję ją przy gryzieniu. Dziś stwierdził, że najlepiej byłoby ją usunąć, bo prawdopodobnie stan zapalny jest tak duży, że prędzej, czy później, a raczej prędzej, trzeba będzie ją usunąć. Teraz, jak twierdzi, jest dobra okazja, bo założy mi koronę na 5 i przy okazji most na tą czwórkę, a jak już zostawię tą trupiastą czwórkę, założy mi koronę na piątkę, to potem droga będzie zamknięta...... Mma podjąć decyzję. Ludzie, co ja mam robić????? Ta czwórka wizualnie całkiem dobrze wygląda, źle mi ze świadomością, że wyrywam takiego, dobrze wyglądającego zęba.... Z drugiej strony:koszt kanałówki + ćwiek - 700 zł. A jeżeli się nie uda, skoro ten stan zapalny jest taki dużY....