Dodaj do ulubionych

Biopsja guzków tarczycy

IP: 80.51.242.* 05.10.04, 15:49
Lekarz zdiagnozował u mnie guzki tarczycy, hormony są w porządku, ale upiera
się przy biopsji. Co robić, czuję się dobrze, guzki nie powiększają się, czy
biopsja jest konieczna? Boję się jej strasznie. Czy to nie zaszkodzi moim
guzkom i czy to bardzo boli?
Obserwuj wątek
    • jop Re: Biopsja guzków tarczycy 05.10.04, 15:54
      > Lekarz zdiagnozował u mnie guzki tarczycy, hormony są w porządku, ale upiera
      > się przy biopsji. Co robić, czuję się dobrze, guzki nie powiększają się, czy
      > biopsja jest konieczna?

      Jeżeli hormony są w porządku, to tym bardziej należy zrobić biopsję - guzki
      nowotworowe to często guzy "zimne", czyli takie, które nie powodują
      nadczynności.

      > Boję się jej strasznie.

      Nie histeryzuj, pięć lat masz, czy co?

      >Czy to nie zaszkodzi moim
      > guzkom i czy to bardzo boli?

      Guzkom nie zaszkodzi, i niespecjalnie boli, raczej jest trochę nieprzyjemne,
      jak to ukłucie w szyję. Jak się bardzo boisz, poproś o znieczulenie miejscowe
      jakimś sprejem mrożącym, czy co tam oni stosują, ale uważam to za grubą
      przesadę, kłuli mnie z 10 razy i żyję.
        • Gość: agma Re: Biopsja guzków tarczycy IP: *.chello.pl 05.10.04, 16:45
          biopsje trzeba zrobic bezwzglednie. Nie ma czego znieczulac, bo to po prostu
          nie boli. Poza tym trwa tylko chwile. Duzo bardziej nieprzyjemne jest na
          przyklad pobranie krwi do badania, a to zdaje sie robilas skoro udalo Ci sie
          zbadac poziom hormonow?;-))
          Uszy do gory i koniecznie zrob to badanie.
            • Gość: ula Re: Biopsja guzków tarczycy IP: *.chello.pl 05.10.04, 19:26
              Czy to lekarz endokrynolog?
              Ja też miałam biopsję na którą skierował mnie pierwszy endokrynolog do
              którego trafiłam ze względu na niskie TSH (wcześniej w USG wyszły guzki).Jednak
              wynik biopsji na nic się nie zdał w moim przypadku (skąpy matariał! - tak jest
              napisane),no i nakłuwa się tylko jeden guzek a ja ich mam wiele! Pani dr
              endokrynolog u której własnie się leczę skierowała mnie najpierw na
              scyntygrafię, stwierdziła że biopsja była niepotrzebna, na scyntygrafii wyszedł
              jeden guzek "gorący". Może w twoim przypadku jest konieczne to badanie, nie
              wiem, ale pewnie bez scyntygrafii się nie obejdzie bo to na niej wychodzi jakie
              są te guzki.
              • Gość: zebra Re: Biopsja guzków tarczycy IP: *.54.171.195.tisdip.tiscali.de 05.10.04, 22:41
                na niej tez do konca nie wychodzi, ja mialam robiona dwukrotnie, za drugim
                razem po popdaniu hormonow (stzuczne wprowadzenie w stan nadczynnosci), wynik
                ledwo wyrazny, tzn. guzki w minimalnym stopniu wytwarzajace hormony
                potem jeszcze badania szerokie krwi, ale to juz u endokrynologa,
                wczesniej "ucieklam" prawie ze stolu operacyjnego, obecnie jestem pod stala
                opieka endokrynologiczna i na razie nie bedzie op!moj lekarz, jest super , na
                dodatek poszlabym na op nie wiedzac, ze jestem w ciazy i byc moze nawet nie
                byloby juz kruszynki...ehhh jak o tym pomysle...
                moj lekarz twierdzi, ze biopsja nie daje pewnosci, bo mozna trafic w zdrowa
                tkanke, a wylapanie "chorej" to gra jak na loterii, chyba, ze rak jest bardzo
                zaawansowany, ale wtedy sa zmiany w wezlach chlonnych, uchwytne manualnie oraz
                szereg innych badan...
                nie namawiam do niczego, pisze o swoich doswiadczeniach!
    • Gość: Aureli Re: Biopsja guzków tarczycy IP: *.petroinform.com.pl 06.10.04, 14:00
      Witajcie!
      Ja juz jestem po biopsji i juz 3 miesiac po operacji tarczycy, mam wycięta
      całą traczyce włącznie z wezłami chłonnymi.Badanai ktore robiłam przed
      zabiegiem czyli usg i bipsja wykazałay 2 gózki który juz były za duże do
      jakiekolwiek leczenia jeden był na prawym płacie drugi na lewym.I tak szczerze
      gdyby nie moja mama to bym tak dalej chodziła, czułam sie fatalnie
      ospała,ciągle zmeczona i bez chęci do życia.Dziś mimo juz barania do konca
      zycia sztucznego hormonu czuje sie swietnie o wiele, wiele lepiej nie pije
      kawy bez której co rano nie byłam wstanie funkcjonowac i tak w zasadzie
      zbytnio mi nie pomagała.Leżąc w szpitalu zauwazyłam ze wiekszośc młodych
      dziewczyn przychodzi z takim problemmem i to bardzo młodych, ja mam 25 lat a
      były i młodsze.Naprawde nie ma się czego bac ale nie mozna tego lekcewrzych!!
      pozdrawiam ;))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka