Gość: wiosnaidzie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.11.04, 21:49
od kilku dni mam nastepujace objawy: najpierw temperatura ok. 38 i potworny
ból glowy, po 2 dniach i kilku polopirynach przeszlo, pojawil sie meczacy
kaszel, potem karat a teraz bardzo silny bol gardla z nalotami na migdalkach.
dzisiaj migdali tak mi sie powiekszyly, ze czuje je przez szyje, tez
spuchnieta.
bylam u lekarza, babka mnie osluchala, zajrzala w gardlo i tylko na tej
postawie dala jakis antybiotyk, ale nawet nie omacala mi szyi. myslicie ze
pwoinnam pojsc do innego lekarza?? to byla mloda, chyba tuz po studiach. o
antybiotykach czytala z kiazki. boje sie ze wcisnela mi jakis szajs. co
sadzicie?? gardlo mi rozsadza, jest czerwone jak krew.