IP: *.upc.chello.be 26.01.05, 15:11
jestem mezatka ale moj ukochany nie wie ze nigdy nie mialam orgazmu. zawsze
udaje podczas stosunku zeby go nie zranic. nie chce zeby myslal ze to jego
wina. ale juz sama mam dosyc! chociaz raz w zyciu chcialabym zobaczyc jak to
jest przy osiagnieciu orgazmu z mezczyzna poniewaz sama moge doprowadzic do
niego.bedoc oczywiscie sama w domu. nawet podczas stosunku z moim mezem juz
probowalam ale nic, mie da rady. co moge zrobic z tym fantem.
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: orgazm 26.01.05, 15:27
      dlaczego zatem wyszłaś za niego?
    • Gość: ten Re: orgazm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 15:33
      Podobno kobiety orgazmu pochwowego musza sie nauczyc.
      • invicta1 Re: orgazm 26.01.05, 15:37
        to bez różnicy czy on pochwowy czy łechtaczkowy-przyjemność ta sama, ale skoro
        nie ma żadnego, to cos nie tak-głupia sytuacja, że oszukiwałaś, bo teraz
        powiedzieć, to jak w twarz mu plunąć, a jak nie powiesz, to sama nic nie
        zdziałasz w tej sprawie-do tanga trzeba dwojga
        • dzieciak2103 Re: orgazm 26.01.05, 15:45
          MASZ RACJE ZE TO TEGO TREBA DWOJGA ALE JAK SIE NIE DA
      • dzieciak2103 Re: orgazm 26.01.05, 15:44
        a jaki sposobem mozna sie orgazmu nauczyc?
    • Gość: Artur Re: orgazm IP: *.communitynet.ca 26.01.05, 16:05
      Wyobrazam sobie, ze skoro mozesz to zrobic sama, to mozesz tez nauczyc swojego
      meza jak to robic. W kazdym razie jest spora szansa. Ale musialabys wczesnie
      sie do wszystkiego przyznac i otwarcie porozmawiac. Byc moze powinniscie razem
      odwiedzic seksuologa - powinno byc latwiej.
      • hormoon Re: orgazm 26.01.05, 16:21
        Proponuje rozwod!!!Innego wyjscia nie ma...
        • Gość: Artur Re: orgazm IP: *.usask.ca 26.01.05, 16:37
          Tez mozliwe wyjscie. Juz zdarzylo sie niejednokrotnie, ze kobieta nie mogaca
          przezyc orgazmu z jednym mezczyzna nagle z innym nie ma najmniejszych klopotow.
          Ale to wazna decyzja i nie wszyscy kieruja sie tylko seksem w zyciu.
          Zreszta to moze i tak nie pomoc.
          • Gość: ten Re: orgazm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 21:39
            Troche zle ze udawalas,bo teraz jak zaczniesz cos kombinowac to moze zaczac sie
            domyslac :) ale jak juz stalo sie...cenna informacja jest ze piszesz ze
            potrafisz 'sama dojsc' - analogicznie pokaz mu i powiedz co ma robic.Chyba ze
            cos stoi na przeszkodzie ze nie mozesz sie otworzyc do konca w jego obecnosci.
            trzymam kciuki:]

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka