Gość: love IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 23:29 jesli tak to po ilu zabiegach i na co?prosze o opinie bo nie wiem czy sie zdecydowac a koszt 1-wizyty to 50,00zł Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 08.02.05, 01:39 zależy kogo masz na myśli. o hochsztaplera łatwo, o uczciwie pomagającego - dużo trudniej. może najpierw spróbuj znaleźć kogoś, komu rzeczywiście - a nie tylko subiektywnie - pomógł. tu trzeba dużo rozsądku! tym niemniej - powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doris Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: 212.244.58.* 08.02.05, 09:26 Podobno w Fakcie przez najblizszy tydzień ma być publikowana lista dobrych i sprawdzonych bioenergoterapeutów Odpowiedz Link Zgłoś
arecibo1 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 09:34 Gość portalu: doris napisał(a): > Podobno w Fakcie przez najblizszy tydzień ma być publikowana lista dobrych i > sprawdzonych bioenergoterapeutów Zgadza sie, publikuja liste terapeutow, ktorzy ich zdaniem sa OK. Pierwszy odicnek byl juz wczoraj. Nie wiem ktos, czy cala ta ich lista bedzie gdzies dostepna on-line? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 10:16 arecibo1 napisał: > Zgadza sie, publikuja liste terapeutow, ktorzy ich zdaniem sa OK. Pierwszy > odicnek byl juz wczoraj. Nie wiem ktos, czy cala ta ich lista bedzie gdzies > dostepna on-line? A w następnych numerach będą adresy autentycznych kosmitów. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnnaJ Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 12:03 Napewno pomoże ale trzeba trafić na dobrego miałam kiedyś namiar i gdybyś był zainteresowany to postaram się poszukać w swoich notatkach ale to adres warszawski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wcyrku77A [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:05 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: snajper 55 08.02.05, 16:50 Gość portalu: wcyrku77A napisał(a): > Nie zaśmiecaj forum swoją obecnością. Ty swoją zaśmiecasz, to i ja mogę. > Robisz tutaj jako korporacyjny obszczekiwacz? - boś ani lekarz, ani pacjent. Każdy jest czasem pacjentem. Ja też. > Przenieś się na f. o kundlach bo do psiego też nie pasujesz. A, to z tamtąd przyszedłes ? Widać. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:58 snajper dobry jestes :) Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka8 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 12:23 na tak postawione pytanie nikt nie udzieli ci żadnej wiarygodnej odpowiedzi niektórzy napiszą ci,że tak pomógł,bo... no właśnie,bo bardzo wierzyli i sami chcieli,bo boląca noga przestała po pięciu wizytach dokuczać,bo minęły bóle głowy,bo rana szybciej się zagoiła,bo kręgosłup przestał dokuczać... niektórym też bez bioterapeutów dolegliwości przechodzą i nie mają komu za to podziękować pewne rzeczy dzieją się i bez naszego udziału był czas w moim życiu,że też szukałam,trafiałam do tych najlepszych,najbardziej uznanych i do tych,o których nigdzie nie pisano kilkanaście lat rozpaczliwych poszukiwań nie znalazłam nie udało mi się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 08.02.05, 12:54 ci "najlepsi" i "najbardziej uznani", to często ci, ktorzy dbają o dobrą reklamę. i mają się dobrze. tymczasem za prawdziwe pomaganie bioenergoterapeuta płaci - i to dosłownie - własnym zdrowiem. Ile komus pomógł, tyle sam musi odchorować. i tacy ludzie nie reklamują się po gazetach Odpowiedz Link Zgłoś
utopia7 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 01:12 Mozesz skorzystac z mojej porady,lub skontaktowac sie z moim s.znajomym Johannesem Rongenem.Byl w czolowce i za moich czasow mial ciekawe osiagniecia.Uwazam jakkolwiek ze po Harrisie jest on najlepszy randolf@septenarium.org Odpowiedz Link Zgłoś
poziomka8 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 18:52 parokrotnie przyjmował również we Wrzeszczu dosyć dawno byłam,byłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johns Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 08.02.05, 12:57 Bylem, mial niby pomoc z koncentracja, paleniem(zarowno fajek jak i ganji). Nic nie pomogl, zainkasowal 100zl, fajki rzucilem 3 lata pozniej, ganje pale caly czas choc sporadycznie, koncentruje sie jak dawniej, z oporami. Strata kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1956 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 13:22 Możesz się spotkać z bioenergoterapeutami, którzy "czują " rekami miejsca chore w Twoim organizmie, a tym samym mogą z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, w którym z organów pojawił się stan chorobowy. W większości przypadków w czasie seansu powinno czuć się gorąco, bądź zimno w miejscach usytuowania chorych organów. Zdarzają się jednak często "artyści" bardziej schorowani niż Ty i "uzdrowią" Cię tylko z pieniędzy. Pamiętaj że bioenergoterapia nie usuwa przyczyn, nie wyczyści jelit i nie uzupełni minerałów w Twoim organizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 13:35 podaj troche danych o Twoich ziółkach jak cena za opak.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: 81.219.249.* 08.02.05, 15:24 Podejrzewam że w gazetach znajdują się wykazy tych "sprawdzonych" bioterapeutów, którzy zapłacili redakcji za swoją reklamę. Tak to chyba funkcjonuje... Jak ktoś słusznie wyżej zauważył - bioterapeuta się "wypala" i odchorowuje swoje zabiegi, takim był słynny Dr Nardelli w latach 80-tych. Na pewno pomagał, ale szybko umarł. Zdarzało się, że po seansach zbiorowych karetka zabierała go do szpitala w ciężkim stanie. Z własnych doświadczeń - miałem w rodzinie bioterapeutę, tzw. "wujka". Często bolała mnie głowa i poprosiłem, żeby spróbował swoich sztuczek. Wujek przyłożył mi rękę do głowy, w drugiej kręcił wahadełkiem coraz szybciej i szybciej, cały pobladł, potem posiniał, w końcu padł na fotel i oddychał jak ryba wyjęta z wody. Bałem się, że umrze, był po prostu wykończony... Ale bóle głowy minęły i jakoś nie wracają. Ale takich jest niewielu. O adres wujka nie pytajcie, bo już nie żyje (jak to uzdrowiciel - w końcu "wykitował"...) Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 20:05 Gość portalu: Nocny Piotruś napisał(a): > Z własnych doświadczeń - miałem w rodzinie bioterapeutę, tzw. > "wujka". Często bolała mnie głowa i poprosiłem, żeby spróbował swoich sztuczek. > Wujek przyłożył mi rękę do głowy, w drugiej kręcił wahadełkiem coraz szybciej i > szybciej, cały pobladł, potem posiniał, w końcu padł na fotel i oddychał jak > ryba wyjęta z wody. Bałem się, że umrze, był po prostu wykończony... Ale bóle > głowy minęły i jakoś nie wracają. Dość dawno temu pewien nawiedzony krążył wokół mnie z wahadełkiem(?) w garści. Oznaki gniewu coraz wyraźniej rysowały się na jego twarzy. W końcu czerwony wykrztusił: ja pani nie pomogę i walnął w kąt magiczny przedmiot bez wymaganego dlań szacunku. A jednak pomógł-akupunkturą. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 16:53 Gość portalu: aa napisał(a): > podaj troche danych o Twoich ziółkach jak cena za opak.? jacek1956 napisał: > Mam sposób ale do doraźnych i najtańszych nie należy. S. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.05, 21:12 Pawlik w Olsztynie bierze 100zl.Gdzie przyjmuja za 50zl? Odpowiedz Link Zgłoś
niinon do Nocnego Piotrusia 08.02.05, 15:57 ten, ktory mnie pomagał, miał i ma wiecznie chore jelita. gdybyś miał ocenić, czy masz do czynienia z uczciwym terapeutą czy z hochsztaplerem, czym byś się kierował? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: do Nocnego Piotrusia IP: 81.219.249.* 08.02.05, 20:52 Dobre pytanie... NIE WIEM !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: do Nocnego Piotrusia IP: 81.219.249.* 08.02.05, 21:02 Nie korzystam z usług bioterapeutów, większość to szarlatani, nie mają żadnych "prądów", nie czerpią energii z kosmosu i tym podobne. Można ewentualnie wymyśleć sobie chorobę , której nie ma i obserwować reakcję podejrzanego indywiduum. Jeśli Ci powie, że znalazł przyczynę Twojej choroby (której przecież nie ma), to oszust murowany. Wymyśl cokolwiek, np. bóle głowy, oka, ucha, cokolwiek, czego nie masz i nie miałeś(aś)nigdy w przeszłości. Nie widzę innego sposobu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: do Nocnego Piotrusia IP: *.chello.pl 08.02.05, 21:07 oj to smutno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O Byłem u Jana Wróbla z Pszczyny IP: 213.155.167.* 08.02.05, 21:57 zapisałem się zapłaciłem 50 zł i przyszedłem na umówioną godzinę kiedy poprosił mnie za kotarę potrzymał za głowę klatkę i piersiową następnie spytał się co mi dolega, powiedziałem że mam zawroty głowy a on na to <<tylko głęboko oddychać>> i zapisał jakiś sok nomi i wodę natlenianą. (Sok nomi 120 zł butelka, woda natleniana - karton małych butelek rłównież 120 zł. Sok sam rozprowadza natomiast wodę produkuje chyba jego brat bo takie same nazwisko i interes się kręci) Zostałem zaproszony za miesiąc na następną wizytę za którą również będę musiał zapłacić 50 zł. Zawroty jak miałem tak mam tylko lżej w kieszeni. Uważam że jest to jeden z lepiej dochodowych interesów pozdrawiam H2O Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Byłem u Jana Wróbla z Pszczyny 09.02.05, 00:01 Gość portalu: H2O napisał(a): > Uważam że jest to jeden z lepiej dochodowych interesów Tylko o reklamę trzeba zadbać a pieniądze same będą płynąć. Chyba się zajmę takim interesem. Jakieś leczenie dotykiem (szczególnie miło bedzie leczyć młode panie) albo uzdrawianie na podstawie zdjęć (to z kolei łatwiejsze, bo nawet udawać przed chorym nie trzeba). > pozdrawiam H2O Natleniona ? ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: Byłem u Jana Wróbla z Pszczyny 10.02.05, 20:16 snajper55 napisał: > leczenie dotykiem (szczególnie miło bedzie leczyć młode > > panie) Dla starszych może wyższa taksa? Miejscami, gdzie też leczą dotykiem, tak nie ma. Odwrotnie niż w zakładach pogrzebowych. Tam można wynegocjować sobie zniżkę lub spłatę w ratach. > > pozdrawiam H2O > Natleniona ? ;) Pozdrawiam Utleniona Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: Byłem u Jana Wróbla z Pszczyny 10.02.05, 20:08 Wśród młodych koszmarne bezrobocie. Nie pojmuję, czego uczą na tych studiach. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 08.02.05, 23:01 www.nowak.pl/ Pracuje już 30 lat i ma osiągnięcia. Codziennie o godz. 20 i 22 przeprowadza seans dla internautów. Można też przesłać mu swoje zdjęcie i 50 zł miesięcznie. Podobno leczy poprzez fotografię też... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: are Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.clubnet.pl 09.02.05, 10:00 Juz nawet władze cechu radza unikac takich, co to jezdza po kraju i "leczą" 1sekundowym dotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: 81.219.249.* 09.02.05, 12:13 Niektórzy, żeby zrobić dobre wrażenie, leczą "za darmo" ! Tyle że... trzeba do "zabiegu" dokupić cudowną wodę (prawdopodobnie z najbliższego kranu...) za 100 zł albo watę, do której nachuchał "uzdrowiciel" za 50 zł albo inny emulgator, elixir, czy tym podobne. Poczytajcie sobie książkę "Jak zostać milionerem" - życiorysy chyba z 50 Amerykanów, którzy zbili fortunę. Jeden z nich około 100 lat temu sprzedawał lekarstwo na raka - woda w butelkach skażona rtęcią, trucizna jak diabli, ale tak ogłupił ludzi reklamą, że szybko dołączył do grona najbogatszych. Kilka lat temu TVP 1 zrobił program lekarze-uzdrowiciele-pacjenci. Zakończył się kompletną kompromitacją uzdrowicieli. Kazali jednemu, który "jednym dotknięciem rozpuszcza guzki tarczycy" dotknąć pacjenta z takim guzkiem. Na sali był aparat USG do sprawdzenia efektów. Wyszło szydło z worka... Potem uzdrowiciele zaczęli tłumaczyć, że przed kamerami "nie mogą się skoncentrować". Błazenada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: 81.219.249.* 10.02.05, 19:27 Pewnie przez "Gadu-Gadu" też uzdrawia... Odpowiedz Link Zgłoś
niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 09.02.05, 17:13 coraz trudniej oddzielić ziarno od plew. podobno niejaki Tadeusz C. bierze 500 zł za indywidualny seans - kilkusekundowy dotyk. I ludzie walą drzwiami i oknami. no comments ale podkreślam, że są też uczciwi. powiem coś chyba niepopularnego - w leczeniu metodami naturalnymi liczy się coś takiego jak sfera duchowa. potocznie można powiedzieć, że swój do swego ciągnie. jest coś takiego jak "wyczucie do ludzi", intuicja, zaufanie. rodzaj "wyższej logiki" życiowej. myślę, że to ma decydujące znaczenie, do kogo trafi i komu zaufa cierpiący czlowiek. bez obrazy - ale wyciągnąc z kieszeni stówę czy ileś i dać gościowi z oczekiwaniem cudu, a kiedy ten się nie zdarzy (bo przecież nie może) krzyczeć, że wszyscy bioterapeuci to oszuści i kłamcy - to trochę naiwne. powiedziałabym nawet, że trąci głupotą życiową. Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 20:21 Twoja wiara uzdrowi cię. Odpowiedz Link Zgłoś
utopia7 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 01:05 Tak jak pisza inni,po pierwsze to jest biznes.Po drugie w 95% oszustwo.Bioenergoterapeuta?Ktos kto nie posiada energii to znaczy ze nie zyje.Czy bioenergia jest lecznicza? Kogo energia.Kazdy ma energie tyle ze dobra,zla,silna lub slaba. Nie pochodzi ona z zadnego kosmosu ani z zadnej galaktyki. Takowe zmienia sie w zaleznosci od ukladu planet czyli jest wypadkowa wibracji na dany dzien,godzine,ect,ect.Te teorie to jest czyste voodu. Istniala praca Paramahansy Yoganandy.To xxxxx lat temu udalo mi sie zdobyc Tytul."Leczenie siedmioma promieniami".W sumie dwa duze tomy,ale.. Stosujac ta metode i brac kase,to nieporozumienie.Sama terapia zwana przekazywaniem wlasnego promieniowania biopola moze wplywac korzystnie na wiele osob,na inne cienko.Moze pomoc na pewne odmiany dolegliwosci. Jezeli... nie ma zmian (polepszenia) po 2-3 zabiegach to znaczy ze o dzialaniu nie ma co myslec.Powinno zadzialac po 2-3 zabiegach.Promieniuje sie punkty (miejsca) i uczciwie na kazde miejsce powinno sie przeznaczyc do 20 min a wiec ok godziny na osobe.Kizianie przez dotyk to jest parodia czyli sugestia stosowana. Niebezpieczne jest pomijanie medycyny i liczenie jedynie na bioenergie. Mozna sie "bawic" jezeli rzeczywiscie medycyna (lekarze) sa bezradni ale nalezy w to wlaczyc oprocz bioenergoterapii wiele innych metod z ziololecznictwem i innymi odmianami med.alternatywnej.Czyli zajac sie powaznie osoba ktora oczekuje pomocy a nie - Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 20:26 utopia7 napisał: > Niebezpieczne jest pomijanie medycyny i liczenie jedynie na bioenergie. > Mozna sie "bawic" jezeli rzeczywiscie medycyna (lekarze) sa bezradni > ale nalezy w to wlaczyc oprocz bioenergoterapii wiele innych metod > z ziololecznictwem i innymi odmianami med.alternatywnej.Czyli zajac sie > powaznie osoba ktora oczekuje pomocy a nie - Odpowiedz Link Zgłoś
tessg Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 01:36 Gość portalu: love napisał(a): > jesli tak to po ilu zabiegach i na co?prosze o opinie bo nie wiem czy sie > zdecydowac a koszt 1-wizyty to 50,00zł Jeśli wyznacza cene napewno nie pomoże.Ja korzystam i moja rodzina i znajomi /co łaska/ od wielu lat w Trzemesznie Pan Marciniak /ul.Kochanowskiego/zarejestrowany sprawdzony pomaga /jeśli nie zna ktos diagnozy , czy lekarza chce sie sprawdzić on w 100% powie prawdę.Ja nie wierzę w nikogo , nawet Nowaka i tym podobnych.To biznesmeni nie bioenergoterapeuci.Mam syna niepełnosprawnego od urodzenia ma 20 lat.Lekarze powiedzieli że bedzie lezał i w sufit patrzył , bo 2 lata leżał bez kontaktu.I co dzieki niemu /i nie tylko/ mój syn rozumie wszystko, mówi pojedyncze słowa i chodzi przy pomocy.Tak jak mówił i kiedy będa poszczególne czynności u syna nastepować tak jest.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa1 Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.05, 11:33 Ja sama kiedyś pomogłam kuzynowi. W rozmowie wyznał mi, ze ciągle ma podwyższoną temperaturę 37,5 C i wtedy przyznałam się ze jestem po kursach reiki. Pierwszy zabieg trwał ponad godz. i umówiłam się na następny raz i w trakcie zabiegu miał silne drgawki jak u osoby mającej padaczkę. Też zabieg trwał ponad godzinę. Po tych dwóch zabiegach jego temperatura unormowała się.Tak 2 zabiegi pomogły mu też w życiu osobistym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nocny Piotruś Bioterapeuta nie zastąpi lekarza - ku przestrodze IP: 81.219.249.* 10.02.05, 16:49 To jest właśnie typowy przykład ignorancji! Taki wzrost temperatury może być pierwszym objawem jakiejś poważnej choroby, infekcji, ale także nowotworowej. Jesli swoimi "zabiegami" spowodowałaś obniżenie temperatury, to po prostu zamaskowałaś objaw choroby, która dalej się rozwija. Tak niestety działa wielu "bioterapeutów" - likwidują objawy, a nie przyczynę. Jeden pacjent miał bóle żołądka, bioterapeuta spowodował, że bóle ustąpiły. To był rak, który oczywiście rozwijał się dalej, tyle że bezboleśnie. Pacjent trafił do lekarza z rozsianym nowotworem, przerzutami do kości i wątroby i na leczenie było już za późno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa1 Re: Bioterapeuta nie zastąpi lekarza - ku przestr IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 10:40 To było kilka lat temu i jak pisałam w jego zyciu nastąpiły pozytywne zmiany. A te drgawki dawały przykład ,że jego energia była zablokowana i pod wpływem przekazu nastąpiło odblokowanie. Ponadto podam inny mój przykład:osoba czująca się źle, słabo bez temperatury (przeziębienie lub grypa powtarzające sie kilka razy) po zabiegu dostała temperatury i jej organizm zaczął się bronić. A w ogóle to nigdy bym nie powiedziała aby nie korzystała z usług lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoz Re: Bioterapeuta nie zastąpi lekarza - ku przestr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:26 Z medycyny naturalnej uwierzyłem tylko w akupunkturę, pomogła mi chinka w Tychach na schorzenie neurologiczne, wcześniej bez skutku leczone w przychodniach. Oczywiście nie mogę wykluczyc, że na to wyzdrowienie nie miało wpływu wcześniejsze leczenie u lakarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 17:15 do tego czlowieka, ktory mnie pomógł, przychodzą leczyć się lekarze, jak już wszystkie ich metody zawiodą. niezły czad, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:48 Ale tylko wtedy jak wszystkie metody zawiodą.Ja osobiście też choruję na raka.Ado bioenergoterapeuty udałabym się w ostateczności.Przecież medycyna jest na takim poziomie,oni też robią cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 18:08 a dokładnie wiesz, od której chwili zaczyna się ostateczność??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 18:22 i jeszcze jedno: takie myślenie powoduje, że do człowieka, który umie pomóc, trafiają - excuse le mot - trupy. i wtedy się mówi: lekarze zrobili wszystko co w ich mocy, a ten terapeuta z bożej łaski - nic. powtarzam się, ale trudno: powiem coś chyba niepopularnego - w leczeniu metodami naturalnymi liczy się coś takiego jak sfera duchowa. potocznie można powiedzieć, że swój do swego ciągnie. jest coś takiego jak "wyczucie do ludzi", intuicja, zaufanie. rodzaj "wyższej logiki" życiowej. myślę, że to ma decydujące znaczenie, do kogo trafi i komu zaufa cierpiący czlowiek. bez obrazy - ale wyciągnąc z kieszeni stówę czy ileś i dać gościowi z oczekiwaniem cudu, a kiedy ten się nie zdarzy (bo przecież nie może) krzyczeć, że wszyscy bioterapeuci to oszuści i kłamcy - to trochę naiwne. powiedziałabym nawet, że trąci głupotą życiową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:35 Ja przed tą diagnozą korzystałam już wielokrotnie z różnych cudotwórców w związku z innymi chorobami: nawracające zapalenie nerek ,kamienie w wor. żółciowym,bóle kręgosłupa i inne.Niestety nie pomogło,mogłam liczyć tylko na lekarrrrrrrrrrrrrrrrrzy i pomogli.Myślę że w przypadku raka też,wierzę im a wiara czyni cuda.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 18:40 życzę powodzenia i powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 10.02.05, 20:37 Lekarze posługują się wiedzą, wymyślną aparaturą, osiągnięciami farmakologii. Codziennie robią zwyczajne rzeczy: wyciągają z choroby cierpiących ludzi. Normalnie pracują. Naprawiają współbraci na milion sposobów. Delikwent może im pomóc wiarą, nadzieją. Tak jest rzeczywiście. Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:39 No ja otym właśnie mówie.Wiara czyni cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:13 Wiara wspomaga (tfuj!) wiedzę. Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 20:40 ale niestety onkolodzy często działają "na oślep" rąbią chemię, naświetlania, hormony raz po raz zdrowy by tego nie wytrzymał, a co dopiero chory ale takiej podstawowej rzeczy jak to, czy zatrzymali proces nowotworowy, czy on się nadal toczy - mimo tej całej aparatury - nie potrafią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:54 A będę bronić onkologów ,bo to czy proces nowotworowy się zatrzymał czy nie to oni w 99% mogą ocenić.Tylko niewiedzą kiedy i cz wogóle nastąpi wznowa tego procesu,a tego niestety nikt nie jest w stanie przewidzieć.jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 20:59 i tu sie niestety mylisz:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:08 dlaczego????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:18 aparatura onkologiczna "widzi" procesy, ktore sie tocza na poziomie milionów komórek. a to jest juz proces bardzo bardzo zaawansowany. stąd dawanie "profilaktycznych" chemii, tak na wszelki wypadek, które osłabiają organizm i przez to przyspieszają chorobę, która mogła sobie długo trwać "w uspieniu" nie wiem, czy spotkałas się z "drugim obiegiem" leków i leczenia onkologicznego szanowni panowie profesorowie sami wymieniaja się rozmaitymi chińskimi ziółkami, wybranym pacjentom proponują rozmite "ekskluzywne" metody leczenia. wszystkie maja to do siebie, że są cholernie drogie nie jestem przeciw lekarzom - wiem, że wielu wykonuje rzetelnie swą pracę ale tez wiem że takie ślepe zaufanie pacjentów jest dla nich strasznym ciężarem, nie ma nic wspólnego z rzeczywistścią, wielu ustawianie na pozycji boga po prostu wichruje charakter jeszcze jedno; rak dlatego jest tak często nieuleczalny, że rozwój tej choroby jest ZAWSZE nieprzewidywalny, po prostu nie ma reguł, jak on sie zachowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:21 przeprowadzono ankietę wsród specjalistów radiologów i zadano im jedno pytanie: czy sami, gdyby zachorowali na raka, poddali sie takiemu laeczeniu, jakie prowadzą w klinikach. wynik był porażający. niemal 99 na 100 powiedziało: nigdy w życiu wymowne, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:22 skąd mam takie informacje? od czasu do czasu bywam na szkoleniach dla lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:31 Małe pytanko a masz może raka????? Bo ja mam. Wierzę lekarzom i Bogu bo jestem wierząca. A co do ziółek to nigdy nie miałam nic przeciwko. Czasem się nimi krzepie. P.S Lekarz też człowiek i może się mylić.Wielu wielkich im zaufało. Pozdrawiam jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:35 miałam,w węzłach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:39 I co bioenergoterapeuta Cię wyleczył? To co okazuje się że99% terapi jest chybione,nieskuteczne i bez sensu. jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:38 zasada "ograniczonego zaufania" to chyba rozsądna opcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:41 No może ograniczonego tak ale nie można też odpuścić boraki to lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:45 święta racja;) Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:42 Nawet próchnica paznokci to lubi. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:41 Byle to nie było ograniczenie umysłowe to z całą pewnością. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:39 Gość portalu: jola napisał(a): > Wierzę lekarzom i Bogu bo jestem wierząca. Nie ma wyboru, chyba że za taki uznać znachora lub oszusta. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:36 Moje różniące się od Twoich info zaczerpnęłam ze specjalistycznej literatury medycznej. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:33 Gość portalu: ninon napisał(a): > aparatura onkologiczna "widzi" procesy, ktore sie tocza na poziomie milionów > komórek. a to jest juz proces bardzo bardzo zaawansowany. > stąd dawanie "profilaktycznych" chemii, tak na wszelki wypadek, które osłabiają > > organizm i przez to przyspieszają chorobę, która mogła sobie długo trwać "w > uspieniu" Wygadujesz straszliwe herezje przeciwko wiedzy onkologów i metodom ich postępowania. > nie wiem, czy spotkałas się z "drugim obiegiem" leków i leczenia onkologicznego > szanowni panowie profesorowie sami wymieniaja się rozmaitymi chińskimi > ziółkami, wybranym pacjentom proponują rozmite "ekskluzywne" metody leczenia. > wszystkie maja to do siebie, że są cholernie drogie Lekarze postawieni w obliczu tragicznej sytuacji zachowują się tak samo jak nieprofesjonaliści. Szukają nadziei i są skłonni za nią płacić znaczne sumy. > nie jestem przeciw lekarzom - wiem, że wielu wykonuje rzetelnie swą pracę > ale tez wiem że takie ślepe zaufanie pacjentów jest dla nich strasznym > ciężarem, nie ma nic wspólnego z rzeczywistścią, wielu ustawianie na pozycji > boga po prostu wichruje charakter Wręcz deprawuje. Wspomóżmy reformę zdrowia wychowaniem białego personelu. > jeszcze jedno; rak dlatego jest tak często nieuleczalny, że rozwój tej choroby > jest ZAWSZE nieprzewidywalny, po prostu nie ma reguł, jak on sie zachowa wypowiadasz obiegowe, archaiczne opinie czyniące z raka wyrok śmierci. Wiele rzetelnych informacji znajduje się w necie. Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:20 Jola napisała: > niewiedzą kiedy i cz wogóle nastąpi wznowa tego > procesu,a tego niestety nikt nie jest w stanie przewidzieć.jola Potrafią jedno i drugie określić z dużym prawdopodobieństwem. Masz rację, że stuprocentowych rokowań nie ma. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:17 Gość portalu: ninon napisał(a): > ale niestety onkolodzy często działają "na oślep" > rąbią chemię, naświetlania, hormony raz po raz > zdrowy by tego nie wytrzymał, a co dopiero chory Dlatego chorego kładą do łóżka, żeby się wybyczył, a zdrowy musi do pracy albo po zasiłek. > ale takiej podstawowej rzeczy jak to, czy zatrzymali proces nowotworowy, czy on > > się nadal toczy - mimo tej całej aparatury - nie potrafią Monitorują przebieg zdrowienia różnymi metodami. Są skuteczne. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 10.02.05, 21:51 wyleczył mnie człowiek, który WIE CO ROBI potrafi stwierdzić, co się dzieje, jaki lek pomaga, a jaki nie nie jest cudotwórcą Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkax Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 09:46 Wiesz ja teżbyłam u takiego co to leczyłi miał osągnięcia.Wielu sławnych tam bywało ale mnie jakoś nie mógł pomoc.A wierzyłam wtedy wierzyłam.... Teraz to już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjano Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 13:27 a znasz lekarza, który wyleczył swoich wszystkich pacjentów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maroilkax Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:33 Nie znam.Ale ja mam własnie takie przekonania,bo mam do nich prawo.A tu jest wiele takich osób jak ja i nie mówie że bioenergoterapeuci są źli.Bo nawet lekarze twierdzą że wiara w pomyślność terapi to połowa sukcesu.tak więc widzisz jedniwierzą w to inni w tamto. Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:47 Jest taka jedna demokratka. Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:46 Nie wszystko złoto, co się świeci. Nie przekreślałabym innych lekarzy ze względu na niepowodzenie jednego. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 17:44 Gość portalu: ninon napisał(a): > wyleczył mnie człowiek, który WIE CO ROBI > potrafi stwierdzić, co się dzieje, jaki lek pomaga, a jaki nie Skąd wiedziałaś, że on to wie? > nie jest cudotwórcą zapewne Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 11.02.05, 17:58 po skutkach, drogi panie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 11.02.05, 18:05 jeśli człowiek "na dzień dobry" mówi o takich rzeczach, które wcześniej lekarze stwierdzili po mozolnym główkowaniu i wielu badaniach, to chyba więcej nie trzeba. nie jest cudotrwórcą - bo działa w oparciu o tzw. efekt biofizyczny, a zakres jego ingerencji nie jest nieskończony. last but not least - jest uczciwy i jeśli nie potrafi pomóc, to mówi o tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 18:36 Lekarze też mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 11.02.05, 18:41 niektórzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 11.02.05, 18:45 oj ludzie, nie jestem ani obrońcą ani wrogiem lekarzy czy naturoterapeutów ale wobec jednych i drugich trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania opisałam w ogólnym zarysie, jakie sa moje doświadczenia chyba po prostu miałam szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 19:47 bardzo niektórzy Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 19:46 Trzeba im to wywlec z gardła w niemałym stresie i pocie czoła, tzn. samo przyznanie się do nieudolności i naciągania klienta na kasę. Natomiast kasa nie do odzyskania. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 19:42 Wobec tego terapię rozpoczęłaś konwencjonalnie od zasady: zaryzykuj. I fajnie, że wypaliła. Cieszę się. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niinon Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.chello.pl 11.02.05, 19:50 akurat było trochę inaczej nie pomyślałam "a co tam, jak nie pomoże to nie zaszkodzi" po prostu wiedziałam, że to jest człowiek który wie co robi nie umiem tego inaczej wytłumaczyć ale efekty jego pracy mówią same za siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 20:35 Gość portalu: niinon napisał(a): > po prostu wiedziałam, że to jest człowiek który wie co robi > nie umiem tego inaczej wytłumaczyć Rozumiem: intuicyjne poznanie. Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poliszynel Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 18:50 Bioenergioterapia to nic innego jak wysokodochodowe kuglarstwo! P.S. 50 zł? To taniocha. Jak wybulisz 200 za jeden "seans" to od razu lepiej Ci się zrobi! What's wrong with these people, maaan? Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 19:49 200 zetów za raz? To chyba ze stopniem powyżej doktora. Arni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: are Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? IP: *.clubnet.pl 11.02.05, 20:00 Przenies sie ze swoimi impertynencjami na forum Sluzba Zdrowia, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 20:22 Wybacz, jeśli poczułeś się dotknięty. Absolutnie nie miałam zamiaru nikogo urazić. W cenach może nie jestem na bieżąco. Doktor kasuje 200 zet? Hm... Pewnie stronami się zdarza. Jeszcze raz przepraszam. Musiałeś mnie źle zrozumieć. Pozdrawiam Arni Odpowiedz Link Zgłoś
arnick_a Re: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA?? 11.02.05, 20:31 Odnoszę wrażenie,że to forum bardziej odpowiada moim zainteresowaniom niż polecana przez Ciebie Służba Zdrowia. Arni Odpowiedz Link Zgłoś