Dodaj do ulubionych

plastyka pochwy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:29
Czy mogłaby któraś z forumowiczek coś mi powiedzieć z autopsji na temat
plastyki pochwy? Czeka mnie ten zabieg w bliżej nieokreślonej przyszłości, i
zastanawiam się, czy już się nie zdecydować. Jak sam zabieg wygląda, czy dużo
bólu się z tym wiąże, a przede wszystkim, czy poprawia komfort życia? Mam tu
na myśli seks(odczuwam dyskomfort), i bezustanne bieganie do toalety. Boję
się tak pójść w ciemno. A czy któraś robiła to może prywatnie? Jeśli tak, to
gdzie i czy możecie polecic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jenzor Re: plastyka pochwy IP: 192.139.221.* 29.03.05, 16:08
      A po co robi się plastykę pochwy? Opisz bardzo dokładnie swój przypadek, ze
      szczegółami.
      • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:13
        Te dziewczyny, od których spodziewam się rady, wiedzą świetnie, zatem nie widzę
        potrzeby
        • Gość: Buba Re: plastyka pochwy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 17:34
          Wadą tego forum jest to że na czyjś problem i zapytanie można usłyszeć głupie
          bezmózgowe odpowiedzi.Powinno być logowanie.Z twoim problemem to skierowanie od
          lekarza opis schorzenia itp.nie można potem dzwigac .podobna rzecz i mnie czeka
          mam to od dzwigania w pracy i trochę już wiem od lekarza ginekologa ale jak tu
          się wypowiadać jak czuby tylko czychają żeby dociąć.Zwolnienie po operacji
          około 1 miesiąca.
          • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:18
            Buba, dzięki za choć jedną sensowną odpowiedż; czubów wszędzie pełno, niech się
            bawią, w końcu każdy chce mieć w życiu trochę radości. Jeśli werbalna zabawa z
            użyciem słowa "pochwa" to jedyna forma, w jakiej mają kontakt z seksualną sferą
            życia...Plastykę pochwy, panie Jenzor, robi się po to m.in. aby kobieta mogła
            czerpać jeszcze więcej frajdy z seksu, zatem obawiam się, że żadnych rad mi nie
            udzielisz, z braku kompetencji spowodowanego brakiem praktyki, podejrzewam. A
            Bubę chciałabym tylko zapytać, czy lekarz ci zagwarantował, że po operacji
            będzie poprawa? Ponoć niektóre kobiety potem mają dyskomfort podczas
            współżycia, ból, i tego boję się najbardziej. Trochę się wystraszyłam tego
            miesiąca zwolnienia - myślałam, że to taki drobny zabieg, a wyglada, że jednak
            dość poważny.
            Pozdrawiam
        • Gość: Jenzor Re: plastyka pochwy IP: 192.139.221.* 29.03.05, 18:45
          No ale ja nie jestem dziewczyną. Więc jeśli wszystko opiszesz to może będę mógł
          udzielić Ci jakiejś rady. Tylko pamietaj - z detalami
    • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:09
      Doprawdy, znalazłabym na tym forum sporo lepszych okazji do popisania się
      poczuciem humoru, wątpliwym zresztą; ale jeśli Ci, Arni, humor poprawiłam, to
      zawsze coś;-). Mój problem nadal aktualny, czekam cierpliwie
    • Gość: Jenzor Re: plastyka pochwy IP: 192.139.221.* 29.03.05, 19:41
      Jeżeli ma to na celu spotęgowanie Twojej przyjemności to o czym Ty jeszcze
      myślisz? Natychmiast to sobie rób. Ja myślałem że to tylko jakieś kobiece
      fanaberie żeby pochwa ładniej wyglądała i takie tam. Ja jestem bardzo
      praktycznym człowiekiem i gorąco popieram wszelkie kroki które mają na celu
      wzmocnienie doznań seksualnych. Pozdrowienia.
      • Gość: Buba Re: plastyka pochwy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 19:54
        Poczekamy, pożyjemy zobaczymy jak prostata przyjdzie do ciebie.
    • Gość: Buba Re: plastyka pochwy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 19:50
      Z opisu jaki mi przedstawiał lekarz nie wygląda to na drobny zabieg.W moim
      przypadku wiem że nie mogłabym wykonywać obecnej pracy musiałabym z niej odejść
      nie ma mowy o dzwiganiu więc ewentualny zabieg odkładam jak najdalej w
      czasie.wszystko jest podciągane do góry i są jakgdyby sznureczki w
      środku.prywatnie napewno drogo i nie stać mnie.
      • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:37
        W moim przypadku nie ma problemu dżwigania, bo już w tej chwili mam zakaz od
        lekarza. Ja mam te kłopoty po drugim, ciężkim porodzie, choć pewnie "pomogłam"
        sobie podnoszeniem wózka z dzieckiem. W każdym razie dzięki za informacje, w
        dalszym ciągu liczę na to, że odezwie się ktoś, kto zabieg przeszedł. Wiem, że
        robi się je na zasadzie: im póżniej, tym lepiej, dlatego pytałam o resort
        prywatny; w państwowym szpitalu mogą mi odmówić z uwagi na zbyt młody wiek i
        ryzyko, że jeszcze urodzę i wszystko pójdzie na marne.
        A teraz jeszcze do Jenzora: gdybym miała pewność, że mi to pomoże i spotęguje
        doznania bez ryzyka uszkodzenia czegoś i pogorszenia tychże, to nie zadawałabym
        pytania na forum, tylko dawno była po zabiegu. W tej materii ja też jestem
        człowiekiem praktycznym! W każdym znaczeniu tego słowa.
        Pozdrawiam
    • alchemilla Re: plastyka pochwy 29.03.05, 20:26
      Ładnych parę lat temu czytałam w Wyborczej (artykuł może jeszcze jest dostępny
      w archiwum) o operacji podwiązania pęcherza czy cewki moczowej (bohaterka
      cierpiała na nietrzymanie moczu, częste infekcje), przy okazji zrobiono jej
      plastykę pochwy, mąż podobno miał być zadowolony. Już dobrze nie pamiętam, ale
      zaszyto ją bardzo ciasno, wg jednego z przyjętych standardów "na dwa palce".
      Dpiero wówczas zaczęły się problemy bo mąż (typowy) się kompletnie nie mieścił,
      rozciąganie było bardzo bolesne, a infekcje jeszcze się nasiliły. Problem mało
      poruszany bo wstydliwy i kobiety raczej się nie skarżyły, ją odsyłano z
      kwitkiem. W końcu znalazła ptofesora, który przynajmniej cewkę moczową
      przywrócił do dawnego stanu. Zaczęła ćwiczenia Kegla i wystarczyło. Gdyby od
      początku trafiła na lekarza, który zamiast kierować na operację zaproponował by
      ćwiczenia Kegla nie musiałaby przechodzić koszmaru. Jeżeli o samą plastykę
      chodzi to została zszyta zbyt ciasno, a wycięty kawałek wyrzucony (?), i coś
      było z szyciem w środku nie tak - przez punk G. Metod operacji jest
      prawdopodobnie parę, lekarze czasami nie przywiązują wagi do odczuć i potrzeb
      pacjentek i mogą wybrać metodę starą, wypróbowaną ale niekoniecznie najlepszą
      dla zainteresowanej. Trzeba porozmawiać o różnych metodach alternatywnych, mieć
      jakiś wybór.
      Znalazłam tekst w archiwum, ale trzeba wykupić dostęp:
      szukaj.gazeta.pl/archiwum/0,48002,1664761.html?page=1&start=1&bid=fArch&t=iw13bp80861112120462578
      Pozdrawiam
      • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:06
        Znam ten artykuł, czytałam go w czasach, kiedy nawet mi się nie śniło, że sama
        będę miała taki problem. Właśnie stamtąd dowiedziałam się o szyciu na dwa palce
        i póżniejszych problemach ze współżyciem. Między innymi dlatego się boję, że
        zamiast pomóc, okaleczą mnie na resztę życia. Domyślam się, że zabieg mogą
        robić różnymi metodami, i też trochę dlatego chodzi mi po głowie jakaś klinika
        prywatna. Liczę, że tam może stosują te nowocześniejsze, może mają większą
        praktykę, może zadbają o ten mój póżniejszy komfort, bez robienia sobie z tego
        jaj, bo ponoć lekarze w szpitalach mają ubaw z tego zszywania na dwa palce i
        zapewniania mężowi atrakcji w postaci "dziewicy z odzysku".
        Dzięki i pozdrawiam
        • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 09:36
          Czy naprawdę nie gości na tym forum żadna kobieta, która ma za sobą zabieg?
          Nadal czekam na informacje.
          • Gość: willga Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:11
            Ja miałam taką operację, ale było kilkanaście lat temu, jeśli jakiś lekarz
            wmawia CI, że jesteś za młoda na tę operację pomimo,że masz te problemy o
            których wcześniej pisałaś , to powinnaśomijać tego lekarza omijać szerokim
            łukiem. Na pytanie co będzie jeśli zajdę w ciążę- bo też byłam jeszcze dość
            młoda- lekarz odpowiedział, że w takich przypadkach robi się cesarskie cięcie.
            To tyle w skrócie. Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu właściwego
            lekarza. Obecnie można wybrać sobie ginekologa i wcale nie musi to być prywatny
            szpital. Ja po tej operacji miałam 2 miesiące zwolnienia lekarsskiego, a po
            operacji dobrych kilka dni byłam hospitalizowana w szpitalu.
            • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 21:14
              Wilga, dzięki serdeczne, wreszcie ktoś, kto przez to przeszedł. Proszę, napisz
              mi, czy po operacji czujesz poprawę? Nie masz kłopotów ze współżyciem? Czy nie
              powstały jakieś bolesne blizny, zgrubienia, itp.? Przekonanie, że to raczej
              drobny zabieg wyrobiłam sobie na podstawie wiedzy, że teraz jest się w szpitalu
              po zabiegu 1 dobę. A teraz zaczynam się naprawdę bać, okazuje się, że to jednak
              operacja. To może nie ma sensu, w końcu jakoś funkcjonuję. Napisz mi, co
              zyskałaś, decydując się na to w stosunkowo młodym wieku?
              Pozdrawiam
      • margop74 Re: plastyka pochwy 13.04.05, 22:53
        Ja też zastanawiałam się nad takim zabiegiem, ale moje dolegliwości nie są zbyt
        poważne.
        Rzecz w tym, że po ostatnim porodzie za szybko rozpuściły się nici, którymi
        mnie zszyto...:(
        Mam więc pytanie odnośnie ćwiczeń Kegla... Gdzie się można ich nauczyć? Czy
        każdy ginekolog powinien je znać?
        Pozdrawiam,
        M.
    • Gość: willga Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:35
      jeśli chcesz porozmawiać to odezwij się na gg 2097390
    • Gość: Viola Re: plastyka pochwy IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.05, 13:05
      mnie taka operacja niedlugo czeka ( 25.04 mam byc operowana)Podaj swoj E-Mail
      adres,to sie do Ciebie odezwe
      Viola
      • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 01:06
        mój adres e-mail ala67@gazeta.pl, czekam, z góry dziękuję i trzymam kciuki,
        żeby poszło sprawnie, szybko i możliwie bezboleśnie:-)
        pozdrawiam
        • hiacynta7 Re: plastyka pochwy 16.04.05, 23:07
          Cześćc dziewczyny,
          Jutro wieczorkiem będę na necie z moją mamą, któraa już przechodziła jedną
          operację - to może pogadamy?

          priv: hiacynta7@gazeta.pl

          Niestety ta operacja nie powiodła się. Tzn podniesiono jej pęcherz i macicę,
          natomiast szwy w pochwie puściły i znowu przy wejściu jest tak lużno, jak jej
          zostało po żle zszytym nacięciu po porodzie (mojego wielkiego łba - za
          przeproszeniem.)
          W tej chwili mamcia zbiera informacje i szykuje się na zabieg podczas którego
          wytną część scianki i zszyją. Jak macie jakieś informacje - szczególnie co do
          klinik, które się zajmują tego rodzaju plastyką- to tez chętnie poprosimy.

          czasami trafia mnie szlag - że np w takiej Holandii są specjalistyczne kliniki
          hirurgii plastycznej, gdzie oprócz odsysania tłuszczu, liftingów etc - kobitki
          zmniejszają sobie np wargi sromowe i robią lifting pochwy po porordach. A u
          nas???????? Europo witaj nam...

          pozdrawiam,
          H.

          Mam
    • Gość: takijeden Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 09:46
      Ech, dziewczyny, współczuję wam. Przy takich problemach prostata po prostu
      wysiada. A tak na marginesie: to bardzo częsty zabieg, a opisany w gazecie
      przypadek komplikacji (choć tragiczny) gdzieś musiał się kiedyś zdarzyć przy
      tej ilości wykonywanych zabiegów - kiedyś komuś musi powinąć się noga. Ale to
      tak jak z jazdą samochodem - czy lęk przed wypadkiem (a zdarzają się się wszak
      często) spowoduje że nie wsiądziesz do auta? Trzeba wierzyć że wszystko będzie
      dobrze i starać się wybrać dobrego lekarza. Ale jedna dygresja: czasami
      rewelacyjny operator ma opinię wręcz przeciwną bo po prostu jest gburem i
      chamem (na przykład), tak więc trudno naprawdę dobrze wybrać, a niejednokrotnie
      w ośrodkach państwowych poziom zabiegów jest wyższy niż chałtura uprawiana
      gdzieniegdzie. Ostrożnie. Zresztą, jak czytam tu opinie na temat lekarzy (a sam
      też nim jestem) to po prostu często śmiech mnie bierze na przemian ze zgrozą.
      Zwłaszcza jak się opisywanych zna i czyta te kalumnie albo pieśni pochwalne.
      • Gość: mamusia Re: plastyka pochwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:40
        Cieszę się, że wątek wraca, okazuje się, że nie jestem wyjątkiem;
        Niestety, ze wspomnianego artykułu wynika, że te komplikacje to nie przypadek,
        podobno to szycie na dwa palce to norma, a zarazem powód do uciechy dla
        ginekologów, i jak tu znależć tego dobrego? Oglądałam kiedyś program o
        zabiegach plastyki pochwy i warg sromowych na zachodzie, kobitki szły na
        operację, żeby pochwa była ładniejsza, bo miały kompleksy, a potem oczywiście
        super, czuły się podwójnie kobiece, seks rewelacja, nowe życie po prostu.
        Pewnie w gruncie rzeczy chodzi o ten sam zabieg, tylko dobrze, starannie
        wykonany. A może podacie jakieś nazwiska lekarzy, tych, których warto poszukać?
        Moja pani ginekolog też mówi, żeby się na prywatne kliniki nie napalać...
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka