igu100
09.07.05, 14:39
Witam,
Mam problem z kimś bardzo bliskim w rodzinie, a kto ma urojenia na temat
bliżej nie zidentyfikowanego spisku, nie będę się rozpisywać nad objawami, są
dość charakterystyczne i niestety postępują bardzo wyraźnie-do tego stopnia,
ze osoba ta podejrzewa, ze zatruwane jest jej jedzenie. Cały problem polega na
tym, jak skłonić ją do wizyty u psychiatry? Rozmawiałam już z kolegą
psychiatrą, poradził mi negowac spisek i odwoływać się do poczucia rozsądku i
uświadamiać, ze to objawy choroby. Efekt niestety jest taki, że i ja jestem
teraz w spisku. A sprawa wygląda coraz gorzej, boję się, ze niedługo
przestanie jeść ( a mieszka sama), albo zaatakuje kogoś z rzeczonego
"spisku". Wtedy pewnie będzie ją można zmusić do leczenia, ale wolałabym
uniknąć takiej eskalacji tej sytuacji.
Jeśli zagląda tu psychiatra, albo ktoś kto ma podobne doświadczenia-proszę o
pomoc...