Gość: Aniak
IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl
10.08.02, 18:14
Witam Wszystkich!
Osiem lat temu uległam urazowi kręgosłupa szyjnego zwanemu
potocznie "smagnięcie biczem". Stwierdzono podwichnięcie 4 i 5 kręgu
szyjnego. W rok po urazie zostałam zoperowana - usunięto dysk i usztywniono
kręgosłup na tym odcinku przeszczepem z biodra.
Od dnia urazu, codziennie, odczuwam przeróżne dolegliwości: bóle kręgosłupa
szyjnego i innych odcinków, bóle uszu, zaburzenia wzroku, zawroty głowy,
ciągły dyskomfort w głowie - wrażenie zamroczenia, słabość nóg, ogólne
osłabienie, silne napięcie i sztywność mięśni przykręgosłupowych, które
znacznie nasila ww. objawy.
Dolegliwości te są też przyczyną dużego osłabienia mojej psychiki, a nawet
depresji i załamań nerwowych. Byłam u wielu specjalistów - konwencjonalnych i
alternatywnych metod leczenia. Po latach dowiedziałam się tylko, że decyzja o
operacji została podjęta pochopnie i bez niej mogłabym wrócić do prawie
pełnego zdrowia.
Szukam osób, które mają podobny problem. Chciałabym wiedzieć jak sobie radzą?
Jak egzystują? Jednocześnie chciałabym przestrzec wszystkich, którzy stoją
przed "koniecznością" operacji kręgosłupa, aby przed podjęciem jakiejkolwiek
decyzji zasięgnęli jeszcze rady np. specjalistów terapii manualnej i
kompetentnych lekarzy rehabilitantów.
Pozdrawiam Wszystkich Kręgosłupowców
Ania