Dodaj do ulubionych

Porażenie nerwu twarzowego.

15.11.05, 19:07
Mam to po raz trzeci, po 18 latach przerwy. Myslalam ze zmienily sie sposoby
leczenia, a tu nie za wiele: neurolog zalecil: Encorton, wit B, solux
(nagrzewania),, masaz , akupunktura. Pamietam, ze wtedy mialam jeszcze
zastrzyki z Nivalinu i Cocarboxylazy. Elekrto stymulacja niemozliwa- brak
sprzetu w miescie wojewodzkim. Prosze o porady w sprawie: czy 4 dni to nie za
malo na Encorton. I co z zastrzykami? czy zasiegnac porady jeszcze u
kolejnego neurologa? Kto to leczyl niedawno, prosze o odzew.
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • kamabs Re: Porażenie nerwu twarzowego. 16.11.05, 14:23
      Elektrostymulacja jest jednak, zostalam zle pionformowana, chodze juz na
      zabiegi. W dalszym ciagu prosze o konsultaje w sprawie leczenia
      farmokologicznego. Pozdrawiam wszytkich 'skrzywionych':) trzymajcie sie
    • bozena18 Re: Porażenie nerwu twarzowego. 17.11.05, 10:08
      Ja to przechodzilam 9lat temu brr.. okropne woda wylewalami z ust nie moglam
      umyc zebow nie moglam zamknac oczu a na domiar wszystkiego bylam w koncowce
      ciazy.Po ciazy chodzilam do neurologa na laser ok. pol roku noi zastrzyki
      witaminowe oraz zabiegi u fizykoterapeutow masaz twarzy oraz wkladanie
      pileczki pin-pongowej do ust i proba mowienia znia .Nic wiecej nie bralam aha i
      zrobilam wszystkie mozliwe badania .pozdrowienia leczylam to pol roku.
      • p.galli Re: Porażenie nerwu twarzowego. 17.11.05, 11:16
        raz mialam, ale bardzo lekkie (nie wyobrazam sobie mocnego bo to co przezywalam
        to byl koszmar) niewyrazne mowienie, nie zamykanie 1 oka, brrrrrrr
        w sumie przeszlo po ok 2 - 3 tyg - zadnych naswietlan czy elektro tylko
        Encorton no i zakaz wychodzenia z domu (zima byla) ale tak jak mowie lekarz
        okreslil to porazenie jaka b.lekkie
        a wogole dorobilam sie tego jadac zima pociagiem z nieszczelnym oknem 3 godz
        leciutkiego wiania i maskara, mam nadzieje ze nigdy wiecej!!!!
        serdecznie wspolczuje i zycze szybiego powrotu do zdrowia!!!!
    • kamabs Re: Porażenie nerwu twarzowego. 17.11.05, 13:09
      Dzieki za odzew. Zmienilam naeurologa. Bo to juz moj trzeci raz. Po badaniach okazalo sie , ze w stanach
      oslabienia organizmu wirus opryszczki (zimna) tak atakuje moj uklad nerwowy. Biore sterydy- kuracja
      miesieczna, wita B1, Lecytyne. Z zabiegow: solux, elektrostym i msaze. Cwiczenia przed lusterem.
      Wszystko dosc meczace i siada na psychike, jak nie mozna sie napic i spac z opaska na oku. Poza tym
      zwolnienie ale i tak dom i dzieci chca swojego rytmu... Neurolog rokuje ze po ko 2 tyg powinna byc
      poprawa. Przy dwoch pierwszych razach bylo podobnie. Od 18 lat zadnego przelomu w leczeniu- te same
      metody.
      • karolinka666 Re: Porażenie nerwu twarzowego. 17.11.05, 13:18
        Witam.
        Możesz tak z grubsza napisać czym się to twoje porażenie mięśnia twarzowgo
        objawia, w sensie czy były jakieś widoczne zmiany na twarzy u Ciebie?
        Pytam się bo, ostatnio opadły mi zupełnie kąciki ust, mimo że nie mam
        podeszłego wieku? Czy to może być objaw porażenia mięśnia?
        Dzięki z góry za odpowiedź i powodzenia w walce.
        • kamabs Re: Porażenie nerwu twarzowego. 17.11.05, 16:25
          Jasne! 7 dni temu zaczelo bolc mnie ucho, potem gardlo. Nastepnie w polowie
          jezyka stracilam czucie i smak. Dalej przestalo zamykac sie oko, a usta
          poruszac- wszystko z jednej strony. Porazenie wystepuje po prawej lub po lewej-
          nie moze chyba po dwoch, zreszta nie wiem. Tak jaby martwa strona twarzy.
          Mysle , ze nie mozna tego nie zauwazyc, jednak moze skorzystac z porady
          neurologa...
          • mama5611 Re: Porażenie nerwu twarzowego. 19.11.05, 18:12
            witajcie ...przeszlam ten horror..2 tygodnie zastrzykow cocarboxylazy i
            nic...dopiero zastrzyki z nivalinu pomogly/razem yrwalo to 3 tygodnie/...nie
            czulam polowy twarzy /nie zamykalo sie oko nie czulam polowy ust mowilam
            niewyraznie kiedy probowalam zmarszczyc czolo to tylko zdrowa strona sie
            marszczyla chora byla jak z blachy/...nie mam pojecia skad to sie wzielo
            powodzenia
            • kamabs Re: Porażenie nerwu twarzowego. 19.11.05, 18:40
              U mnie zdiagnozowana przyczyna jest wirus opryszczki, ktory nosze uspiony w
              sobie , a w stanach oslabienia organizmu atakuje usta lub wlasnie nerw.
              Niestety. paskuda
    • joanna_p7 Re: Porażenie nerwu twarzowego. 19.11.05, 21:30
      Witam. Porażenie nerwu twarzowego miałam 2 lata temu i do dzisiaj nie do końca
      mi to odeszło (nadal mam krzywy uśmiech). Zgadzam się, że to coś okropnego.
      Któregoś dnia rano wstałam po prostu z nieruhoma lewą połową twarzy. Wcześnie
      straciłam czucie smaku i drgały mi często mięsnie twarzy i powieka, ale nie
      przypuszczałam, że to się tak skończy. Spędzilam miesiąc na oddziale
      neurologicznym, a potem tydzień na oddziale otolaryngologii. Brałam enkorton,
      witaminy B6 i B12, chodziłam na elektrostymulację, galwanizację, solux i okłady
      parafinowe. Chodziłam też na blokady nerwu twarzowego i dopiero wtedy paraliż
      zaczął się stopniowo cofać. Dziś cieszę się z tego co udało się osiągnąć,
      pomimo tego defektu, który pozosdtał. Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości.
    • kamabs Re: Porażenie nerwu twarzowego. 23.11.05, 18:43
      Juz drugi tydzien mija i nic mi lepiej nie jest:( Zabiegow mialam 6 , sterydy
      od 9 dni. Jak to u Was mijalo, moze jeszcze ktos napisze. Dziekuje
      • az69 Re: Porażenie nerwu twarzowego. 16.02.06, 10:54
        ja rowniez przez to przechodzilam dokladnie dwa lata tamu. standardowe
        zastrzyki, elektrostymulacj, cwieczenia itp. przeszlo po okolo 3 tygodniach.
        jednak teraz zaczynam sie martwic, bo czasem odczuwam lekkie dreznie platka
        nosa po lewej czesci twarzy, tam gdzie bylo porazenie. na jesiemi drgala
        powieka byc moze z niedoboru magnezu. zazywalam Mg i przeszlo. wole jednak
        dmuchac na zimne i chce skonsultowac sie z neurologiem z warszawy, ale dobrym,
        moze byc prywatnie(mam do nich wieksze zaufanie). czy ktos zatem ma namiary
        na "dobrego" (wiem pojecie wzgledne) neuruloga z wawy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka