Gość: alkohlik
IP: *.pp.rzeszow.pl
28.09.01, 19:51
Kochani, spójmy prawdzie w oczy -AA jest znkomite, psychoterapia też, ale
ŻADNA z tych terapii nie gwarantuje powrotu do zdrowia. Znam alkoholików,
którzy po 12 latach trzeźwosci, przejściu WSZYSTKICH etapów drogi
AA.....zapijali się na śmierć...I to za pierwszym razem (w ogóle jestem zdania,
iz im dłużej ktoś nie pije, tym ostrzej występuje u niego pociąg do alkoholu,
jeśli mu się zdarzy "wpasc"). Po prostu - półśrodki swoje, a zwykły, zwierzęcy
nałóg picie swoje.
Dlatego moje pytanie jest skierowane do Was - alkoholików całego świata - czy
nie spotkaliście się ze środkiem (farmakologicznym przede wszystkim, bo w te
duchowe nie wierzę), który chociać w części znosiłby objawy6 zespoły
abstynenckiego, co:
-pozwoliłoby po prostu NIE PIĆ, czego -wierzcie mi żony i rodziny alkoholików,
pragną oni najbardziej, lecz po prostu nie mogą dać sobie z tym rady, jest to
cierpienie ponad ludzką miarę,
-no i oczywiście - żyć z Wami, kochani, cieszyć się tym życiem....wiem, że
wysyłacie mężów(dziadków) do AA...ale uwierzcie mi - to tylko półśrodek,
alkoholizm jest MODYFIKACJĄ MÓZGU i tutaj żadna psychoterapia nie pomoże....to
nałóg, jak palenie, narkotyki, etc....proszę mi wskazać narkomana, któremu
kilka mądrych słów spowoduje wyleczenie RAZ NA ZAWSZE...cudów nie ma ! Wiecie,
że jednym z najbardzie podobnych mózgów do ludzkiego jest szczurzy ? Widizłem
taki eksperymenet w TV - do mózgu szczura podłaczono elektrody odpowiedzialne
za odczywanie przyjemności w rodzaju seksualnej - szczur nic nie jadł, nic
spał, aż zdechł - na podobnej zasadzie dsziała alkoholizm i zdajcie3 sobie z
tego sprawę Panie(Panowie)....
Dlatego też pytam, Ja alkoholik, czy gdzieć na świecie nie wymyślono środka,
który -nie tyle redukuje alkoholizm, bo w to już dawno przestałem wiezryć -ale
pozwala lżej znosić tzw.zespół abstynencyjny, co niejednokrotnie uchroniło by
nas -i Wasze rodziny -przed powrotem do tych słynnych "ciągów"...
Pozdrawiam
alkoholik