eptesicus 01.12.05, 19:17 jakie kontrowersje? Kto ma kontrowersje, niech se w wieku 38 lat wyrwie pol twarzy i nos, wtedy pogadamy o kontrowersjach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bar_mleczny Re: Kontrowersje wokół pierwszego przeszczepu twa 01.12.05, 21:39 Otóz to! Odpowiedz Link Zgłoś
kuba2010 Re: Kontrowersje wokół pierwszego przeszczepu twa 02.12.05, 16:32 Kazdy przeszczep wymaga zazywania silnych lekow niszczacych watrobe np. cyklosporyny). Pacjentka lat 38 prawdobnie nie dozyje do 50-ki. Zapytac sie nalezy dlaczego nie zastosowano klasycznej chirurgii rekonstrukcyjnej? Pobranie wlasnych platow skornych nie daje wprawdzie pieknych efektow estetycznych, ale mozna z tym zyc calkiem niezle, Bez lekow immunosupresyjnych! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Kontrowersje wokół pierwszego przeszczepu twa 03.12.05, 14:28 kuba2010 napisał: > Kazdy przeszczep wymaga zazywania silnych lekow niszczacych watrobe np. > cyklosporyny). Pacjentka lat 38 prawdobnie nie dozyje do 50-ki. Zapytac sie > nalezy dlaczego nie zastosowano klasycznej chirurgii rekonstrukcyjnej? > Pobranie wlasnych platow skornych nie daje wprawdzie pieknych efektow > estetycznych, ale mozna z tym zyc calkiem niezle, Bez lekow immunosupresyjnych > ! Sam sobie odpowiedziałeś. Ponieważ metody tradycyjne nie dają zadawalających efektów. A jeśli chodzi o działanie leków immunosupresyjnych to "odrobinę" przesadzasz. Ludzie z przeszczepami żyją po kilkadziesiąt lat. S. Odpowiedz Link Zgłoś
jurwal Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 10:04 W ogromnej wiekszości działań klinik celem nie jest niesienie ludziom pomocy tylko pęd do sławy i do pieniedzy. Niektórzy mówią, że to nieszkodzi, bo cel czyli pomoc ludziom jest osiągany. Tak naprawdę cel jest osiągany połowicznie a wybrany pacjent jest tylko przedmiotem. Pacjenci nie nadający się idealnie do ratowania nie są brani pod uwagę. Są też nieliczni lekarze walcący o życie każdego pacjenta którego jest szansa uratować od cierpienia lub śmierci. My też mamy takich wspaniałych ludzi czesto w cieniu. Zauważajmy ich i pokazujmy bo należy im się najwyższy szacunek. Tych walczących tylko o sławę pozostawiajmy na uboczu. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 14:33 jurwal napisał: > W ogromnej wiekszości działań klinik celem nie jest niesienie ludziom pomocy > tylko pęd do sławy i do pieniedzy. Niektórzy mówią, że to nieszkodzi, bo cel > czyli pomoc ludziom jest osiągany.Tak naprawdę cel jest osiągany połowicznie a > wybrany pacjent jest tylko przedmiotem. Pacjenci nie nadający się idealnie do > ratowania nie są brani pod uwagę. > Są też nieliczni lekarze walcący o życie każdego pacjenta którego jest szansa > uratować od cierpienia lub śmierci.My też mamy takich wspaniałych ludzi czesto > w cieniu. Zauważajmy ich i pokazujmy bo należy im się najwyższy szacunek. > Tych walczących tylko o sławę pozostawiajmy na uboczu. Jasne, wsyscy odkrywcy, wynalazcy, prekursorzy to ludzie walczący o sławę. Zostawmy ich na uboczu, ignorujmy. Nie ma to jak dobry rzemieślnik powtarzający procedury znane od lat. Precz z Gatesem, precz ze Skłodowską, precz z doktorem Barnardem. Wszak oni śmieli być sławni. S. Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 16:41 Uwazam , ze te wszystkie dyskusje sa bez sensu. Jestem pelna podziwu dla tych lekarzy. A jezeli inni mysla ze lekarz wykonuje swoja prace tylko dla slawy i pieniedzy, niech stanie sobie raz na jego miejscu nad stolem operacyjnym i zrobi to za niego!!!!! Zycze powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka15 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 17:11 A ja mysle, ze ta operacja nie ratowala zycia, kobieta jest krolikiem doswidczalnym.Chirurgia plastyczna, moze rekonstruowac twarz, bez takich "efektownych" posuniec.Wedlug mnie, ryzyko jest wieksze niz zysk(dla pacenta).Dla lekarza, kazdy chce byc pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 18:23 dziewczynka15 napisała: > A ja mysle, ze ta operacja nie ratowala zycia, kobieta jest krolikiem > doswidczalnym.Chirurgia plastyczna, moze rekonstruowac twarz, bez takich > "efektownych" posuniec.Wedlug mnie, ryzyko jest wieksze niz zysk(dla > pacenta).Dla lekarza, kazdy chce byc pierwszy. Wiele operacji nie ratuje życia. A tradycyjn cirurgia nie jest w stanie odtworzyć w zadawalający sposób twarzy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka15 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 18:29 Ja nie mowilam o tradycyjnej chirurgi(i), ja mowilam o plastycznej chirurgi(i).To jest duza roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Pacjent czy materiał do popisu 03.12.05, 19:13 dziewczynka15 napisała: > Ja nie mowilam o tradycyjnej chirurgi(i), ja mowilam o plastycznej > chirurgi(i).To jest duza roznica. Ja właśnie tradycyjną chirurgię plastyczną miałem na mysli. W odróżnieniu od plastyczno-przeszczepowej. S. Odpowiedz Link Zgłoś
an801 Re: Pacjent czy materiał do popisu 09.12.05, 22:49 w takim razie jest bardzo zadowolonym krolikiem czy wiesz ze ta kobieta nie miala warg? nie miala nosa? nie mogla normalnie jesc ani pic bo bez warg, wszystko jej, po prostu, z jamy ustnej wyplywalo?! pr Bernard Devauchelle nie dazy do slawy, gdyby tak bylo to wystarczyloby mu sie postarac o naglosnienie tego ze niejednokrotnie operowal w Polsce, polskie dzieci, ze operuje dzieci w krajach trzeciego swiata, kobiety ktorych twarze zostaly zniszczone kwasem solnym w Indiach czy Pakistanie jest doskonalym chirurgiem, moglby otworzyc prywatna klinike w Paryzu ale zostaje w panstwowym szpitalu w niewielkim miescie bo tam tez go potrzebuja! w calym tym zamieszaniu w telewizji ukazal sie tylko raz i bardzo krotko natomiast glos zabieraja Lantieri czy Siemionow..., ktorzy do przeprowadzenia tego typu operacji byli gotowi i tylko czekali na okazje a tu masz babo placek... Odpowiedz Link Zgłoś
milena.rl Re: Pacjent czy materiał do popisu 04.12.05, 04:21 A widziałeś twarz człowieka po pożarze? Czy wiesz że taka osoba nie wychodzi przez lata z domu? Odpowiedz Link Zgłoś