Dodaj do ulubionych

mdlenie przy badaniu krwi...

20.12.05, 12:11
Macie moze jakies sposoby aby nie "spadac z krzesla" podczas badania krwi :D
Niestety wstyd ze facetowi robi sie slabo podczas badania krwi, ale niestety
to jest mocniejsze odemnie. Prubowalem roznych metod i zawsze to samo.
Pytalem rowniez w aptece o amoniak, ktory kiedys mozna bylo kupic, ale
niestety teraz juz tego nie ma :/ Moze ktos z was ma podobny "problem" i
moglby sie podzielic ze mna co robic aby zaoszczedzic sobie wstydu przed
ludxmi ktorzy mnie znaja. Z gory dziekuje za rady.
Obserwuj wątek
    • fraaszka Re: mdlenie przy badaniu krwi... 20.12.05, 12:31
      taka uroda..ja do tej pory nie wyrosłam ;(
      • aw271 Re: mdlenie przy badaniu krwi... 20.12.05, 13:35
        Niestety ja tez mdleje, przy pobieraniu krwi czuje nawet jej zapach:)) Sprobuj
        gleboko oddychac i patrzec w inna strone, myslac o czyms innym. Ja tam mysle
        sobie co zrobie po wyjsciu z gabinetu, czasami sie udaje.
    • rezurekcja a laborantka nie sugeruje CI 20.12.05, 14:43
      zebys sie do pobierania krwi polozyl?
      Ja zawsze mowie, ze moge zemdlec, wiec laborantka zawsze proponuje, zeby sie
      polozyc. I komentuje, ze niektorzy tak maja. Ja wzdycham, ze niestety, jestem
      w tej grupie.
      • dino22 Re: a laborantka nie sugeruje CI 20.12.05, 15:20
        No u niej nie ma sie za bardzo jak polozyc bo ma zwykle krzeslo... Okropne to
        jest jak mi sie ciemno przed oczami robi, nieprzyjemne uczucie, a jutro znowu
        musze na to isc :((((( Kurcze naprawde nie ma na to zadnej rady... Kurcze
        kiedys mieli w aptece ten amoniak a teraz nawet tego nie ma. Wydaje mi sie ze
        powinni miec to w laboratorium, ale jak widac malo maja takich przypadkow jak
        ja skoro sie nie zaopatrzyli w to :(( A ja znowu bede sie meczyl tam prze pol
        godziny... Buuuu nienawidze tego!!!!!!!!!! a ten wstyd to juz inna sprawa
        • barka01 Re: a laborantka nie sugeruje CI 20.12.05, 20:24
          Jaki wstyd. Nie masz się czego wstydzić, ty poprostu tak masz. Nie jest to w
          żaden sposób zależne od ciebie. Gdyby było ,to pewnie wolałbyś nie mdleć:))
          Jeśli chodzi o wstyd, to najadł się go po uszy pewien mój znajomy . Wyobraź
          sobie, że zemdlał z wrażenia towarzysząc żonie podczas porodu . Nie byłoby to
          jeszcze takie najgorsze gdyby nie to, że sam był lekarzem i do tego
          pracującym w tym samym szpitalu :00
          • rezurekcja biedak 21.12.05, 10:42
            barka01 napisała:

            > sobie, że zemdlał z wrażenia towarzysząc żonie podczas porodu . Nie byłoby to
            > jeszcze takie najgorsze gdyby nie to, że sam był lekarzem i do tego
            > pracującym w tym samym szpitalu :00

            nikt nie jest w stanie przewidziec swoich reakcji, zwlaszcza tych niezaleznych
            od nas.
            Wspolczuje lekarzowi, bo sie musial czuc niekomfortowo, ale coz... nigdy nie
            wiadomo.
        • rezurekcja mow cokolwiek 21.12.05, 10:28
          dino22 napisał:

          > No u niej nie ma sie za bardzo jak polozyc bo ma zwykle krzeslo...

          a Ty ją uprzedzasz, ze mozesz zemdlec?
          Wiesz, ja odmawiam kladzenia sie, za to zabawiam pania laboranke rozmowa na
          jakikolwiek temat. Ostatnio opowiadam o swoim psie. Dopoki mowie, nie mysle o
          pobieraniu i jakos przetrzymuje. Najgorzej bylo, kiedy nmilczalysmy obie.
          I to ja musze mowic, nie laborantka, choc clepsze cokolweik niz cisza.
          Oczywiscie nie sledze procedury pobierania krwi.

          > Okropne to
          > jest jak mi sie ciemno przed oczami robi, nieprzyjemne uczucie,

          oj, ja ja Cie rozumiem.
          Mnie do tego troche szumi w uszach.

          > jutro znowu musze na to isc :((((( Kurcze naprawde nie ma na to zadnej
          > rady...

          Opowiadaj o czymkolwiek.
          Poloz sie na stole, tzn, klatką piersiowa oprzyj sie o blat stolu.
          Sluchaj rozmow laborantek abo radia.


          > a ten wstyd to juz inna sprawa

          chlopie, jaki wstyd. Ja ostatnio zaczelam mdlec przy usg żyly. Cokolwiek
          zwiazane z krwia osuwa mnie na podloge.
          Lekarka wypisywala mi skeirowanie do szpitala, ja zaczynam mdlec. Dobrze, ze
          to opanowana lekarka, nie skrzyczala, tylko polozyla mnie na kozetke i
          zmierzyla cisnienie.
          Tak mam i juz. Uprzedzam tylko lekarzy, zeby nie bylo zaskoczenia.

          NIe jestes sam.
          • dino22 Re: mow cokolwiek 21.12.05, 11:49
            A nie znacie moze jakis srodkow dzialajacych podobnie do amoniaku, ktory kiedys
            mozna bylo kupic a teraz niestety juz nie :( Musi cos byc, nie wieze ze nie ma
            na to jakis rady takiej 100%. Jest to o tyle dobre ze od razu stawia na nogi...

            Dziekuje serdecznie za wczesniejsze wypowiedzi, ciesze sie ze poswieciliscie mi
            chwilke uwagi. Tak przy okazji to Wesolych swiat kochani :)
            • rezurekcja Re: mow cokolwiek 21.12.05, 14:39
              dino22 napisał:

              > A nie znacie moze jakis srodkow dzialajacych podobnie do amoniaku,

              szczerze?
              Kocie siki.
              Tez meski mocz.
              ZAwieraja amoniak, jakby co.
              • dominika0011 Re: mow cokolwiek 21.12.05, 15:51
                wy macie problem przy pobieraniu krwia a ja mdleje chwile po pobraniu. to
                pewnie z wrazenia:/ okropne uczucie. tez nie wiem jak sobie z tym radzic:/
    • migdalek.niebieski Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 16:03
      W laboratorium zawsze mają amoniak!!! jeżeli jednak nie to postaraj się kupić w
      jakimś sklepie z odczynnikami. Skąd jesteś?
      • dino22 Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 17:42
        okolice Opola, a dokladniej Strzelce opolskie
        • migdalek.niebieski Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 17:57
          Tak z ciekwości pytałam, bo nie spotkałam jeszcze ani jednego laboratorium
          gdzie nie byłoby amoniaku.
    • chaimbers Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 18:42
      hehe kurcze mam dokladnie tak samo a słabo mi sie robi juz nawet od samego
      czytania ide zapalić :) krew ... brr....
    • migdalek.niebieski Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 18:50
      Ciężko mi was zrozumieć... musi to być naprawdę uciążliwa pzypadłość...
      • dino22 Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 20:29
        migdalek.niebieski jak widzisz jednak sa laboratoria w ktorych tego nie ma, a
        jedyny sposob to otwieranie okna. W zime to jeszcze obleci (efekt mizerny),
        gorzej w lato, bo wowczas otwarcie okna nic nie daje.
        Widzisz w takiej przypadlosci to nawet z faceta "dupa" Pocieszyc sie moge
        jedynie tym ze znam ludzi, ktorych lepiej omijac na sam widok, a jak przyjdzie
        do badania krwi to... :D
        • migdalek.niebieski Re: mdlenie przy badaniu krwi... 21.12.05, 20:34
          Ale nie martw się tym, tak;)) ja napisałam po prostu że to dla mnie dziwne
          odczucia których wy doświadczacie, bo ja mam odwrotnie;)) nie przeszkadza mi
          widok ani krwi ani tkanek;)) popranie krwi to w końcu chwila, odwróć wzrok,
          pogadaj z laborantką i postaraj się o ten amoniak jeżeli na Ciebie działa;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka