basiajot82
07.04.06, 11:14
Chodzę do pani alergolog, która w ciągu kilku dotychczasowych wizyt wykonała
mi dwa testy: jeden na drzewa, drugi na pokarmy. W każdym z nich wyszło, że
mam uczulenie na niektóre z badanych alergenów. Mam duże wątpliwości co do
kompetencji tej Pani alergolog, bo prawie przy każdej wizycie mówiła, że od
następnego razu zaczniemy odczulanie i nigdy nic z tym nie robiła. Do tego
sposób tłumaczenia mi co się ze mną dzieje, co powinnam robić, a czego nie i
jaki powinien być dokładny przebieg leczenia pozostawiały wiele do życzenia.
Chodzę do niejod roku i mam wrażenie, że oprócz stwierdzenia na co mam
uczulenie, jestem w punkcie wyjścia. Od ponad tygodnia mam swędzenie oczu i
nosa oraz wodnisty katar. Kazała mi brać Loratadynę i jeśli to nie pomoże to
krople do oczu (nie mogę odczytać nazwy z recepty). W związku z całą tą
sytuacją mam ogromną prośbę o pomoc do wszystkich tych, którzy mają
jakąkolwiek wiedzę na temat alergii:
-Czy konieczne jest odczulanie jesli nie występują np. przy drzewach jest
tylko katar i swędzenie a nie ma duszności? Słyszałam, że bez odczulania
takie drobne dolegliwości mogą się zamienić nawet w astmę. Czy to prawda?
-Czy prawdą jest też, że Loratadyna powoduje tycie???
-Jestem z Poznania. Czy ktoś mógłbymi polecić jakiegoś dobrego alergologa na
NFZ?