pieprzyk

19.09.06, 20:11
mam duzy pieprzyk na plecach. Jest wypukly, ciemnobrazowy, o srednicy ok. 1
cm. Bylam z tym u lekarza, ale nic w sumie nie stwierdzil. Mam go nie ruszac
po prostu i zwracac uwage czy nie rosnie. Nie zauwazylam zeby sie zwiekszyl,
ale boje sie troche o niego. Czy nic zlego sie z nim nie dzieje. I mam pyt.
Czy to tak bardzo zle jak chodze na solarium od czasu do czasu?? Przyklejam
plaster zeby go przykryc ale czy to w ogole cos daje?? Prosze o odp bo moja
mama dreczy mnie caly czas z tego powodu...
    • kwietniowe_cappuccino Re: pieprzyk 19.09.06, 20:26
      pewnie, że żle, ze chodzisz na solarium
      nie tylko dla tego pieprzyka, ale dla całej skóry i organizmu
      • staszek53 Re: pieprzyk 20.09.06, 18:52
        Ja bym tego nieusowal.Znam przypadek,że kobieta usunęla i okazalo się,że byl to
        rak.W bardzo krótkim czasie zmarla.I skończ z solarium.
    • kwietniowe_cappuccino Re: pieprzyk 19.09.06, 20:30
      a, i słuchaj mamy - one naprawdę nają racje, te matki...
    • dr_ewa999 Re: pieprzyk 19.09.06, 20:53
      jesli cię niepokoi zgłoś się do dermatologa. poproś o skierowanie i usuń. Nie
      wolno wymrażać płynnym azotem ani usuwać laserowo. Tylko wycięcie chirurgiczne i
      pózniejsza ocena histopatologiczna. Jeśli lubisz się opalać to lepiej usuń.
      • 89justyna89 Re: pieprzyk 22.09.06, 20:10
        Tak. Ja bylam z tym w centrum zdrowia dziecka. Mowia, ze lepiej nie usuwac.
        Chodze na solarium sporadycznie, wiec mam nadzieje ze to nie zaszkodzi.
        ccialabym go usunac ale boje sie komplikacji. Podobno kiedy sie go nie rusza -
        to raczej nic sie z nim nie stanie. A jezeli by mi go wycieli to moglby okazac
        sie zlosliwy... Ciezka sprawa.
        • felinecaline Re: pieprzyk 22.09.06, 21:59
          Stary glupi przesad wiecznie zywy jak Lenin!
          Nalezy pojsc do dermatologa i wykonac biopsje, ktora okresli charakter
          znamienia ("pieprzyka"), jak jest zlosliwy to usunac doszczetnie i odpowiednio
          leczyc a jak nie - a ci nie przeszkadza, nie urazasz sie w niego odzieza (np
          zapieciem biustonosza) to obserwowac, czy nie rosnie, nie zmienia ksztaltu,
          koloru, zarysow i ewentualnie wtedy znow dermatolog i usuniecie + leczenie.
          Zamiast solarium trenuj raczej rownomierne nakladanie samoopalacza (na plecach
          ktos ci bedzie musial pomoc - mama, albo ktos za jej zgoda ;-P...)
          • staszek53 Re: pieprzyk 22.09.06, 22:02
            Nie usuwaj biopsja też go rozzlości!
            • felinecaline Re: pieprzyk 22.09.06, 22:52
              konserwator mumii Lenina sie wypowiedzial ;-P
            • 89justyna89 Re: pieprzyk 23.09.06, 08:07
              moja mamuska mowi wlasnie tak samo jak staszek53. No nie wiem. postaram sie cos
              z tym zrobic. Dziekuje za odp. Pozdrawiam
        • evee1 Re: pieprzyk 24.09.06, 12:20
          > ccialabym go usunac ale boje sie komplikacji. Podobno kiedy sie go nie rusza -
          > to raczej nic sie z nim nie stanie. A jezeli by mi go wycieli to moglby
          okazac
          > sie zlosliwy... Ciezka sprawa.
          Rany! Co to za idiotyczne przesady!! Moja znajoma juz jakis czas temu zeszla z
          tego padolu, bo "raka lepiej skalpelem nie ruszac". No i nie ruszala, a rak ja
          pol roku wykonczyl. Poddala sie wreszcie operacji, ale jak juz bylo za pozno.

          Co do samego znamienia. Jakbys znamienia nie usuwala, a byloby ono zlosliwe, to
          jakos tajemniczo samo by sie zmienilo w niezlosliwe? Oczywiscie, ze nie! Tylko
          spokojnie by sobie dalej wrastalo w kolejne warstwy skory, a pozniej dalo
          przerzuty do innych czesci ciala.
          Wyciecie znamienia spowoduje tylko tyle, ze histopatolog go zbada i stwierdzi
          czy byly w nim juz jakies zmiany nowotworowe. Jezeli byly, to byc moze trzeba
          bedzie wyciac wiekszy obszar skory wokol tego znamienia.
          Pozdrawiam z krainy raka skory (Australia) :-).
Pełna wersja