Dodaj do ulubionych

Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac ?

20.10.06, 02:46
W niedzielę,zbudziłam się z okropnym bólem po lewej stronie z tyłu na
plecach,myślałam,że mnie zawiało i sobie smarowałam naproxenem,jednak nic nie
przeszło.W poniedzialek zwijałam się już z bólu,bolała mnie cala lewa
strona,rwało mnie w udzie,tyłku,kolanie i wlasciwie calej lewej nodze.Nie
dostalam sie do lekarza i poszlam do pracy utykając :-(
U lekarza wylądowałam dopiero w srodę z wielkimi bólami cała
zaplakana,blagalam o pomoc.Dostałam zastrzyki Olfen 75 i lek Myopan,taki na
dobry sen ... i zwolnienie.Moja dyrektorka kazala mi przyjsc do pracy,jednak
wytrzymalam w niej tylko 4 godziny i z placzem poszlam do domu.Dziś w nocy
obudzilam sie z piekielnym bólem (lek nie pomaga,ale moja lekarka mowi,ze nie
trzeba go zmieniac,bo trzeba czasu)
i sluchajcie,mialam cale mokre spodnie od piżamy,zesiusialam sie jak dziecko
i boli mnie juz rowniez kolano u drugiej nogi :-( nie mogę się zginać ...
Jezu ja chyba umieram :-( tak sie boje,to tak bardzo boli i w dodatku zamiast
lepiej to jest gorzej !!!!!!!!!!!!
Czy ktoś z Was tak miał ?Czemu to sie przerzuciło na drugie kolano ?
buuuuuuuu
ps.acha lekarka powiedziala ze mam zapalnenie korzonków i rwę kulszową
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 08:31
      idź jeszcze raz do lekarza, dostaniesz coś innego.
      • gosiaczek-59 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 12:16
        Poczytaj na tym forum forum.2p.pl/list.php?f=25 .Kwstia mokrych spodni
        od piżamy - czy zsikałas się z bólu czy bezwiednie.Jeśli to drugie to może być
        kwestia zaburzenia pracy zwieracza ,tym szybciej do lekarza z ukierunkowaniem
        na neurologa. Doraźnie pewną ulgę może przynieść spanie w pozycji krzesełkowej -
        nogi zgięte w stawach biodrowych i kolanowych podpatre na wysokiej poduszce i
        bardzo ciepła kąpiel-rozluźni napięte mięśnie.
        • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 13:06
          lekarz wytlumaczyl mi,ze myopan powoduje zwiotczenie mieśni i dlatego
          popuscilam mocz,biore go tylko na noc,teraz w dzien juz nie popuszczam !
          Co do pozycji krzeselkowej to naprawdę pomaga, dzięki
          • gosiaczek-59 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 13:21
            Doras,jak wyjdziesz z ostrego stanu ,pomyśl o diagnostyce.Póki co rtg.gdyby
            sytuacja się powtarzała mri.Z rtg dobrze byłoby udać się do dobrego
            fizjoterapeuty żeby ukierunkował ćwiczenia na wzmocnienie mięśni i nauczył
            prawidłowego schematu ruchu.Pozdrawiam.
            • roza551 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 16:22
              Mozesz co szesc godz. brac po dwie tabletki paracetamol 500.
              • aniask_mama Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 16:26
                Obawiam się, że na takie bóle paracetamol nic nie pomoże.

                Mnie - przynajmniej na chwile - pomagała maść rozgrzewająca - bo czułam
                pieczenie a nie ból, ale, nieststy, miałam szybko na nią uczulenie ;(
        • cyriax Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 16:50
          gosiaczek-59 napisała:

          > Poczytaj na tym forum forum.2p.pl/list.php?f=25 .Kwstia mokrych spodni
          > od piżamy - czy zsikałas się z bólu czy bezwiednie.Jeśli to drugie to może
          być
          > kwestia zaburzenia pracy zwieracza ,tym szybciej do lekarza z ukierunkowaniem
          > na neurologa. Doraźnie pewną ulgę może przynieść spanie w pozycji
          krzesełkowej
          > -
          > nogi zgięte w stawach biodrowych i kolanowych podpatre na wysokiej poduszce i
          > bardzo ciepła kąpiel-rozluźni napięte mięśnie.


          Pozycja krzesełkowa, ciepła kąpiel i leki rozlużniające jeżeli dostosujesz się
          do tych wskazówek to potem zostaje Ci tylko NEUROCHIRURGIA!!!
          Ludzie kiedy Wy zaczniecie myśleć?????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • gosiaczek-59 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 18:25
            Cyriax ,myślenie nie jest mi obce ,doświadczenia własne oparte na radach
            fizjoterapeuty również. Dziewczyna zadała proste pytanie -jak to przetrwać?Moja
            rada okazała się przydatna -pozycja krzesełkowa przyniosła jej ulgę.
            Z Twojej strony co mamy-przytoczenie mojej wypowiedzi i cóż poza tym -nic.
            Cyriax pomóż Doras .Zdaje się ,że nie masz monopolu na nieomylność.
          • magonia24 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 20:09
            Cyrax rzeczywiście epatujesz "dobrymi radami' czyli niczym oprócz krytyki.
            Skoro masz taką wiedzę to doradź dziewczynie CO MA ZROBIĆ zamiast rzucać
            złośliwymi uwagami. Ale to dla was typowe. Wszyscy "terapeuci" tu
            piszący "pomagają" w ten własnie sposób. To jakas plaga! Brak empatii i
            podstawowego ukierunkowania. Nie dziwcie sie, ze później odbierają was jako
            zadufanych w sobie bufonóe niezdolnych do krótkiej i rzeczowej porady.

            Wracając do wątku. Sama przez to przeszłam, znalazłam sie w szpitalu gdzie cały
            czas zalecano mi leżenie w pozycji krzesełkowej. Musisz brać leki aby
            wyeliminować stan ostry. Jeśli ci się to uda to potem zdiagnozuj się i poszukaj
            dobrego rehabilitanta. Ale takiego, który ci pomoże a nie takiego cyraixa czy
            innego. Muszisz działać bo taki stan na dłuższą metę może być groźny.
            Ja wyszłam z tego po 2 miesiącach ale dbam o kregosłup do dzisiaj.
            • cyriax Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 21:31
              magonia24 napisała:

              > Cyrax rzeczywiście epatujesz "dobrymi radami' czyli niczym oprócz krytyki.
              > Skoro masz taką wiedzę to doradź dziewczynie CO MA ZROBIĆ zamiast rzucać
              > złośliwymi uwagami. Ale to dla was typowe. Wszyscy "terapeuci" tu
              > piszący "pomagają" w ten własnie sposób. To jakas plaga! Brak empatii i
              > podstawowego ukierunkowania. Nie dziwcie sie, ze później odbierają was jako
              > zadufanych w sobie bufonóe niezdolnych do krótkiej i rzeczowej porady.
              >
              > Wracając do wątku. Sama przez to przeszłam, znalazłam sie w szpitalu gdzie
              cały
              >
              > czas zalecano mi leżenie w pozycji krzesełkowej. Musisz brać leki aby
              > wyeliminować stan ostry. Jeśli ci się to uda to potem zdiagnozuj się i
              poszukaj
              >
              > dobrego rehabilitanta. Ale takiego, który ci pomoże a nie takiego cyraixa czy
              > innego. Muszisz działać bo taki stan na dłuższą metę może być groźny.
              > Ja wyszłam z tego po 2 miesiącach ale dbam o kregosłup do dzisiaj.

              Nie wiem dlaczego macie takie zdanie o terapeutach ale trudno.
              A teraz napisze jak powinno wyglądać leczenie od mojej strony:

              Pacjenta zaczyna boleć więc dzwoni albo udaje się do terapeuty,(który
              specjalizuje się w leczeniu urazów kregosłupa najlepiej po specjalnych kursach)
              ale nie robi tego po tygodniu, czy miesiącu tylko po paru godzinach lub na
              drugi dzień!!!
              Terapeuta przeprowadza wywiad i bada pacjenta a następnie razem dobierają
              sposób terapii.
              Dopiero teraz pacjent udaje się do odpowiedniego lekarza, a ten wspomaga
              terapie odpowiednimi farmaceutykami i jeżeli to konieczne kieruje na rezonans
              magnetyczny.
              W takim wypadku terapia trwa czasami tylko parę dni,nie miesięcy i jeżeli jest
              współpraca pacjent-terapeuta-lekarz to wiele z przepuklin (oczywiście nie
              wszystkie) opisywanych na tym forum czy na forum neurochirurgii jest spokojnie
              do wyleczenia bez ingerencjj chirurgicznej

              Musicie też wiedzieć że nie da się bez wywiadu i badania pacjenta podać sposobu
              na pozbycie się dolegliwości bólowych, a takiego badania nie zrobi lekarz
              pierwszego kontaktu ponieważ najprościej w świecie nie potrfi tego zrobić.

              Kolejna sprawa jeżeli ja napisze "udaj się do terapeuty manualnego" to
              oskarżycie mnie że nie potrafie nic więcej-a może przez forum nic więcej się
              nie da!?? Ale już wiem jakie macie o mnie zdanie.

              Pozdrawiam.
              • nikita962 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 20.10.06, 23:07
                terapeuta manualny i takich przypadkach potrafi bardzo pomóc, radze takiego
                który ma pojęcie o chorobach odkręgoslupowych.nie wiem z kąd jesteś jeżeli z
                Małopolski znam osobę godna polecenia.
                • renebenay Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 08:50
                  Znam doskonale ten bol bo mialem to samo w niedalekiej przeszlosci,nie rozumie
                  dlaczego lekarz nie dal Ci mocniejszych srodkow przeciwbolowych bo pacjent mimo
                  wszystko nie powinien cierpiec jak rowniez powinien zachowac swoj konfort
                  zycia.Osobiscie otrzymalem przeciwbolowe Tramadol i Tramal long
                  100mg,przeciwzapalne Acemetacin 60 von ct i Rantudil retard oraz na oslone
                  zoladka Omeprazol 20 mg.Po tych lekarstwach nie mialem zadnego bolu,moglem
                  normalnie spac,chodzic itd.Ta choroba wymaga wiele poswiecen i dlatego wszelkie
                  rady terapeutow trzeba wprowadzac w zycie bo praktycznie musimy odnowa uczyc sie
                  prawidlowo chodzic,siedziec,podnosic,wstawac z lozka czy sie klasc.
                  • zuella Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 09:41
                    Moja mama na silne bóle korzonek brała ketonal.
    • werka40 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 10:17
      Witam
      doras75, doskonale cię rozumiem, tyle ,że ja mam rwe kulszową obustronną, czyli
      bolą obie nogi.trwa to już prawie 1,5 roku!!!!!! brałam wszelkiego rodzaju
      tabletki przeciwbólowe, przeciwzapalne, zastrzyki, byłam u kręgarzy, masażystów
      itd....Obecnie nogi już mnie tak nie rwią, ale mam problem w nocy, czyli mam
      trudności z obracaniem się z boku na bok, ze wstawaniem z łóżka, wtedy
      strasznie boli. To wszystko mija, ale bardzo po woli, niezbędna przy tym jest
      odpowiednia rehabilitacja.Pewne jest,że musimy teraz bardziej o siebie zadbać,
      czyli unikać przeciągów,ciepło się ubierać, nie doprowadzać do przeziębień,
      przemarznięć, nie podnosić ciężkich przedmiotów...
      doras75, u mnie też rwa przenisła się z jednej nogi na drugą i teraz bolą mnie
      obie.Musisz uzbroić się w cierpliwość, chociaż wiem,że trudno funkcjonować z
      taką dolegliwością.Ja jeszcze nie tak dawno potrzebowałam pomocy w
      najprostszych czynnościach, typu chodzenie, ubieranie się, mycie, ale to
      wszystko minęło, wprawdzie nie do końca,ale mam nadzieje,że ten koszmar do mnie
      nie wróci.trzymaj się i napisz jak się dziś czujesz.pozdrawiam.
      • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 12:39
        Dziękuję Wam wszystkim za to,że przejeliście się moim losem !
        Cyriax wyobraź sobie,że nie miałam zielonego pojęcia,że muszę iść z tym do
        terapeuty,a internista nie wspomniał o żadym specjaliście,a kiedy zapytałam
        o jakies badania,stwierdził,że na razie są niepotrzebne :-(
        Wychodzi na to,że znowu musze zacząć leczenie prywatnie,bo państwowo to se mogę
        conajwyżej pogorszyć samopoczucie :-(
        Co leków przeciwbólowych brałam ketonal forte na wlasna rękę i wcale mi nie
        pomagał, a rozbolał mnie żołądek.Teraz biore co 6 godz 2 apapy (lekarz
        twierdzi,ze tylko to mi nie zaszkodzi na żołądek) i bioprazol.Do tego zastrzyk
        z olfenu i ten psychotrop myopan na noc.
        Dalej mam bóle w lewej nodze i boli mnie lewa dolna strona pleców,nikomu nie
        życzę takiego bólu !Choć dziś już chyba lepiej się poruszam.
        Acha,na samym końcu chcialabym tylko dodać,że nie każdego stać na prywatne
        wizyty u terapeuty i, że w dzisiejszych czasach wcale to nie jest takie proste
        i,ze nie każdy musi wiedzieć,jaki specjalista może mu pomóc,wydaje mi się,ze to
        lekarz pierwszego kontaktu powinien wskazać dalszą drogę postepowania.Bo,ze
        dentysta od zębów,czy nefrolog od nerek to wiem,ale od korzonków to,nawet
        w necie różnie piszą (neurolog,neurochirurg,ortopeda,fizykoterapeuta)
        pozdrawiam serdecznie wszystkich i dziekuje za rady
        slowa krytyki,rozwniez czasami sa potrzebne,uciekam do wyra
        Dorka


        • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 12:42
          acha,druga noga mnie nie boli,to było tylko jakies chwilowe,ale pewnie może
          powrócić.
          Jestem z Wrocławia,więc jeśli ktoś może mi polecić kogoś sprawdzonego w mojej
          przypadłości,to bardzo proszę !!!
        • nikita962 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 18:13
          Usługi tego typu są niestety nie dostępne na Kasę Chorych.Poszukaj w internecie
          pod hasłem kręgarstwo lub kręgarz.Czasem wystarcza jeden zabieg i ból mija.Wiem
          to z własnego doświadczenia.Zrobisz jak uważasz ale leki które przyjmujesz wyjdą
          drożej niż taki zabieg{ceny 50-80 zlotych].
          Zyczę zdrowia!
          • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 18:50
            dzieki wielke :-(
            • mania333 Wrocław - na pewno bmk 21.10.06, 23:30
              W BMK są super specjaliści. Wiem, ze siedziba jest na ul. Krakowskiej 54
              (chyba). Telefonu poszukaj w książce lub w necie. Trzymaj się zdrowo!
          • jola_ep Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 21.10.06, 21:03
            > pod hasłem kręgarstwo lub kręgarz.

            Mało wiem, ale sądzę, że raczej nie to należy wpisywać.
            Kręgarz kojarzy mi niestety z osobą, która może i potrafi "naprawić" kręgosłup, ale może też zaszkodzić.

            Poszukaj raczej "terapeuta manualny"
            Zajrzyj na strony typu www.fizjoterapia.pl z danymi cerytfikowanych terapeutów.
            Spróbuj zadzwonić, albo napisać do osób/firm prowadzących kursy terapii manualnej - może Ci kogoś polecą.

            Wrocław kojarzy mi się z www.bmk.com.pl
            Ale to taki adres, który znalazłam kiedyś przeszukując Internet :)

            Zazanczam jednak, że specjalistą nie jestem. Raczej to i owo obiło mi się "o oczy" w czasie serfowania po Internecie.

            Pozdrawiam
            Jola
            • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 06:10
              skontaktowałam się z fizykoteraputa i on powiedzial mi,ze mozemy zacząć
              wspłópracę dopiero kiedy minie stan zapalny ... co to oznacza ?Powiedzial,ze
              kiedy lekarz pierwszego kontaktu stwierdzi,ze stanu zaplnego juz nie ma,mam
              zadzwonic !
              Słuchajcie,boli mnie nadal i poprawy jako takiej nie ma,troche lepiej
              chodzę,ale w nocy jak leżę to boli okropnie i spać nie mogę,rwie mnie w biodrze
              w udzie i nawet z przodu pod brzuchem :-(
              Ile może trwać taki stan zapalny ?Czy to normalne,że przy zastrzykach (wzielam
              4)dalej mnie tak boli ?
              Moze zadaję banalne pytania,ale wybaczcie, nie potrafie mysleć przy takim bólu.
              :-(
              • renebenay Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 09:31
                On ma racje bo nic nie mozna robic z pacjentem ktory zwija sie z bolu,Twoj bol
                jest wynikiem zapalenia nerwu kulszowego i dlatego potrzebne Ci sa mocne
                lekarstwa przeciwzapalne i przeciwbolowe.Bole biodra i dolnych konczyn sa
                wlasnie wynikiem tego zapalenia,w nogach i biodrach nie masz nic,ten odczuwany
                bol jest falszywa informacja przycisnietego nerwu w parti ledzwiowej
                kregoslupa.Na google.pl daj haslo "rwa kulszowa"-tam znajdziesz kupe
                informacji,zobacz rowniez-www.resmedica.pl/zdart7015.html-,tu jest informacja o
                leczeniu.Jezeli bys nie mogla oddac moczu czy kalu to jak najszybciej do
                szpitala.Dla Ciebie aktualnie jest najwazniejsze aby pozbyc sie bolu abys mogla
                spac i zachowac swoj konfort zycia jak rowniez aby bol nie zostal zakodowany w
                glowie..Powiedz lekarzowi ze,tak dalej nie mozesz-poprostu dorzucic aby
                przepisal porzadne lekarstwa,uwazaj na siebie bo potrzebojesz duzo
                odpoczynku.Przeczytaj rowniez moj ostatni post.Pzd.
              • cyriax Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 10:12
                doras75 napisała:

                > skontaktowałam się z fizykoteraputa i on powiedzial mi,ze mozemy zacząć
                > wspłópracę dopiero kiedy minie stan zapalny ... co to oznacza ?Powiedzial,ze
                > kiedy lekarz pierwszego kontaktu stwierdzi,ze stanu zaplnego juz nie ma,mam
                > zadzwonic !
                > Słuchajcie,boli mnie nadal i poprawy jako takiej nie ma,troche lepiej
                > chodzę,ale w nocy jak leżę to boli okropnie i spać nie mogę,rwie mnie w
                biodrze
                >
                > w udzie i nawet z przodu pod brzuchem :-(
                > Ile może trwać taki stan zapalny ?Czy to normalne,że przy zastrzykach
                (wzielam
                > 4)dalej mnie tak boli ?
                > Moze zadaję banalne pytania,ale wybaczcie, nie potrafie mysleć przy takim
                bólu.
                > :-(

                Mam pytanko czy ten fizjoterapeuta Cie badał?, czy może rozmawialiście przez
                telefon?
                • doras75 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 12:14
                  cyriax rozmawialam z nim telefonicznie,powiedział,ze przy takich ostrych bólach
                  to on mi nie jest w stanie pomóc.
                  Jutro idę na konsultację lekarską,do centrum fizykoterapii mam nadzieje,że tam
                  zlecą mi coś konkretniejszego.
                  Dzis czuję sie o niebo lepiej,znaczy troche mi drętwieje noga,ale rzadziej mnie
                  rwie,pozdrawiam
                  • cyriax Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 12:20
                    To nie jest dobry terapeuta skoro tak załatwia sprawe!
                    Masz racje że szukasz dalej
                    Powodzenia
                  • mania333 Doktor Osipacz. Ortopeda 22.10.06, 19:25
                    Mam telefon do ortopedy. Doktor Osipacz 357 87 82. To jest telefon do
                    rejestracji. Doktor przyjmuje w przychodni na Ziemowita. Byłam u niego kiedyś
                    ze stanem ostrym (pięta, ostroga) i dostałam zastrzyk sterydowy w piętę. Dwa
                    dni płakałam z bólu po tym zastrzyku, bolała pięta. Ale potem przez kilka
                    miesięcy ten ból spowodoawany ostrogą zniknął. Jakże wtedy się cieszyłam
                    życiem. Ja już nie pamiętałam że można normalnie chodzić, funkcjonować.
                    Wczesniej chodzenie było koszmarem.
                    Spróbuj dowiedzieć się w jakich dniach doktor przyjmuje na Ziemowita i może
                    podejdź tam osobiście. On jest dość zasadniczy i przyjmuje określoną ilość
                    pacjentów bardzo punktualnie. Ale jak powiesz w jakim jesteś stanie to może Ci
                    pomoże. Spróbuj. I daj znać.
                    Zdrowia życzę!
            • nikita962 Re: Korzonki,tak bardzo boli :-( jak to przetrwac 22.10.06, 19:42
              Jest róznica pomiędzy terapeutą manualnym{ktory do niedawna znany był pod nazwa
              kręgarz} ustawiającym stawy a fizjoterapeutą który zajmuje się przede wszystkim
              rehabilitacją.Niestety ten rodzaj terapii{kręgarskiej} nie jest objęty żadnym
              certyfikatem uznawanym przez ministerstwo zdrowia.Zabieg polega ja jednym ruchu
              który wstawia na swoje miejsce przesunięty dysk i wlaśnie wykonuje się go wtedy
              gdy boli.Wszelkie blokady powodują to ze nie czujesz bólu ale znieksztalcenie
              się utrwala i odezwie się po czasie.
    • rosa_de_vratislavia RZS? 22.10.06, 19:40
      Dziewczyno, zrób morfologię, CRP, OB (nawet odpłatnie) i jeśli wyniki nie będą
      dobre - idź do REUMATOLOGA
      • doras75 Re: RZS? 22.10.06, 19:54
        morfologie i OB mam w normie,mocz też ,a co to jest CRP,bo może robiłam,a
        niewiem ?
      • cyriax Re: RZS? 22.10.06, 22:01
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > Dziewczyno, zrób morfologię, CRP, OB (nawet odpłatnie) i jeśli wyniki nie
        będą
        >
        > dobre - idź do REUMATOLOGA

        ALE PRZYSADZIŁEŚ Z TYM REUMATOLOGIEM!!!!
        UŚMIAŁEM SIĘ PO PACHY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • doras75 Re: RZS? 23.10.06, 00:01
          Niewiem co sie dzieje,ale czuje sie coraz lepiej ;-)nie mam już takich mocnych
          rwących bóli,zginam się kucając i chodzę jako tako,nawet zaczynam się
          uśmiechać !!
          Jutro idę do tego centrum fizykoterapii i po wizycie się odezwę.
          Do reumatologa na razie nie zamierzam iść ;-)pozdrawiam i dziekuje wszystkim

        • repair Re: RZS? 23.10.06, 09:30
          > ALE PRZYSADZIŁEŚ Z TYM REUMATOLOGIEM!!!!
          > UŚMIAŁEM SIĘ PO PACHY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Znacznie bardziej rozbawiło mnie skierowanie do dra Diprophosa i opis jak to
          jednym ruchem zdarza Ci się wstawiać przesunięty dysk na miejsce :-).
          Mój "ulubiony" Klan się chowa :-).
          R
          • cyriax Re: RZS? 23.10.06, 21:17
            repair napisał:

            > > ALE PRZYSADZIŁEŚ Z TYM REUMATOLOGIEM!!!!
            > > UŚMIAŁEM SIĘ PO PACHY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Znacznie bardziej rozbawiło mnie skierowanie do dra Diprophosa i opis jak to
            > jednym ruchem zdarza Ci się wstawiać przesunięty dysk na miejsce :-).
            > Mój "ulubiony" Klan się chowa :-).
            > R

            Cześc repair
            Ale zauważ żo o tym jednym ruchu to nie ja napisałem!!!
            Pozdrawiam
            • repair Re: RZS? 23.10.06, 22:42
              Jak najbardziej zauważyłem :-)
            • nikita962 Re:repair 23.10.06, 22:50
              To ja napisałam nikita962
              , nikogo nie namawiam ale sa takie techniki manualne , mało wiesz repair ,
              pokusilam się o przegląd twoich postów i nic tworczego nie piszesz , Twoją pasją
              jest wyśmiewanie innych .Swoją drogą ciekawe co w życiu zREPEIROWAłEŚ?Mam
              wrażenie ze masz kilka ników lub kilku panow przyjaciół.
              • doras75 Re:repair 24.10.06, 08:23
                słuchajcie,fizykoterapeuta badał mnie podnosząc moją lewą nogę do góry podczas
                leżenie na plecach i dotykał dolne częsci pleców.Kazał iść do ortopedy i
                napisał:zaburzenia korzeni rdzeniowychi splotów nerwowych i to wszystko !!
                Do ortopedy państwowo się czeka 2 miesiace,wiec pojde prywatnie.
                Mam jeszcze jedno pytanie,dlaczego boli mnie już w tej chwili tylko rano,to
                znaczy rano mam problemy ze wstaniem z łóżka,potem rwie mnie cala noga,a po
                jakimś czasie przechodzi,w dzień czuję tylko sporadycznie słabsze rwanie po
                piszczeli np.
                Niewiem czemu nie dostalam skierowania na rtg kregoslupa,wychodzi na to,ze
                znowu musze sama na wlasna rękę,to po co mi to ubezpieczenie zdrowotne ech ..
                pozdrawiam
              • repair Re:repair 24.10.06, 10:11
                > nikogo nie namawiam ale sa takie techniki manualne , mało wiesz repair ,
                No, w porównaniu z cyriaxem to rzeczywiście mało wiem. Ale ogólniki, które
                wyjaśniają na czym polega efekt zabiegu "jednego ruchu" to można zdobyć z
                powszechnie dostępnych lektur.
                Swoją drogą interesujące jest ile agresji można sprowokować przez ośmieszenie
                kogoś.
                R
                • nikita962 Re:repair 27.10.06, 13:48
                  Oj repair, repair, uważasz że wyśmiewanie ludzi nie jest agresją? Może Miłością
                  bliźniego? terapią? a moze odreagowaniem poważnych kompleksów repeira?To co
                  pozwoliłam sobie napisać o Tobie to prawda, Czy starałeś się choć raz komuś
                  pomóc,choźby wiedzą pochodzącą ze źródeł ogołnie dostępnych?
                  Pozdrawiam cię i życzę prawdziwago poczucia humoru, nie cudzym kosztem!
                  nikita962
                  • repair Re:repair 27.10.06, 14:06
                    > pozwoliłam sobie napisać o Tobie to prawda, Czy starałeś się choć raz komuś
                    > pomóc,choźby wiedzą pochodzącą ze źródeł ogołnie dostępnych?
                    Chyba nawet jakieś podziękowania mam w skrzynce. Po dobrych wynikach pracy ze
                    wskazanym terapeutą manualnym bo niby po jakiej innej radzie?
                    A tu widzę mamy kolejną receptę na kręgosłup - kilo cytryny. Może to mniej
                    szkodliwe od alkoholizowania się nalewką Pani Jadwigi? :-).
                    R
    • agiatami mamo co sie tak skradasz? 35 letnia kobieta miala 27.10.06, 10:23
      bole a teraz juz 55letnia nie. moja mama brala zastrzyki i nic nie pomagalo.
      zrobila sobie kuracje korzen pietruszki(kilogram) gotowany i picie tego
      wywaru. i najwazniejsze zajadanie sie cytrusami. cytryna krojona w plasterki
      posypana cukrem - i jedzona ile sie da przez caly dzien, zagryzana slodka
      mandarynka. biale czesci cytryny sa bardzo wartosciowe bo tam jest witamina p.
      mojej mamie pomoglo. kilogram cytryny dziennie to minimum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka