ssam1
16.04.07, 14:35
3 miesiące temu przeszlam mega infekcje wirusową (choc teraz mam wątpliwości
czy to nie byly aby zatoki),potem grypa żolądkowa.Czułam caly czas bol
uszu,ale lekarz za każdym razem mówił,że to od infekcji.Po jakims czasie
zaczęło mi piszczec w obu uszach,nie mogę tego znieśc.Laryngolog
powiedziala,że uszy w porządku,maly niedosłuch w prawym uchu (tam bardziej
piszczy).Nie wiadomo co jest przyczyną,mam dmuchac w nie,nic nie pomaga.Czy to
mogą byc chore zatoki?Dodam,że oprócz piszczenia,bolą mnie.