08.05.07, 17:23
hej mam mały dylemat i liczę na to ze któryś z forumowiczów moze mi pomóc.
Mam stwierdzona epilepsję. Miałam tylko 3 ataki i to w okresie dojrzewania.
Od 6 lat nie mam nic i czuje się dobrze. Teraz biore minimalne dawki leku. I
tu moje pytanie kiedy powinnam powiedzieć o tym swojemu partnerowi. Czy jak
nabierzemy do siebie zaufania czy kiedy związek bedzie naprawde poważny. Wiem
ze musze mu powiedzieć ale jak uważacie kiedy powinnam to zrobić. Tylko nie
mowcie że od razu bo to chyba było by niemądre. Myśle że wtedy moglby się
wystraszyć. Pozdrawiam i dzięki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: epilepsja 09.05.07, 18:23
      Myślę, że zanim powiesz partnerowi o tym, że cierpisz na epilepsję, powinnaś
      zadbać, by jak najwięcej dowiedział sie o tej chorobie. Spróbuj podsunąć mu
      jakieś książki czy artykuły, by miał przynajmniej ogólne pojęcie, czym jest
      epilepsja, bo wiedza części społeczeństwa na ten temat jest bardzo skromna.
      Wielu ludzi uważa padaczkę za chorobę psychiczną, a neurolog jest dla nich
      synonimem psychiatry... Dlatego wybadaj najpierw, co on wie na ten temat. A
      powiedzieć możesz dopiero, gdy będziesz poważniej myśleć o waszym związku -
      przecież chłopak tez nie spowiada Ci się na wstępie, na jakie choroby cierpiał
      bądź cierpi.A gdy już będziecie mieć poważne plany, pomyśl o edukacji jego
      rodziców. Myślę, że masz ogromne szanse na to, że ataki już w ogóle nie będą
      występować, także możesz być chyba dobrej myśli :)
    • agwa1 Re: epilepsja 09.05.07, 19:07
      Ja też mam epilepsję. I powiem Ci, że nigdy nie przyszło mi do głowy aby nie
      informować kogoś ze swojego najbliższego otoczenia że jestem chora. Rozsądni
      ludzie mają do tego normalne podejście, przynajmniej ja się z takim spotkałam.
      Ja miałam tylko dwa ataki. Pomyśl o sytuacji gdyby się coś stało czego
      oczywiście Ci nie życzę. Osoba będąca przy tobie szczególnie ta najbliższa
      będzie wiedziała jak się zachować. Ale ty najlepiej znasz swojego partnera i
      jego ewentualną reakcję. Jeżeli ma się wystraszyć to zrobi to niezależnie od
      tego kiedy mu o tym powiesz. A przygotowanie typu- wcześniejsze podsuwanie mu
      informacji na temat tej choroby jest moim zdaniem niepotrzebne . Możesz wszystko
      przekazać mu podczas jednej poważnej rozmowy. Takie są moje doświadczenia.
      • sloneczko216 Re: epilepsja 10.05.07, 17:03
        wiem ze masz racje- agwa1 ale miałam już złe doświadczenia z tym opowiadaniem o
        epi. I nie wiem boje się że moge go stracić że sie wystraszy. Najgorsze jest to
        ze nie wiem jak mam to powiedzieć jak go przygotować zwłaszcza ze jest szansa
        że odstawie leki bo p. neurolog już mi je zmniejsza i powiedziała ze może nie
        bedę musiała ich brać. Pomóżcie.
        • agwa1 Re: epilepsja 10.05.07, 17:46
          Ja jestem w trochę innej sytuacji. Ja miałam pierwszy atak śpiąc z mężem w
          łóżku podczas snu. On myślał, że umarłam jak miałam bezdech. My nic nie
          wiedzieliśmy o chorobie , to było najgorsze. Nawet jak odstawisz leki nie możesz
          być pewna że nic się nie stanie. Ja po odstawieniu miałam znowu atak po pół
          roku. Nie bój się, że możesz go stracić, a jeżeli twoja choroba miałaby być tego
          przyczyną nie jest Ciebie wart. Człowieka kocha się takim jaki jest. Nie można
          przestać kochać kogoś bo jest chory. Powodzenia.
          • sloneczko216 Re: epilepsja 10.05.07, 18:29
            wiem oczywiscie masz racje. My dopiero mamy za sobą początki więc jeszcze nic
            nie mowiliśmy sobie ze się kochamy. Wiem tylko że obojgu nam zależy na sobie. I
            tak się zastanawiam czy warto ten temat poruszyć gdy bedę pewna uczuc jego?
            Rozumiesz? Co mi radzisz.
            • girl32 Re: epilepsja 10.05.07, 20:13
              A może najpierw idź do neurologa,zrób powtórne badania...
              Czasem kiedy ataków nie było już od jakiegoś czasu można zejsc z leków,może to
              były tylko ataki wieku dojrzewania?
              Porozmawiaj z lekarzem on Ci poradzi co powinnaś zrobić i jak poinformować
              partnera.Domyślam sie,ze to trudne,ale szczerosć w zwiazku jest ważna.
            • agwa1 Re: epilepsja 10.05.07, 22:08
              Znając siebie , to ja pewnie bym w takiej sytuacji powiedziała ale podczas
              jednej rozmowy. Bez żadnych przygotowań. No bo co sobie pomyśli jak nagle
              zaczniesz poruszać ni z tego ni z owego temat epilepsji żeby go przygotować. No
              i za bardzo bym się męczyła żyjąć w ciągłej niepewności, co powie jak zareaguje.
              Ale to ja. Myślę, że jest to indywidualna kwestia. Być może dla Ciebie
              lepszym wyjściem będzie trochę poczekać. weź jeszcze pod uwagę czy twoje
              otoczenie- znajomi o tym wiedzą, żeby się przypadkiem od nich nie dowiedział.
              Albo może natknąć się na twoje leki albo zobaczyć jak je bierzesz. Musisz tez
              takie sytuacje wziąć pod uwagę. Jeszzce raz podkreślam to jest bardzo
              indywidualna sprawa, ja Ci napisałam jak ja bym postąpiła. Ale to ma być Twoja
              decyzja .
              • sloneczko216 Re: epilepsja 11.05.07, 18:27
                Mi p. neurolog powiedziała zebym poczekala troche bo moze własnie się
                wystraszyć więc nie wiem. Najgorsze jest to ze nie mam z kim o tym pogadać. Mam
                w czerwcu zrobić jeszcze eeg a poki co odstawia mi lek. Właściwie to nie wiem
                bo z nikim się nie dzielę swoimi problemami? Jak wy zareagowalibyście gdyby
                partner wam powiedział ze jest chory na epi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka