Dodaj do ulubionych

cytomegalia..zwiotczenie mięśni

17.06.07, 11:27
Witam!moj synek ma niecałe 3mce...od 4dni, wiem, że ma cytomegalię...kiedy
wychodziliśmy ze szpitala nic nie wskazywalo na potencjalną chorobę...9 w
skali Apgar..lekka żółtaczka..dostalismy Luminal(lek min.na żółtaczke)i do
domku...koło 1mca po powrocie ze spacerku nie moglismy dobudzic
malego..dopiero po kilkunastu minutach sie obudził..byłam przerażona...ale
ponieważ jest to moje 1 dziecko wszyscy stwierdzili...młoda matka..wydaje jej
sie...po 2 tyg..znów taki epizod...typowe objawy jakby omdlenie...wiotkość
ciała i bladość twarzy...wtedy juz nie zwlekałam..tel po lekarza i do
szpitala...zrobili mu badania krwi, posiew krwi, analiza moczu..usg główki i
brzuszka, eeg..wszystko..w szpitalu zaczałam go bacznie obserwować nawet
kiedy spał..sprawdzam napięcie mięśni i okazało się,ze czesto to sie zdarzało
w trakcie snu..oczywiście większość pielęgniarek w szpitalu...kiedy bieglam
gdy małemu znów "to"się działo reagowała - "pani pierwsze dziecko?on mocno
śpi..na szczęście jedna zauważyła,ze jest to nienaturalne i wezwała
lekarza...on przyznał,ze cos jest faktycznie nie tak..podczas pobytu w
szpitalu zrobiono malemu badania na cmv i toksoplazmoze...Igm mial
ujemne..ale Igg dodatnie..wtedy nikt sie tymi wynikami nie zajął..wysłali nas
do szpitala do Łodzi..na oddział neurologii i kolejne badania..to samo co
przedtem +badanie dna oka..usg w trakcie jedzenia, usg serca i eeg..i znów
badania na cytomegalię i tokso...po tygodniu lekarka stweirdziła, że mały ma
refluks żołądkowo-jelitowy i do domku...ale mi cos nie pasowało..poszłam
jeszcze do innego lekarza, który pracuje na oddziale zakaźnym...prawde mówiąc
lekarka zainteresowała się nami dopiero, kiedy zobaczyła,ze mam jakąś wiedzę
medyczną (jestem biologiem) i jestem uparta..dopiero wtedy wysłała mełego
mocz do badania...wirus cmv wykryto w moczu...mały ma cytomegalię i co się
okazało...takie zwiotczenia mięśni mogą się pojawić przy tej chorobie...a w
Łodzi pani dr powiedziała mi,ze nie ma tej choroby...Teraz przeraża mnie
życie..bo wiem, że będzie ciężko...pozdrawiam Wszystkie
mamy...kończe..strasznie się rozpisałam..
Obserwuj wątek
    • titi2005 Re: cytomegalia..zwiotczenie mięśni 25.06.07, 19:09
      Witam,
      moja coreczka choruje na wrodzona cytomegalie i jednym z jej objawow jest
      obnizone napiecie miesniowe. Tyle, ze jest to stan raczej permanentny i
      wymagajacy rehabilitacji. Swojego czasu przyjmowala luminal i lek ten niestety
      rowniez powoduje zwiotczenie miesni. W naszym przypadku cytomegalia byla
      wskazaniem do leczenia szpitalnego (gancyklowir), niestety nadal sie z nia
      borykamy jak rowniez z jej konsekwencjami... Mam nadzieje, ze w Wazym przypadku
      poziom wirusa nie jest az tak wysoki i organizm sam bedzie umial go zwalczyc.
      pzdr.
      • moniqep Re: cytomegalia..zwiotczenie mięśni 06.10.07, 21:38
        Jesli twoja coreczka na Cytomegalie wrodzona tzn ,ze chorowalas w ciazy?
        Jak zostal wykryty CMV u coreczki i kiedy?
        Czy zawsze jak matka przechodzi w ciazy CMV dziecko musi miec cytomegalie
        wrodzana? Czy istnieje mozliwosc,ze sie nie zarazi,ze wirus nie przejdzie przez
        lozysko? Poszukuje info na ten temat od matek ktore w ciazy przechodzily CMV.
        Zycze duzo zdrowka.
        • sonique Re: cytomegalia..zwiotczenie mięśni 08.10.07, 12:04
          No ale Igg swiadczy o przeciwcialach, a nie o obecnosci wirusa.
          Skoro dziecko ma 3 miesiace, to raczej moim zdaniem niemozliwe jest,
          zeby mialo cyto wrodzona i w tak krotkim czasie zdazylo sie pozbyc
          wirusa, ze Igm wyszlo ujemne. Igg moglo przejac od Ciebie, Ty sie
          badalas? POza tym gdyby teraz dziecko zachorowalo na cytomegalie, to
          konsekwencje raczej nie sa tak straszne, jak w przypadku infekcji
          wrodzonej. Mysle, ze nie jest tak zle, chociaz faktcznie wlasciwa
          diagnoza jest czesto trudna ze wzgledu na niedoinformowanie lekarzy
          w tym temacie.
        • monika.g13 Re: cytomegalia..zwiotczenie mięśni 16.10.07, 13:57
          moniqep , ja mialam cytomegalie w pierwszej ciazy i w drugiej takze,
          dzieci na szczescie sa zdrowe. W pierwszej nawet nie wiedzialam bo
          lekarz nie dal skierowan na badania. W drugiej stresowalam sie
          bardzo, bo wiedzialam ze ciagle jest aktywna.
          Pozdrawiam
          • mama_m5 Do monika.g13 16.10.07, 15:22
            Czy w drugiej ciąży miałaś reaktywację cytomegalii? Z tego co wiem
            to przeciwciała w klasie IgM mogą się utrzymywać na + poziomie do
            dwóch lat,ale to wcale nie oznacza,że masz aktywnego wirusa.Ja tak
            mam - mam dodatnie IgM ,ale badanie na DNA wirusa cmv z krwi
            wykazało,że już go nie ma. Jak to jest możliwe,że przez dwie ciąże
            miałaś cmv? Czy te ciąże były jedna po drugiej?I skąd wiesz,że wirus
            cmv był aktywny?Robiłaś badanie na DNA wirusa?Pozdrawiam
          • sonique monika.g13 16.10.07, 17:07
            Nareszcie sie odezwalas!! Caly czas myslalam, co u Ciebie, bo tak
            dawno temu zamilklas. Ciesze sie, ze Twoj dzidzius jest zdrowy, to
            daje nadzieje, ze moze i u mnie bedzie wszystko dobrze.
            Napisz, czy Twoje dziecko bylo badane na cytomegalie zaraz po
            urodzeniu , czy jak to wygladalo po porodzie? MNie lekarz zmartwil,
            bo powiedzial, ze jak nie ma u dziecka zadnych zewnetrznych objawow,
            to zaden szpital nie bada na CMV.
            • yoku Re: monika.g13 20.10.07, 13:13
              we wtorek o 14.30 wreszcie urodziłam :) 3820 g., 56 cm, 10 pkt.
              przy pierwszym badaniu dziecka mój mąż pokazał pediatrze moje
              wszystkie badania na CMV w ciąży, wpisali je od razu do karty małej
              i wdrożyli "obserwację w kierunku biernego przeniesienia przeciwciał
              przeciw CMV" przyjmując córeczkę na oddział Wcześniaków i Patologii
              Noworodka (musiałam ją co jakiś czas wozić na badania na oddział ale
              mała była cały czas ze mną)... w ciągu 24 godzin od porodu pobrano
              mi krew na CMV a w drugiej dobie życia małej zrobili jej USG
              przezciemiączkowe i USG brzuszka oraz morfologię również pod kątem
              cytomegalowirusa, w dniu wypisu pobrano mocz na badania PCR, które
              wysłali od razu do Centrum Zdrowia Dziecka... moje przeciwciała w
              klasie IgG nic się nie zmieniły od kiedy robiłam badania w 6 m-cu i
              wynoszą 26, w klasie IgM spadły do wartości wątpliwych (0,84) w krwi
              małej IgG 31 IgM ujemne, wszystkie USG w porządku, badanie słuchu
              OK, badanie serca OK, żółtaczkę miała śladową... czekamy jeszcze na
              wyniki z CZD ale nie sądzę, żeby pokazały obecność wirusa... mała
              została wypisana z zaleceniem, żeby pójść do okulisty a po 4
              tygodniach pójść do neurologa dziecięcego i powtórzyć morfologię,
              CMV i transaminazy (ASPATY wyszły lekko podwyższone ale to podobno
              częste u noworodków)w tym samym laboratorium...
              tak chyba powinno wyglądać prawidłowe postępowanie w przypadku
              podejrzenia cytomegalii wrodzonej... dowiedziałam się przy okazji od
              pediatry, która prowadziła małą, że wirus CMV jest bardzo powszechny
              w ciąży, tylko mało kto zdaje sobie z tego sprawę a cytomegalia
              wrodzona wymagająca lecznia ew. rehabilitacji maluszka, zdarza się
              niezwykle rzadko, pani doktor miała 1 (JEDEN!!!) taki przypadek
              przez 11 lat pracy a pracuje w szpitalu, w którym przychodzi na
              świat najwięcej dzieci w całej Warszawie, reszta podejrzanych
              przypadków skończyła się tylko obserwacją
              • sonique YOKU!!!!! 22.10.07, 12:28
                GRATULACJE!!!!!!
                Tak sie ciesze, ze wszystko ok!! To wspaniale wiesci!!Super!!!
                I dziekuje Ci bardzo za tego posta, wyjasnilas wszystkie moje
                watpliwosci, mam nadzieje, ze u mnie tez tak postapia i wszystko
                przebadaja i ze tez wszystko w sumie dobrze sie skonczy. A nawet
                gdyby szpital to zignorowal, to przynajmniej sama bede dokladnie
                wiedziala, co ewentualnie zbadac. Dziekuje bardzo za wiesci,
                pozdrawiam i gratuluje jeszcze raz!!!!
                • yoku sonique 22.10.07, 18:45
                  dziękuję Kochana :)
                  jak widać, mając podwyższone przeciwciała całą ciążę można urodzić
                  zdrowe dziecko i tak się zazwyczaj dzieje i wierzę, że u Was też
                  będzie OK (jestem tego prawie pewna) :)
                  • helenka.pl Do sonique i yoku: 22.10.07, 19:08
                    Dziewczyny,
                    czytam waszą "wymianę zdań" i nie wiedząc dokładnie o co chodzi mogę
                    tylko się domyślać, że borykałyście się lub borykacie z tym samym
                    problemem co ja. Ale powiem wam, że jak to czytam i widzę, że z
                    dzidziusiem nie musi wcale być tak źle jak mi to przedstawił jeden
                    pan z laboratorium mikrobiologii, to od razu mi lepiej i nabieram
                    wiary w to, że i nam się uda.
                    Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka