ficuch
21.06.07, 12:35
Jakieś dwa - trzy lata temu wyrosły mi 2 zęby mądrości w dolnej szczęce, w
miejscu 7. Te 7 musiały być wcześniej wyrwane, ponieważ "mądre" je wypychały.
W ciągu roku jedna z tych siódemek zaczęła toczyc próchnicy, a ja przy
panicznym strachu przed stomatologiem zaniedbałam leczenie... Dziś okazało się
u lekarza, kiedy zęb stracił połowę części nad dziąsłem, że trzeba go usunąć.
Z jednej strony dużo osób mówi mi, że zab mądrości lepiej jest zawczasu
usunąć, bo powoduje on w przyszłości nieprzyjemności i komplikacje. Z drugiej
strony zawsze warto walczyć o zęby, więc idąc do denta myslałam, że może
nadaje się on do leczenia kanałowego, a zaznaczam że do tej pory mnie nie
bolał, jednak nie chciałabym czekać do tego momentu, a wydaje się że może
zacząć w każdej chwili.
Tak więc może ktoś się orientuje w tej problematyce... Może jakiś dentysta
mógłby mi coś doradzić ? Dodam tylko, że leczę ząbki u czeskiej dentystki z
powodu tego, że jest bardzo dobrym specjalistą, ale... czasem mamy problem w
dogadaniu się, więc może ten ząb jest jeszcze do uratowania ?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc i radę,
pozdrawiam, F.